aiwom2 05.01.14, 18:17 Małżeństwo chirurga i endokrynologa, czy chirurga i endokrynolog? Nie wyglądają na parę gejowską: wyborcza.biz/biznes/12,129723,15223629,Malzenstwo_chirurga_i_endokrynologa_na_17__miejscu.html#BoxBizTxt Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zbyfauch Łeee, myślałem, 05.01.14, 18:27 że będzie jakieś słowotwórstwo a tu pospolite czepianie się. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Łeee, myślałem, 05.01.14, 18:32 zbyfauch napisał: > że będzie jakieś słowotwórstwo a tu pospolite czepianie się. > Hmm... Dla mnie to dość ważna różnica, czy sugeruje się, ze jakaś sprawa dotyczy osób tej samej płci czy różnej płci. To może dla ciebie nieistotny błąd gramatyczny, ale jest on ważny. Odmiana nazw zawodów żeńskich jest przecież prosta. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Dla aiwom 05.01.14, 18:55 arana napisała: > Pardon, z gruczołoznawczynią. Właśnie : ) Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Słowotwórstwo? 05.01.14, 18:54 arana napisała: > Małżeństwo rękoczyna z gruczołoznawcą? : ) Na zdjęciu wygląda, ze z gruczoloznawczynią. Chyba, ze dyskretnie daje się do zrozumienia, ze chodzi o crossdressing... Odpowiedz Link
arana Niekoniecznie, 05.01.14, 19:07 zważ na przypadek Piesiewicza. Jak go zakwalifikujesz językoznawczo? Odpowiedz Link
aiwom2 koniecznie 05.01.14, 22:10 arana napisała: > zważ na przypadek Piesiewicza. Jak go zakwalifikujesz językoznawczo? Pan Piesiewicz i pani Piesiewicz odmieniają się zupełnie inaczej. Jest różnica miedzy małżeństwem Kowalskiego z Piesiewiczem i Kowalskiego z Piesiewicz. Dokładnie taka sama jak miedzy małżeństwem chirurga z endokrynologiem i chirurga z endokrynolog. Nie mam nic przeciwko małżeństwom jednopłciowym czy dwupłciowym, ale nieco dezorientujące jest, kiedy pisze się, jak o jednopłciowym, a na zdjęciu pokazuje się dwupłciowe... Odpowiedz Link
arana Re: koniecznie 06.01.14, 08:40 Anienie, zażartowałam sobie, mając na myśli znany przypadek Piesiewicza w sukience. Ale przy okazji zamyśliłam się: czy też dałoby się językowo wyodrębnić ten przypadek? Odpowiedz Link
aiwom2 Re: koniecznie 06.01.14, 22:46 arana napisała: > Anienie, zażartowałam sobie, mając na myśli znany przypadek Piesiewicza w sukie > nce. A nie znam tego znanego przypadku > Ale przy okazji zamyśliłam się: czy też dałoby się językowo wyodrębnić ten przy > padek? Który przypadek? Odpowiedz Link
arana Re: koniecznie 07.01.14, 07:12 aiwom2 napisała: > A nie znam tego znanego przypadku Mniejsza z tym, to niepotrzebny manowiec. > > Ale przy okazji zamyśliłam się: czy też dałoby się językowo wyodrębnić ten przypadek? aiwom: > Który przypadek? Sytuacji odkrywanych dopiero w rzeczywistości... i w języku. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: koniecznie 09.01.14, 22:41 arana napisała: > > > Ale przy okazji zamyśliłam się: czy też dałoby się językowo wyodręb > nić ten przypadek? > > aiwom: > > Który przypadek? > > Sytuacji odkrywanych dopiero w rzeczywistości... i w języku. Podaj jakiś przykład proszę. Odpowiedz Link
arana płeć rodzaju 10.01.14, 05:35 Zastanawiałam się, jaki rodzaj należy się w przypadku, gdy płeć tzw. naturalna nie jest jednoznaczna. Medycyna określa ją coraz dokładniej, język nie. Czyżby wiedział, co robi, skoro nie robi? Odpowiedz Link
aiwom2 płeć w języku 11.01.14, 16:15 arana napisała: > Zastanawiałam się, jaki rodzaj należy się w przypadku, gdy płeć tzw. naturalna > nie jest jednoznaczna. Medycyna określa ją coraz dokładniej, język nie. Czyżby > wiedział, co robi, skoro nie robi? Właśnie, ja uważam to za niedociągnięcie języków indoeuropejskich (i paru innych). Większość języków świata nie wbudowuje płci w strukturę języka. Jak ma powiedzieć hermafrodyta prawdziwy cokolwiek o sobie w czasie przeszłym po polsku - robiłem, robiłam, robiłom, czy może robiliśmy (nie wiadomo nawet jaka liczbę tu wybrać, bo skoro to jednocześnie kobieta i mężczyzna, to może powinna być liczba mnoga?). Albo jaki zaimek mamy wybrać w takim przypadku - to jest on, ona, ono, czy może oni? Taki problem będziemy mieć w każdym języku indoeuropejskim (z wyj. nielicznych, które wtórnie utraciły rodzaj gramatyczny, jak perski, ale i tak zachowały liczbę mnoga). W węgierskim czy językach chińskich nie będziemy mieć w ogóle tego problemu. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Słowotwórstwo? 05.01.14, 19:31 arana napisała: > Małżeństwo rękoczyna z gruczołoznawcą? Na ten przykład. On półpancerzem chirurtynowym zdobny, ona w endokrynolinę obleczona, kochanka naukowa, i branżowa żona. Branżona? Odpowiedz Link
arana Re: Słowotwórstwo? 05.01.14, 19:46 Rozmarzyłam się. Ja w endokrynolinie, on towarzysz półpancerny... Ale zastanówmy się: branżona czy branka? Odpowiedz Link
aiwom2 branmąż 05.01.14, 22:16 arana napisała: > Rozmarzyłam się. Ja w endokrynolinie, on towarzysz półpancerny... > > Ale zastanówmy się: branżona czy branka? "Znawca" to raczej branmąż lub branek. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Słowotwórstwo? 05.01.14, 22:17 arana napisała: > Ale zastanówmy się: branżona czy branka? Branżona w endokrynolinie kojarzy się automatycznie z Andrżeliną Brat-Pit. Tuszę, że Arana więcej niż ekran sobą wypełnić w stanie jest. Odpowiedz Link
aiwom2 "ona" 05.01.14, 22:14 zbyfauch napisał: > arana napisała: > > Małżeństwo rękoczyna z gruczołoznawcą? > > Na ten przykład. > On półpancerzem chirurtynowym zdobny, ona w endokrynolinę obleczona, kochanka n > aukowa, i branżowa żona. > Branżona? "Ona"? "Gruczołoznawca" to kobieta? Nie ma różnicy miedzy "znawcą" i "znawczynią"? A może znawca to ona, a znawczyni to on? Odpowiedz Link
dar61 chirurżątko z chirurga i chirurgini 06.01.14, 00:15 Jest duży wybór: - m. chirurga i endokrynolożki - m. chirurga i endokrynologini - m. chirurgini i endokrynologa - m. chirurżki i endokrynologa etc. Coś wyborcza.biz odstaje od skłonności językowych wyborcza.pl *** Chirurżanka miękko cięła materię języka, wstrzymała przepiękną puklinę. Odpowiedz Link
aiwom2 chirurżątko z chirurga i chirurg 06.01.14, 01:35 dar61 napisał: > Jest duży wybór: > - m. chirurga i endokrynolożki > - m. chirurga i endokrynologini > - m. chirurgini i endokrynologa > - m. chirurżki i endokrynologa > etc. > Coś wyborcza.biz odstaje od skłonności językowych wyborcza.pl Raczej chirurga i endokrynolog. Mianownik: (ten pan) chirurg i (ta pani) chirurg, (ten pan) endokrynolog i (ta pani) endokrynolog. Dopełniacz: (tego pana) chirurga i (tej pani) chirurg, (tego pana) endokrynologa i (tej pani) endokrynolog. > *** > Chirurżanka miękko cięła materię języka, wstrzymała przepiękną puklinę. Raczej chirurg miękko cięła. Odpowiedz Link
dar61 to tylko kilka zapinek i fiszbinów 06.01.14, 14:18 {Aiwom2}: ... Raczej [...] Raczej chirurg miękko cięła ... „Raczej" sprzyjałoby raczkowi językowego skostnienia. Głosuję kontra usztywnianiu żeńskiej „endokrynolog", nic nie miałbym przeciw <kto, co> endokrynologa, choć wieszczę wyższość [statystyczną]<kto, co> endokrynologini, wzorem <kto, co> zwyciężczyni/ mistrzyni. Z przyczyn językokołkowacenia <kto, co> endokrynolożka padnie w boju, tuż po chirurżce. Uwolnienie kobiecych wariantów z gorsetu języka nie jest trudne, idzie powoli, ale skutecznie. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: to tylko kilka zapinek i fiszbinów 06.01.14, 23:02 dar61 napisał: > {Aiwom2}: > ... Raczej [...] Raczej chirurg miękko cięła ... > > „Raczej" sprzyjałoby raczkowi językowego skostnienia. Głosuję kontra uszt > ywnianiu żeńskiej „endokrynolog", nic nie miałbym przeciw <kto, co > 2; endokrynologa, choć wieszczę wyższość [statystyczną]<kto, co> > endokrynologini, wzorem <kto, co> zwyciężczyni/ mistrzyni > ]. Z przyczyn językokołkowacenia <kto, co> endokrynolożka padnie > w boju, tuż po chirurżce. > > Uwolnienie kobiecych wariantów z gorsetu języka nie jest trudne, idzie p > owoli, ale skutecznie. Po co musisz mieć odrębne końcówki w mianowniku dla formy męskiej i żeńskiej zawodów? Niemczyzna tak robi, w polskim to wygląda niepoważnie. Ten endokrynolog i ta endokrynolog, po kiego komu endokrynolożka? Odpowiedz Link
dar61 to tylko kilka zapinków i fiszbinek 07.01.14, 23:42 {Aiwom2{: ... w polskim to wygląda niepoważnie ... Nie uważam, że to jest niepoważne, to naturalne. W większości nowo nazywanych przed kilku wiekami zawodów i specjalnosci widać po nazwie od razu płeć. Dlaczego nie miałoby być widać tego i dziś - bo zestawiacze statystyczni i twórcy rozporządzeń sejmowych wymyślili jedyne i jednolite wersje nazw zawodów - np. pchacza [w drzwi przetłoczonego wagonu metra japońskiego] i nie wyobrażają sobie umięśnionej japońskiej - i polskiej pchaczki - np. eks-mistrzyni sumo? Protestują - bo pewna parlamentarnica/ parlamentariuszka/ parlamenciarka polska wykryła, że w polskiej sejmowej konstytucji nie wpisano, iż do sejmu wybiera się - prócz posłów - też i posłanki - i wytknęła dziennikarzowi, by się do niej słowem „posłanka" nie zwracał, bo takie słowo jej ... uwłacza? Nieświadoma językowego objawu patriarchatu [ta posłanka]? Ja nie chłostałbym [oceną niedostateczną z j. polskiego] za takie sprawy... */ Podoba mi się słowo bożyca/ bożka. Komu przeszkadzał kawior inny niz czerwony, np? Wolność dla kawioru tęczowego!... Odpowiedz Link
aiwom2 Re: to tylko kilka zapinków i fiszbinek 09.01.14, 22:51 dar61 napisał: > {Aiwom2{: > ... w polskim to wygląda niepoważnie ... > > Nie uważam, że to jest niepoważne, to naturalne. W większości nowo nazywanych p > rzed kilku wiekami zawodów i specjalnosci widać po nazwie od razu płeć. We współczesnym języku polskim to nie jest naturalne. Forma "pani endokrynolożko" nie brzmi naturalnie. Nie posługujemy się polszczyzną sprzed wieków, lecz polszczyzną współczesną. > Dlaczego nie miałoby być widać tego i dziś - bo zestawiacze statystyczni i twór > cy rozporządzeń sejmowych wymyślili jedyne i jednolite wersje nazw zawodów - np > . pchacza [w drzwi przetłoczonego wagonu metra japońskiego] i nie wyobrażają so > bie umięśnionej japońskiej - i polskiej pchaczki - np. eks-mistrzyni sumo? Chyba dlatego, ze ludzie dzisiaj wola mowic inaczej, niz mówili przed wiekami. > Protestują - bo pewna parlamentarnica/ parlamentariuszka/ parlamenciarka polska > wykryła, że w polskiej sejmowej konstytucji nie wpisano, iż do sejmu wybiera s > ię - prócz posłów - też i posłanki - i wytknęła dziennikarzowi, by się do niej > słowem „posłanka" nie zwracał, bo takie słowo jej ... uwłacza? No właśnie, decyduje użytkownik języka, nie odgórny nakaz. > Nieświadoma językowego objawu patriarchatu [ta posłanka]? > > Ja nie chłostałbym [oceną niedostateczną z j. polskiego] za takie sprawy... > > */ Podoba mi się słowo bożyca/ bożka. Mowi się przecież "bogini". > Komu przeszkadzał kawior inny niz czerwony, np? > Wolność dla kawioru tęczowego!... A to do czego? Odpowiedz Link
dar61 rozbolał żywot Briana 09.01.14, 23:54 dar61: ... Podoba mi się słowo bożyca/ bożka ... {Aiwom2}: ... Mówi się przecież „bogini" ... Jak się zdecyduje {Aiwom2}, czy zabraniać, czy zezwalać, to będzie ... klarowniej. ... bo „posłanka" jej uwłacza ... Kawior tęczowy. *** 200% cukru w cukrze: „Odleciany cyrk Monty Pythona/ Holy Flying Circus"... www.teleman.pl/tv/Odleciany-Cyrk-Monty-Pythona-867744 Odpowiedz Link
aiwom2 Re: rozbolał żywot Briana 12.01.14, 20:09 dar61 napisał: > dar61: > ... Podoba mi się słowo bożyca/ bożka ... > > {Aiwom2}: > ... Mówi się przecież „bogini" ... > > Jak się zdecyduje {Aiwom2}, czy zabraniać, czy zezwalać, to będzie ... klarowni > ej. Czasem zabraniać, czasem zezwalać > ... bo „posłanka" jej uwłacza ... > Kawior tęczowy. > > *** > 200% cukru w cukrze: > „Odleciany cyrk Monty Pythona/ Holy Flying Circus"... > > www.teleman.pl/tv/Odleciany-Cyrk-Monty-Pythona-867744 Uwlacza?... Odpowiedz Link
randybvain Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 06.01.14, 00:46 Rodzaj rzeczowników jest kwestią językową, a nie społeczną. Nazwy większości z zawodów są z rodzaju męskiego. Kiedyś tam zaczęto dodawać "pani" na początku, jeśli ten zawód wykonywała kobieta. Panią endokrynolog i panią chirurg można normalnie odmieniać. Jednak z jednej strony zaczęliśmy tę panią opuszczać, z drugiej czujemy silną potrzebę feminizacji zawodów, stąd wahamy się między małżeństwem chirurga i (pani) endokrynolog a małżeństwem chirurga i endokrynolożki. Osobiście wolę drugą wersję i nawet chirurżkę akceptuję, gdyż to wskazuje, że nasz język jeszcze nie skostniał w "angielski język parodię". Odpowiedz Link
aiwom2 Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 06.01.14, 01:40 randybvain napisał: > Rodzaj rzeczowników jest kwestią językową, a nie społeczną. Nazwy większości z > zawodów są z rodzaju męskiego. Kiedyś tam zaczęto dodawać "pani" na początku, j > eśli ten zawód wykonywała kobieta. Panią endokrynolog i panią chi > rurg można normalnie odmieniać. Jednak z jednej strony zaczęliśmy tę panią opus > zczać, z drugiej czujemy silną potrzebę feminizacji zawodów, stąd wahamy się mi > ędzy małżeństwem chirurga i (pani) endokrynolog a małżeństwem chirurga i > endokrynolożki. > Osobiście wolę drugą wersję i nawet chirurżkę akceptuję, gdyż to wskazuje, że n > asz język jeszcze nie skostniał w "angielski język parodię". Ja wolę pierwszą wersję, wybieram małżeństwo chirurga i (pani) endokrynolog, a nie małżeństwo chirurga i endokrynolożki. Małżeństwo chirurga i endokrynologa to jednak ZUPEŁNIE co innego. Odpowiedz Link
akimiri Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 06.01.14, 02:08 aiwom2 napisała: > Ja wolę pierwszą wersję, wybieram małżeństwo chirurga i (pani) endokryno > log, a nie małżeństwo chirurga i endokrynolożki. Znaczy, wybierasz też małżeństwo, na ten przykład lub ów, woźnego i (pani) nauczyciel? > Małżeństwo chirurga i endokrynologa to jednak ZUPEŁNIE co innego. I w dodatku u nas ZUPEŁNIE niedozwolone. Durna lex, sed lex. Czy cóś w tym guście. Odpowiedz Link
aiwom2 Odkrywanie Ameryki?... 06.01.14, 21:28 akimiri napisał: > aiwom2 napisała: > > > Ja wolę pierwszą wersję, wybieram małżeństwo chirurga i (pani) end > okryno > > log, a nie małżeństwo chirurga i endokrynolożki. > > Znaczy, wybierasz też małżeństwo, na ten przykład lub ów, woźnego i (pani > ]) nauczyciel? Małżeństwo dwupłciowe zawsze wybieram w formie związku formy męskiej z żeńską. Woźny i nauczyciel: Forma męska: woźny, nauczyciel; forma żeńska: woźna, nauczycielka; małżeństwo dwupłciowe: woźnego z nauczycielką (nauczyciela z woźną); małżeństwa jednopłciowe: woźnego z nauczycielem lub woźnej z nauczycielką. Chirurg i endokrynolog: Forma męska: chirurg, endokrynolog; forma żeńska: chirurg, endokrynolog; małżeństwo dwupłciowe: chirurga z endokrynolog (endokrynologa z chirurg), małżeństwa jednopłciowe: chirurga z endokrynologiem lub chirurg z endokrynolog. Odkrywam jakąś Amerykę, czy tylko daję wyraz faktowi, ze mam ukończoną podstawówkę? > > Małżeństwo chirurga i endokrynologa to jednak ZUPEŁNIE co innego. > > I w dodatku u nas ZUPEŁNIE niedozwolone. Durna lex, sed lex. Czy cóś w tym guśc > ie. A u nas dozwolone i nie takie rzadkie. Odpowiedz Link
akimiri Re: Odkrywanie Ameryki?... 06.01.14, 22:27 aiwom2 napisała: > Odkrywam jakąś Amerykę, czy tylko daję wyraz faktowi, ze mam ukończoną podstawówkę? Ameryki pewnie nie odkrywasz, bo ktoś to zrobił przed Tobą, ale bez wątpienia dajesz wyraz faktowi, że obce Ci jest pojęcie "rozwój języka". Poprzedniczka nauczycielki, uczycielka, w XVI w. też była równie dziwaczna i "niesmaczna", jak dziś dla niektórych endokrynolożka. Do literatury weszła dopiero sto lat później. > A u nas dozwolone i nie takie rzadkie. No to, że zacytuję klasyka: dobro doszli Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Odkrywanie Ameryki?... 09.01.14, 19:16 akimiri napisał: > aiwom2 napisała: > > > Odkrywam jakąś Amerykę, czy tylko daję wyraz faktowi, ze mam ukończoną po > dstawówkę? > > Ameryki pewnie nie odkrywasz, bo ktoś to zrobił przed Tobą, ale bez wątpienia d > ajesz wyraz faktowi, że obce Ci jest pojęcie "rozwój języka". Poprzedniczka nau > czycielki, uczycielka, w XVI w. też była równie dziwaczna i "niesmaczna" > , jak dziś dla niektórych endokrynolożka. Do literatury weszła dopiero s > to lat później. Dla mnie malzenstwo chirirga i endokrynologa to malzenstwo dwoch mezczyzn. Malzenstwo chirurga i endokrynolog to malzenstwo mezczyzny i kobiety. Ty to rozumiesz inaczej? > > A u nas dozwolone i nie takie rzadkie. > > No to, że zacytuję klasyka: dobro doszli Dobro dobro, i wy kiedys dojdziecie panie dziejku. Odpowiedz Link
dar61 Odkrywanie mahalu 08.01.14, 00:01 {Aiwom2}: ... Małżeństwo dwupłciowe zawsze wybieram w formie związku formy męskiej z żeńską... Zdarzało się mi kilka razy komuś przypominać, że sama nazwa małżeństwo* oznacza wyłącznie 'żonę na kontrakcie' i nie pasuje [językowo] do związków, zaślubin mężczyzny z mężczyzną. Szkoda, że pasuje dla związku kobiet, niech te sobie inne nazwy wybiorą, dla jasności języka... */ małżena - z czeskiego plus staroniemieckie: pierwotnie niem. malwip, nieco zczeszczone na postać mahalžena, potem malžena = žena [wip] + mahal/ mal = żona + mal/ mahal' = żona + umowa/ kontrakt. Forma małżonek pierwotnie nie istniała jako nazwa. Kontraktowano tylko panie. Choć u Berberów, zdaje się, było akurat odwrotnie. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Odkrywanie mahalu 09.01.14, 22:54 dar61 napisał: > {Aiwom2}: > > ... Małżeństwo dwupłciowe zawsze wybieram w formie związku formy męskiej z ż > eńską... > > Zdarzało się mi kilka razy komuś przypominać, że sama nazwa małżeństwo* > oznacza wyłącznie 'żonę na kontrakcie' Może kiedyś tak było. Słowo "kutas" tez co innego kiedyś oznaczało. > i nie pasuje [językowo] do związk > ów, zaślubin mężczyzny z mężczyzną. Szkoda, że pasuje dla związku kobiet, niech > te sobie inne nazwy wybiorą, dla jasności języka... Obecnie pasuje. Tak jak "marriage". > */ małżena - z czeskiego plus staroniemieckie: pierwotnie niem. malwi > p, nieco zczeszczone na postać mahalžena, potem malžena = žen > a [wip] + mahal/ mal = żona + mal/ mahal' = żona + umowa/ kontrakt. > Forma małżonek pierwotnie nie istniała jako nazwa. Kontraktowano > tylko panie. Choć u Berberów, zdaje się, było akurat odwrotnie. Odpowiedz Link
arana Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 07.01.14, 08:08 aiwom2 napisała: > Ja wolę pierwszą wersję, wybieram małżeństwo chirurga i (pani) endokryno > log, a nie małżeństwo chirurga i endokrynolożki. Masz takie prawo. Kto inny powie o małżeństwie chirurga i endokrynolożki - i też ma takie prawo. Jeszcze inny zabawi się w jakieś neologizmy. Co z tego wejdzie do języka? Sama jestem ciekawa. Ale tak intuicyjnie stawiam na taki niejasny termin jak piękno. Odpowiedz Link
aiwom2 "pani endokrynolożka" 07.01.14, 20:40 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > Ja wolę pierwszą wersję, wybieram małżeństwo chirurga i (pani) end > okryno > > log, a nie małżeństwo chirurga i endokrynolożki. > > Masz takie prawo. Kto inny powie o małżeństwie chirurga i endokrynolożki - i te > ż ma takie prawo. Jeszcze inny zabawi się w jakieś neologizmy. Endokrynolożka to właśnie neologizm. > Co z tego wejdzie do języka? Sama jestem ciekawa. Ale tak intuicyjnie stawiam n > a taki niejasny termin jak piękno. Dlatego "endokrynolożka" nie ma chyba racji bytu, jest brzydka. "Pani endokrynolog" brzmi ladniej niz "pani endokrynolożka" . Odpowiedz Link
arana Zimowo?... 06.01.14, 06:52 Zauważyliście, że co roku, właśnie zimą nachodzi nas na feminizowanie? Oto trzy przykłady, które pamiętam: tiny.pl/qf1rn tiny.pl/qf1rs tiny.pl/qf1rv No i teraz. Aż się prosi o rozprawkę "Słoń, eee, słonica a sprawa polska". Odpowiedz Link
randybvain Re: Zimowo?... 06.01.14, 21:17 Aż się prosi o rozprawkę "Słoń, eee, słonica a sprawa polska". Chyba brak słońca... Odpowiedz Link
arana Re: Zimowo?... 07.01.14, 07:16 randybvain napisał: > Chyba brak słońca... Zatem ograniczenie aktywności cielesnej, a wzrost mózgowej? Odpowiedz Link
aiwom2 Maskulinizowanie 07.01.14, 17:31 arana napisała: > Zauważyliście, że co roku, właśnie zimą nachodzi nas na feminizowanie? Oto trzy > przykłady, które pamiętam: > > tiny.pl/qf1rn > tiny.pl/qf1rs > tiny.pl/qf1rv > No i teraz. Aż się prosi o rozprawkę "Słoń, eee, słonica a sprawa polska". Przeciwnie. Cytowany artykuł jest przykładem maskulinizowania. Odpowiedz Link
arana Re: Maskulinizowanie 07.01.14, 20:03 Oj tam, odrobina mężczyzny na co dzień, mały męski akcencik czy ton... A Rozalinda i Orlando w "Jak wam się podoba"? Odpowiedz Link
bimota Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 06.01.14, 11:09 A JA UWIELBIAM AKCENTOWANIE TYCH NARRATOROW. NIE MOZNA MOWIC NORMALNIE, NAJLEPIEJ JAK SIE DODA TON SENSACYJNOSCI... Odpowiedz Link
aiwom2 Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 09.01.14, 22:34 bimota napisał: > A JA UWIELBIAM AKCENTOWANIE TYCH NARRATOROW. NIE MOZNA MOWIC NORMALNIE, NAJLEPI > EJ JAK SIE DODA TON SENSACYJNOSCI... Mógłbyś sprecyzować? Odpowiedz Link
bimota Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 11.01.14, 17:00 TRUDNO TO SPRECYZOWAC. NO ALE POSLUCHAJ TYCH RELACJI TV, NP. ZWYKLE POD KONIEC"WIADOMOSCI"... TO JEST NORMALNA MOWA ? PODOBNIE NA J. POLSKIM JAK SIE POWIEDZIALO WIERSZ (LUB PROZE) NORMALNIE - DOSTAWALO SIE 3, A JAK SIE PRZECIAGALO, ZMIENIALO AKCENT, CUOWALO, TO WIECEJ... AKTORZY TEZ CUDUJA PRZY RECYTOWANIU, A W FILMACH MOWIA W MIARE NORMALNIE. Odpowiedz Link
akimiri Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 11.01.14, 17:32 bimota napisał: > TRUDNO TO SPRECYZOWAC. NO ALE POSLUCHAJ TYCH RELACJI TV, NP. ZWYKLE POD KONIEC" WIADOMOSCI"... TO JEST NORMALNA MOWA ? Nie jest. Mam podobne odczucia i zgadzam się z Tobą w CALEJ ROZCIAGLOSCI. > PODOBNIE NA J. POLSKIM JAK SIE POWIEDZIALO WIERSZ (LUB PROZE) NORMALNIE - DOSTA > WALO SIE 3, A JAK SIE PRZECIAGALO, ZMIENIALO AKCENT, CU[D]OWALO, TO WIECEJ... Też się zgadzam. I to nie tylko na polskim. Pamiętam (mimo zbożnych usiłowań Aloisa), jak na rosyjskim* powiedziałem zadany наизуyсть fragment z Oniegina "normalnie" i rzeczywiście dostałem 3, a jedna koleżanka, stosując durne komedianckie wygibasy, kompletnie zresztą nie pasujące do kontekstu, dostała 5-. Minus za za to, że się jąkała z natury. Oczywiście minus był dowodem szowinizmu oceniającej (ale wówczas nie znano jeszcze u nas pojęcia political correctness) , lecz piątka się należała, psiamać, mnie**, a nie tej gupiej pindzie***. ----- * Ku edukacji najmłodszych: rosyjskiego niegdyś nauczano w szkołach, i to obowiązkowo. Niektórzy, w ramach walki z sowieckim zniewoleniem Narodu Polskiego, a także pomnąc męki tegoż Narodu pod rosyjskim zaborem, nie uczyli się tego języka. Jednakowoż ja do nich nie należałem, gdyż tegoż języka melodia upajała mnie i upaja do dziś. ** I jest to moją traumą do tzw. dnia dzisiejszego. Aloisie, pomóż. *** Która notabene (albo: nomen omen) została aktorką lokalnego teatru. Odpowiedz Link
akimiri Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 11.01.14, 17:46 akimiri napisał: [...] powiedziałem zadany наизyyсть fragment z Oniegina [...] Uprzedzając czepienie się niejakiego Stefana (którego poważam zresztą jak mało kogo): to podwójne 'yy' to rzeczywiście mój błąd, za szybko piszę. Ale można go potraktować jako homage na rzecz rzeczonej pindy... hłehłe Odpowiedz Link
stefan4 Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 12.01.14, 02:31 akimiri : > to podwójne 'yy' to rzeczywiście mój błąd A ja już myślałem, że w szkole kazali Wam przeciąąągać... akimiri : > pomnąc męki tegoż Narodu pod rosyjskim zaborem, nie uczyli się tego języka. > Jednakowoż ja do nich nie należałem, gdyż tegoż języka melodia upajała mnie i > upaja do dziś. А и мехя она вдохновляет, не меньше тебя... Pieczorskaja skazka Pitierskij skoryj wiatr przegania, ale czy tajny lasu zna? Tu, na bezkresnych rasstojaniach lisz tolko mietiel, da sniega, ale pod śniegiem sobie żyją baśniourody skazocznyje. . . Chcesz słuchać? Przysiądź u kastra. Bywajet, chandra duszu tianiet, tęsknota w tajdze, choć ubiej. . . Więc flaszku. . . kapsel. . . a tu z niej nie wódka, światłość na polanie, i słyszę. . . wiatr? Odpowiedz Link
arana Turniej 12.01.14, 11:43 @Akimiri & Stefan Otwieram zatem TT (Turniej Trubadurów) i proszę nie zważać na protesty Gospodarza wątku - znakomicie zmieścimy się na obrzeżach. Proszę zatem o linki do własnych wykonań. Naśladowanie zawodowców wykluczone, liczy się oryginalność (nawet yy...). Zawodowiec www.youtube.com/watch?v=SenJDuWHbmk Odpowiedz Link
akimiri Re: Turniej 12.01.14, 21:18 arana napisała: > @Akimiri & Stefan > > Otwieram zatem TT (Turniej Trubadurów) [...] Ja tam nie czuję się trubadurem. Ani nawet minstrelem czy ribaldem, że nie wspomnę o minnesängerze. A bez czucia, wiadomo, słabo wychodzi. Odpowiedz Link
arana Hm, zapomniałam... 13.01.14, 06:52 ...że z niewieściej ciekawości pierworodny grzech ludzkości. Odpowiedz Link
bimota Re: Turniej 13.01.14, 19:24 PROSZE... :p w465.wrzuta.pl/audio/7DxiLcYZ5MS/robert_-_dzisiaj Odpowiedz Link
arana Re: Turniej 14.01.14, 04:48 Aleś mnie zaskoczył! Wpis o turnieju był pomyślany jako żart, wiesz, takie swoiste ćwiczenie stylistyczne z języka, wyobraźni i ... sytuacji. Nie liczyłam na żadne linki - jedynie na takie wpisy, jak Akimiriego. Twój link jest wielką niespodzianką, i to piękną. Dziękuję! PS (z uśmiechem) - I jak tu nie lubić manowców! Odpowiedz Link
bimota Re: Turniej 14.01.14, 21:21 WIDOCZNIE NIE MAM WYOBRAZNI JEZYKOWEJ... TO JESZCZE INSPIRACJA... W MOIM WYKONANIU NA ATARI ST (TT NIE MIALEM, NIESTETY :p ) ZE 20 LAT TEMU, W FORMACIE .MOD: ELECTRO BASED ORYGINAL KAZDY SE ZNAJDZIE... Odpowiedz Link
arana Re: Turniej 15.01.14, 07:44 Niestety, u mnie ukazuje się info: Przykro nam, ale wygląda na to, że plik nie jest już dostępny... Ale przy okazji skojarzenie z obrazem i sentencją: Instrumenty w rękach dziewcząt mogą sugerować fascynację malarza muzyką i wpływ idei spopularyzowanej przez angielskiego krytyka sztuki Waltera Patera, który uważał, że wszystkie gatunki sztuki zmierzają ostatecznie do muzyki. pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82ote_schody Odpowiedz Link
bimota Re: Turniej 15.01.14, 11:54 GADAC KAZDY MOZE, RAZ LEPIEJ... JA SIE ZASTANAWIAM, CZY MUZYKA JEST SZTUKA, BO ONA RACZEJ SIE KOJARZY Z MALARSTWEM, RZEZBA, TEATREM... NIEKTORYM JESZCZE Z CZYMS... Odpowiedz Link
akimiri Re: Turniej 15.01.14, 10:18 bimota napisał: > ELECTRO BASED No, Bimota, plika Wam wykasowali, sucze syny. Odpowiedz Link
bimota Re: Turniej 15.01.14, 19:34 electro based TU MIALO NIBY GRAC, ALE NIE U MNIE... : www.cyrilpereira.com/modplayer/#ELECTRO.MOD Odpowiedz Link
akimiri Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 12.01.14, 21:16 Piękne wersotworzenje... Prinimał s błogodornostju, proczitał s udowostwijem. I to mnogokratno. Oгромное спасибо! Odpowiedz Link
aiwom2 Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 11.01.14, 22:21 bimota napisał: > TRUDNO TO SPRECYZOWAC. NO ALE POSLUCHAJ TYCH RELACJI TV, NP. ZWYKLE POD KONIEC" > WIADOMOSCI"... TO JEST NORMALNA MOWA ? > > PODOBNIE NA J. POLSKIM JAK SIE POWIEDZIALO WIERSZ (LUB PROZE) NORMALNIE - DOSTA > WALO SIE 3, A JAK SIE PRZECIAGALO, ZMIENIALO AKCENT, CUOWALO, TO WIECEJ... AKTO > RZY TEZ CUDUJA PRZY RECYTOWANIU, A W FILMACH MOWIA W MIARE NORMALNIE. Ok : ) Ale jak to się ma do mojego wątku? Odpowiedz Link
bimota Re: małżeństwo chirurga i endokrynologa 12.01.14, 11:04 DOTYCZY ZAPODANEGO FILMIKU :p Odpowiedz Link