Dodaj do ulubionych

Wycieczka, a język

06.11.11, 18:43
Kupiłam moim rodzicom wycieczke za granice. Ale dopiero po fakcie zorientowałam się, że nie umieją języka angielskiego i niebardzo się dogadaja. Czy dam radę czegoś ich nauczyć w kilka dni? Takich podstaw?
Obserwuj wątek
    • gonka9 Re: Wycieczka, a język 06.11.11, 18:53
      Kup slowniczek taki maly - rozmówki, na pewno im pomoże.
    • titikakaa Re: Wycieczka, a język 06.11.11, 19:13
      Rodzice sami muszą chcieć się uczyć ty nic nie zrobisz
    • alv_in Re: Wycieczka, a język 06.11.11, 19:29
      też miałam podobnie, tez nie umialem jezyka jak wyjezdzalem za granice, no i slowniczki pomogly, przyznam tu racje. ale jak wrocilem czulem sie strasznie zle, ze nie potrafilem wejsc w glebsa dyskusje. z desperacji zapisalem sie do speak up, szkoly jezykowej. ale jezeli chodzi o rodzicow napisz im najwazniejsze zwroty i pewnie sie jakos odnajda
    • stefan4 Re: Wycieczka, a język 06.11.11, 20:40
      onlymizeria:
      > Kupiłam moim rodzicom wycieczke za granice.
      [...]
      > nie umieją języka angielskiego i niebardzo się dogadaja.

      Nie napisałaś, do jakiego kraju jadą i jakie języki już znają. Może warto wypiąć się na język angielski i nauczyć ich czegoś bardziej europejskiego?

      Cała Europa litery alfabetu nazywa a, be, ce, de,... ; albo bardzo podobnie. Tylko Anglicy dręczą ludzi tym swoim ej, bi, si, di,...

      Cała Europa tak pisze, że wystarczy kwadrans zapoznawania się z zasadami, żeby wiedzieć, jak się czyta. Tylko u Anglików jest jak u Kubusia Puchatka i Sowy:
      Cytat
      - Czy umiesz czytać, Puchatku? - zapytała z lekkim niepokojem. - Na moich drzwiach jest napis sporządzony przez Krzysia o dzwonieniu i pukaniu. Czy umiałeś go przeczytać?
      - Krzyś powiedział mi, co tam jest napisane. I wtedy umiałem.
      - Dobrze, więc i ja ci powiem, co napiszę. I wtedy przeczytasz.
      Jeśli Krzyś nie powie Ci, jak przeczytać konkretne angielskie zdanie, to sama nie wykumasz.

      W całej Europie przynajmniej wykształceni ludzie tak mówią, że, nawet nie rozumiejąc, potrafisz ustalić, jakie głoski następowały po jakich. Tylko Anglicy starają się wyszczekiwać wszystkie głoski na raz, bo taki sposób mówienia jest high class.

      Po co masz dręczyć rodziców nieznanymi gdzie indziej problemami wysepek na uboczu? Lepiej naucz ich czegoś mniej oddalonego od Europy.

      - Stefan
      • robalinka Re: Wycieczka, a język 06.11.11, 22:49
        Jedź z nimi tongue_out
        • stefan4 Re: Wycieczka, a język 07.11.11, 09:59
          robalinka:
          > Jedź z nimi tongue_out

          OK. Sfinansujesz?

          - Stefan
    • kornel-1 Re: Wycieczka, a język 07.11.11, 07:58
      Hm. Amerykanie podczas swoich wycieczek do Afganistanu i Iraku mogą używać TRANSTAC - systemu tłumaczącego w czasie rzeczywistym.
      Takich translatorów jest w świecie więcej i coraz bardziej będą dostępne i lepsze.
      Zapewne takie urządzenia nie zniechęcą ludzi do nauki języka, jednak będą stanowiły znaczną pomoc dla tych, którzy potrzebują tylko od czasu do czasu pogadać z kimś na wycieczce w jakimś egzotycznym języku wink

      Także: Breaking the language barrier: NIST tests language translation devices for US troops


      Kornel
      • stefan4 Re: Wycieczka, a język 07.11.11, 10:08
        kornel-1:
        > Hm. Amerykanie podczas swoich wycieczek do Afganistanu i Iraku mogą
        > używać TRANSTAC - systemu tłumaczącego w czasie rzeczywistym.

        To ciekawe... Trudne są przede wszystkim dwa pierwsze etapy działania:
        • zapisanie tekstu wypowiedzi ze słuchu (elektroniczne dyktando w trudnych warunkach), oraz
        • tłumaczenie z języka na inny język.
        Trzeci etap, synteza wypowiedzi w języku docelowym, jest już łatwiejsza.

        Ale w artykule nie jest napisane, że takie urządzenia działają; jest tylko, że są testowane. To dopuszcza możliwość, że armia najeźdźcza została wyposażona w atrapy elektroniczne, których jedyną rolą jest obrona żołnierza przed zarzutem morderstwa. Po zabiciu dziecka afgańskiego będzie mógł twierdzić, że przecież ostrzegał je przed konsekwencjami w jego własnym języku, za pośrednictwem urządzenia, przetestowanego przez wysokie gremium.

        - Stefan
        • karrantum Re: Wycieczka, a język 27.11.11, 23:52
          ...warto osłuchać się z językiem. Kasety z rozmówkami, wsłuchiwanie sie w teksty piosenek i oglądanie filmów bez lektora może pomóc, ale i tak słownik będzie konieczny. Niektóre szkoły mają intensywne lekcje przed wyjazdem za granicę.
    • horatio_valor Re: Wycieczka, a język 07.12.11, 16:16
      > Czy dam radę czegoś ich nauczyć w kilka dni? Takich podstaw?

      Nie i nie ma sensu próbować. Wymęczysz tylko biednych ludzi, a zysk z nauczenia się kilkudziesięciu wyrazów (więcej pewnie nie da rady, a i to bez wymowy) będzie i tak znikomy. Jeśli już, niech się nauczą podstawowych pozdrowień (przede wszystkim 'dziękuję') w języku tamecznym i zadbaj, żeby na miejscu był polskojęzyczny rezydent.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka