slogan reklamowy

31.07.18, 09:51
czy poprawny jest taki slogan:

"dla każdego dziecka, uśmiech"

interpunkcja nigdy nie była moją mocną stroną, ale nie bardzo podoba mi się użycie tego przecinka
    • bimota Re: slogan reklamowy 31.07.18, 15:19
      ROWNIEZ...
    • the-great-inuk Re: slogan reklamowy 31.07.18, 17:31
      arbre napisała:
      >
      > interpunkcja nigdy nie była moją mocną stroną, ale nie bardzo podoba mi się uży
      > cie tego przecinka
      ==============================
      A na cholerę mi reklama z nieskazitelną interpunkcją, którą moi potencjalni klienci nie zauważają?

      W tym zawodzie nie obowiązują żadne interpunkcje!

      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQIfhbplkk7hsjvRtnB8lyZ9ap7QWiwd-HeH9HypHrpd6UnWwAGfw

      Ani inne gramatyki!

      Kreatywność się liczy!
    • bimota Re: slogan reklamowy 31.07.18, 23:18
      A TO CALOSC, CZY WYRWANE Z KONTEKSTU ?
    • dar61 Szlagwort reklamowy 02.08.18, 23:05
      To, że reklamiarski rejon ma plan zmian naszych umysłów, widać.
      Że ma też ambicje narzucać nam swe skażone mamoną wizje - czuć.
      Chodzą słuchy, że ma nadzieje demolować polską ortografię nie tylko w dziale interpunkcja.

      Doniesienie Szan. {Arbre} tylko powyższe potwierdza.


      PS./ PS/ P.S.
      Tutejsze forum za zasadę ma zostawianie każdemu i każdej swych orto-ścieżek, mało kiedy je prostuje.
      Nie dziwota, że odpowiedzi wprost Szan. {Arbre} tu nie uzyska, proszę się nie obruszać, gdy nikt tu nie zechce pobruszać.
      • arana a kreatywność... 03.08.18, 06:19
        ...reklamy nie przemawia do Ciebie?




        > ... proszę się nie obruszać, gdy nikt tu nie zechce pobruszać.


        A tę interpretację znasz?
        • the-great-inuk Re: a kreatywność... 03.08.18, 07:01
          Zreperowałem link:

          arana napisała:

          > ...reklamy nie przemawia do Ciebie?

          > > ... proszę się nie obruszać, gdy nikt tu nie zechce pobruszać.
          >
        • dar61 Reaktywność kreatywności 03.08.18, 09:43
          ..A tę interpretację znasz...
          Tak.
          Uwielbiam obracanie na nice.
          Podziwiam też to Forum, gdy odpowiada, nieodpowiadając,

          ...a kreatywność reklamy nie przemawia do Ciebie...

          Gdy reklamiarz wstąpił w progi moje, włos mu z głowy spaść może?!
          Niechże nie wodzi mnie na pokuszenie Arana, wszak sedno wpisu jest o czymś innym, wpisu początecznego, założycielskiego.
          Oględnie powiem, że narodu reklamiarskiego nienawidzę, bo kradnie mi czas i - podwyższając cenę produktów przez swe ... usługi - i pieniądze. Stratę czasu można odstracić, nie wchodząc, nie oglądając, autarkicznie nie kupując...

          Swego czasu tv polsatowa skażała swych oglądaczy, zaszczepiając im przyzwyczajenia do oglądania reklam godzinnymi zestawami najbardziej zabawnych reklam. Nie uwierzy {Arana}, ja je sobie nawet nagrywałem i opowiadałem młodziakom!
          Potem z tego Narodu Wybranego zaczęto zwalniać, redukować, bo się nam komerszyn w przekazach słowno-muzyczno-wzrokowych przejadła nie bez powodu. Dziś nią ci, co ją chłoną, womitują. Ja nie, bo mam odruch jej separowania w getcie.

          Jeśli kreatorką reklamową była pewna redaktorka św.p. strony www.foch.pl - strony potem zawłaszczonej i wchłoniętej przez naszych tut. gospodarzy, a odeszła z zawodu reklamiarskiego, o czym miała w swej „stopce", jeśli redaktorka owa popełniała w swych pisanych felietonach fochowych średnio z 10 błędów językowych wszelakiego rodzaju, oraz jeśli nawet miała ciekawy wsad swej pisaniny, to ów rdzeń nie przedostawał się do odbiorców.

          Ukochaną, że tak by rzec, mą nagraną reklamą był filmik pewnej matrony, zajadającej się z rozkoszą zawartością puszki z jakimsik mięsiwem. Mlaskała owa smakoszka, posapywała, bekała nawet, a zakończyła swą ucztę wydobywaniem - i ciamkaniem - kęsa, jaki jej utkwił pomiędzy trzonowcami, wydobyty końcem nożyka.
          Gdy odgadnie widz, czego reklamą była ta wstawka [u końca filmiku kamera prześlizguje się po etykietce karmy dla psa], to jest odbiorcą kreatywnym, pomysłowym, jaki tej chwili nie nazwie straconej.
          A wy, ludu forumowy, wiecie, co puszkowa reklamówka reklamowała twórczo?
          Seria ta miała swe mutacje, równie zaskakujące.

          * * *
          Załącznik naprawczy.
          • dar61 Przyłącznik naprawczy 03.08.18, 09:46
            ...jaki tej chwili nie nazwie straconej...
            >>>
            straconą
          • ur-nammu Re: Reaktywność kreatywności 03.08.18, 11:52
            dar61: „Oględnie powiem, że narodu reklamiarskiego nienawidzę, bo kradnie mi czas i - podwyższając cenę produktów przez swe ... usługi – i pieniądze. Stratę czasu można odstracić, nie wchodząc, nie oglądając, autarkicznie nie kupując...
            Jak tu choćby z obojętnością traktować kogoś, kto z butami wdziera się w cudzą prywatność, przynosząc z sobą głównie kłamstwo „wzbogacone” wrzaskliwą muzyką, sztucznymi kolorami i odegranym zadowoleniem?
            • dar61 kreowanie reakcji 03.08.18, 17:13
              ...Jak tu choćby z obojętnością traktować kogoś, kto z butami wdziera się w cudzą prywatność, przynosząc z sobą głównie kłamstwo „wzbogacone” wrzaskliwą muzyką,sztucznymi kolorami i odegranym zadowoleniem...

              Swego czasu do domowej twierdzy moich rodziców zajechał delegat pewnej Ważnej Firmy, szukając odpowiedzi ankietą, czy byliby ludzie chętni do darmowego łącza internetowego, ale pod warunkiem, że musieliby aktywnie potwierdzać odbiór załączanych tam obowiązkowych reklam, wtryniających się w przekaz. Miała być potem budowana sieć przekaźników w tej dziedzinie.
              Zaciekawiony i zdumiony dałem ankieterowi głos za.
              Drugi raz, jak obiecał, się nie pojawił.
              Widać ankieta miała odpowiedź en masse inną. Mój eksperyment poddania się imprintingowi zdławiono w zarodku.

              Czy pamięta też {Ur-nammu} plany produkcji nagrywarek audio/wideo, jakie miałyby opcję wygaszania nagrania na czas nadawanych reklam w przerwach?
              Pono tamę ich produkcji postawili właśnie producenci reklam i nadawcy z ich wytworów żyjący.

              Pamiętam też doniesienia o - nieskutecznych - sądowych bataliach klienta z nadawcą reklamy co do prawdziwości przekazu tejże reklamy.
              • ur-nammu Re: kreowanie reakcji 03.08.18, 20:07
                dar61: „Czy pamięta też {Ur-nammu} plany produkcji nagrywarek audio/wideo, jakie miałyby opcję wygaszania nagrania na czas nadawanych reklam w przerwach?”
                Coś tam pamiętam. Domyślam się, że chodzi tu o technologię PVR (personal video recorder) do nagrywarek oraz funkcję time shifting do pauzowania i cofania audycji podczas ich nadawania.

                dar61: „Pono tamę ich produkcji postawili właśnie producenci reklam i nadawcy z ich wytworów żyjący.”
                Tego nie wiem. Wiem natomiast, że akcja rodzi reakcję, więc ci, którzy żyją z zadręczania innych reklamami, oraz ci, którzy próbują żyć z ulżenia zadręczanym, pewnie nadal będą przeciągać linę i wprowadzać coraz to nowe sposoby przechytrzenia drugiej strony.

                dar61: „Pamiętam też doniesienia o - nieskutecznych - sądowych bataliach klienta z nadawcą reklamy co do prawdziwości przekazu tejże reklamy.”
                Hm, batalia o prawdziwość czegokolwiek w sferze publicznej często przypomina walkę z wiatrakami, dobrze jednak, że od czasu do czasu znajdują się błędni rycerze gotowi na takie przedsięwzięcie.
                • dar61 kieratowanie rettungu 04.08.18, 09:50
                  ...oraz funkcję time shifting do pauzowania i cofania audycji podczas ich nadawania...
                  Taka funkcja istnieje w dziś produkowanych nagrywarkach. Ta, o jakiej pamietam, miała bazować na obowiązkowych znacznikach początku i końca skazy reklamowej, jaka miałaby być rozpoznawana i właśnie w nagraniu pomijana.
                  Oprotestowana, umarła.
                  Dyktat firm nas traktujących jako towar przeważył.

                  A jeśli spojrzymy całościowo, jako targetowani, celują w nas różnemi sposoby. Technologia spamiętywania, co kupujemy, pono skutkuje śledzeniem nawet kierunku spojrzeń w technologii rozpoznawania twarzy, a potem mamy wycelowane nam reklamy personalne.
                  Istny Świat Przyszłości.
                  Nie, żebym nie spał z tego powodu i świrował, ale są jeszcze na to metody, choć nie w każdym prawodawstwie dostępne.
                  Nasz idealistyczny Rycerz Wiatraczny może zaskarżyć reklamę dźwiękową/ wyświetlaną [na trotuarze chodnika] jako zanieczyszczanie środowiska naturalnego człowieka, liczyć odsetek sekund reklamoskażeń w przekazach przekaziorów
                  LUB
                  wzorem sąsiada {St...4}, jaki pono nie posiada tivisetu [ciekawe, czy ma radio],
                  odciąć się od przekazu.

                  Już dawno się nie moczyłem w morzu w sąsiedztwie tłumu półnagusów na hałdach piasku, ale marzę, że może znów zaczną nam producenci podsuwać urządzenie zakłócające w naszej okolicy ręcznika/ kocyka odbiór - kiedyś - radiowy dowolnostacjowy, dziś wielokanałowy na podnośnych szerokopasmowych częstotliwościach, ach...

                  Z przekłuwania membran głośników autobusowych/ osiedlowych/ domowych szczekaczek wyrosłem. Martwe w akademiku podsufitowe radiowęzłowe jeszcze pamiętam, a metodę tam - akademicką - poznałem (wyciszającą przekaz), polegającą na zmyślnym rozmyślnym użyciu widelca plus ręcznika, jaki do tego trzeba [...]
                  • ur-nammu Re: kieratowanie rettungu 04.08.18, 17:26
                    dar61: „A jeśli spojrzymy całościowo, jako targetowani, celują w nas różnemi sposoby. Technologia spamiętywania, co kupujemy, pono skutkuje śledzeniem nawet kierunku spojrzeń w technologii rozpoznawania twarzy, a potem mamy wycelowane nam reklamy personalne.
                    Istny Świat Przyszłości.”

                    Od jakiegoś czasu wystarczy wrzucić do wyszukiwarki dowolne hasło odpowiadające jakiemuś produktowi (na przykład markę pralki, rodzaj ubezpieczenia, nazwę hotelu, tytuł książki), a już się jest atakowanym reklamami związanymi z tym produktem. Dodam, że atak jest zwykle totalny i trudno się w nim doszukiwać umiaru. Takie postępowanie bardziej przypomina mi zaszczuwanie niż zachęcanie, a emitenci reklam kojarzą mi się – właśnie ze względu na rzeczony brak umiaru – z dzikusami, którzy często też nie znali umiaru i na przykład przyozdabiali uszy ozdobami nienaturalnie rozciągającymi małżowiny czy przebijali sobie nosy lub brody w sposób deformujący daną część ciała.

                    dar61: „Nasz idealistyczny Rycerz Wiatraczny może ... wzorem sąsiada {St...4}, jaki pono nie posiada tivisetu [ciekawe, czy ma radio],
                    odciąć się od przekazu.”

