z lektury

25.09.04, 00:07
ulubionych gazetek reklamowych, które dostarczają jak zwykle wiele wzruszeń

grobex - emulsja do czyszczenia nagrobków- producent "zielony dom"

znicz "kacperek" - czas spalania ok. 18 godzin

teczka męska skórzana z opcją na laptopa - wnioskując ze zdjęcia
zamieszczonego - opcja to torba wciśnięta do teczki.
    • flyap Re: z lektury 25.09.04, 01:16
      Kacperka już eksploatowałem - nazwa chyba od "Dobrego Duszka" o tym
      imieniu.Ktoś dba o dobre samopoczucie nie tylko kupujących."Grobex" sugeruje
      eksport - powinno być raczej "Grobin" , choć "Globin" oznaczało kiedyś pastę do
      butów. Widziałem także na tekturce napis flamastrem "Znicz Helogen". Może to
      trawestacja "Hellowenu". Z Nocnym Pozdrowieniem.
      • stefan4 Re: z lektury 25.09.04, 08:06
        flyap:
        > butów. Widziałem także na tekturce napis flamastrem "Znicz Helogen". Może to
        > trawestacja "Hellowenu".

        W dodatku ten Helloween jest halogenowy.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • gatta13 Re: z lektury 25.09.04, 12:28
        Bo to halogenowe znicze pewnie. smile) Z gazetek hipermarketowych nieodmiennie bawi mnie slogan "tani jak barszcz" zilustowany talerzek czerwonego barszczyku z buraków... Czyż barszcz z tego powiedzenia nie oznacza żuru? A może ja już wszystko pokręciłam?
        • pamusz Re: z lektury 25.09.04, 17:04
          SJP określa barszcz jako zupę z buraków ćwikłowych, co zabolało mnie osobiście,
          bo dla mnie zawsze to było to,do czego składnik kupowało się w piekarni, albo
          zakwaszało się z maki żytniej w domu. Na drugim miejscu dopiero jest mowa o
          barszczu zdegradowanym do żuru. Twórca reklamy oparł się na słowniku, choć ten
          drugi barszcz jest(wg. mnie) kojarzony raczej z taniością.Do zalewajki w
          Piotrkowskiem używa sie barszczu, a o żurze nówią w okolicach Krakowa.
          pam
          • ala100 Re: z lektury 25.09.04, 23:46
            pamusz napisał:

            > SJP określa barszcz jako zupę z buraków ćwikłowych, co zabolało mnie
            osobiście,
            >
            > bo dla mnie zawsze to było to,do czego składnik kupowało się w piekarni, albo
            > zakwaszało się z maki żytniej w domu.

            No ale to to biały barszcz, nazywany żurem potocznie. A barszcz bez
            przymiotnika - to barszcz czerwony, z buraków.

            A ja mam pytanie dodatkowe. Czy barszcz, żurek, rosół, zalewajka - to są zupy?
            Wiem, że to pytanie z gatunku egzystencjalnych, ale nie wiem czy są? Ala
            • emka_1 Re: z lektury 25.09.04, 23:56
              ala100 napisała:


              >
              > No ale to to biały barszcz, nazywany żurem potocznie. A barszcz bez
              > przymiotnika - to barszcz czerwony, z buraków.

              anienie, biały barszcz, choć na zakwasie żurowym, żurem nie jestsmile żur jest
              postnym daniem, a barszcz na wywarze mięsnym, z dodatkami noi do tego róznica w
              smaku istotna - barszcz mniej kwaśny.
              barszcz z przymiotnikiem jeszcze jeden - ukraiński

              > A ja mam pytanie dodatkowe. Czy barszcz, żurek, rosół, zalewajka - to są zupy?
              > Wiem, że to pytanie z gatunku egzystencjalnych, ale nie wiem czy są? Ala

              cytując słonimskiego(?)- rosół to jest zupa z trupa.
              znaczy zupasmile
              • ala100 Re: z lektury 26.09.04, 09:43
                emka_1 napisała:

                > ala100 napisała:
                >
                >
                > >
                > > No ale to to biały barszcz, nazywany żurem potocznie. A barszcz bez
                > > przymiotnika - to barszcz czerwony, z buraków.
                >
                > anienie, biały barszcz, choć na zakwasie żurowym, żurem nie jestsmile żur jest
                > postnym daniem, a barszcz na wywarze mięsnym, z dodatkami noi do tego róznica
                w
                > smaku istotna - barszcz mniej kwaśny.

                Co to jednak znaczy - erudycja. Dziękuję.

                Problem w tym, że ja nigdy żuru nie ugotowałam. A barszcz - i owszem. Taka
                tradycja rodzinna.


                > barszcz z przymiotnikiem jeszcze jeden - ukraiński
                >
                > > A ja mam pytanie dodatkowe. Czy barszcz, żurek, rosół, zalewajka - to są
                > zupy?
                > > Wiem, że to pytanie z gatunku egzystencjalnych, ale nie wiem czy są? Ala
                >
                > cytując słonimskiego(?)- rosół to jest zupa z trupa.
                > znaczy zupasmile

                O!!!

                No - dowód nie do podważenia. A

                • pamusz Re: z lektury 26.09.04, 11:26
                  Znowu na podstawie SJP :zupa - potrawa, najczęściej z wody gotowanej z
                  warzywami, owocami, mięsem itp. POdawana na ogół jako pierwsze danie...
                  To"najczęsciej" dopuszcza zupy mleczne, ale wyklucza zsiadłe mleko - to nie
                  zupa, choć i na zimno zupy występują w opisie.
                  Z tym żurem bywa róznie, nie musi być postny, bo babcia robiła żur z kiełbasą ,
                  choć, byc może, w poście - bez dodatku.
                  • emka_1 Re: z lektury 26.09.04, 12:47
                    zupa postna w znaczeniu nie gotowana na bulionie czy tez wywarze z mięsa . co do
                    niej się później wrzuci to zupełnie inna sprawa. z kiełbasy bulionu nie zrobisz,
                    no chyba żeś cudotórca, co i z próżnego potrafi nalaćsmile
                    • ala100 Re: z lektury 26.09.04, 13:04
                      emka_1 napisała:

                      > zupa postna w znaczeniu nie gotowana na bulionie czy tez wywarze z mięsa . co
                      d
                      > o
                      > niej się później wrzuci to zupełnie inna sprawa. z kiełbasy bulionu nie
                      zrobisz
                      > ,
                      > no chyba żeś cudotórca, co i z próżnego potrafi nalaćsmile

                      No ale ja pamiętam, jak pewien kolega mawiał, że najlepszy żur jest na dudach.
                      Z dudów (dud ?) jednak trzeba zrobić wywar. Czy dudy są postne? Ala
                      • emka_1 Re: z lektury 26.09.04, 13:46
                        a to juz jest pytanie natury taksologicznejsmile wg. podziału padliny mięso to nie
                        podroby i inne flaki. dudy w zalezności od regionu to albo płucka, albo
                        wszystkie podroby do kupy, znaczy nie mięso smile
                    • pamusz Re: z lektury 26.09.04, 13:42
                      "Zur z kiełbasą" był gotowany razem z kiełbasą, więc jego postnośĆ była bardzo
                      zachwiana. Zgódźmy się z tym,że w róznych regionach różnie z tym bywało, choć
                      SJP mówi:Żur - zupa na zakwasie z chleba, maki żytniej albo owsianej; również
                      sam zakwas. Bycie "na zakwasie" nie zabrania dodatków niwelujacych postność,
                      chociażby "omastą" ze słoniny.
                      Pozrawiam!
                      • emka_1 Re: z lektury 26.09.04, 13:52
                        tak, tak, było nas dwóch, jeden po groch poszedł- jak mawiano w zanierzchłych
                        czasachsad nie o wymiarze religijnym mowa, ale że tak powiem kuchennym.
                        poza tym w zależnośći od okresu historycznego, regionu oraz tzw. klasy
                        społecznej postność dań miała rózne oblicza.
                        pomijając wszystkie okoliczności woda w której gotowała się kielbasa nie jest
                        bulionem, ani wywarem mięsnym. w najlepszym przypadku możana to nazwać wywarem z
                        kiełbasysad
                        • jacklosi Re: z lektury 27.09.04, 15:22
                          Najpierw był barszcz, a dopiero potem jego nazwy - barszcz i żur. Wiem o tym,
                          bo jedno i drugie jest jednakowo niedobre.
                          Najpierw były pyzy, a potem dopiero jego nazwy - pyzy i kluski śląskie, to nic
                          że bez dziurki. Najpierw były kopytka, a później dopiero ich nazwy - kopytka i
                          gnocchi.
                          A knedle od knedli różnią się zdecydowanie.
                          • stefan4 Re: z lektury 27.09.04, 15:45
                            jacklosi:
                            > Najpierw były pyzy, a potem dopiero jego nazwy - pyzy i kluski śląskie, to nic
                            > że bez dziurki.

                            A ja myślę, że najpierw były dziurki, a potem dopiero obudowano je pyzami.

                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • skarbek-mm Re: z lektury 27.09.04, 07:29

            Winiary stosuje inną klasyfikację. Według napisów na torebkach jedyna różnica
            między barszczem białym a żurem tkwi w mące. Barszcz b. jest na pszennej, a żur
            na żytniej.

            A dziś na obiad grochowa smile

            MM.
            • ardjuna A propos zup 27.09.04, 18:54
              Nie ma to jednak jak chmielowa.
Pełna wersja