Dodaj do ulubionych

Na co nam jeszcze łacina potrzebna?

13.11.16, 09:42
skoro nawet z medycyny została przez amerykański język wykopana?

==============================================
Cholesterol nie rozpuszcza się we krwi samodzielnie, potrzebuje pomocy specjalnych białek. Wykorzystuje do tego lipoproteiny o gęstości dużej (HDL, high density lipoproteins) i małej (LDL, low density lipoproteins).
==============================================

Wszystko, co ważne, Amerykanie tłumaczą światu w swoim języku.

https://www.brkau.de/bilder/Besenkammer.jpg


Łacinników możemy odstawić do Besenkammer... (broom chamber po naszemu)
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 10:59
      Nie została wykopana z biologii, a w systematyce roślin jest bardzo wygodna. Doceniam ją jako ogrodniczka - amatorka; żaden język nowożytny nie jest w stanie jej zastąpić, bo sporo roślin ma obcojęzyczne nazwy zupełnie "od czapy". Łacina wprowadza tu pewien ład, chociaż często jest to "lipna" łacina - wiele roślin zostało poznanych w czasach nowożytnych.

      A poza tym... jest piękna, choć to kwiestia osobistego odczucia. Jest czymś w rodzaju zabytkowego mebelka w mieszkaniu, niekoniecznie nawet użytkowego.
      • the-great-inuk Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 14:51
        horpyna4 napisała:

        > A poza tym... jest piękna, choć to kwiestia osobistego odczucia. Jest czymś w r
        > odzaju zabytkowego mebelka w mieszkaniu, niekoniecznie nawet użytkowego.
        ===============================

        Bardzo ładnie to powiedziałaś.
        Święta prawda.
        Któregoś pięknego dzionka się obudziłem i stwierdziłem, że jestem w Bawarii.
        Nie znałem niemieckiej nazwy moich ziółek. Poszedłem mimo to do apteki i poprosiłem o herba heperici i dostałem to, czego poszukiwałem.

        Donosiłem już o tym: W Bremen był swego czasu taki klub miłośników łaciny. Spotykali się kilka razy w miesiącu. Rozmawiać wolno było tylko po łacinie/łacińsku.
        Słyszałem ich kiedyś w radiu. Zalatywało teutońskim akcentem, jak u niemieckiego papieża.
        Z gramatycznych regułek nie można się wymowy nauczyć. Polski papież miał całkowicie inną wymowę, co nie znaczy, że prawidłową rzymską!

        Ot, co...
        • suender Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 15:26
          the-great-inuk 13.11.16, 14:51

          > Polski papież miał całkowicie inną wymowę, co nie znaczy, że prawidłową rzymską!

          Lepszy w łacinie był chyba Pepe urodzony w tym domu:

          pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XVI#/media/Filetongue_outopeBenedicts1stHome.jpg

          A gorszym w łacinie podobno sam hl. Petrus.

          Poza tym masz prawie zawsze rację und deshalb krigst einen Schnaps.... Prost!!

          My jednak musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! {D.H.]"
          • suender Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 15:28
            Correkta: miało być: PEPPE <
          • the-great-inuk Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 15:46
            suender napisał:

            >
            > Poza tym masz prawie zawsze rację und deshalb krigst einen Schnaps.... Prost!!
            >
            ========================

            Dzięki serdeczne.
            Chlusnąłem...

            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQFjo9YQ5eiej2tDpzIRDQsXYjL06boTb-Z73yiofv5lpFYYBQd

            Na takie okazje mam zawsze w zasięgu ręki:

            Mariacron
            • suender Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 16:46
              the-great-inuk :

              Chlusnąłem...

              - Tylko jeden stakan i odstawić!

              - Co do łaciny, to taki Ander zna nieco francuski (w nim dużo łaciny) oraz niemiecki (w nim mało łaciny) a w RP był ciężko rozumiany w ogóle. Popatrz jak wybałuszcza oko na gadki co poniektórych.

              Podpis jednego komentatora pod nagraniem:

              "Marcin Kowal: co za sztywnioki na sali, tragedia, patrząc na inne koncerty na świecie, nie ma disco polo nie ma zabawy. "

              Pozdr.
              • suender Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 18:44
                To jest to:

                www.youtube.com/watch?v=HR8NJxgK8TE
                • suender Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 20:09
                  A że zbliża się Christi Natalis przypomina mi się moja obecność w mroźne zimowe wczesne poranki przy rozsypanych na ciemnym niebie licznych gwiazdach, - na moich: Rorate, caeli desuper ..... ,

                  www.youtube.com/watch?v=xtwWsaopStg

                  /G.G. Gorczycki urodził się ca. 17 wiorst od mego miejsca zamieszkania./

                  oraz jak mi Mamatchi śpiewała tę oto pieśniczkę, z też takimi słowami a nie mogę tego zapomnieć!!

                  www.youtube.com/watch?v=TAII2aHMfJI

                  Pozdr.
              • the-great-inuk Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 13.11.16, 19:53
                suender napisał:
                Popatrz jak wybałuszcza oko na gadki co poniektórych.
                ====================================>

                Wszystko wskazuje na to, że ksenofob!
                Jeśli mu się polska publiczność nie podoba, to wynocha do Niderlandów...
                Wolność Tomku w swoim domku!
                Oto moja dewiza!
        • horpyna4 Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 14.11.16, 08:32
          Tak przy okazji - raczej "herba hyperici". Hypericum perforatum, czyli dziurawiec zwyczajny, ma w wielu językach nawiązanie do swojej dziurkowatości. A także do świętego Jana, bo bywa nazywany zielem świętojańskim.

          • the-great-inuk Re: Na co nam jeszcze łacina potrzebna? 14.11.16, 09:23
            horpyna4 napisała:

            > Tak przy okazji - raczej "herba hyperici". Hypericum perforatum, czyli dziurawi
            > ec zwyczajny, ma w wielu językach nawiązanie do swojej dziurkowatości. A także
            > do świętego Jana, bo bywa nazywany zielem świętojańskim.
            =======================================

            Z ortografią łacińską byłem zawsze na bakier!
            Serdeczne dzięki za poprawkę...
    • chywomod Po to 13.11.16, 17:15
      the-great-inuk napisała:

      > ==============================================
      > Cholesterol nie rozpuszcza się we krwi samodzielnie, potrzebuje pomocy specjaln
      > ych białek. Wykorzystuje do tego lipoproteiny o gęstości dużej (HDL, high densi
      > ty lipoproteins) i małej (LDL, low density lipoproteins).
      > ==============================================

      Przecież i "cholesterol" i "lipoproteins" i "density mają proweniencje łacińską (czy tez grecko-łacińską), a nie amerykańską...
      • the-great-inuk Re: Po to 13.11.16, 17:42
        chywomod napisał:
        >
        > Przecież i "cholesterol" i "lipoproteins" i "density mają proweniencje łacińską
        > (czy tez grecko-łacińską), a nie amerykańską...
        =============================

        W marginalnych ilościach ...
        Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu...
        • chywomod Re: Po to 13.11.16, 22:13
          the-great-inuk napisała:

          > chywomod napisał:
          > >
          > > Przecież i "cholesterol" i "lipoproteins" i "density mają proweniencje ła
          > cińską
          > > (czy tez grecko-łacińską), a nie amerykańską...
          > =============================
          >
          > W marginalnych ilościach ...
          > Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu...
          >

          Akurat w medycynie, z której przykłady przytoczyłaś, łacina i greka są w ilościach przytłaczających w języku angielskim, nie w marginalnych. Trudno wręcz znaleźć przykład wyrażeń medycznych w angielskim, które nie są oparte na greko-łacinie (w przeciwieństwie do polskiego). Nawet taki udar mózgu - cerebral insult, ma pochodzenie łacińskie...
          • nikodem321 Re: Po to 13.11.16, 22:27
            chywomod napisał:


            > Akurat w medycynie, z której przykłady przytoczyłaś, łacina i greka są w ilości
            > ach przytłaczających w języku angielskim, nie w marginalnych. Trudno wręcz znal
            > eźć przykład wyrażeń medycznych w angielskim, które nie są oparte na greko-łaci
            > nie (w przeciwieństwie do polskiego). Nawet taki udar mózgu - cerebral insult,
            > ma pochodzenie łacińskie...

            Taki "udar mózgu" to po angielsku, po medycznym angielsku, po naukowym angielsku - "stroke".

            Co nie zmienia faktu, że znajomość medycznej (jeszcze bardziej anatomicznej) łaciny to znajomość 4/5 nazw medycznych angielskich i niemieckich.
            • chywomod Re: Po to 13.11.16, 22:59
              nikodem321 napisał:

              > Taki "udar mózgu" to po angielsku, po medycznym angielsku, po naukowym angielsk
              > u - "stroke".
              >
              > Co nie zmienia faktu, że znajomość medycznej (jeszcze bardziej anatomicznej) ła
              > ciny to znajomość 4/5 nazw medycznych angielskich i niemieckich.

              Tak, jest parę wyrażeń rdzennie angielskich, ale wszystkie i tak maja wersję zlacinszczoną. A większość ma tylko wersję zlacinszczoną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka