Dawać znać

01.02.14, 15:37
Zamiast “daj mi znać”, powinno się mówić “daj mi wiedzieć”. A to dlatego, że po polsku znać to nie to samo co wiedzieć. Widać w tym słowie wspólny słowiański korzeń. Po rosyjsku “wiedzieć” i znać to “знать”. Mimo że w naszym języku nie, to “Daj mi znać” = “Дай мне знать”.
    • zbyfauch Re: Dawać znać 01.02.14, 15:43
      Ja to zawsze rozumiałem, jako "daj mi znak", "cynk", pomachaj, puść strzałkę...
      I nie zastanawiałem się, czy to rusycyzm. Ale rzeczywiście, tak wygląda.
      • aiwom2 to nie rusycyzm 01.02.14, 17:45
        zbyfauch napisał:

        > Ja to zawsze rozumiałem, jako "daj mi znak", "cynk", pomachaj, puść strzałkę...
        > I nie zastanawiałem się, czy to rusycyzm. Ale rzeczywiście, tak wygląda.

        To nie rusycyzm, bo ta forma nie została przejęta z języka rosyjskiego.
        • akimiri Re: to nie rusycyzm 01.02.14, 18:40
          aiwom2 napisała:

          > To nie rusycyzm, bo ta forma nie została przejęta z języka rosyjskiego.

          Rusycyzm, nie rusycyzm - jakie to ma znaczenie, skoro fraza dobrze wyraża to, co ma wyrażać, a nie ma lepszego zamiennika?
          • zbyfauch Re: to nie rusycyzm 01.02.14, 18:45
            Jest zamiennik.
            Podaruj mię Zenka. (daj Zn)
            • akimiri Ależ... 01.02.14, 18:48
              ... my tu nie rozprawiamy o argocie, lecz o wysokiej Polszczyźnie!
              • zbyfauch Re: Ależ... 01.02.14, 19:11
                Znaczy o gwarze góralskiej?
          • aiwom2 Re: to nie rusycyzm 01.02.14, 19:15
            akimiri napisał:

            > aiwom2 napisała:
            >
            > > To nie rusycyzm, bo ta forma nie została przejęta z języka rosyjskiego.
            >
            > Rusycyzm, nie rusycyzm - jakie to ma znaczenie, skoro fraza dobrze wyraża to, c
            > o ma wyrażać, a nie ma lepszego zamiennika?

            A gdzie ja mówię, ze to ma jakieś znaczenie? Napisano po prostu, ze to rusycyzm, więc odpowiadam tylko, ze nie.
    • akimiri Re: Dawać znać 01.02.14, 18:45
      al.1 napisał:

      > Zamiast “daj mi znać”, powinno się mówić “daj mi wiedzieć".

      Gdyby się mówiło "daj mi wiedzieć", to to by był, paniedziejku, germanizm (lass mich wissen).

      A może to bracia Moskale zapożyczyli od nas, a?
      • al.1 Re: Dawać znać 04.02.14, 21:23
        akimiri napisał:

        > al.1 napisał:
        >
        > > Zamiast “daj mi znać”, powinno się mówić “daj mi wiedzieć".
        >
        > Gdyby się mówiło "daj mi wiedzieć", to to by był, paniedziejku, germanizm (lass
        > mich wissen).

        Nie tylko Niemcy tak mają. W wielu językach znać i wiedzieć to jedno słowo (np. let me know; låt mig veta; dejte mi vědět). W polskim jest rozróżnienie między "znać" i "wiedzieć" więc powinno być jak w czeskim.

        > A może to bracia Moskale zapożyczyli od nas, a?

        Trudno powiedzieć. Kiedyś tu już podawałem przykład, że w modlitwie “Błogosławiony owoc żywota...” słowo “żywot” należy rozumieć jako brzuch, który w języku naszych sąsiadów przetrwał (животwink, a w naszym zmienił znaczenie.
        • al.1 Dygresja 04.02.14, 21:25
          Do glowy by mi nie przyszlo, ze do rosyjskiego slowa moze sie doczepic emotikon
        • stefan4 Re: Dawać znać 04.02.14, 21:38
          al.1:
          > Nie tylko Niemcy tak mają. W wielu językach znać i wiedzieć to jedno słowo

          Akurat Niemcy rozróżniają: wissen i kennen.

          W polszczyźnie też chyba dopiero niedawno przesunęły się znaczenia. Jeszcze Wyspiański (chociaż niby wkładał w usta renesansowego błazna):
          Cytat
          Znam ja, co jest serce targać
          gwoźdźmi, co się w serce wbiły [...]
          Dzisiaj powiedziałby ,,Wiem ja [...]''; albo może ,,wiem z własnych przeżyć''.

          - Stefan
          • arana Re: Dawać znać 05.02.14, 06:42
            stefan4 napisał:

            > W polszczyźnie też chyba dopiero niedawno przesunęły się znaczenia.

            Jeszcze w XIX wieku było używane znamy, że..., a w naszych już nie łączy się ze zdaniem podrzędnym; tylko wiemy, że... Ciekawe, dlaczego?

            tiny.pl/q16jq
    • arana Re: Dawać znać 02.02.14, 08:43
      al.1 napisał:

      > Zamiast “daj mi znać”, powinno się mówić “daj mi wiedzieć... “Daj mi znać” = “Дай мн

      знать”.


      Al Dosłowianin?
      • al.1 Re: Dawać znać 04.02.14, 21:29
        arana napisała:

        > Al Dosłowianin?

