27.01.11, 22:23
Juz zdazylam sie ucieszyc, ze mlody ma z ospa stycznosc ostatnio (tego bylam pewna) i go nie bierze, a tu dzisiaj, kiedy juz czujnosc obnizylam cale plecy wysypane - zobaczylam dopiero przy kapieli wieczornej, na plecach juz ma niezle rozdrapane, albo w przedszkolu albo w nocy sie tak zalatwil (rano sam sie ubieral bez mojej asysty wiec nawet nie zauwazylam).
Jak sobie radziliscie?, co pomaga na swiad?
Jak zwykle jestem totalnie skolowana, bo jeden lekarz mowi Pudroderm i bron Boze nie dawac Heviranu, ma wysypac jak najwiecej, a drugi: Heviran jak najszybciej i tylko nie Pudroderm, za to gencjana.
Przed nami co najmniej 9 dni w domu :-(, rozne wazne plany na najblizsze dni szlag trafil. Ale nic to, trzeba przetrwac.

Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: ospa :-( 27.01.11, 22:40
      Heviran

      Załamię Cię. Ospa sama w sobie jest do przeżycia, najgorszy jest spadek odporności po. Kombinuj jak go przytrzymać w domu przynajmniej jeszcze tydzień.
      • mysia2000 Re: ospa :-( 27.01.11, 22:47
        fenistil doustnie .(Huhu bral w szpitalu jak sie goilo poparzenie). ja jeszcze dawalam przeciwbolowe bo mial goraczke. pudoderm i kapiel w wodzie z nadmamgamianem. ale to przy 4,5 latku. Hubercik ma taka niedowrazliwosc ze w czasie ospy podrapal sie doslownie dwa razy......
      • yula Re: ospa :-( 28.01.11, 02:19
        zgadzam sie z tą odpornością :/ Moi po ospie doprowadzają mnie do szału ciągłymi przeziębieniami i nie wiem jak podciągnąć odporność :/ Teraz znowu dostały antybiotyk, a tak długo już obchodziliśmy sie bez tej atrakcji :/
        A co ospy, to Heviranu nie mieliśmy przepisanego, córkę smarowałam wyłącznie pudrodermem, syna czasem mi łatwiej(szybciej) było posmarować gencjaną. Aha, na większych krostach pudroderm trzeba dokładnie zmywać, co może być uciążliwe.
    • gemmavera Re: ospa :-( 27.01.11, 22:52
      Heviran ma sens, o ile się go poda jak najwcześniej.
      Moje dzieci miały ospę w zeszłym roku. Syn (NT) łykał Isoprinosine - ospa była dosc lajtowa, bąbli niewiele, gorączka słaba.
      Córka łykała Heviran, ale ospę przeszła dużo gorzej. Być może znaczenie miał wiek (syn miał 6,5 roku, córka 9), a może jakieś cechy indywidualne.
      Wykwity smarowałam 3 razy dziennie preparatem Tanno Hermal lotio - polecam, świetny środek i nie "chłodzi" tak jak pudroderm.
      Aha, u nas codziennie była kąpiel pod prysznicem, potem delikatne osuszanie ciała ręcznikiem - a po kąpieli smarowanie. Kąpiel znacznie zmniejsza świąd imo.
      Aha, moje dzieci brały też zyrtec, żeby zmniejszyć swędzenie.

      O sporym spadku odporności po ospie mówiła nam lekarka. Na szczęście niczego takiego nie zauważyłam. :)
      W ogóle ospa wcześniej jawiła mi się jak coś przerażającego i strasznego. ;) Ale okazało się, że nie taki diabeł straszy. Tak naprawdę najgorsze sa pierwsze 4, góra 5 dni, kiedy pojawiają się nowe wykwity. Potem już jest coraz lepiej.

      trzymajcie się :)
    • dasia_23 Re: ospa :-( 28.01.11, 08:48
      A Ty i tata małego chorowaliście? Bo u dorosłych może być kiepsko.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: ospa :-( 28.01.11, 11:50
        My na szczescie ospe mamy juz za soba. Ja przechorowalam w wieku 12 lat juz bardzo ciezko.

