-
Pewnie nie pamietacie mojego pierwszego egzamu sprzed 1,5 miesiaca
(babka mnie oblała pod samym osrodkiem, jak wracalam po 40 minutach
i było wszystko dobrze-pppp, ale przed pasami ludzi rzekomo nie
przepuscilam). Otóż drugi termin mialam na tamten piatek i zdałam!!!
pppp! Ale juz sie tak nie denerwowałam jak za pierwszym razem. Luk
jak zawsze idealnie, górka to samo, o obsłudze nie wspomne. Na
mieście po prostu pojechałam jak umiałam (zdaję sobie sprawe, ze
dobrze jeżdze). A ni...
-
Co zrobił egzaminator, że byliście jeszcze bardziej spięci???
Jakie słowa, gesty ze strony egzaminatora wpłynęły na Was tak, że
mijał stres, atmosfera robiła się przyjazna i mogliście bez
dodatkowego obciążenia wykazać się umiejętnością wykonywania zadań
egzaminacyjnych?
-
29.09- 6.00 rano. Cholernie pada i jest ciemno. Łuk to zawsze była
pestka ale tym razem poszło inaczej. Trafiłam na prawdziwego debila.
Przy cofaniu na łuku przyczepił się , że patrzę tylko w lusterka a
nie oglądam się za siebie i przez tę cholerę najechałam na linię.
Egzamin skończony. Pokłóciłam się z nim, w koncu nie liczy sie
technika a wykonanie !Trzeba było robić po swojemu a nie słuchac się
idioty. W końcu gdybym się obejrzała na sam koniec to przecież by
mnie nie mógł o...
-
Podobno w Siedlcach czeka sie krócej na egzamin niz w Warszawie, a tez zdaje
się na Corsie. Czy ktos z was ma jakies doświadczenia? Jak tam wyglada
sprawa?;)))
-
oblałam po raz pierwszy.
Byłam prawie ostatnia z dużej grupy zdających, nasłuchałam się historii...
Póltorej godziny po czasie (na który się zapisywałam,) wraca pan egzaminator z placu słyszę komentarz: " u niego chyba nikt nie zdaje". No i ups - mnie wylosowano, idę, wsiadamy pan prosi żebym otworzyła maskę, otwieram pokazuję wlew oleju i płynu do spryskiwacza. Każe wsiąść i przygotować się do jazdy. Robię łuk. Wyszło odetchnełam, zaciągnełam ręczny, egzaminator prosi żebym wysiadła -wysia...