60000!

11.04.17, 21:08
Sześćdziesięciotysięczny wątek napisała dziś Arana o 14.24 smile
    • arana Jubileuszowa dyskusja małżeńska 11.04.17, 22:15
      A to niespodzianka! Dzięki, Randy, za spostrzeżenie. A na uczczenie tej okazji proponuję jakże aktualną obecnie dyskusję nad słowem małżeństwo. Punktem wyjścia niech będzie list do prof. Bańki i jego odpowiedź.

      A jak Wy uważacie?



















      • zbyfauch Na arany Chrystusa! 12.04.17, 08:21
        Małżeństwo to związek jedynie między małżami, między małżem i małżowiną. O czym tu dyskutować?!
        • arana Reguły i wyjątki 12.04.17, 10:59
          zbyfauch napisał:

          > ... O czym tu dyskutować?!


          O języku oczywiście. Dam taki przykład.

          W jednej z ostatnich swoich książek, w powieści erotycznej pt. „W powietrzu”, Inga Iwasiów włożyła w usta bohaterki eksperymentującej doznania seksualne z dziewczętami następujące zdanie: „Zamykałam drzwi na zasuwkę, ortograficzny wyjątek, wiedziałam, że niedobrze byłoby dać się przyłapać na przyjaciółce.”

          Umieściła zatem obok siebie dwa wyjątki: ortograficzny i erotyczny!

          No to zastanówmy się, jak jest z tymi wyjątkami w ustaleniach językowych. Mówimy o wyjątkach od reguły, ale przecież te reguły ustanowiliśmy sami, aby łatwiej ogarnąć pisownię. I pasują one - tak jak wszystkie zasady językowe - tylko jako tako, nie są to jakieś byty absolutne, stałe wskazówki na całe życie; są zmienne, o czym najlepiej świadczą różne reformy ortograficzne, a także inne wewnętrzne właściwości języka.

          Więc jak to jest z tą zasuwką? To wyjątek - mówią nauczyciele. Ale nie dodają, że to tylko wyjątek od reguły, którą ustanowiliśmy sami; że w naturalnym rozwoju języka, to normalne słowo. A że zapisywane przez u otwarte, choć brzmi nam wyraźnie -ówka? To dlatego, że to wcale nie końcówka, że znamy pochodzenie tego słowa, jego rozwój, nie chcemy więc go włożyć do worka zatytułowanym -ówka, bo to wprowadzałoby dysonans poznawczy w drzewie etymologicznym języka. A jedną z przyjętych u nas zasad ortografii jest etymologia właśnie.

          Pojęcie małżeństwa jako związku dwóch płci nie należy oczywiście do wyjątków, lecz do zasad. Czy jednak można powoływać się na język, aby je uzasadniać? Nie! - mówi prof. Bańko i podaje jeden argument: zmiana desygnatu nie musi pociągać za sobą zmiany nazwy.

          Czy przychodzą Wam do głowy jeszcze inne (językowe oczywiście) argumenty?

          • kalllka Re: Reguły i wyjątki 12.04.17, 12:44
            Mnie notorycznie przychodzą więc zasuwam pulkole / moje/ specjalna skuwką
            ®i po problemach z podsuwaczami _slow
          • stefan4 Re: Reguły i wyjątki 12.04.17, 16:40
            arana:
            > Czy przychodzą Wam do głowy jeszcze inne (językowe oczywiście) argumenty?

            Małżeństwo
            • zbyfauch Re: Reguły i wyjątki 12.04.17, 18:24

              > Małżonek
              • kalllka Re: Reguły i wyjątki 13.04.17, 01:17
                Zonek z miału.. dobry tytuł na film
        • keekees żeństwo 12.04.17, 20:58
          zbyfauch napisał:

          > Małżeństwo to związek jedynie między małżami, między małżem i małżowiną. O czym
          > tu dyskutować?!

          Każde "żeństwo" jest chyba tylko miedzy kobietami?...
          • stefan4 Re: żeństwo 12.04.17, 21:33
            keekees:
            > Każde "żeństwo" jest chyba tylko miedzy kobietami?...

            Czy koleżeństwo również?

            Okrzyki (kole)żeńców cichły z dala...

            - Stefan
            • keekees -ństwo 18.04.17, 17:22
              stefan4 napisał:

              > keekees:
              > > Każde "żeństwo" jest chyba tylko miedzy kobietami?...
              >
              > Czy koleżeństwo również?
              >
              > Okrzyki (kole)żeńców ci
              > chły z dala...

              >
              > - Stefan

              smile Byłoby, gdyby nie to, że to nie jest kole-żeństwo, lecz koleże-ństwo. Tu nie ma w ogóle żeństwa, jest tylko -ństwo, jak w "państwo".
      • bimota Re: Jubileuszowa dyskusja małżeńska 12.04.17, 23:54
        CZYTAJAC TEN ART. ZAMIAST ODP. NASUWA MI SIE JESZCZE WIECEJ PYTAN. CO TO JEST "RIPOSTA", A SZCZEGÓLNIE "CIETA" ?

        A PANA BANKE BYM SPYTAL PO CO WLASCIWIE SA JEZYKOZNAWCY I SLOWNIKI...

        A JAK 2 PEDZIOW ZAWIAZE (SKAD TO ZAWARCIE ? U PEDZIOW BARDZIEJ ROZWARCIE..) MALZENSTWO, TO KTORY BEDZIE ZONA ?
      • arana Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 07:02
        Hehe! – że zaśmieję się porannie - skupiliście się na –żeństwie, a przecież to nie ono jest najbardziej tajemnicze w słowie, lecz cząstka mal-. Istnieją różne hipotezy wyjaśniające ją, ale nikt jeszcze (nawet Stefan!) nie sięgnął do łaciny.

        A przecież samo się narzuca: mal- to mălŭm i mălŭs, czyli zło i zły. Czy ten związek nie trafia w samo sedno instytucji małżeństwa?
        • kalllka Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 11:05
          No proszę, ze najważniejsze w żenstwie jest maleficarum?
          /i pewnie z młotem na _okładkę/
          aż nadto to wymowne by się dać nie złapać., ale pójdźmy dalej w rozważaniach nad male'm
          tak by dać w końcu odpowiedz.,
          Wielki czwartek w tradycji wielkopostnej skupia się na rozważaniach o tym czym dla człowieczego ciała chleb, a dla duszy wina..


          • arana Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 11:50
            kalllka napisała:

            > ... ale pójdźmy dalej w rozważaniach nad male'm ...


            Bardzo słusznie: pójdźmy! Oto rozważania językowe nad mal-
            doktora nauk małżeńskich, czyli Honoriusza Balzaka snute w Małych niedolach pożycia małżeńskiego.

            Przeczytajcie, proszę, od wersu 105 do wersu 133, a poznacie związek mal- z małżeństwem.

            Jeśli pragniecie więcej wiedzy nt. małżeństwa, zachęcam do lektury całości.


            • kalllka Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 12:51
              Ot i sprowadzić wszystko do komedi?
              Honoriusz mnie nie przekonuje jako były przykład powolności przedmałżeńskiej..
              już prędzej 'kobyla' Orzeszkowej posłużyłabym przykładem bohaterowiczostwa w zaorywaniu zony / traktowanej jako terytorium/
              • arana Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 17:24
                Zbaczasz z językowego traktu. Nie chcesz, aby do małżeństwa mieszać fructus mălī, to jest owoc zła?

                A zatem może wolisz fructus mālī, czyli owoc jabłoni? Ale jak uczą nas stare, bardzo mądre księgi, one też bywają niebezpieczne: oprócz jabłka Ewy, zwanego też jabłkiem Adama, jako że ponoć stanęło mu w gardle, było i niemniej słynne jabłko Eris, i jabłko Kidyppe, i jabłka Atalanty, i jabłka Sodomy – że wspomnę tylko te najbardziej znane – a każde z nich w rozmaitych aspektach raczej złe miało konotacje, przynajmniej z początku.

                Więc tak czy inaczej cząstka mal- źle się kojarzy i źle rokuje o każdym złożeniu, które rozpoczyna.
                • kalllka Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 20:08
                  Dlaczego mam iść wychodzonym traktem?

                  Ja idę sobie,a'muzom, w góry do góry z góry ..kangury,gry, rygory etc etc etc.,
                  tu nie wszystko jeszcze zostało zwiedzone , opisane i zaprogramowane, a'rano.

                  Co do japka, mnie uśmiecha się dość często.

                  • arana Re: Tajemnicza cząstka mal- 14.04.17, 06:29
                    kalllka napisała:
                    >
                    > Co do japka, mnie uśmiecha się dość często.
                    >


                    Moje też - zwłaszcza tak wink
                    • kalllka Re: Tajemnicza cząstka mal- 18.04.17, 16:04
                      Nie no ja się uśmiecham japka/buzia/ i najczęściej o tak: ~/
                      /takie liche ust korale mam, niestety/
            • randybvain Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 19:29
              No tak, Balzac était mâle, Hańska była żoną, razem stworzyli małżeństwo!
              • arana Małżeństwo 14.04.17, 06:29
                randybvain napisał:

                > No tak, Balzac était mâle, Hańska była żoną, razem stworzyli małżeństwo!
                >

                Ale dopiero po siedemnastoletnim romansie. Całość zresztą była czysto balzakowska.
        • stefan4 Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 19:56
          arana:
          > Istnieją różne hipotezy wyjaśniające ją, ale nikt jeszcze (nawet Stefan !)
          > nie sięgnął do łaciny.

          Bardzo się wstydzę i już sięgam. Otóż istnieją dwa łacińskie terminy oznaczające małżeństwo:
            (1) matrimonium, oraz
            (2) coniugium.

          Ad (1):
          Pierwsza część tego słowa pochodzi oczywiście od mater = matka. Co do drugiej części, to nie jestem pewien, czy to od
            * moneta, a więc całość oznaczałaby dostarczanie pieniędzy kobiecie (przyszłej matce, matri to celownik); czy od
            * monitus = ostrzeżenie; czy od
            * monstrum = potwór (matrimonstrum to byłby potwór dla matki).

          Ad (2):
          Coniugium = małżeństwo, coniunx = małżonek. Koniunks?
          • zbyfauch Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 20:17
            stefan4 napisał:

            > Coniugium = małżeństwo, coniunx = małżonek. Koniunks?
            • kalllka Re: Tajemnicza cząstka mal- 13.04.17, 20:45
              Tak, tryb dopuszczający wody do wanny...
              Cdn.
          • arana À rebours 14.04.17, 06:30
            stefan4 napisał:
            >
            > Bardzo się wstydzę ...

            Ach, to był taki przewrotny komplement. Nie sięgając, zaskoczyłeś mnie - i to po tylu latach znajomości!
      • randybvain Re: Jubileuszowa dyskusja małżeńska 13.04.17, 19:22
        Myślę, że ścierają się tutaj dwie tendencje. Pierwsza to rozciągnięcie znaczenia słowa małżeństwo na związek homogamiczny, a druga to ograniczenie znaczenia tego słowa do związku heterogamicznego z próbami utworzenia nowych słów, jak np. związek homogamiczny w tym zdaniu. Przypomina mi to trochę spory w nazewnictwie zwierząt i roślin, kiedy jakiś badacz stwierdza, że jakieś zwierzę lub roślina posiada cechy na tyle wyróżniające, by przestać traktować je jako odmianę, a zacząć jako nowy gatunek.
        • arana Nazwa i art. 18 14.04.17, 06:29

          Słusznie. Z tym jednak, że roślinom czy zwierzętom jest obojętne, jak je nazywamy, ludziom – nie. W tym sensie nazwa – wbrew znanej sentencji Szekspira – coś znaczy. Poza tym każde rozwiązanie problemu rozpoczyna się od nazwania go. Chorobę nie nazwaną leczy się objawowo, nazwaną – bardziej konstruktywnie. Tu też coś znaczy nazwa.

          Dotychczasowe włożenie w słowo małżeństwo treści: związek kobiety i mężczyzny (co zapisano nawet w słynnym 18. artykule naszej ostatniej konstytucji) nie ma argumentów językowych – pisze prof. Bańko. A z naszej dyskusji wynika, że również samo małżeństwo w dotychczasowym kształcie to instytucja nie przystająca do dzisiejszej wiedzy o człowieku.
      • al.1 Re: Jubileuszowa dyskusja małżeńska 18.04.17, 15:43
        arana napisała:

        > proponuję jakże aktualną obecnie dyskusję nad słowem małżeństwo.
        > A jak Wy uważacie?

        Uważam, że jak mężczyzna poślubia mężczyznę, to wychodzi za mąż. Natomiast jak kobieta poślubia kobietę, to się żeni. https://www.mojawyspa.co.uk/modules/Forum/images/smiles/funny.gif
        • randybvain Re: Jubileuszowa dyskusja małżeńska 19.04.17, 16:09
          A dlaczego nie wychodzi za żonę?
          • keekees "wyjść za żonę" i "omężyc się" 19.04.17, 18:17
            randybvain napisał:

            > A dlaczego nie wychodzi za żonę?
            >

            Zeby było równouprawnienie to facet powinien moc wyjść za żonę, a kobieta omężyc się.
          • kalllka Re: Jubileuszowa dyskusja małżeńska 20.04.17, 12:05
            Wystarczy rzut oka na :wychodzenie za mąż, by zobaczyć absurd-> logiczna nietrwałość, w/w konstrukcji.
            Wyjść,albowiem, najczesciej koligaci się z <przed> czy <do>.
            Zdecydowanie lepiej na tym wychodząc /np przed szereg/ niż.. za róg /po papierosy...?/ czy choćby właśnie, za mąż!
            Wyglada na to, ze już u naszych przodków /przodkin/ wychodzenie za męża uznawane było za twór krótkotrwały i związek nielogiczny.
            .. Stad tez niebotyczny sukces amazona i jego czytników- kindle
    • keekees 100 000 12.04.17, 20:54
      randybvain napisał:

      > Sześćdziesięciotysięczny wątek napisała dziś Arana o 14.24 smile

      Stutysięczny - to będzie cuś!
    • bimota Re: 60000! 12.04.17, 23:35
      Niessamowite... dasz znac jak ktos napisze 61342 ?
      • randybvain Re: 60000! 13.04.17, 19:23
        Jak nie zapomnę, to czemu nie?
Pełna wersja