        Wlasnie viceversal. Doslownie pobrzmiewa.
    • arana Biblijna diagnoza 05.02.14, 06:04
      U Lindego jest w haśle Poznać przykład, który mnie zafrapował: Na jedno (p.m.) poznanie niewiasta poczęła, i wstawszy odeszła.

      tiny.pl/q161v
      Ciekawe, skąd oni to wiedzieli?
      • stefan4 Re: Biblijna diagnoza 05.02.14, 09:28
        arana:
        > U Lindego jest w haśle Poznać przykład, który mnie zafrapował: Na
        > jedno (p.m.) poznanie niewiasta poczęła, i wstawszy odeszła.

        ,,Znam tą niewiastę'' to chyba dawniej oznaczało, że miałem z nią kontakt seksualny... Dziewice są nieznane.

        - Stefan
        • arana Re: Biblijna diagnoza 05.02.14, 09:36
          stefan4 napisał:


          > ,,Znam tą niewiastę'' to chyba dawniej oznaczało, że miałem z nią kontakt seksualny...

          Wiem o tym, ale chodzi mi o ten jeden raz.

          Sprawdziłam w Biblii tysiąclecia. Tam już tego nie ma mowy o żadnych razach. Ciekawe, czy były tekście pierwotnym?

          • arana Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 08:10
            Ja ciągle w sprawie słowa jedno:

            1. U Wujka (wprawdzie trochę późniejszy wers, ale z tej samej historii - 38. 18)
            jest tak:

            Na iedno tedy zeszcie niewiasta poczęła.

            s. 70, wers 18 tiny.pl/q1b72


            2. Tekst hebrajski: biblia-internetowa.pl/1Moj/38/2.html - 38. 2
            i 38.18: biblia-internetowa.pl/1Moj/38/18.html

            Może ktoś zna hebrajski i powie, czy słowo jedno jest uprawnione?
            • akimiri Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 10:31
              arana napisała:

              > Na iedno tedy zeszcie niewiasta poczęła.

              A może to 'na iedno zeszcie' oznacza po prostu, że wskutek jednego (z wielu) stosunków (zeszć) niewiasta (wreszcie!) poczęła...?

              > Może ktoś zna hebrajski i powie, czy słowo jedno jest uprawnione?

              Niestety nie znam, mogę co najwyżej służyć Lutrem.

              1. Mose, 38:18, wyd. z 1772 r.:
              Er sprach: Was willst du, daß ich dir zum pfand gebe? Sie antwortete: Deinen ring, und deine schnur, und deinen stab, den du in den Haenden hast. Da gab er es ihr, und gieng zu ihr, und sie ward von ihm schwanger.

              Wyd. współczesne:
              Er sprach: Was willst du für ein Pfand, das ich dir geben soll? Sie antwortete: Dein Siegel und deine Schnur und deinen Stab, den du in der Hand hast. Da gab er's ihr und kam zu ihr; und sie ward von ihm schwanger.

              (Swoją drogą, to sprzedajna niewiasta była!)
            • stefan4 Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 11:16
              arana:
              > Może ktoś zna hebrajski i powie, czy słowo jedno jest uprawnione?

              Po łacinie jest (w w Wulgacie):
              Cytat
              ad unum igitur coitum concepit mulier

              czyli (słowo po słowie): ,,do jednego więc stosunku poczęła kobieta''.

              - Stefan
              • akimiri Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 11:28
                stefan4 napisał:

                > ad unum igitur coitum concepit mulier
                > czyli (słowo po słowie): ,,do jednego więc stosunku poczęła kobieta''.

                One shot, one kill zatem... Ech, ci Łacinnicy...

                A mnie się podoba po-russki:
                Он дал ей все это и переспал с ней, и она забеременела от него.

                A jeszcze bardziej w czesztynie:
                Dal jí to, vyspal se s ní a ona otěhotněla.

                Kawa na ława, a nie jakieś 'zbliżył się', 'współżył', psiamać.
                • arana Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 12:44
                  akimiri napisał:
                  > Kawa na ława, a nie jakieś 'zbliżył się', 'współżył', psiamać.


                  Ta kawa na ławę to spanie, hę?
            • arana Re: Biblijna diagnoza 06.02.14, 12:40
              Akimiri:
              > A może to 'na iedno zeszcie' oznacza po prostu, że wskutek jednego (z wielu) stosunków (zeszć) niewiasta (wreszcie!) poczęła...?

              Stefan (za św. Hieronimem):
              > ad unum igitur coitum concepit mulier

              Cóż, słowo jedno jest tak wieloznaczne, że trudno rozstrzygnąć o racji - chyba że zwoje z Qumran coś dadzą. Ale te kawałki nie napawają nadzieją: www.deadseascrolls.org.il/explore-the-archive/search#q='Gen. 38'

              A szkoda, bo błysła mi przez chwilę kariera Indianowej Jonsowej: a nuż ta biblijna diagnoza to wiedza zagubiona, tak jak rozpoznawanie bardzo wczesnej ciąży w "Białej Masajce"?
        • bimota Re: Biblijna diagnoza 05.02.14, 10:48
          DOBRE... TO DLATEGO DZIEWKI CHCA ZACZYNAC ZNAJOMOSC OD... POZNANIA (DOZNANIA ?). smile

          "WSTAWSZY" TO PEWNIE "RODZIWSZY" (POCZĄWSZY smile ), "ODESZLA" - "ZMARLA"... ALE POLE DO INTERPRETACJI... smile
        • bimota Re: Biblijna diagnoza 05.02.14, 10:49
          CZYLI "DAJ ZNAC" = "PUKNIJ" smile
Pełna wersja