-
Załóżmy, że mieszkacie w centrum dużego miasta, nie macie dzieci, praca nie wymaga jeżdżenia (a i siedziba firmy jest jakieś dostępna pieszo - albo jest do niej dobry dojazd komunikacją publiczną) - lub macie do dyspozycji samochód służbowy. Czy widzicie sens posiadania własnego samochodu?
Ja ilekroć się zastanawiam nad kupnem samochodu - od razu rezygnuję z pomysłu, uznając go za głupi, kosztowny i kłopotliwy. Ale może przegapiłam jakieś istotne plusy?
-
po 12 latach od zdobycia prawa jazdy znowu zasiadlam za kierwonica. nie czuje wogole prawej strony samochodu - czy to jest normalne? czy tez tak mieliscie jak zaczynaliscie jezdzic?
wogole nie czuje sie pewnie na drodze, nawet pustej, nie czuje odleglosci od np zaparkowanych samochodow
nie wiem czy jestem tak zestresowana ponowna nauka (nigdy nie bylam dobra w te klocki) czy po prostu jestem beztalenciem czy moze to jest zupelnie normalne.
wzielam kilka lekcji ale nadal do pewnosci mi...
-
Hmm... troche mnie to dziwi bo na ogole chyba kobiety sa "porzadniejsze" i czesciej utrzymuja czystosc... a tu sie okazuje ze w sprawach motoryzacyjnych niebardzo... " target="_blank" rel="nofollow">www.motokobiety.pl/Kobiety,mniej,dbaja,o,samochody,niz,mezczyzni,700.html
Wy tez tak macie??
-
No kto się przyzna, kto ?
Dziś by mi 'babsko' takie, rozwaliła samochód :/
Często spotykacie takie osoby?
-
Lubicie samochody i interesujecie się motoryzacją? Bo dla mnie to jest
dziedzina nie wzbudzająca zasadniczo żadnych emocji - nie lubię, nie rusza
mnie, nie rozumiem. Jechałam wczoraj samochodem z maniakiem motoryzacji, który
opowiadał pewnie ciekawie, ale nie mam zielonego pojęcia o czym mówił i chyba
nie chcę mieć :-D Podobno jechał bardzo fajnym wozem (jak mi powiedział potem
urzeczony kumpel), ale dla mnie nie było zadnej różnicy czy fajny, czy
niefajny, ważne, że jedzie. Czasem mam ...
-
Przedwczoraj zdałam prawo jazdy. Myślę o kupnie samochodu. Dziewczyny, poradźcie jakiś dobry damski samochód, raczej miejski. Czym się fajnie jeździ? Nie jest drogie? I ładne?
-
Mam dylematy:
- Chciałbym matce kupić jakieś małe auto na dojazdy po mieście, prawko ma, ale dawno nie jeździła - i daje mi dużo argumentów, że to bez sensu, itp. - jak ją przekonać?
- Żona powoli spogląda na samochody typu Jeep (one mocno potaniały i to jest realne aby kupić), czy w ogóle kobieta poradzi sobie na mieście z czymś tak dużym i nieporęcznym?
-
Nie macie wrażenie, że nawet najbardziej elegancko ubrany mężczyzna traci część elegancji jeśli nie ma samochodu?
-
czy można do takiej odpowiedzialności pociągnąć gminę? jeśli tak to
na jakiej podstawie? proszę o wskazówki.
-
Kiedyś czytałem jakiś bzdurny artykuł na temat. Były tam bzdurne tezy, które mówiły że np. ktoś jeżdżący autem na gaz to nudziarz i skąpiec. Nie wiem skąd te bzdurne teorie, że wybór auta oddaje charakter. Ja bym np. chętnie jeździł Subaru Impreza STI albo Mitsubishi Lancer Evolution ale pewnie nigdy nie będzie mnie stać. Takie auto oddawałoby mój charakter - gadżeciarza. Ewentualnie jakiś diesel będący majstersztykiem techniki. Podobnie mam słabość do metali szlachetnych i butów produkowanyc...
-
Zdałam na prawo jazdy i chcę kupić samochód. Mąż jest przeciw - mówi, że nie
stać nas na 2 samochody. Mamy duży stary samochód, który prawie przez cały
czas jest używany przez męża. Ja czasami potrzebuję dojechać do klienta
(średnio 4 razy na tydzień), ale chciałabym równiez być niezależna od
autobusów (mieszkam w Warszawie), kiedy jadę na zakupy, dowożę dziecko na
dodatkowe zajęcia, i td. Mąż prawie cały czas potrzebuje samochodu - zajmuje
się remontami. Ja teraz mam możliwość kupienia...
-
Kobietki, pomozcie.
Znajoma (Czeszka) zakupila samochod w Anglii od Polaka.
Polak ow obiecal dostarczyc dokumenty samochodu, ale tego nie zrobil.
Czeszka zna jedynie rejestracje samochodu, pojazdu chce sie pozbyc, a bez dokumentow nie moze.
Poprosila mnie o zadzwonienie do jakiegos urzedu w Polsce i stwierdzenie, czy samochod nie byl kradziony, gdzie byl zarejestrowany i czy mozna jakos te dokumenty oficjalnie uzyskac.
Jako ze ja ani prawka, ani pojazdu w Polsce nigdy nie mialam, n...
-
koncertowo popisowo....mój facet mnie zabije....samochód jest jego!!!!!
-
Poznałam fajnego faceta, dobrze się z nim czuję, ale ponieważ to nowa
znajomość cały czas próbuję wybadac jakim jest człowiekiem...jaki ma charakter
itp. Zastanawia mnie jedna rzecz w nim...mieszkamy w dużym miescie, on nie
jest jakiś bardzo młody i nigdy nie miał samochodu...nie wynika to z jego
sytuacji materialnej, dlatego mnie to zastanawia...Nie wiem , moze głupio
myślę,ale dla mnie facet bez samochodu to trochę jak facet bez jaj;)
Co sądzicie??
-
k.wa, mną trzęsie, jak widzę paniusie, które aby nie nasmrodzić w
autku- szybeczka w dół, wdzięczny ruch wypielęgnowaną rączką i jeb
kiepa z samochodu :/
zapewne ta paniusia w mieszkanku ma jak w pudełeczku, każdy pyłek z
dywanu uprzątnięty, a na drodze k.wa wieś do kwadratu. smrodzisz i
smiecisz, rób to u siebie w samochodzie!!!
-
kto tak miał?
i jak sobie kobiety dawałyście radę?
dostałam pracę, w której mam naginać kupę kilometrów samochodem a boję się
jeździć jak cholera...
-
Witam
Wiem że sandałki + skarpetki to opciach. Mi zdarza się jadąc w
dłuższą podróż samochodem na czas podróży zdjąc np adidaski i założy
sandałki bo stopy wtedy się nie męczą. Czy można w takim kompleciku
tj sandałki + skarpetki wstąpi na chwilkę np na stacje bęzynową? Czy
też zmieniacie buty na podróż samochodem.
-
dziewczyny poradźcie. przymierzam się do kupna pierwszego samochodu,
najlepiej nieduży bo nie mam rodziny
kolega mi znalazł 5 letniego peugota 206, 3 drzwiowy, za 21 tys zł.
myslałam np o seacie ibizie, oplu corsa, albo toyocie yaris 4 drzwiowej.. no
ale jest do wzięcia ten peugot.
macie jakieś doswiadczenie z tym samochodem? czy warto ?
-
Nie powiem, że typowy, ale często kobiecy problem. Dopóki nie nauczyłam się
jeździć było mi to kompletnie obojętne, ale teraz ... hmmm... Chciałabym się
znać na samochodach - tylko jak to wszystko opanować? Chodzi mi raczej o
podstawy, rozróżnianie marek, modeli, podstawy takie jak pojemność silnika, KM
itp... Może znacie jakąś kompleksową lekturę w pigułce, najlepiej dla opornych
pań :)
-
W sumie trochę nietypowa rzecz, ale wydało mi się to dość ciekawe. Pewien
warszawski salon samochodowy kłania się w stronę klientek i zaprasza na
spotkanie z wizażystką (z sieci Douglas), oferuje próbki kosmetyków itp. czy
to zachęciłoby was bardziej do przyjrzenia się samochodom? Kurczę, ja muszę
się przyznać, że spodobał mi się ten pomysł.