18.07.24, 22:18
To słowo zakorzeniło się w j. polskim chyba po wsze czasy (choć w oryginale to raczej hatred, a nie hate). Polski odpowiednik tych emocji to nienawiść, który jest przydługawy i nie rezonuje zbyt dobrze z importowanym hejtem. Wydaje mi się, że można by było zastąpić toto słowem [b]nienaw]/b]. Podobnie jak skrótowiec nara (z japońskiego sayonara) smile

--
szut
Obserwuj wątek
    • saksalainen Re: Hejt 19.07.24, 00:55
      Raczej się nie uda... jakkolwiek by to nie było nie poprawne, zakorzeniło się i już się nie wykorzeni. Chyba że samo zjawisko zniknie, ale na to też na razie nie ma co liczyć (chociaż kto wie, było już w historii wiele rzeczy, które miały pozostać z nami na zawsze, a dziś już nikt o nich nie pamięta).
      • al.1 Re: Hejt 19.07.24, 12:47
        Czyli będziemy coraz więcej słów angielskich adaptować i zastępować nimi rodzime. Wiele z nich już się zakorzeniło na dobre (tink tank, menadżer, leasing i setki innych).

        --
        Z-H
        • randybvain Re: Hejt 19.07.24, 23:49
          To nie do końca jest zastępowanie, bo na przykład menadżer to nie jest to samo co kierownik (z niemieckiego), a nienawiść jest bardziej ogólna niż hejt. Nienawiść się odczuwa, hejt się wyraża.
        • stefan4 Re: Hejt 30.07.24, 09:41
          al.1:
          > Czyli będziemy coraz więcej słów angielskich adaptować i zastępować nimi rodzime.

          Przez jakiś czas. Kiedy narodowie postronni mieli wżdy znać, iż Polacy nie są z Husa i swój język mają, adaptowaliśmy słowa czeskie i nimi zastępowaliśmy rodzime. Potem przez wieki importowaliśmy słowa łacińskie i nimi zastępowaliśmy rodzime. W miarę dojrzewania Oświecenia smak nam się wysubtelniał i zaczęliśmy importować słowa francuskie i nimi zastępować rodzime. Kiedy do Polski zawitał postęp techniczny to on zawitał z Zachodu, razem ze słownictwem niemieckim, którym zastępowaliśmy rodzime. A potem budowaliśmy socjalizm w bratniej przyjaźni ze słowami rosyjskimi, którymi zastępowaliśmy rodzime. Teraz przyszła pogoda na słowa angielskie, więc je adaptujemy i zastępujemy nimi rodzime.

          Sic currit historia nationis linguae ... Powinienem zacząć od początku i wyrazić to po czesku, ale nie wiem jak, bo moja pamięć tak daleko nie sięga.

          - Stefan
          • saksalainen Re: Hejt 05.08.24, 01:26
            Ciekawe swoją drogą, kiedy angielski zacznie być wypierany przez chiński i w jakim stopniu słowa z tak odległego języka będą się dawały do polskiego zaadaptować. Japoński ma trochę europejskich słów, a jest chyba równie odległy - ale czy to zadziała w drugą stronę, nie wiem.
          • apersona Re: Hejt 08.08.24, 21:48
            stefan4 napisał:

            > al.1:
            > > Czyli będziemy coraz więcej słów angielskich adaptować i zastępować nimi
            > rodzime.
            >
            > Przez jakiś czas. Kiedy narodowie postronni mieli wżdy znać, iż Polacy nie są
            > z Husa i swój język mają, adaptowaliśmy słowa czeskie i nimi zastępowali
            > śmy rodzime. Potem przez wieki importowaliśmy słowa łacińskie i nimi za
            > stępowaliśmy rodzime. W miarę dojrzewania Oświecenia smak nam się wysubtelniał
            > i zaczęliśmy importować słowa francuskie i nimi zastępować rodzime. Ki
            > edy do Polski zawitał postęp techniczny to on zawitał z Zachodu, razem ze słown
            > ictwem niemieckim, którym zastępowaliśmy rodzime. A potem budowaliśmy s
            > ocjalizm w bratniej przyjaźni ze słowami rosyjskimi, którymi zastępowali
            > śmy rodzime. Teraz przyszła pogoda na słowa angielskie, więc je adaptuj
            > emy i zastępujemy nimi rodzime.

            A czasy średniowiecznego postępu i ich importy z niemieckiego przyswojone tak gruntownie, że nie czuć obcości wójta rynku sołtysa?
            • al.1 Re: Hejt 28.08.24, 22:31
              Za to Ludwik Zamenhof w stopniu mini-minimalnym uhonorował język polski adaptując w esperanto polskie czy (ĉu) i wy (vi).

              --
              akvo
              • stefan4 Re: Hejt 29.08.24, 10:47
                al.1:
                > Za to Ludwik Zamenhof w stopniu mini-minimalnym uhonorował język polski
                > adaptując w esperanto polskie czy (ĉu) i wy (vi).

                Co do ĉu, to ja tam nie wiem. Ale vi jest tak samo polskie, jak
                    rosyjskie вы
                    bułgarskie вие
                    łacińskie vos
                    francuskie vous
                    włoskie voi
                    rumuńskie voi
                    . . .

                A w esperancie jest więcej polskich słów. Choćby kolbaso...

                - Stefan
              • randybvain Re: Hejt 30.08.24, 21:48
                Nie polskie, a lokalne białoruskie (poleszuckie). Podobnie bulko, kolbaso i vodko. Ciekawy zestaw zresztą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka