czuk1
31.03.06, 06:45
Pytanie jest fundamentalne. Kierunek na totalne zastosowanie polityki
historycznej przez aktualnie rzadzących widoczny jest na kazdym kroku.
Ponieważ jest to "polityka przeszłości" a decydować bedzie o losie Polaków
"polityka przyszłości" nie sądzę, że ta nowa polityka (gdyby w programie PiS)
została pokazana wystarczajaco czytelnie, dała by tak duże poparcie PiS-owi
w wyborach.
Teraz grono naukowców zwiazanych z IPN wydobyła mocno potrzebe i sens tej
polityki stosowanej przez PiS. Poparli jej stoswanie jako fundamentu
wszystkich działań politycznych.
Wg mnie , TO JEST DROGA DO NIKąD,WBREW NAJWIęKSZYM POTRZEBOM NARODOWYM,
NAKIEROWANA NA DALSZE DZIELENIE SPOłECZEńSTWA, POZYSKIWANIE ELEKTORATU,
WYMIANę EKIP RZADZąCZYCH OD SPółKI DO MINISTRA, DROGA REGRESU GOSPODARCZEGO I
POWROTU DO PAńSTWA SOCJALISTYCZNEGO.
. Jeśli dyskusja na ten temat wywiaże się uzasadnię moje spostrzeżenia.
Oto artykuł inspirujacy mnie rankiem do tej ostrej wypowiedzi:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3248626.html#dalej
czuk