                    Ja również nie mam w domu telewizji ani radia (choć mam radio w samochodzie, w którym spędzam niewiele czasu). Tak czy inaczej – przed reklamą właściwie nie ma ucieczki (jeśli chce się pozostać w styczności z mediami elektronicznymi), choć można ograniczyć jej toksyczną bytność w naszym życiu. Jeśli korzystam z Internetu, reklamy zawsze mnie w nim dopadną, choć są miejsca bardziej i mniej skażone (ja staram się korzystać tylko z tych drugich).
                    • the-great-inuk terytorium wyzwolone spod reklamy. 04.08.18, 18:55
                      ur-nammu napisał:

                      > Ja również nie mam w domu telewizji ani radia
                      =====================================

                      Niemiecki >>Deutschlandfunk<< jest terytorium wyzwolonym spod reklamy.
                    • dar61 Próba summy odc. 1.01.01 04.08.18, 23:31
                      {Ur-nammu}
                      ...Od jakiegoś czasu wystarczy wrzucić do wyszukiwarki dowolne hasło [...] a już się jest atakowanym reklamami...

                      Zachęcam do wyszukiwania spod przeglądarki z maks. odcinaniem śladu. Niektórzy nawet używają do tego sprzętu jednorazowego, porzucają go wink
                      Pogryzania Cebuli nie podpowiem, każdy ma swe smaczki i guściki

                      ...atak jest zwykle totalny i trudno się w nim doszukiwać umiaru. Takie postępowanie bardziej przypomina mi zaszczuwanie niż zachęcanie, a emitenci reklam kojarzą mi się...

                      Obrazuję to jako stado ptactwa na skwerze - gdy się jednemu da kęs, zlatuje się cała ptasia dzielnica.
                      Ale reklamodawcy mają - zdaje się - dochody większe niż gołąb [kiedyś] wędrowny.

                      ...również nie mam w domu telewizji ani radia...

                      Ach, jakież to były czasy, gdy nic, niewiele w przekaziorach nas nie kusiło, były zbędne do życia.
                      Ale nadejszła taka chwila, gdy profesorka zaczęła moją klasę LO przepytywać z zadanego do oglądania jakiegoś serialu historyzującego, o czym nie wiedziałem. Poczułem, że tak by rzec, dysonans poznawczy, co to znaczy odstawać od peletonu. Do dziś nie umiem z moją bracią roboczą rozmawiać tv-cytatami. Ale udaję, że łapię. Chyba mi wierzą.

                      ...przed reklamą właściwie nie ma ucieczki (jeśli chce się pozostać w styczności z mediami elektronicznymi), choć można ograniczyć jej toksyczną bytność w naszym życiu...

                      1. Jest taki program radiowy, jaki preferuję, do niedawna nieskażony nawet polityczną wendettą, w którym reklam tyle co nic. Zachwalam, są w nim czeluści warte odarchiwizowania.
                      2. Pielęgnuję w sobie marzenie, że jeśli mają być media publiczne, MUSZĄ być odcięte od skazy reklamowej.
                      Jestem wręcz na etapie (treningu przystosowaczego) do spisywania oświadczenia o nieposiadaniu sprzętu, by być ... zapomnianym przez tv-rad-sat-Fiskus i brata tego, co nas tu gości.

                      ...Jeśli korzystam z Internetu, reklamy zawsze mnie w nim dopadną, choć są miejsca bardziej i mniej skażone (ja staram się korzystać tylko z tych drugich)...

                      Mężczyzna wytworny zwykle nosi się nieco konserwatywnie, taką mam koncepcję.

                      Pozdrawiam, licząc na więcej {Ur-nammu} nam tu.

                      ****
                      Przepraszam całe grono za swą - nie planowaną - nadreprezentowalność.
                      Samą {Arbre} za mocne odejście od zadanego kierunku.

                      Dar61
                      • ur-nammu Re: Próba summy odc. 1.01.01 05.08.18, 13:56
                        Dziękuję za podpowiedzi dotyczące zamazywania śladów swojej bytności w sieci. Obawiam się, że niedogodności związane z ich używaniem przekraczają korzyści, na jakie mógłbym w tym względzie liczyć.

                        dar61: „Pielęgnuję w sobie marzenie, że jeśli mają być media publiczne, MUSZĄ być odcięte od skazy reklamowej.”
                        Emitowanie reklam w mediach należących do państwa wydaje mi się czymś co najmniej niewłaściwym. Media takie zasilane są funduszami pochodzącymi z abonamentu i zobowiązane do propagowania społecznej misji programowej, a ta słabo się komponuje z przekazem marketingowym finansowanym ze środków prywatnych i zwykle mającym na celu nakłonienie odbiorcy do określonych zachowań rynkowych. Odbiorca takich mediów (jeśli w ogólności są na akceptowalnym poziomie) może się przy tym czuć nieco zagubiony, gdy nadawca przez pewną część czasu antenowego traktuje go poważnie, serwując mu na przykład ambitniejszą publicystykę czy programy na przyzwoitym poziomie artystycznym, a przez pozostałą część nadawania traktuje go jak półgłówka, którego osacza się natrętnymi reklamami opartymi albo na prymitywnej manipulacji, albo na bombardowaniu go wrzaskliwym przekazem o treści idiotycznej, a w najlepszym razie nieistotnej.

                        dar61: „Jestem wręcz na etapie (treningu przystosowaczego) do spisywania oświadczenia o nieposiadaniu sprzętu, by być ... zapomnianym przez tv-rad-sat-Fiskus i brata tego, co nas tu gości.”
                        Załączony link do strony Apostazja.Info przenosi naszą rozmowę z płaszczyzny reklamy na płaszczyznę propagandy (w przywołanym tekście nastąpiło obnażenie manipulacji stosowanej przez eKAI.pl w celu propagowania określonych poglądów). O ile reklama ma na celu wpływanie na ludzi w celu nakłonienia ich do określonych zachowań w sferze komercyjnej, o tyle jej siostra propaganda oddziałuje na nich w celu ich nakłonienia do przyjęcia określonych poglądów i zachowań w sferze ideologicznej (społecznej, politycznej, religijnej). Obie chętnie posługują się manipulacją i formami pokrewnymi, obie dają przekaz tendencyjny. Chyba jedynym remedium pozwalającym na przeciwstawienie się reklamie i propagandzie jest krytyczne podejście do odbieranych przekazów, oczywiście połączone z umiejętnością logicznej i racjonalnej ich oceny – a właśnie z tym adresaci miewają największe problemy, o czym posługujący się zmanipulowanymi przekazami doskonale wiedzą.

                        dar61: „Pozdrawiam, licząc na więcej {Ur-nammu} nam tu.”
                        Dziękuję bardzo.
                        • dar61 Summa próby 999 05.08.18, 21:20
                          Próba summy odc. 1.01.02

                          {Ur-nammu}:
                          ...Emitowanie reklam [...] z abonamentu i [...] o treści idiotycznej, a w najlepszym razie nieistotnej...

                          * Zdaje się, że tegoż Forum pewną niepisaną zasadą jest nie wchodzić w rejon podszyty polityką, też i polityką programową.
                          Z tego względu - choć mnie korci - musimy chyba zostawić tej dziedzinie wiele niedopowiedzeń.
                          Sam dobowy czas telewizyjnej nas indoktrynacji (chyba też i radiowej) ma fazy poświęcone różnym odbiorcom, a dokładniej odbiorcom na różnym poziomie [ś.p. Telewizjo Edukacyjna, gdzieżeś...]. Jedna z nich zwie się pono Czasem dla Idiotów. Mam wrażenie, że ta pora się rozszerza w dziwnych proporcjach.
                          Mieszaniu form finansowania RTV-SAT otwiera bramy dla komercji plus politmafii i obniżenie poziomu. Chyba to już ostatnio weszło w epokę nienaprawialną.
                          Reklamy w tych rejonach zostają już tylko pianą w wojence o dusze.

                          ...O ile reklama ma na celu wpływanie [...] z tym adresaci miewają największe problemy, o czym posługujący się zmanipulowanymi przekazami doskonale wiedzą...

                          Choć pierwotną mą chętką na taki apostazjowany odsyłacz była pewna doza żartu, ale zgadzam się z {Ur-nammu} w diagnozie.
                          Truizm: psycholog potwierdza, że tegoż poziomu (sat)tv to czasu strata, takoż pedagog, socjolog - ale nie mediolog?...
                          Neonatolog przedszkolny, że to zabójstwo duszy małoletniej gąbkowchłanialnej, jaką sponsoruje literka A do Z.
                          Politolog ma inne oceny? No to [...]*.

                          A to, co sądzi o tym spec od reklam typu 'Dla każdego dziecka uśmiech'/ 'Uśmiech każdemu dziecku' jest już znikomo ważne.
                          {Ur-nammu} okazał, że odcięcie się jest Złotym Środkiem - ja w to wierzę (a nawet praktykuję, przegryzając przekaz słowem drukowanym). Inni tu sąsiedzi, milczący znacząco, zapewne też...
                          Tedy utnijmy nasze wiwisekcje.
                          Powtórzę, że widzę dla wiedzy [też językowej] {Ur-nammu} - a i innych naszych tu speców i specek - niszę ogromną.

                          Reklama niech się kisi w swym getcie, a jak ją systemowo pokonać możemy, donosi i Sąsiad {G.Inuk}, oby był dobrym donosicielem. Choć polski narodek na opłaty parapodatkowe jednak [...]*.

                          Dar61
                      • the-great-inuk Re: Próba summy odc. 1.01.01 05.08.18, 14:50
                        dar61 napisał:

                        > 2. Pielęgnuję w sobie marzenie, że jeśli mają być media publiczne, MUSZĄ być od
                        > cięte od skazy reklamowej.
                        ======================================
                        U Niemców jest tak, że każdemu mieszkańcowi jest potrącana opłata w wysokości 17.50 E/miesięcznie.

                        Niezależnie czy ma aparat do oglądania/słuchania czy nie ma...
            • the-great-inuk Potrzebuję kompetentnej lingwistycznej porady!!! 04.08.18, 08:59
              ur-nammu napisał:

              > Jak tu choćby z obojętnością traktować kogoś, kto z butami wdziera się w cudzą
              > prywatność, przynosząc z sobą głównie kłamstwo

              ===========================================
              Zgadza się!

              Od kilku dni jestem bombardowany powyższą kłamliwą reklamą, opierającą się na nieznajomości praw fizycznych. Dziwi mnie, że jeszcze nikt im sądownie nie zakazał rozpowszechniania tego łgarstwa.
              Dawniej ludzie z małą wiedzą techniczną otwierali drzwi do lodówki i wyobrażali sobie, że chłodzą swe mieszkanie.
              Powyżej przykład jak na durnocie ludzkiej można kasę robić. Z pewnością już nie jeden zamówił ten "rewelacyjny air conditioner"

              Pod względem lingwistycznym reklama jest pisana nieskazitelną niemczyzną.
              Pod względem zawartości merytorycznej - jest to prymitywne - kryminalne barachło!
              Wykształceni germaniści bez normalnej pracy oferują swe usługi tam, gdzie kasa brzęczy!
              Także w Niemczech jest masa "jobs" ze śmieciową umową o pracę.
              Prostytuowanie się swoim bezużytecznym wykształceniem!

              Podziwiać można jedynie szybką reakcję na obecną pogodę.
              Kojarzy mi się z pobytem w Waszyngtonie (1980). Po rzęsistym deszczu na ulicach pojawili się natychmiast mobilni sprzedawcy parasoli...

              Ot, co...

              BTW
              Porzekadło arabskie: Obyś cudze bachory nauczał !

              Po przeczytaniu angielsko brzmiących słów: "Hydro - Chill - Technology" zastanawiam się czy jednak nie warto zamówić to cudo technologiczne??? (AT)!!!

              Co sądzicie?

              Potrzebuję pilnie kompetentnej lingwistycznej porady!!!
              • dar61 kompu tętno 04.08.18, 09:58
                {the-great-inuk} napisała:
                ...jestem bombardowany...

                Gdy {G.Inuk} choć kawalątek swego znaleziska tu zacytuje i da na warstat, zapewne fachowcy/ fachowczynie mu/ jej pomogą.
                Nie trzeba zaraz nurkować w czeluść podsuwaną, a nawet nie wypada.
                • the-great-inuk Re: kompu tętno 04.08.18, 10:58
                  dar61 napisał:

                  > {the-great-inuk} napisała:
                  > ...jestem bombardowany...
                  =============================>
                  Marginalia ...

                  Zgodnie z najnowszą niemiecką konstytucją mężczyzna i kobieta są równe.

                  Ot, co...

                  BTW

                  Ty, dar61, zajmujesz się zawodowo kształceniem obcych bachorów ?
                  Moje szczere wyrazy współczucia...
          • arana rodzaje nieodpowiedzi 03.08.18, 12:56
            dar61 napisał:

            > Podziwiam też to Forum, gdy odpowiada, nieodpowiadając,

            A mnie taka odpowiedź przypomniała Norwida:

            Jak gdy kto ciśnie w oczy człowiekowi
            Garścią fiołków i nic mu nie powie...