        Dzisiaj mlody juz caly zsypany, ufioletowiony caly, moje rece rowniez ;-). na szczescie na razie przynajmniej twarz oszczedzona (wyjatkowo malo wypryskow tylko na czole), oby tak zostalo. Uswiadomiony zostal i sie nie drapie bardzo, ale tez twierdzi, ze swedzi go tylko troche. No i co wazne, na razie nie ma temperatury i czuje sie bardzo dobrze.

        Nam wczoraj lekarka surowo odradzila Pudroderm, mowiac, ze dzieci z powiklaniami po ospie, to te, ktore byly smarowane Pudrodermem - nie dopytywalam juz, o co dokladnie chodzi, bo i tak czulismy sie wyroznieni (jak wspomnialam przy rejestracji ze prawdopodobnie dziecko ma ospe, pomimo tlumu chorych dzieci w poczekalni, przyslano nam natychmiast lekarke i przyjeto w innej czesci przychodni, zebysmy sobie jak najszybciej poszli ;-).
        Wiec smarujemy na razie tylko gencjana.
        A Heviranu tez na razie nie podalam i pewnie juz nie podam, bo chyba to ma sens na samym poczatku choroby.

        Rzeczywiscie najbardziej boje sie spadku odpornosci, mlody jeszcze nigdy nie bral antybiotyku.
        • yula Re: ospa :-( 28.01.11, 12:43
          Jak my byliśmy w przychodni z ospą to czekaliśmy w izolatce, ale pielęgniarka mówiła że powinniśmy wyjść do poczekalni i pozarażać kogo sie da :P Dzieci w większości przechodzą łagodnie a u dorosłych to koszmar. A co do wyjątkowego traktowania chyba niedługo nauczymy panie w naszej przychodni że jak trzeba długo czekać i jest Maks to lepiej dla wszystkich wydzielić nam osobną salę :) Byliśmy w poniedziałek w przychodni, istny koszmar, dla syna zdecydowanie za dużo osób i mąż wyprosił oczekiwanie na lekarza w izolatce i całe szczęście bo już przestawałam nad nim panować, a tak był spokój, coś porobili, pobawili sie i udało sie doczekać lekarza. U nas jest epidemia przeziębień, zapalenie oskrzeli i inne tego typu przyjemności.
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: ospa :-( 28.01.11, 13:14
            Moj na szczescie jest bardzo poukladany w obcych miejscach i za wyjatkiem okresu niemowlecego nie mielismy nigdy problemow z oczekiwaniem na wizyte.
            Wczoraj jak zobaczylam tlum kaszlacych, lejacych sie przez rece dzieci, to mnie przerazenie ogarnelo, ze jeszcze cos dodatkowego zlapiemy. A tu taka niespodzianka, ze nawet poza kolejka nas obsluzyli.
            • gorawka Re: ospa :-( 28.01.11, 13:29
              Całosciowe - nie wiem, czy pozwalasz synkowi siedziec przed kompem. Przesylam Ci link z odcinkiem bajki o Kajtusiu, kiedy Kajtuś ma ospę (w odcinku jest tez sporo o tym, żeby sie nie drapac;) Moj maly nie mial ospy, ale ten odcinek widzial wielokrotnie i podejrzewam nawet, ze gdyby na te ospe zachorowal, to by sie czul dumny - bo bylby jak Kajtus;)
              www.youtube.com/watch?v=Iw18M28pV1I&playnext=1&list=PLA37653711F690FDE
              Pozdrowienia dla Was. Szybko zdrowiejcie.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: ospa :-( 28.01.11, 13:51
                Dzieki, dzieki :-). A wiesz, ze jak mlody dowiedzial sie, ze ma ospe, od razu powiedzial "tak, jak Kajtus" ;-).
                Obejrzymy jeszcze raz!
                • gorawka Re: ospa :-( 28.01.11, 15:08
                  :(((
                  • kasia_de Re: ospa :-( 28.01.11, 15:21
                    e, bez przesady z tym ciężkim przechodzeniem ospy u dorosłych :-) miałam razem z dzieckiem 2 lata temu, spoko :-)
                    młody nawet się specjalnie nie drapał, bardzo pomagało to coś Tanno... smarowałam najpierw fioletem żeby odkazić a na to tanno żeby łądnie schło i nie swędziało

