Dodaj do ulubionych

Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczycielach

25.02.12, 20:10
tak generalnie rzecz biorąc. Uważają, że nauczyciele uważają, że wiedzą wszystko, a tak naprawdę nie wiedzą wiele. Rzadko kiedy ich wiedza wychodzi poza ich przedmiot, a do tego i w obrębie przedmiotu wiedzą tyle, co w książce. Uczniowie ujęliby to jeszcze bardziej krytycznie;>

Co robicie drogie koleżanki i drodzy koledzy, by nie być taką nauczycielką/takim nauczycielem?:) Bo zakładam, że osoby tutaj piszące, oczywiście takimi nauczyciel(k)ami nie są, a wręcz przeciwnie. (Np. pamiętam, że Amused jeździ po świecie, więc na pewno może zaimponować swoim uczniom wiedzą praktyczną, doświadczeniem, znajomością innych kultur). A inni?
Obserwuj wątek
    • milkarose Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 26.02.12, 10:26
      Witam! Ja mam trochę inne wrażenie. Podczas lekcji staram się przemycić jakieś aluzje literacko-kulturowe lub odniesienia do innych języków (czy choćby porównania do polskiego) gdyż w szczególności interesują mnie te kwestie. Uczniowie jednak (mam wrażenie) myślą że się wymądrzam i odbiegam od tematu lekcji.
      • kociamama Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 26.02.12, 12:50
        Naprawdę? A rozmawiałaś szczerze z młodzieżą? Czasem na lekcjach prywatnych, gdzie jest intymniej, słyszę taką bardzo ostrą krytykę nauczycieli. W szkole, wiadomo, nikt w twarz nikomu nie powie: Pani nic nie wie. Ale zdarza mi się, że jak powiem: Nie wiem, przecież nie wiem wszystkiego - reakcja to zdziwienie i może nawet uznanie, że się przyznaję: bo inna pani, to uważa, że wszystko wie lepiej, i trzyma się swojej wersji, choćby błędnej.

        Ok, to co robisz, by wyjść poza swój przedmiot? Jak rozumiem, czytasz. No nie jest to, niestety, oczywiste. Dużo moich koleżanek z pracy czyta głównie katalog tupperware i gazetkę tesco:( Niektóre nawet biadolą, że ta dzisiejsza młodzież niczego nie czyta. Ale same również niczego nie czytają, bo przecież brak czasu.
        • milkarose Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 26.02.12, 13:21
          hej ja nawet nie wiem co to tupperware;) Fakt, ciężko przyznać mi się do własnej niewiedzy aczkolwiek mam świadomość że nie znam każdego pojedynczego słówka angielskiego. A reakcja uczniów w tej konkretnej sytuacji? Raczej nie jest to podziw co do mojej odwagi... Paradoksalnie, gdy uczniowie pytają o, nazwijmy to, niegrzeczne słówka a ja otwarcie mówię że nie wiem to mi nie dowierzają;)
          Jeśli chodzi o samodoskonalenie to faktycznie dużo czytałam i czytam i ogólnie interesuję się otaczającym nas światem. Chce uczniom pokazać że różne przedmioty szkolne(dziedziny) są ze sobą powiązane a nie oderwane jeden od drugiego.
    • joalma Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 27.02.12, 11:07
      moi prywatni uczniowie najbardziej narzekają na sposób prowadzenia zajęć w szkole: bardzo niewiele rozmawiania po angielsku, głównie cicha praca z czytankami, co ich nudzi, brak oryginalnych listeningów - ewentualnie nauczycielka czyta na głos 1x, obrażanie się na uczniów za złe zachowanie i jako karę zadaje przerobienie jakiegoś zagadnienia gramatycznego w domu co w praktyce oznacza, że nikt nic nie rozumie, poświęcanie trudnym zagdnieniom niewiele czasu i kilka ćwiczeń a skupianie się na nieważnych sprawach i marnowanie lekcji na prywatne rozmowy, korzystanie z zeszytu ćwiczeń zbyt rzadko i sporadyczne jego sprawdzanie. mówią to uczniowie na każdym poziomie nauczania, zarówno ci lepsi jak i słabsi (sic!)
      pracuję już 10 lat i do tej pory żaden prywatny uczeń nie komentował tego czy jego nauczyciel imponuje dodatkową międzyprzedmiotową wiedzą, jest chodzącym słownikiem czy śpiewa tańczy i recytuje. Mam wrażenie, że uczniowie oczekują rzetelnie przeprowadzonej lekcji. sporadycznie uczniowie mówią pozytywnie o nauczycielach ze szkoły, częściej neutralnie lub negatywnie. a za pozytywne uważam np. "no ta pani to nas ciśnie" ;)
      ostatnio zdziwił mnie jeden maturzysta - powiedział, że dostają na mejla zestawy nowych słówek z zajęć do nauczenia - był z tego bardzo zadowolony i dodał, że klasa to docenia bo inni nauczyciele nie przesyłają tak materiałów. czasem bardzo niewiele trzeba żeby uczniom zaimponować ;)))
    • teacherka Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 27.02.12, 13:00
      Ale patrzac z drugiej strony - czy tylko nauczyciele maja wieczny obowiazek doksztalcania sie i rozwijania tysiaca umiejetnosci? Dlaczego piszesz o tym, niejako prowokujac, sama bedac nauczycielka? Czy od pani w urzedzie wymagasz hobby, ktore zbije Cie z nog? Czy od pana w bibliotece wymagasz, by skrecil Ci regal? Czy pani aptekarka powinna znac wegierski i chorwacki?
      Moim zdanie, nauczyciel jak KAZDY czlowiek powinien sie rozwijac, nie tylko naukowo, powinien starac sie byc w porzadku wzgledem uczniow. Nie powinien sie ani wywyzszac ani tez udawac, ze pozjadal wszystkie rozumy. Po prostu nauczyciel powinien starac sie byc porzadnym czlowiekiem i dobrze wykonywac swoja prace. Ale to samo odnosi sie do KAZDEGO zawodu.
      Rozumiem, ze nauczyciel niejako daje przyklad uczniom, ale czy nie wystarczy ze zaimponuje im wiedza odnosnie swojego przedmiotu albo swietnym sposobem jego prowadzenia? A moze wystarczy to, ze mozna z nim pogadac poza lekcjami? A moze umie zorganizowac fajna wycieczke? Czy ta sa rzeczy, ktore powinny byc wymagane TYLKO od nauczycieli?
      • kociamama Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 27.02.12, 22:54
        Istnieje pewna różnica, myślę, między zawodami, które wymieniłaś i nauczyciel(k)ami.
        Bardzo się dużo mówi na metodyce nauczania ang. (założę się, że innych języków też) o języku, jako pretekście czy części holistycznego rozwoju jednostki.
        Uczymy posługiwania się jęz. obcym, więc musimy, oprócz uczenia słów mieć coś do powiedzenia. Jak uczymy opierając jedynie na podręczniku, to na wyższych poziomach typowe tematy będą uczniom wychodzić bokiem.
        Żeby uczniów (gimnazjalistów na wyższych poziomach, licealistów, dorosłych) zainteresować, trzeba mieć więcej do zaoferowania niż trzymanie się tematów z ich książek, bo te są bardzo powtarzalne.

        Dlaczego uważasz moją wypowiedź za prowokację? Im więcej się doświadcza/wie tym łatwiej zrozumieć drugiego człowieka i tym lepiej można się przystosować do jego potrzeb.

        Też uważam, że dobrze, jak nauczyciel/ka się sam/a czegoś uczy (np. chorwackiego czy węgierskiego) bo wtedy uczymy się pokory.

      • anglofil Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 27.02.12, 23:11
        Acha a tacy, którzy uważają, że lektor powinien mieć super osobowość i super hobby poza językiem, żeby wciągać, czarować i otumaniać czarem uważam za ludzi, ktorzy w gruncie rzeczy poszukują rozrywki a nie nauki języka, ktora jest zmudna, nudna, trudna i żadne flesze niestety za nikogo nie zrobia tych kilkuset cwiczen ktore trzeba zrobic zeby opanowac jeden czas....jasne, ze przydaje sie element gry aktorskiej, dobrze miec swiadomosc ze tak naprawde jestem filozofem i socjologiem a dopiero potem lektorka, dobrze czytac i miec jakies anegdotki z bbc, przyjemnie mi sie z jednym panem rozpracowuje limeryki ale i tak uwazam, ze nauka to nauka a ludzie poszukujacy bog wie jakiego lektora i lektorzy uwazajacy ze nalezy czarowac bog wie czym chyba przesadzaja - jest to wynik ogromnej konkurencji na rynku i malej podazy osob rzeczywiscie chcacych nauczyc sie jezyka w odroznieniu od 'chodzenia na kurs'.
    • anglofil Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczycielac 27.02.12, 23:02
      Ja tam mam niskie mniemanie o uczniach - juz nie robie quizow na wiedze ogolna bo pracownicy korporacji nie wiedzą kto to Orwell, albo kto rządzi w USA a na wieść o czytance o Nelsonie Mandeli mowią 'o czarnuchu' mamy czytać? Acha, dzisiaj miałam przyjemność słuchać lekcji koleżanki przez ścianę, ze strony uczniow leciały ... kurwa, dupa... Ja sama mialam mialam przyjemność mieć lekcje z jedna z dyrektorek, ktora witala nas ' ja pierole jaki mroz...'. no ale byla na poziomie bo jadala 'suszi'.
    • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 09:00
      Generalnie- tak. Przekonuję się tym w sposób nieco niekonwencjonalny- polecana jestem jako osoba, która w szkole nie uczy.
      Jako matka 17 latka też o wielu nauczycielach mam zdanie bardzo złe. Tu nie chodzi o braki wiedzy, chodzi o brak ambicji by je wypełnić, petryfikację w swoich utartych przyzwyczajeniach, które nie wynikają z faktu jakiegoś empirycznego sprawdzenia ich skuteczności a z wygodnictwa i lenistwa. Bo i tak nie zwolnią z roboty. Coś jak powszechna dość opinia o lekarzach, nieprawdaż? Chcesz sie nauczyc języka- idź prywatnie, chcesz sie wyleczyć a nie tylko łykać kolejne tabletki wypisane z przyzwyczajenia-j.w. A wyjątki od tej reguły są zawsze doceniane. Szczególnie przez młodzież, której oceny są bardzo czarno-białe ale, z reguły, bardzo sprawiedliwe.
      Ciekawa jestem jak czuje się ta pani anglistka, która z klasówki ze strony biernej stawia 20 pał i cztery piątki z plusem? Czy kojarzy fakt, że te cztery piątki to korepetytorzy wypracowali a ona te pały? Myślę, że tak ale jej to wisi. Podobnie jak to, że jest pośmiewiskiem swoich uczniów.
      Nie jest pośmiewiskiem anglista mojego syna. Wręcz przeciwnie- budzi podziw. Nie dlatego, że jest chodzącym słownikiem Webstera czy obieżyświatem. Tę opinię tłumaczy jedno zdanie, które słyszę od uczniów "jemu naprawdę zależy żeby nas nauczyć". I jest bardzo zdziwiony, gdy inni nauczyciele skarżą się na klasy, w których uczy. I bardzo nielubiany przez resztę grona pedagogicznego.


      • yoka1 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 09:34
        > Generalnie- tak. Przekonuję się tym w sposób nieco niekonwencjonalny- polecana
        > jestem jako osoba, która w szkole nie uczy.
        > Jako matka 17 latka też o wielu nauczycielach mam zdanie bardzo złe.

        powiem tak, dopóki uczyłam w szkołąch jęz i na korkach też wysłuchiwałam, jacy ci nauczyciele źli i benzadziejni i ...wierzyłam.

        A potem życie potoczyło się tak, że musiałam "wybrać" pracę w szkole publicznej, gdzie pracowałam tak samo wydajnie jak na korkach i w szkole jęz. i co? Oczy mi się otworzyły, bo nagle okazało się, że będąc te samą osobą, starając się dokładnie tak ja kw szkole jęz czy na korkach, słyszałam (nie w oczy rzecz jasna) komentarze, jak to nie można się nauczyc jez w zwykłej szkole.

        Więc proszę opowieści "biednych dzieci i ich zatroskanych rodziców" podzielic przez 10.

        Zresztą, jeśli przychodzi uczeń na korki i zamiast realizować to, co zaplanowałam słyszę, "Czy możemy "przerobić" to co było na lekji, bo nie rozumiem?" OK, pytam, jak wyglądała lekcja, i co? Odp:"A coś tam mówiła ta nasza, ale ja nie słuchałe/am, bo wiem, że tu lepiej zrozumiem, więc pogadałe/am sobie z kolegą/koleżanką".

        I tu tkwi sedno sprawy. Dzieci wiedzą, że pójdą na korki i pan/i za kasę "lepiej" im wytłumaczy, a czemu będzie lepiej? Ano,
        po pierwsze, bo będzie słuchać,
        po drugie, bo pan/i mówi tylko do niego i nikt go nie rozprasza,
        a po trzecie bo PŁACI.
        • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 10:05
          Masz sporo racji co do postawy "szkoła do odwalenia, korki do realnej nauki" -chodzi i w tym przypadku o uczniów:) Też mi się zdarzają takie osoby. I widzę w tym czasem efekt stereotypu, ale częściej- przekonanie ugruntowane, niestety, przez wcześniejsze doświadczenia szkolne.
          Po pierwszym zabraniu w kl. I mojego syna zgłosiło się do mnie po korki kilkunastu rodziców, którym odmówiłam tłumacząc, że naprawdę ten nauczyciel nauczy, że znam człowieka, wiem jak się przykłada. Uwierzyli z wielkim trudem, zastrzegając, że jakby co, to mam dla ich dzieci miejsce znaleźć choćby w niedzielę. Nie musiałam, z całej klasy dodatkowo (nie "zamiast") uczą się dwie osoby- jedna wybitnie nieuzdolniona, jedna wybitnie uzdolniona.
          • yoka1 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 10:20
            podobnie u dziecka w mojej szkole, w nauczaniu zintegrowanym nie ma podziału na gr. i notorycznie przy okazji konsultacji, gdzie to rodzice oczekują na swoją kolej na rozmowę z wych., słyszę, jak to pani od j.ang żle uczy, bo "syn/córka nic nie umie", a u pan/i na korkach lub w szkole jęz od razu widzą efekty.

            Zapytałam więc, czy widzą podstawową różnicę, a mianowicie, że w szkole jęz czy na korkach nie ma chyba 26 uczniów na sali. Na co usłyszałam, że co to ma do rzeczy, jak ktoś umie uczyć, to nauczy.

            I tyle w temacie.

            A co do lekarzy, to znam kilka osób, które uważają, że bez łapówki nic nie załatwią, ale czy tzn. że tak faktycznie działa służba zdrowia?
            • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 11:49
              Wiesz, liczebność klas, zróżnicowanie poziomu uczniów (i domów i ambicji i stos. do nauki), brak podziału na grupy w szkole podst. to jest duży problem, a nauczyciel nie cudotwórca.
              Choć znam osoby, które naprawdę przyzwoite wyniki osiągają i w takich warunkach. Zwróć uwagę, że te 26 os. uczy i matematyk i polonista i kto tam jeszcze a narzekania są głównie na języki. Aż się nasuwa pytanie czy nie dlatego, że korki z polskiego nie pozwalają zarobić na boku zbyt wiele? I tylko tym, którzy mają renomę ze szkoły?
              Generalizacja opinii jest bardzo niesprawiedliwa dla wielu osób uczących (czy leczących) Ale jak "przećwiczysz" kolejnego nauczyciela swojego dziecka (u mnie w podstawówce 3, w gimnazjum 2) i zobaczysz jak można w rok zrobić 15 stron dennego podręcznika to chyba trochę się zezłościsz. Twoje podatki na to idą.
              > A co do lekarzy, to znam kilka osób, które uważają, że bez łapówki nic nie zała
              > twią, ale czy tzn. że tak faktycznie działa służba zdrowia?
              To nie kwestia łapówki, kwestia płatnych wizyt, płatnych badań, płatnych zabiegów. Obyś nie musiała widzieć różnicy.
              • yoka1 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 11:54
                wiesz, nie porównuj polskiego czy matematyki do nauki jęz. obcego... Tam nikt nie musi powtórzyć słówka lub zwrotu, by wyłapać, że źle go wymawia, na polskim nie uczysz polskiego w sensie, czy prawidłowo go używa, itp., itd.

                Jęz obcy jest specyficzny i im niższa liczba osób w gr. tym szansa na większy sukces osoby uczącej się
                • kate-live Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 02.03.12, 20:17
                  Yoka masz 300% racji. Wszyscy w szkołach publicznych nauczyli się pluć na nauczycieli, a oni zdzierają sobie głos i zdrowie. Rodzice zapisują dziecko do szkoły prywatnej i wszystko jest 'cacy', ja teraz pracuje w szkołach prywatnych i korkach ale słyszę co mówią uczniowie a czasem ich rodzice. Argument, że nauczyciel zrobił mało materiału z 'dennej książki' też nie jest argumentem, sama w przeszłości w szkole publicznej pracowałam w ten sposób, że jak książka była denna to prowadziłam lekcje na innych materiałach najczęściej kopiowanych - ale na koniec co działo się z moimi kserówkami? uczniowie zwyczajnie wyrzucali je do śmietnika a później słyszałam od rodziców, dziecko nic nie umie nic nie robi, że nauczycielowi się nie chce etc.
                  To jakaś plaga ze rodzice nie widzą tego co robią ich dzieci.
                  Również mówienie że ilość uczniów w grupie nie ma znaczenia przy j. angielskim to jakaś mrzonka - zapewne kogoś kto nigdy nie uczył języka obcego.
                  Yoka pozdrowienia i dużo cierpliwości
                    • kate-live Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 03.03.12, 20:10
                      Powiem Ci tak momenty frustracji zdarzają się chyba każdemu, mnie dopadają dość rzadko bo z natury myślę konstruktywnie. To jednak że ktoś jest optymistą nie oznacza, że nie widzę otaczającej rzeczywistości i zachowania ludzi.
                      Jak sobie radzę nigdy nie uczę młodzieży poniżej 15 roku życia, uczę w szkolnictwie prywatnym gdzie osoby przychodzące są zwyczajnie zmotywowane a ja 'ogień' ten podtrzymuję. Zwyczajnie nie podejmuję się uczenia tych, którzy tego nie chcą. Może Ktoś powiedzieć ze jest to pójście na łatwiznę, ale po kilku latach szarpaniny w szkole publicznej miałam dosyć. Naprawdę podziwiam szczerze ludzi, którzy pracując w szkole publicznej próbują pomimo oporu materii coś zrobić, złamać barierę, ich praca jest naprawdę czymś wielkim. Oczywiście wszystko jak piszesz zależy od młodzieży jedni są przyjemni inni nie, w szkołach jednak pojawiła się ostatnio jakaś moda, dziwny trend - biorę korki a w szkole niech nauczyciel sobie gada, to nie jest tylko kwestia że nauczycielowi nie chce się przygotować ciekawej lekcji, pamiętam jak wymyślałam (dalej to robię) projekty, konkursy, prezentacje o Anglii, puzzle, flascards, krzyżówki, gry etc i ciągle były klasy (nie mówię ze wszystkie, w których zwyczajnie nic nie działało), przyzwyczaiłam się wtedy do faktu że czasem jeśli ktoś zwyczajnie nie chce to nie chce, i nawet jeśli będziesz próbować wychodzić ze skóry to nic nie zrobisz i nie jest to fatalizm a zwykła obserwacja po kilku latach pracy z różnymi osobami.
                      Nie chce usprawiedliwiać tu oczywiście czy promować tzw 'nieróbstwa' ze strony nauczycieli, mówię tylko że czasem opór materii uczniów jest naprawdę wielki, i podsycany przez rodziców, którzy często są po prostu ślepi.












                      0
                      • kociamama Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 04.03.12, 11:45
                        Ja mam, na szczęście, na razie (a uczę 5 lat dopiero w szkole publicznej) dobre doświadczenia z pracy z uczniami. Ale to pewnie szczęście, bo w moim gimnazjum, choć rejonowym, dzieciaki są na poziomie (ogólnym intelektualnym i językowym). Jak się ma fajne dzieci, to można zrobić więcej niż na korkach, bo w szkole jest dziennik, dzięki któremu można wiele wyegzekwować.

                        Ale i tak, nie o tym jest ten wątek. Pytanie było, jak nauczyciele się doszkalają/rozwijają?

              • baba67 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 12:04
                Ja mam uczniow ktorych nauczyciele robia podrecznik w szybkim tempie ale co z tego-czytaja czytanke a nie tlumacza nowych slowek zalozywszy ze dzieci wszystko wiedza bo o nic nie pytaja.Dzieci do perfekcji opanowaly sztuke udawania ze wiedza co czytaja.W praniu okazuje sie ze piate przez dziesiate. nawet nie wiem jak to nazwac.
        • baba67 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 28.02.12, 18:04
          To byl off topic.Ja sie rozwijam bo jestem intelektualistka abnegatka, jedyne o lubie robic w domu to gotowac, reszta jest na od&**((ie sie ode mnie.Jedyny pokoj w ktorym jest cywilizacja to ten w ktorym ucze.
          Po prostu nie wyobrazam sobie zycia bez ksiazek i filmow glownie dokumentow po angielsku oczywiscie, tv nie ogladam, ksiazki po polsku-rzadko.
          Ten zawod stworzony jest dla mnie, zwlaszcza teraz kiedy coraz wiecej ludzi ma podstawy a chce mowic.To nie jest kwestia olsniewania tych ktorzy chca cyrku na kolkach bo nie sa zdolni do systematycznej pracy.Tacy tez sie zdarzaja, nawet o nich tu niedawno pisalam.Ale tacy ludzie sa leniwi intelektualnie i konwersacja wychodzi im duzo gorzej niz lekcje z udzialem podrecznika. Ci z ktorymi mam konwersacje sa ciekawi swiata, wiele wiedza sami choc nie zawsze maja jakies imponujace wyksztalcenie.
          WSzystko ma oczywiscie swoja cene, ale mnie tak dobrze.
    • amused.to.death Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 03.03.12, 11:08
      W pewnym sensie zostałam wywołana do odpowiedzi w pierwszym poście....hm....
      Jest jedno 'ale': większość osób, które uczę nie ma pojęcia gdzie jeżdżę na wakacje i co na nich robię więc jakie tak naprawdę to ma znaczenie? (poza tym, że to co robię sprawia mi przyjemność i rozwija mnie).
      Przecież nie powiem ot tak na zajęciach: kiedy byłam w Amazonii to łowiliśmy piranie na kolację, czy coś w tym stylu.
      Oczywiście nie znaczy to, że ukrywam gdzie byłam, po prostu uważam, że w wielu sytuacjach osoby, które uczę nic o mnie nie wiedzą, a ja nie czuję potrzeby opowiadania. Nie znaczy to, że nie rozmawiam na różne tematy - ale może ktoś sobie pomyśli, że ja tylko uważam, że wiem to co wiem?
      • amused.to.death Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 03.03.12, 11:15
        ale mimo wszystko uważam, że różnego rodzaju zainteresowania, czytanie książek i inne rozwijanie się pomaga często w zajęciach bo łatwiej się je prowadzi - i łatwiej coś wyciągnąć z uczących się jak wiadomo o co pytać, bo mamy o tym jakieś pojęcie:)

        Co do tego co wiedzą ludzie a co nie....hm...no niektórzy wiedzą a inni nie. Nie można oczekiwać, że 100% społeczeństwa będzie miała taką samą wiedzę - gorzej jak kogoś nic nie interesuje.
        • kociamama Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 03.03.12, 11:57
          > ale mimo wszystko uważam, że różnego rodzaju zainteresowania, czytanie książek
          > i inne rozwijanie się pomaga często w zajęciach bo łatwiej się je prowadzi - i
          > łatwiej coś wyciągnąć z uczących się jak wiadomo o co pytać, bo mamy o tym jaki
          > eś pojęcie:)

          Do tego zmierzałam;) Nie chodzi o to, że jadąc gdzieś robisz to w celu "zaimponowania" uczniom. Naturalnie robisz to dla siebie, i wiadomo, że nie chodzi o to, żeby opowiadać o swoim życiu, bo to uczniowie mają mówić, nie my. Ale jednak praktyczna wiedza związana z innymi kulturami, korzystaniem z języka w różnych sytuacjach przydaje się, bo możemy lepiej zrozumieć uczniów, no i jak pisałaś, można więcej wyciągnąć z różnych osób, im większą ma się wiedzę, doświadczenie i obycie.

          Znam nauczycieli angielskiego, którzy nigdy nie byli zagranicą. Oczywiście, można i w Polsce doskonalić angielski, oglądać filmy, mieć na studiach zajęcia z native speakerem itd. ale myślę, że warto wyjechać i się sprawdzić/rozwinąć w środowisku wyłącznie obco-języcznym. Nie tylko anglo-,ale w ogóle, doświadczyć prób nie zawsze efektywnej komunikacji werbalnej i poza werbalnej;>

          Znamienne jest to, że dyskusja o nas przekształciła się w większości w narzekanie na uczniów, że oni nic nie robią. A chodzi mi o to, czy i my robimy wystarczająco? Nie chodzi mi tu o wydawanie jakiś sądów radykalnych, że się nie dokształcamy (jako środowisko), nie rozwijamy itd., bo wielu z nas jednak idzie na przód, ale część z nas też ma sobie trochę do zarzucenia. I myślę, że poczytanie o tym, jak rozwijają się inni może być bodźcem do rozwoju.

          Ja Cię Amused cenię bardzo za Twoje interkulturowe doświadczenie i uważam, że coś takiego jest bardzo cenne w pracy nauczycielki.
          • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 04.03.12, 09:08
            Ja, pozwolisz, nie przyznam się do swojego "sposobu dokształtu" - ucznie nie jest moim podstawowym zajęciem, a w tym podstawowym po prostu muszę "wiedzieć wszystko a nawet więcej".
            Natomiast co do narzekania na niekompetencję nauczycieli i odwrotnie. To nauczyciel ma być mistrzem, wzorem etc. Nie słownikiem samobieżnym ale osobą pogłębiającą wiedzę. . Nie możemy wymagać od młodziezy postawy, której sami nie reprezentujemy bo stajemy się niewiarygodni, śmieszni. Oczywiście, nie jest to łatwe, bo życie nauczyciela nie składa się tylko ze szkolnych obowiązków. Ale życie naszych uczniów to tez nie jest luzik. Mój syn jest bardziej ode mnie zajęta osobą- 7 lekcji w szkole, 2-3 odrabiania. Tylko "do szkoły". Mi się tyle pracować intensywnie ZDARZA , on-musi.
            • kociamama Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 04.03.12, 11:40
              > Natomiast co do narzekania na niekompetencję nauczycieli i odwrotnie. To nauczy
              > ciel ma być mistrzem, wzorem etc. Nie słownikiem samobieżnym ale osobą pogłębia
              > jącą wiedzę. . Nie możemy wymagać od młodziezy postawy, której sami nie repreze
              > ntujemy bo stajemy się niewiarygodni, śmieszni. Oczywiście, nie jest to łatwe,
              > bo życie nauczyciela nie składa się tylko ze szkolnych obowiązków. Ale życie na
              > szych uczniów to tez nie jest luzik

              Zgadzam się;)
              Choć nie będę porównywać nakładu pracy uczniów i dorosłych, bo to zawsze różnie bywa. Po sobie patrzę, że jednak miałam więcej czasu dla siebie, jak chodziłam do szkoły, choć było sporo zajęć - szkoła, codzienne treningi, do tego sama uczyłam się angielskiego, bo lubiłam i chciałam się polepszać coraz bardziej, a nie tylko na tyle ile wymagano ode mnie w szkole. No wiadomo, głupie lekcje, któych się nie lubiło. Ale ja głupie lekcje sobie mogłam odpuścić - w liceum z nich zwiać, zrobić minimum na 3, a skupić się na tym, co lubię. W życiu zawodowym nie da się uniknąć nielubianych czynności - typu biurokracja różnego rodzaju (w szkole, związana z działalnością gosp.) No i zwiać się nie da, bo potem nie ma z czego rachunków opłacać.
              • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 05.03.12, 05:44
                > Choć nie będę porównywać nakładu pracy uczniów i dorosłych, bo to zawsze różnie
                > bywa. Po sobie patrzę, że jednak miałam więcej czasu dla siebie, jak chodziłam
                > do szkoły, choć było sporo zajęć

                Myślę, że tak to oceniasz z perspektywy lat. Jakbyś miała odsiedzieć 7 h dziennie, z czego połowa to nudy, wrócic do domu i odrabiac lekcje, z czego połowa jw. , nawet odpuszczając część- pokochałabyś wiek dojrzały. Podobnie nasze dzieci patrzą na nasze domowe obowiązki, które nam jakoś strasznie nie dolegają. Kon przyzwyczaja się do kieratu, uznaje za normę.
                Nasza syt. jest lepsza, bo mamy wybór. Ograniczony, ale jednak. Wybór jak rozplanować czas, jaka lekturę wybrać.
              • hovawartka Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 05.03.12, 21:16
                Piszesz "no wiadomo, głupie lekcje, których się nie lubiło. Ale ja głupie lekcje sobie mogłam odpuścić - w liceum z nich zwiać, zrobić minimum na 3, a skupić się na tym, co lubię."

                I tak trzeba też założyć, że dla wielu uczniów angielski to po prostu głupia lekcja. I choćby nauczyciel stawał na głowie, dokształcał się, miał niezwykłą pasję to uczniowie zwieją, zrobią minimum na 3 i skupią się na tym co lubią:)
                      • claratrueba Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 08.03.12, 07:47
                        >>Chodzi mi o sferę pozazawodową, która jednak imponuje uczniom. <<
                        Pewnie, że imponuje, jak każdemu. Czy nie imponuje nam wszystkim, że ktoś czyta, ma ciekawe zainteresowania, uprawia sport itd.? Uczniowie to nie jest jakis obcy gatunek. To ludzie.
                        By lekcja nie była "kolejną do odsiedzenia" (tak było w przypadku lekcji angielskiego, na których musiałam odsiedzieć- czytając, odrabiając inne- w liceum) nauczyciel wystarczy by czytał, oglądał, posłuchał chociażby na you tube. Bo to samo, co można zrobic na mało ciekawych przykładach z podręcznika, można zrobic na zdaniach z powieści, przemówienia, filmu. Ja "żeby" robię na dowcipie o marines i Delta Force- jednych szkolą żeby myli ręce po siusianiu, drugich- żeby nie siusiali na ręce. "Make sb do sth"- na słynnym przemówieniu Pattona. Inwersja- zawsze na literaturze, przemowach sadowych.
                        Wystarczy to wszystko znać. Wystarczy mieć odrobiną chęci i poczucia humoru. Mowa zależna, strona bierna, w ogóle wszystko może być podana na przykładach dowcipnych. Jakoś ja widzę, lat ponad dwadzieścia, że "uczeń śmiejący się jest bardziej uważający". A jak uważa to i zapamięta.
                        Jak tłumaczenie "Nec Hercules contra plures"- "I Herkules dupa kiedy ludzi kupa".
    • duchess85 Re: Uczniowie mają niskie mniemanie o nauczyciela 08.03.12, 10:32
      Jestem bardzo na bieżąco z komputerem, internetem i tablicami multimedialnymi (w zasadzie to i tak moja pasja :)). Szefowa nam kupiła laptopy i tablice, więc naprawdę można często z tego korzystać. Zajęcia mam 2 razy w tygodniu z każdą grupą, raz zazwyczaj robimy coś online lub chociaż oglądamy. Sprawdza się znakomicie. Uczę młodzież 12-18 lat, sama nie mam jeszcze 30 i nie mam absolutnie żadnych problemów z nimi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka