a_n_ula
24.09.14, 22:50
mam taki problem: bliźniaki, prawie czterolatki. Super chłopaki,ale problem pojawia się w grupie: bawią się tylko ze sobą (w zabawy tematyczne, rozumieją się bez słów). W grupie nieustające konflikty: wyrywają zabawki, nie respektują zasad np: pani mówi, że nie wolno a oni śmieją się jej w twarz, pani wiadomo w furii ;) na sysytemach motywacyjnych np. naklejki, idą jak burza ;) rozwój intelektualny, mowa ok. Problem z tym, że popychają dzieci, wcześniej skakali, ciągnęli się za włosy: ale to nie agresja, zdiagnozowane zaburzenia si(popychanie jest fajne, bo lepiej się "czują"). I teraz jak to jest: nie bawią sie z dziećmi, bo mają siebie nawzajem, czy nie bawią się, bo maja ZA? jak myślicie?
no po za tym przeszkadzają, bo ruchliwe z nich chłopaki bardzo, ale problemów większych z koncentracją nie zauważyłam. Nie radzą sobie w tłumie, no ale mają nadważliwość słuchową. Jak im pomóc? doradźcie, pliss. Zmieniłam im przedszkole na mniejsze, bo w publicznym zupełnie się gubili no i było leżakowanie zupełnie za karę ;)