            • the-great-inuk Re: rodzaje nieodpowiedzi 03.08.18, 14:00
              arana napisała:
              >
              > A mnie taka odpowiedź przypomniała Norwida:
              >
              =========================================

              Interpunkcja Norwida nie odpowiada mojemu gustowi...
              • arana światopogląd interpunkcyjny 03.08.18, 14:24
                the-great-inuk napisała:

                > Interpunkcja Norwida nie odpowiada mojemu gustowi...


                Różnice w światopoglądzie interpunkcyjnym?
            • dar61 Stwórca i tworzywo, różnice światooglądu 03.08.18, 18:02
              ...A mnie taka odpowiedź przypomniała Norwida...

              1. Mógłbym odrzec, że czyszcząc swe strofy ze znaków autor unorwidza, nie chcąc doczekać (reakcji) widza. Ale nie odrzekę.

              https://pics.me.me/an-english-professor-wrote-the-words-a-woman-without-her-22062580.png

              2. Mógłbym zmilczeć, ale tworzyć:

              https://steemitimages.com/DQmQVdXbZu6bkXwF3P2jwa55V2ZN48QThCQZT69yXvRSgNk/image.png

              3.Jestteżidrogajakąswegoczasudekadęzhakiemtemusiękilkarazyposłużyłemwodpowiedziforumianomlekceważącymswójwarsztatinasodbiorcówalejużtegozaniechałemnawetniewiemczydotarło...



              0. W rodzinie mam seniora, jaki stracił prawie wszystko z pola swego widzenia i czasem mu - ortograficznie - zazdroszczę.
          • dar61 Czekając na Golgota 03.08.18, 18:16
            Czekając na Wasze pomysły nt. celu w. opisanej reklamy, podpowiem Agoranom milczącym i zbywającym znacząco, że nie reklamowała ona puszkowanej karmy dla psów.

            ?
            • the-great-inuk Re: Czekając na Golgota 03.08.18, 18:51
              dar61 napisał:

              > Czekając na Wasze pomysły nt. celu w. opisanej reklamy, podpowiem Agoranom milc
              > zącym i zbywającym znacząco, że nie reklamowała ona puszkowanej karmy dla psów.
              ======================

              Nu i doczekaliśmy się angielskiego sposobu wyrażania przymiotnika w polskim tekście...

              "canned food"

              Ot, co...
              • dar61 Pi(e)S zapuszkowany 04.08.18, 10:05
                Taż ja widząc kotlet usmażony, but wiązany, pilot dedykowany, płot nadmuchiwany i wpis edytowany, polemizowałbym z:

                ...doczekaliśmy się angielskiego sposobu wyrażania przymiotnika w polskim tekście...
          • arana wykorzystać kreatywność 04.08.18, 18:25
            dar61 napisał:

            > Oględnie powiem, że narodu reklamiarskiego nienawidzę [...]

            Fiu, fiu! A ja wykorzystuję go do swoich celów. Ponieważ wiem, że reklamy są spersonalizowane i że gógiel obserwuje moje kliknięcia, podsuwam mu info, tak aby ukierunkować go na obszary mnie interesujące. I muszę powiedzieć, że sporo zyskuję. Jednocześnie mam niezłą zabawę obserwując naszą wzajemną naukę. Albowiem nie tylko gógiel uczy się moich upodobań, ale również ja coraz lepiej uczę się wykorzystywać gógla.

            Dam przykład. Przed kilku laty nie zapisałam sobie pewnej interesującej kopii Dziewczyny, którą zobaczyłam w prywatnej wirtualnej galerii. A link do niej po jakimś czasie zniknął. Oczywiście rozpoczęłam poszukiwania, które wciąż trwają, a gógiel uprzejmie podsuwa mi najróżniejsze wersje obrazu.

            Inny przykład. Podczas mojej gęsiej przygody gógiel szybko zauważył, że oglądam obrazki związane z wojnami husyckimi, i zaczął mi je podsuwać. Sporo z nich przydało mi się do zilustrowania założonej przeze mnie Husogęsiej hipotezy.

            I jak tu nie lubić gógla!
            • dar61 W rozwodzie z Fejsem łukiem branym 04.08.18, 22:30
              Temat rzekę może nie wytrzymać wątek, czytelnicy, może i sam nasz Gospodarz Agorowy...

              Chwali {Arana} plusy zostawiania śladów?
              Jest, wydaje mi się, jednak nadmiar minusów. Balastują jak chole*a, ciążą, zatapiają swą masą. Niejeden raz czytelnicy tego zakątka o tym pisali anonimowo do Agory, też personalizując się, karty odkrywając. Bez efektu. [...] No, może trochę wytargowali w slajdach, choć mnie Eliminator Sl. się nadal podoba, a i ustawianie w nim Białej Listy da zarobić komu trzeba.

              Jednym z najważniejszych minusów masywności i masowości reklam jest przeciążanie łączy i pamięci podręcznej, zaśmiecanie nam ciastkami, a i znakowanie nas. Wojna o prawo do zapominania w Sieci trwa [...]

              Mam kilka generacji sprzętu ku łączom, zwlekałem intencjonalnie z ich zakupem, by służbowy męczyć, by dać czas Internetowi i czipom, nie gonić za nowostkami. Nie dać się zdominować materii. Nasz [-e] domowy [-e] starszy [-e] sprzęt [-y], modyfikowany/ wzbogacany/ dopieszczany, kurzy klawiatury, smuci zawartością terabajtów. Plus, że uczył jak swe bebechy modyfikować, jak działa, jak się przeciąża [...] Nowy, zintegrowany, psuje się w zaplanowanych fazach [...]

              ...Przed kilku laty nie zapisałam sobie pewnej...

              Ileż ja w swych już porzuconych hardwerach mam swych zarchiwizowanych śladów, ilu, niezhateemelowanych się uniedostępniło, bo jedną z drugą łatkęm niechętnie wdrażał...
              Kto wychwala Pingwinów rodzinę, ma rację.

              Gugiel? jest świetny, by człek był na bieżąco z softem służącym do odciążania przeglądarek, sortowania, zezwalania.
              O! Wersje przeglądarek tzw. mobilnych już nas dostrzegają, [chyba] sprzyjają i zapobiegają okradaniu nas przez treść niepożądaną, ssącą nam płatne bity i bajty.

              Wiem, że to przemysł. Rozumiem mechanizm dochodów z reklam dla istnienia niepłatnych stron.
              Ale nadal to odbiorca powinien mieć moc decyzyjną, a ją traci.
              To, że nie znają proporcją mocium pany, chcą coraz wyższą grzędę - nie powinno wpływać na szkielet ustawianych w NoScripcie Białych Stron, a wpływa.

              ...Jednocześnie mam niezłą zabawę, obserwując naszą wzajemną naukę...

              Ha! Przebijam:
              Mam wiele przeglądarek, a w każdej z nich inną wyszukiwarkę preferuję. Raz pozwalam się śledzić, raz nie. Znam plusy i minusy Dark strefy, smak Cebuli [...]
              Tym sposobem w każdej z nich jest inny mój atawizm awatarowy. Najciekawszy jest ten, gdzie na nic [?!] nie pozwalam.
              A tam - czy uwierzy {Arana}? - tam czuję się jak zapomniany. Wiem, że czuć się tak mam, a naprawdę [...]

              ... i zaczął mi je podsuwać...
              Ale dlaczego podsuwactwo podsuwa rzecz już wyszukaną, jest prostackie i mało pomysłowe, się zapytowywuję?!
              Lodówko, pardon: chłodziarko, wiem, że mleko się już kończy, zbastuj...
              Nie, wizjerze drzwiowy ukamerzony, nie podłączę cię do jednostki centralnej, znaj pana.
              No to co, że rolety chcesz zasunąć, taki piękny dziś zachód Słońca...
              • arana indygenat dla polskiego gógla! 05.08.18, 06:28
                dar61 napisał:

                > Gugiel?

                Ja wolę gógiel. A najzabawniejsze jest to, że forma gogiel- znajduje się w przedgóglowym słowniku Karłowicza, Kryńskiego, Niedźwiedzkiego, i to w Twoich ukochanych gwarach. Poszukaj w Ciekawostkach hasła Kogiel jak Gógiel?


                • dar61 Koherent liwerpulski 05.08.18, 21:44
                  {Arana}:
                  ...Ja wolę...

                  Nie ukrywam, że nieco ukrywam swe argumenty, ale wygól... wygugl... - ale zwyszukiwarkowałem na to dwa okazy:
                  Bez skazy:

                  https://cozahistoria.pl/wp-content/uploads/2017/12/EP.png

                  oraz ze skazą, choć nie do końca:

                  https://fototeka.fn.org.pl/public/cache/1-F-1756-9-632x.jpg
Pełna wersja