Dodaj do ulubionych

Kierowca rozmawiała

04.11.09, 17:27
Przyzwyczaiłem się już do zwrotów "prokurator była" (bez pani).

Ale dziś z ust pani mec. Magdaleny Wilk (Justyna Koska-Janusz), bohaterki z wiadomego serialu, usłyszałem dwukrotnie "kierowca rozmawiała" (przez komórkę).

Hm uncertain

Od dawna tak się mówi? Chyba nie jestem na bieżąco?

Kornel
Obserwuj wątek
    • migni Re: Kierowca rozmawiała 05.11.09, 00:43
      Przynajmniej w WSPP PWN:
      kierowca (...) 2. (ten kierowca, nie: ta kierowczyni) kobieta
      mająca prawo jazdy: Była dobrym (nie: dobrą) kierowcą. Zatrudniliśmy
      w zakładzie dwóch nowych kierowców, panią Kowalską i panią Nowak.
      K. czegoś: Kierowca taksówki jechała szybko.
      • zuq1 Clinton przyjedzie - ale ona czy on? 05.11.09, 09:01
        Trochę mnie irytuje ten brak podziału płci jeśli chodzi o zawody,
        ale jeszcze można to jakoś zrozumieć, że ministerka brzmiałoby
        śmiesznie a architektka jest niemal nie do wyartykułowania. Drażni
        mnie jednak obumarcie przyrostka "-owa" przy nazwiskach kobiecych.
        Jeśli jednak można by zrozumieć jego brak przy nazwiskach
        zagranicznych (Czesi mówią Clintonova, Merklova) - co jest trochę
        daleko idącą ingerencją, w Polsce powinny być panie Rusinowa i
        Olejniczakowa, by była jasność o kim mówimy - o nim czy o niej
        (nawiasem mówiąc - jest chyba jakaś unijna dyrektywa
        zakazująca "dyskryminacji" przez rozróżnianie "panna/pani" a gdzieś
        już nie ma w rubrykach ojca ni matki, jeno "rodzic A" i rodzic B").
        • kotulina Re: Clinton przyjedzie - ale ona czy on? 05.11.09, 09:42
          A ja wolę na opak smile

          Zawody, skoro mają męskie nazwy, to powinny mieć i żeńskie
          odpowiedniki.

          Architektka może brzmieć niewymawialnie, ale to chyba kwestia
          przyzwyczajenia, poza tym nie tylko "-ka" określa żeńskość.

          Ta "-owa", to przymiotnik-owa nazwa od męża. To trochę poniża
          kobietę w relacji "D-M", ale np. forma Maria Przydrożna brzmi
          lepiej (moim zdaniem) niż obecnie zdobywająca popularność forma:
          Mara Przydrożny.

          > (nawiasem mówiąc - jest chyba jakaś unijna dyrektywa
          > zakazująca "dyskryminacji" przez rozróżnianie "panna/pani" a
          gdzieś
          > już nie ma w rubrykach ojca ni matki, jeno "rodzic A" i rodzic B").


          Angielski kraj, angielskie zwyczaje...

          To chyba nierozróżnienie płci jest właśnie dyskryminacją uncertain


          > Olejniczakowa, by była jasność o kim mówimy - o nim czy o niej

          Olejniczak - to może Olejniczka ? smile


          Skoro może być zdobywczyni, to czemu nie może być
          kierowczyni
          ???


          Ależ w tym naszym języku jest bajzel!
          • zuq1 Re: Clinton przyjedzie - ale ona czy on? 05.11.09, 14:10
            "Ta "-owa", to przymiotnik-owa nazwa od męża. To trochę poniża
            kobietę w relacji "D-M", ale np. forma Maria Przydrożna brzmi
            lepiej (moim zdaniem) niż obecnie zdobywająca popularność forma:
            Mara Przydrożny." - czemu poniża? Węgierki po ślubie nie
            nazywają się już np. Horvath Katalin [Katarzyna Horvath(owa)] a
            Tamasne Katalin (Katarzyna Tomaszowa) - w serialu "Ranczo" ksiądz
            mówi do swej posługaczki non stop per "Michałowa", choć ona już
            dawno ma drugiego męża granego przez F. Pieczkę.

            "To chyba nierozróżnienie płci jest właśnie dyskryminacją uncertain" -
            tutaj się zgadzam

            "Olejniczakowa, by była jasność o kim mówimy - o nim czy o niej
            Olejniczak - to może Olejniczka ? smile" - a po co mnożyć
            byty, skoro mamy gotowy wzorzec.

            "Ależ w tym naszym języku jest bajzel!" - amen! Zacytowałbym nawet
            włoskiego żołnierza z "jak rozpętałem IIWŚ": "Bordello militare!"


        • stefan4 Gandhi's condemnation 05.11.09, 11:26
          zuq1:
          > w Polsce powinny być panie Rusinowa i Olejniczakowa, by była jasność o kim
          > mówimy - o nim czy o niej

          Czy powinna również istnieć forma rozróżniająca wiek? Bo jak mówimy
          ,,Kaczyński'', to nie ma jasności, o kim mowa. Może np. ,,Primus
          Kaczyński'', ,,Secundus Kaczyński'', jak w starożytnym Rzymie...

          Język angielski poszedł inną drogą: jeśli ktoś chce, żeby była jasność (a
          nie zawsze chce...), to wymienia imię. Czeski jest niekonsekwentny, bo ze
          wszystkich cech, potrzebnych do identyfikacji osoby, zajmuje się akurat płcią, a
          na inne cechy się wypina. Polski... to już w ogóle szkoda gadać.

          A kiedyś byłem świadkiem frustracji pewnego Hindusa, który czytał w gazecie, że
          ,,Gandhi expressed condemnation'', coś mu nie pasowało, ale dopiero po
          chwili skumał, że chodzi o Indirę a nie o Mahatmę.

          - Stefan
          • kazeta.pl55 Re: Gandhi's condemnation 05.11.09, 13:03
            stefan4 napisał:

            stefan4 napisał:

            > Czy powinna również istnieć forma rozróżniająca wiek?

            Witam!

            Wiek u pań to akurat sprawa bardzo intymna. Poza tym chęć zawarcia w kilku
            wyrazach zbyt wielkiej ilości informacji jest zwykłym chciejstwem. Jeżeli jednak
            sufrażystki, feministki etc. nie mają co robić nich sami wniosą jakieś porojekty
            poprawek językowych do nazw ich dotyczących. Ale nie! One będą jęczeć, skamleć,
            coś o dyskryminacji, nie dając nic od siebie. Swego czasu w naszej przychodni
            jakiś starszy pan zapytał: "Jest dokchtórka Kowalska?" Nie mówi się DOCHTÓRKA, a
            PANI DOKTOR KOWALSKA poprawiła go natychmiast kierowniczka przychodni w wysokim
            czepcu ważnej pielęgniarki, przeszywając go wrogim spojrzeniem. Gość nie dał
            jednak za wygraną i pytał dalej: "Jest lekarka Kowalska?" Tym razem reakcja
            kierowniczki była wręcz porunująca. I co Wy na to? A przecież dziadek miał
            rację, mimo to został zbesztany.

            Z podobnej beczki tj. odnośnie słowa co mi ostatno wpadło pod rękę.
            Jest HEIMBUERGE i HEIMBUERGERIN. Ale o dziwo:

            HEIMBUERGE = DORFRICHTER
            HEIMBUERGERIN = TOTENFRAU ev. LEICHENFRAU

            Czyli zupełnie różne zawody, no i gdzie tu sprawiedliwość?
            Pozdrawiam
          • phlora Re: 08.11.09, 20:54
            stefan4:
            >Język angielski poszedł inną drogą: jeśli ktoś chce, żeby była >jasność (a
            >nie zawsze chce...), to wymienia imię.

            Jesteś aby pewien? Np. ktoś mówi "Hilary Burton", i wszystko jasne? wink
            • kornel-1 Sam and Dana got married. But who is the bride? 08.11.09, 22:07
              Uniseksowych imion w USA jest coraz więcej ( ponoć 64), przy czym prym wiedzie Jessie - płeć nie do odgadnięcia (479B:484G). W 1998 roku w pierwszej setce imion nadawanych dziewczynkom, niemal jedną czwartą część stanowiły imiona uniseksowe.

              Kto uważa, że nie jest to poważny problem i potrafi bezbłędnie określać płeć na podstawie imienia, może spróbować swych sił w kwizie. Tu ściągawka

              Kornel
              • dala.tata Re: Sam and Dana got married. But who is the br 09.11.09, 01:18
                to ja, glownie podgladacz tego forum, dodam, ze czytalem juz jakis czas temu
                (nie potrafie podac zrodla), ze uniseksowosc imion jest zazwyczaj tymczasowa.
                ludzie przestaja nadawac chlopcom imiona, ktore rowniez mozna nadac
                dziewczynkom. Swietnym tego przykladem jest Hil(l)ary, ktore obecnie jest juz
                praktycznie tylko zenskie (podobnie jak Vivian - meskiego Viviena ciezko juz
                dzisiaj spotkac).

                wracam do podgladania.
                • dar61 Re: hu-is-hu 09.11.09, 12:05
                  Może ów zanik nierozpoznawalności po-imiennej to pochodna
                  rozpanoszenia się internetu, o intranecie nie wspomniawszy?


                  Każdy, i każda, może się przedstawić w tej sferze jakkolwiek, a
                  nawet oszukać kamerze.
                  Nie dalej jak dziś w mej zaległej lokalnej prasie wydłubałem
                  opowieść jakiejść polskiej pannicy w wieku szkolnośrednim, co
                  zarabia niemało udając, że zna język niemiecki.
                  Jest wynajmowana po to, by robić minki do kamery. Udaje, że
                  rozumie, co do niej "onlajnowo" piszą Niemcy, po niemiecku doń
                  klawiaturując.

                  Obok niej siedzi tłumacz - boć panna niemota w niemieckim - ta jest
                  tak kadrowana, by nawet nie widać było, czy pisze po klawiaturze!

                  Wypytywał ją żurnalista, co prócz minek ona w tym czasie robi -
                  odrzekła, że ... tipsy maluje.

                  I jak tu poznać, czy panna umie po francusku, Gospodin Jajecznica...
                  A może to nie panna, a młokos jakiś w peruce?

                  ---

                  Imię, powiadam, to nie wszystko.
            • stefan4 Re: 08.11.09, 22:12
              phlora:
              > Jesteś aby pewien? Np. ktoś mówi "Hilary Burton", i wszystko jasne? wink

              Jasne dla tych, którzy wiedzą, o kogo chodzi, czyli akurat nie dla mnie. Znalazłem w interśmieciu taką aktorkę:

              https://images.askmen.com/galleries/celeb-profiles-actress/hilarie-burton/pictures/hilarie-burton-picture-1.jpg
        • migni Re: Clinton przyjedzie - ale ona czy on? 06.11.09, 00:20
          > (...) architektka jest niemal nie do wyartykułowania

          Architekt Kazimierz Marczewski - się dawało smile To bardziej
          kwestia osłuchania, wcale nie łatwiejsze są: postscriptum, ko
          ntrpropozycja, kanał Wieprz-Krzna...
      • kornel-1 Re: Kierowca rozmawiała 05.11.09, 15:38
        migni napisał:
        > Przynajmniej w WSPP PWN:
        > kierowca (...) 2. (ten kierowca, nie: ta kierowczyni) kobieta mająca prawo jazdy: Była dobrym (nie: dobrą) kierowcą. [...]


        Dzięki za podkładkę wink
        Swoją drogą - dziwne uzależnienie bycia kierowcą od posiadania prawa jazdy wink

        k.
      • kornel-1 Re: Kierowca rozmawiała 16.01.10, 07:44
        migni napisał:

        > Przynajmniej w WSPP PWN:
        > kierowca (...) 2. (ten kierowca, nie: ta kierowczyni) kobieta
        > mająca prawo jazdy: Była dobrym (nie: dobrą) kierowcą.
        > Zatrudniliśmy w zakładzie dwóch nowych kierowców, panią Kowalską i panią
        > Nowak. K. czegoś: Kierowca taksówki jechała szybko.


        Chciałbym się upewnić:

        "Młody kierowca powiedziała."
        "Młoda prokurator powiedziała."


        Hm. Spać przez tę kierowcę nie mogę sad

        Kornel
        • dar61 Re: Kierowca rozmawiała 16.01.10, 10:16
          Kierowniczka kierowcy mówi kierująco:

          - Nie gadaj tyle w czasie jazdy, bo spać nie mogę.
          Weź się lepiej za kierownik*. I wystawiaj strzałki na zakrętach, bo
          znów nas stójkowi zatrzymywać będą...
          - Robi się, pani kierownik.

          */ kierownicę
          • kornel-1 Re: Kierowca rozmawiała 17.01.10, 21:14
            dar61 napisał:
            > Kierowniczka kierowcy mówi kierująco:

            Nie dokładaj mi zagadek! Powiedz, czy przymiotnik w moich przykładach został dobrze odmieniony!

            Bo nie usnę dziś!

            Kornel
    • arek103 męska prostytutka rozmawiał 06.11.09, 17:52
      ornel-1 napisał:

      > Przyzwyczaiłem się już do zwrotów "prokurator była" (bez pani).
      >
      > Ale dziś z ust pani mec. Magdaleny Wilk (Justyna Koska-Janusz), bohaterki z wia
      > domego serialu, usłyszałem dwukrotnie "kierowca rozmawiała" (przez komórkę).
      >
      > Hm uncertain
      >
      > Od dawna tak się mówi? Chyba nie jestem na bieżąco?
      >
      > Kornel

      A jak bedzie z prostytutka? Męska prostytutka rozmawiał?...
      • kornel-1 Z przedszkolanką gorzej! 06.11.09, 18:01
        Większy problem widzę z męską przedszkolanką:

        "Przedszkolanka powiedział"?

        k.
        • arek103 A moze to zaden problem... 06.11.09, 18:26
          kornel-1 napisał:

          > Większy problem widzę z męską przedszkolanką:
          >
          > "Przedszkolanka powiedział"?
          >
          > k.

