Nie, nie proszę o przetłumaczenie tytułu wątku.

Chodzi mi o sprawę bardziej przyziemną - na czym spoczywają Wasze szacowne pośladki, kiedy tak siedzicie godzinami przed komputerem. Mam sporo siedzenia za sobą i przed sobą, a tyłek boli.

Staram się ćwiczyć, żeby kompletnie nie zrujnować sobie kręgosłupa, ale chyba przede wszystkim przydałoby mi się lepsze krzesło; mam niby takie biurowe obrotowe, ale raczej średniej jakości. Coś polecicie? I przy okazji - przy jakich biurkach pracujecie, takich typowych do komputera, czy macie jakieś inne patenty?