                    ja dostałam heviran, ale miałam dużo więcej krost niż syn, mam zdjęcie na którym jestem cała fioletowa ;-)
                    • yula Re: ospa :-( 28.01.11, 15:52
                      Większość nie znaczy wszyscy:) My z mężem też na szczęście przechorowaliśmy w dzieciństwie, ale i na forum czytałam że dorosły bardzo ciężko przechodzi i w rodzinie były przypadki że dorosły chorował dłużej od dziecka.
                  • gorawka Re: ospa :-( 28.01.11, 16:49
                    Już mnie całkiem pokręciło - to miały być uśmieszki oczywiście :)))))))

                    gorawka napisała:

                    > :(((
    • niki129 Re: ospa :-( 28.01.11, 16:35
      My przerabialismy rok temu dokladnie I tylko genicjana - antek ma 2 blizny na czole a jest DRAZPIEZNIKIEM nieznosnym rozdrapie kazda krosteczke Dal rade byl dzielny Zyczymy spokoju dla mlodego i szybkiego ustapienia swiadu
      • iska2009 Re: ospa :-( 28.01.11, 23:52
        O raju, wspolczuje Wam, za to za pare dni bedziecie juz to mieli za soba.
        Trzymajcie sie :)
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: ospa :-( 29.01.11, 10:46
          Przestalo byc lajtowo :-(- mlody wyje przy smarowaniu, a ze wyprysk na wyprysku trwa to strasznie dlugo (ja smaruje, mlody placze, lzy kapia i rozpuszczaja gencjane wiec buzie i brzuch ma caly w fioletowych zaciekach). Maz wczoraj zaproponowal, ze moze latwie byloby go w tej gencjanie wykapac ;-) - oby do konca.

          Dziewczyny, ktore juz to przeszlyscie, ta gencjana spiera sie z ubran? czy trzeba te plamy jakos specjalnie potraktowac czy raczej na straty?
          • yula Re: ospa :-( 29.01.11, 11:06
            ja też miałam pomysł całego wykąpać w tej gencjanie, ale u nas strasznie sie wiercił i wrzeszczał że łaskocze, nie bolało go na szczęście i jak na niego mało sie drapał. co do plam z gencjany to z założenia dałam piżamy i pościel na straty i nie przejmowałam sie nimi, więc nawet teraz nie wiem czy poschodziły czy nie.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: ospa :-( 29.01.11, 12:38
            U nas plamy chyba nie poschodziły - raczej wszystko poszło do kosza.
            A co do różnicy z pudrodermem - to lekarka tłumaczyła nam, że pod skorupkami z pudru namnażają się bakterie i stąd bywają powikłania, łącznie z sepsą.
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: ospa :-( 29.01.11, 12:50
              No to niezle :-( - wlasnie probowalam wyczyscic filetowa deske sedesowa - bez skutku niestety, z bialej ramy lozka tez nie schodzi.
              • legenda3 Re: ospa :-( 29.01.11, 14:19
                Słyszałam, że spirytus pomaga, ale nie stosowałam. Ja bym na zdrowy rozum próbowała czegoś wybielającego np. woda utleniona.
                • gloria2 Re: ospa :-( 29.01.11, 19:16
                  U mojej córki ospa zakończyła się tydzień temu. Na ciele smarowałam gencjaną, na owłosionej części głowy pudroermem. Plamy z ubrań, ręczników i pościeli po kilku praniach zeszły.
                  U nas ospa trwała ok 14 dni, na pamiątkę pozostały dwie blizny. W trakcie choroby dziecko było w fantastycznym nastroju, bez gorączki:)
                  Pozdrawiam Was serdecznie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka