szarykot
12.01.04, 17:23
mam taki problem z białoruskim akaniem. niestety na slawistyce UWr nie ma
żadnych białorutynistów, mój pan dr od ukraińskiego zrobił wielkie oczy, a
mnie to gryzie.
otóż...
akanie (wymawianie nieakcentowanego O jak [a]) w języku białoruskim ma taką
szczególną właściwość, iż jest zapisywane. wschodniosłowiański akcent, będąc
swobodnym i ruchomym, zmienia swe miejsce co prowadzi do tego, że w wyrazach
pokrewnych mamy raz A, a raz O, np:
* dobry - харошы (char'oszy)
* dobrze - хораша (ch'orasza) - por. rosyjskie хорошо.
widzimy tu zmianę O:A w pierwszej i drugiej sylabie.
moje pytanie brzmi - jak opisać, że w wyrazie "charoszy" w pierwszej sylabie
tak naprawdę jest O, mimo że widać i słychać A?
mam nadzieję, że nie namieszałem za bardzo