          A moze to zaden problem - po prostu "Przedszkolanka powiedział"...
          • kotulina Re: A moze to zaden problem... 08.11.09, 22:25
            Ciekawe...
            skoro jest kolega i koleżanka ze zmiękczonym g,

            tak z miękkiego ł w przedszkolance można by zrobić
            męską formę przedszkoła,
            tak jak pierdoła i pierdolanka .... eeeee.... a może
            nie uncertain
            • arek103 Re: A moze to zaden problem... 11.11.09, 18:58
              kotulina napisała:

              > Ciekawe...
              > skoro jest kolega i koleżanka ze zmiękczonym g,
              >
              > tak z miękkiego ł w przedszkolance można by zrobić
              > męską formę przedszkoła,
              > tak jak pierdoła i pierdolanka .... eeeee.... a może
              > nie uncertain

              Jest przeciez przedszkolak, ale znaczy co innego...
              • zbigniew_ Re: A moze to zaden problem... 17.11.09, 16:50
                W Tczewie powiedzą tak "Moja lekarz przepisała mi jodynę"
                • arek103 Re: A moze to zaden problem... 21.11.09, 23:55
                  zbigniew_ napisał:

                  > W Tczewie powiedzą tak "Moja lekarz przepisała mi jodynę"

                  Nie razi mnie to...
                  • zbigniew_ Re: A moze to zaden problem... 23.11.09, 15:55
                    . Mam wrarek103 napisał:

                    > zbigniew_ napisał:
                    >
                    > > W Tczewie powiedzą tak "Moja lekarz przepisała mi jodynę"
                    >
                    > Nie razi mnie to...
                    Ja bym powiedział mój lekarz lub moja lekarka - w przypadku kobiety.
                    Mam wrażenie, że żeńska forma lekarza jest na tyle udomowiona w
                    polszczyźnie, ze stosowanie w tym przypadku formy męskiej jest nawet
                    błędem.
                    Naprawdę cię nie razi taki oto zwrot:
                    Manuela Gretkowska - modna polska pisarz...
                    • hrabia_piotr Re: A moze to zaden problem... 02.12.09, 16:17
                      Był taki film "Pani minister tańczy". Chorwaci rozwiązali tę sprawę
                      (nie wiem, czy całościowo - w całym słownictwie) dodając końcówkę
                      żeńską: ministrica. U nas końcówka -ica chybaby się nie przyjęła...

                      Nawet w "Terminatorze 3" w kinie bohaterka nazywała się
                      Terminatorzyca, a w telewicji już Terminatrix.
                    • imponeross Re: A moze to zaden problem... 17.12.09, 19:37
                      zbigniew_ napisał:

                      > . Mam wrarek103 napisał:
                      >
                      > > zbigniew_ napisał:
                      > >
                      > > > W Tczewie powiedzą tak "Moja lekarz przepisała mi jodynę"
                      > >
                      > > Nie razi mnie to...
                      > Ja bym powiedział mój lekarz lub moja lekarka - w przypadku kobiety.
                      > Mam wrażenie, że żeńska forma lekarza jest na tyle udomowiona w
                      > polszczyźnie, ze stosowanie w tym przypadku formy męskiej jest nawet
                      > błędem.
                      > Naprawdę cię nie razi taki oto zwrot:
                      > Manuela Gretkowska - modna polska pisarz...

                      Corka mojego kolegi powiedziala mi kiedys: 'Wlasnie skonczylam medycyne i jestem
                      lekarzem rodzinnym'. Tu wrecz nie pasuje forma 'jestem lekarką rodzinną'.
                      • zbigniew_ Re: A moze to zaden problem... 21.12.09, 14:00
                        tu rzeczywiście nie, ale to zupełnie inny kontekst, nazwa specjalności
                        zawodowej. Tak samo powiedzaiałaby dziewczyna kończąca Politechnikę, jestem
                        magistrem inżynierem. Co więcej w tym przypadku nie mamy upowszechnionej formy
                        żeńskiej i już zawsze zostanie tym inżynierem.
    • bimota Re: Kierowca rozmawiała 19.01.10, 14:29
      To moze przedszkolanek... ?

      A dziewczynka - przedszkolak ?

      Architektka Tkaczyk Kazimiera wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka