kotulina
26.07.16, 22:12
POST ZAWIERA WULGARYZMY I SŁOWA NIECENZURALNE.
Zastanawiające, jak wiele niecenzuralnych słów przetrwało od prasłowiańskości do dziś mimo rugowania. Ale właściwie dlaczego nazywanie prostytutki kurwą miałoby być gorsze? Czemu sranie jest gorsze od defekacji?
Z drugiej strony w literaturze dawnej np. podkreślenie przekornej aktywności lub braku aktywności kogoś czy jakiegoś przedmiotu określano przymiotnikiem "przeklęty". W praktyce dziś nikt tak nie mówi. Jeśli coś nie działa, to jest jebane albo pierdolone a przecież przeklęty jest bardziej stosowny.
Czy dawniej k*, ch*, j*, p* nie były wulgaryzmami? Czy średniowieczni chłopi mniej klęli?
Kiedyś w dublińskim autobusie zdarzyło i się jechać z irlandzkimi robotnikami. Gdy jeden z nich zaczął kląć, drugi zwrócił mu na to uwagę i kazał złagodzić język. W Polsce takich reakcji nie spotykam, ale widać, że można starać się kląć mniej.