-
Naciągacz.
Przyszedł jakiś facet i wyraźnie zasugerował, że jest z firmy która u nas na rynku standardowo dostarcza prąd, zaczął nawijkę, że niby jakieś tam zmiany zaszły itepe itede, w tym całym srutututu chodziło głównie o to, że muszę podpisać nową umowę, bo teraz trzeba podpisywać co 4 lata, zmienia się taryfa i nazwa firmy i będą przychodzić 2 faktury, bo niby się polityka firmy zmienia i tak teraz musi być. Jako, że facet mi śmierdział oszustwem na kilometr, bo żadnego info od swojeg...
-
Kilka lat temu moj maz pozyczyl od swojego uwczesnego przyjaciela spora sume pieniedzy wtajemniczyli w to po jakims czasie zone tego przyjaciela ( znajomi byli wspolni wiec mozna okrelic ich tez moimi przyjacilmi)
.I tak we trojke ( zona przyjaciela, przyjaciel i moj maz) za moimi plecami ustalali szczegoly pozyczki pilnujac sie zebym ja sie o tym nie dowiedziala( prosba mojego meza).
3 lata temu przyjaciel mojego meza zdecydowal sie mi powiedziec prawde poniewaz moj maz zwlekal ze splata ...
-
Pisze bo jestem wkurzona na męża o jego dziwne zachowanie.Moje
4letnie dziecko własnie wróciło z wakacji, nie było go jakis czas
wiadomo mielismy cisze spokoj porządek , maz był prze-miły, prze-
kochany, czuł sie swietnie ,zapomniałam juz jak wyglada jego
zrzedzenie i prosze dzis znow sie zaczeło odk.ad jest mały caly czas
marudzi ,cały czas sie zle czuje wiec pytam go wprost dlaczego
ZAWSZE zle sie czuje gdy jest w naszej obecnosci dziecko?a on ze ma
dosc bałaganu i haosu który...
-
na rządy Pis? :)
Bo jak Duda zacznie realizować w praktyce zakazy in vitro, antykoncepcji,
a moze nawet seksu przedślubnego, oraz koedukacyjnemu mieszkaniu studentów przed sformalizowaniem związku :p
do tego zgodnie z linią wyznawcow Prezesa wprowadzi obowiązkowe miesięcznice dla całego narodu pod nowym wielkim pomnikiem tuż pod pałacem (może będzie kolejne święto narodowe wolne od pracy?) oraz setkami nowych pomników w innych miastach dla upamiętnienia jedynie słusznych wydarzeń ...
-
Chodzę z dzieckiem do przychodni, gdzie wymyślili, że mam ojca dziecka i sama siebie upoważnić do otrzymania informacji o stanie zdrowia dziecka. Uważam, że to idiotyczne. Zadzwoniłam do NFZ, a tam pani najpierw mi powiedziała, że to jest po to, że gdybym na przykład była w separacji z mężem i nie życzyła sobie, żeby mu udzielano informacji. Mówię pani, że jeśli ojciec ma pełne prawa rodzicielskie, to i prawo do informacji, takie same, jak matka, pani najpierw się upierała, potem już nie była...
-
wkurzyła mnie dziś szefowa mojego działu najpierw mówiła a później
się wyparła zdarzyło sę to kilka już razy ale niestey ich
zawsze jest racja i nic ich nie przekona też tak macie czasami co
wtedy robicie
-
pięć tygodni temu zamówiłam w agata meble stół z bydgoskich fabryk mebli. na zamówieniu stoi jak byk, że najpóźniejszy termin dostawy to 23 /24 tydzień.
W zeszłym tygodniu dzwoniłam i pytałam, powiedzieli, że w tym tygodniu na pewno stół będzie.
I nikt się więcej nie odezwał. Wpłaciłam na stół zaliczkę. Oprócz tego zapłaciłam też za krzesła, które były na stanie, ale ich nie brałam, tylko chciałam żeby całe zamówienie zrealizowano łącznie - wtedy transport gratis.
I co?
I dzisiaj dzwoni...
-
najchętniej gdzieś bym uderzyła,ale nie wiem gdzie.
Panienka lat ok 35-40 ma 6 dzieci NIGDY nie pracowała,mężuś zresztą też nie.Całe życie korzystają z pomocy społecznej,zostali przeniesieni z domu wielorodzinnego za niepłacenie czynszu do gminy na inne mieszkanie oczywiście o obniżonym standarcie i dalej od centrum.Ale na koszt gminy.
Mają na piwko,ale dzieciom lizaka nie kupi jeden z drugim.No i pani zawołała telewizję i się poskarżyła pani redaktor,że ona by chciała mieszkanie 3 pokojo...
-
Wczoraj mieliśmy pierwszy dzień rekolekcji. Zwykle były to nauki trwające około godziny, kosztem lekcji zresztą. Ale wczoraj nie było nauk jako takich tylko zwykła Msza z kazaniem trwającym niespełna 10 minut! Dziś pewnie będzie tak samo.
Czy tak mają wyglądac rekolekcje? Na tym polegają? Może ja się nie znam?
Kazanie było o robalach...
-
zadzwonił rano, że ma dla mnie taką i taką przesyłkę pobraniową, ja na to ok, zgadza się. Wiecie co sobie wymyślił? Jako że mieszkam na wsi (ale do centrum miasta mam 3 km) a on do nikogo innego tutaj nie ma dziś paczki, to nie pasuje mu za bardzo do mnie specjalnie jechać i chciał tą paczkę podrzucić do męża do pracy-przy czym mąż w terenie, więc ten wymyślił zeby chociaż pieniądze za paczkę dowiózł do pracy a on tam podjedzie i zostawi przesyłkę w sekretariacie!
Takie cos to mi się jeszcze...
-
Jakis czas temu wrocilam do pracy. Wiedzialam ze w firmie podczas mojej
dlugiej (1,5 roku) nieobecnosci tylko sie pogorszylo, wczesniej tez bylo
nieciekawie. Moja firma slynie z tego ze ludzie pracuja jak woly, siedza po
godzinach a ktokolwiek sie odezwie o nadgodzinach moze sie liczyc ze
zwolnieniem. Atmosfera jest nieciekawa masa ludzi odchodzi. Ja mialam
nadzieje jednak ze uda mi sie to wszytsko jakos poukladac zeby widywac sie
chociaz troche wieczorem z dzieckiem. Niestety jes...
-
Witajcie, wątek może nieco lajtowy, ale chciałabym poznać wasze
opinie. Mieszkam z teściami w bliźniaku. Właściwie nawet nie można
powiedzieć, że z nimi mieszkam, bo nasza część jest własnością męża
i moją i te dwie częci domu są zupełnie odrebnymi bytami z osobnymi
wejściami i całkowicie osobnymi rozliczeniami wszystkich kosztów,
nawet część teściów jest pod innym adresem. Problem polega na tym,
że teściowa pozornie bardzo szanuje naszą prywatność, jest
dyskretna, nie narzuca s...
-
No kurczę, co za łoś z niego. Od 3 dni jeździ na rezerwie, bo mu się nie chce
pojechać na stację. stację ma oczywiście pod pracą, ale albo zapomina albo nie
wziął portfela bo się spieszył itd itp. No i rano dzwoni do mnie i informuje
radośnie, że mu się w połowie drogi do pracy rozkraczył samochód. Spytałam
(wiem, że trochę bez sensu), czemu nie zatankował wczesniej i usłyszałam, że
"przecież ja też mogłam o tym pomyśleć".
No myślałam, że mnie trafi szlag, jak Boga kocham. Gdzieś między...
-
Zaraz świeta, a mam dzis taki podły nastrój, że muszę się wygadac anonimowo;-)..
Jak ktoś to doczyta do końca jestem wdzięczna;-)...
Mam dwoje dzieci, Syn starszy 4 lata, młodszy prawie rok.
Starszak we wrzesniu zle zniosl adaptację w przedszkolu, sporo chorował, młodszy sie ciągle zarażał,więc miałam dość i "zawiesiłam" go do września.Chodzil niecale 3 miesiące ,ale prawie przepłacił to depresją..To inny temat,ale musiałam nawiązać....
Synek w czasie tej przerwy wrócił do siebie , czyli ...
-
Wyjątkowo ale być może bez powodu :)
Mąż spotkał naszą "ulubioną" sąsiadkę a ona z tekstem że jakaś inna sąsiadka
skarży się na nasze dzieci że jej na klatce schodowej kwiaty dotykają i że
mamy je lepiej pilnować. Ślubny na to że ok będziemy bardziej pilnować.
Nie wkurzyło mnie że ktoś zwraca uwagę że moje dzieci to czy tamto. Wkurzyło
że ta inna sąsiadka się sama nie pofatygowała a mąż nawet nie spytał która,
nie próbował dowiedzieć się o co chodzi tylko tak sobie przytaknął. Iryt...
-
Mnie obejrzany w sobotę "Katyń". Dobrze, że dopiero w tę sobotę, bo
przynajmniej kasy nie straciłam :P Matko, jak można tak położyć taki
temat! Ale dopóki w polskiej kinematografii będzie jeden miłościwie
panujący reżyser-monopolista, cudów się spodziewać nie należy.
-
Ale sie wkurzyłam, no. Ale od poczatku. Przedwczoraj poszlismy z dzieckiem na śnieg. Ulepilismy bałwanka pod naszym oknem, zeby dziecko mogło sobie na niego patrzec jak jest w domu. Bałwan był porzadny - z marchwką i oczami-guzikami. Wieczorem bałwan stał na swoim miejscu, córeczka pomachała mu na dobranoc. Wczoraj rano zobaczylismy ze ktos bałwanka rozwalił. Troche sie wkurzylismy, ale wytłumaczylismy dziecku ze jakies dzieci go chyba zniszczyły, ale ze ma sie nie martwic bo go dzis odbuduje...
-
czepia się wszystkiego:
że mała (7m-cy) dostała pomidorową a nie kapuste z grochem " bo powinna"
[b]że karmie piersią "to woda nie mleko"[/b]
nie daje mleka krowiego " wam nic nie było"
że mój mąż nie mówi do niego tato - w życiu tak mu nie powie i już!
nie daje jej wcale czarnej herbaty (pije herbatki bobovity) on chciał jej dać takiego czajana
że mamy 1 dziecko (tekst do mąża zrób jej 5, albo na raz 3) <szok>
powiedziałam zeby sie nie wpieprzał w moje życie bo mu znowu nie po...
-
NOOO i to jak cholera, Normalnie tak mnie spienili ze normalnie nawet nie chce
mi sie do nich jechac. Mieszkaja od nas 250km (3-4 godziny jazdy samochodem),
w grudniu nasz syn ( a ich pierwszy wnuk) miał chcrzciny i mieli przyjechac,
rzecz jasna, ale w czwartek przed chrzcinami tesciowa zadzwoniła ze nie daja
rady bo: kasy nie maja, tesciu nie dostanie na sobote wolnego (przysługuje mu
sie oczywiscie,lepiej sie nie pytac szefa bo po co -słowa tescia), w pitek
tesciowa mówi ze owszem kas...
-
Ponieważ jestem w zagrożonej mimo, że to dopiero 9 tc muszę leżeć w domu
conajmniej do połowy grudnia. Po wysłaniu zwolnienia do pracy postanowiłam
zadzwonić do szefowej i powiedzieć jej jak sprawa wygląda, żeby w okresie
przedświątecznym (który jest u nas najbardziej pracowity) mogła kogos
zatrudnić choćby na zlecenie (przy okazji mógłby się wdrażać, żeby mnie
zastąpić podczas późniejszego macierzyńskiego). I co się okazało? Najpierw
przez telefon powiedziała mi, że to była głupi...