Dodaj do ulubionych

Aczkolwiek

08.06.14, 20:33
Aczkolwiek - ja tego słowa nie używam, ale ostatnio mam wrażenie, że bardzo się spopularyzowało. Czy to tylko moje wrażenie (wynikłe na przykład z przewrażliwienia) czy również i Wy zwróciliście uwagę na nową popularność tego słowa?

Dodam, że to słowo chyba stare jest, bo Czesi mają podobne "aczkoliw".
Obserwuj wątek
    • arana Re: Aczkolwiek 09.06.14, 06:32
      kotulina napisała:

      > Aczkolwiek - ja tego słowa nie używam...

      A ja tak. Wsłuchaj się dobrze w wypowiedzi z aczkolwiek, lubo, atoli, wszelako... i zauważ jaką ciekawą stylistyczną rolę spełniają. Oczywiście dziś, bo kiedyś były równie zwyczajne jak chociaż czy przecież.



      • gat45 Re: Aczkolwiek - bez acz 09.06.14, 07:01
        A ja od pewnego czasu mam ogromne kłopoty ze wszystkimi "-kolwiekami". Konkretnie od kiedy pojawił się internet szerokopasmowy i zaczęłam słuchać polskich rozgłośni radiowych. Tak dziennikarze, jak politycy często stosują na przykład "jakikolwiek" tam, gdzie ja powiedziałabym "żaden" (a czasami "każdy"). Gdzieś na dnie buzuje we mnie podejrzenie, że jest to składniowa kalka z angielskiego "any", ale aż tak dobrego wyczucia angielszczyzny nie mam, niestety. Wynik jest taki, że zaczęłam się czuć bardzo niepewnie we wszystkich polskich "kolwiekach" i praktycznie wyeliminowałam je ze swojego dyskursu.
        Czy możecie mi pomóc, o ludzie w języku biegli i uczeni ? Jak to jest z tymi kolwiekami i jak powinno być ?
        • arana Re: Aczkolwiek - bez acz 09.06.14, 15:54
          gat45 napisała:

          > ... zaczęłam słuchać polskich rozgłośni radiowych.

          Po co się katujesz? Przecież to najczęściej jazgot. Poziom trzyma jedynie Dwójka - i ją polecam.
    • bimota Re: Aczkolwiek 09.06.14, 14:55
      JA UZYWAM "ACZ" smile

      WIADOMO, ZE HUMANOIDY LUBUJA SIE W DLUGICH I SKOMPLIKOWANYCH SLOWACH, BEZ PRZEJMOWANIA SIE ZNACZENIEM...
    • al.1 Re: Aczkolwiek 11.06.14, 19:55
      Ja go używam od niepamiętnych czasów, a najczęściej w przypadkach j.n.:

      - Poczęstowano mnie obiadem, który był taki sobie. Na pytanie czy smakował, odpowiadam:
      To było wspaniałe... (tu podnoszę rękę i grożę palcem, dodając) aczkolwiek niebeznadziejne.
      Po pierwszej części zdania rośnie duma wystawcy obiadu, po drugiej, zostaje sprowadzony na ziemię.

      - Inne, zdawkowe pytanie: Jak się czujesz? Odpowiadam: znakomicie... (i dodaję) aczkolwiek niebeznadziejnie.
      • arana Re: Aczkolwiek 11.06.14, 20:26
        No właśnie, to ma ogromne znaczenie stylistyczne - często sięga do klasyki za, a nawet przeciw. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka