powiedzmy sobie szczerze, bez obrazy, eksperci od UE na to forum nie
zagladaja albo uznali, ze z profanami nie ma o czym dyskutowac;)
o czym wiec tak namietnie rozprawiamy?
o hasle kluczu: "platnik netto", czy wiecie jakie to sa male kwoty? czy
wiecie, ze ta tak czesto brana za wzor hiszpania tez byla platnikiem netto na
poczatku? jesli 'oplacalnosc' bycia w unii to kwestia bycia platnikiem to po
jaka cholere w unii sa niemcy, szwecja?
nasz stosunek do wejscia, lub nie, do unii...