Dodaj do ulubionych

o cudzych słowach

09.07.25, 19:46
Cudzysłowy tradycyjnie oznaczano w języku polskim asymetrycznie: ,,otwierający i zamykający''. Ale potem przytrafiło nam się nieszczęście anglosaskie i jeden nam zabrano. Pozostał już tylko symetryczny
    "bez początku, bez końca, tak sobie tu stoję".

W polskich tekstach czasem jeszcze pilnuje się, żeby
    • żeby każdy cudzysłów miał drugi do pary,
    • żeby otwieranie i zamykanie dało się poznać po towarzyszących spacjach,
    • żeby ujęty w cudzysłowy cytat miał jeden cudzysłów na początku a drugi na końcu.

W anglosaskim nieszczęściu te zasady już nie obowiązują. Na przykład cytat rozłożony na kilka akapitów ma cudzysłów na początku każdego akapitu, oraz jeden cudzysłów na końcu cytatu, zamykający tamte wszystkie. A kiedy mówca chce coś zacytować, np. relacjonuje, że cały świat zachwyca się Trumpem, to brzmi to jakoś tak:
    The whole world hails him quote unquote long live and rule!
Czyli: najpierw cudzysłów otwierający, potem zamykający, a dopiero potem treść, którą on zawiera.

Oczywiście tam, gdzie precyzja nie jest istotna (bo liczy się nie treść tylko emocja), nieporozumieniom z takim popsutym cytowaniem można zapobiec przez intonację, albo przez dodatkowe wyjaśnienia. Ale co ma zrobić na przykład programista, który musi wyrażać się ściśle i bez intonacji, bo inaczej komputer nie skuma? Np. może napisać w programie coś w rodzaju:
    wyświetl zdanie "umiem dodawać'' a potem zdanie "umiem mnożyć''
— tu cudzysłów oddziela polecenie do wykonania od treści, która ma zostać wyświetlona bez zmiany. Ale teraz co zrobić, żeby komputer przekazał powyższe polecenie innemu komputerowi? Jeśli to będzie
    przekaż mu polecenie "wyświetl zdanie "umiem dodawać'' a potem zdanie "umiem mnożyć''"
to nagle nie wiadomo który cudzysłów zamyka który. Anglosasi wymyślili na to radę: znaki ,,specjalne'', które mają zostać przekazane dalej, należy poprzedzić znakiem cytowania czyli ciachem — / . Więc:
    przekaż mu polecenie "wyświetl zdanie \"umiem dodawać\'' a potem zdanie \"umiem mnożyć\''"
Ale kiedy dodamy jeszcze jeden poziom cytowania, to ciachy trzeba również poprzedzać ciachami... I cała ta ciachanina jest tylko po to, żeby uniknąć odróżniania cudzysłowu otwierającego od zamykającego.

¡Zostańmy Hiszpanami! U nich nawet pytajniki i wykrzykniki mają wersję otwierającą i wersję zamykającą. Ja to popieram.

- Stefan
Obserwuj wątek
    • dar61 O cudzych wzorach 10.07.25, 10:08
      Stefan4 próbuje łączyć niełączalne [niepołączalne] - algorytm programisty i np. literaturę.

      '...Ale potem przytrafiło nam się nieszczęście anglosaskie i jeden nam zabrano...'

      Nie wszędzie i nie wszystkim.
      Do niedawna sądziłem, że i autorom pisującym w gazeta.pl ich programiści tę możność zabrali, ale ostatnio nieraz w ich tekstach wypatrzyłem te niesymetryczne znaczki cudzysłowujące. Sądzę tedy, że skorzystała Agora onego czasu z jakichś gotowców, a teraz jej nieskoro się z tego wycofywać.

      Chyba jednak od początku ten algorytm zostawił wolność polskiemu początecznemu znaczkowi cudzysłowu właśnie w dołączonych do wyborcza.pl i do gazeta.pl forach. Może nie we wszystkich, ale nawet w tych, jakie mie mają opcji dodatkowej edycji typu np. wstawiania [wprost z okienka wpisu] czcionek typu italików. Sprawdziłem to chwilę temu w Forum Ornitologia, opcja taka tam jest.

      '...W polskich tekstach czasem jeszcze pilnuje się • żeby każdy cudzysłów miał drugi do pary...'

      Nie w komentarzach pod artykułami wyborcza.pl i gazeta.pl, niestety.
      Oraz w niektórych książkach.*

      [pilnuje się] '...żeby otwieranie i zamykanie dało się poznać po towarzyszących spacjach...'

      Są tu odstępstwa i warianty. Czasem wymuszone algorytmami [i lenistwem programistów w redakcjach portali, czasem wydawnictw, czasem współtwórców - aplikujących do samowładnych - programików typu Word].

      [pilnuje się] '...żeby ujęty w cudzysłowy cytat miał jeden cudzysłów na początku[,] a drugi na końcu...'

      Nie, nie ma tu pilnowania.
      Pilnują tego stopniujące - dla cytatu w cytacie - inne znaki [>>...<<] graficzne, edytorskie]

      '...W anglosaskim nieszczęściu te zasady już nie obowiązują. Na przykład cytat rozłożony na kilka akapitów ma cudzysłów na początku każdego akapitu[ ]oraz jeden cudzysłów na końcu cytatu, zamykający tamte wszystkie. A kiedy mówca chce coś zacytować...'

      I chyba dlatego też z tych przyczyn wymyślono dla angielszczyzny jej wersję uproszczoną, bo potknięto się [też] na zdaniach wielokrotnie spiętrzonych...

      '...nieporozumieniom z takim popsutym cytowaniem można zapobiec przez intonację[ ]albo przez dodatkowe wyjaśnienia...'

      Z tym rozwiązaniem nie zgadza się automat czytający teksty w portalach. Ma z tym intonowaniem kłopot. Nie jest więc artyficjalny.

      '...co ma zrobić na przykład programista, który musi wyrażać się ściśle i bez intonacji, bo inaczej komputer nie skuma [...] żeby komputer przekazał powyższe polecenie innemu komputerowi...'

      Programista taki musi poznać literaturę, też polską, sztukę wysławiania się. W niej intonacja to coś innego niż akcent.
      Czasem może być to dla programisty/-tki to trudne, ale coś za coś.

      '...Anglosasi wymyślili na to radę [...] ciachanina...'

      Ale to rada tylko dla nich.
      Nie bez powodu nadal polską interpunkcję uważa się za mocno dopieszczoną.

      '...Zostańmy Hiszpanami...'

      I tu mam przykład z niwy hiszpańskojęzycznej, przynajmniej latynoskiej, co awizowała gwiazdka tam powyżej.
      Otóż pewien eks-Polak [dziś ponoć obywatel innego zaoceanicznego kraju, z naszego obywatelstwa się ponoć, dość teatralnie, wypisał] - jaki udziela się nie tylko w swym bosonogim tasiemcowym filmowo-dokumentalno-ideologicznym telewizyjnym cyklu, z którego się chyba utrzymuje - otóż tenże, pisując też książki, zakazał ponoć swym pomagierkom-korektorkom i edytorkom ingerencji w swą tam książkową interpunkcję.

      Szczególnym zastrzeżeniem potraktował właśnie znaki cudzysłowu, a dokładniej - same kropki kończące zdania ubrane w cytaty. On preferuje wersję anglosaską p kropa u niego zdanie musi kończyć, tkwiąc w okowach cytatu.
      Owe korektorki szegółowo to jego zastrzeżenie opisały w dodatkowej na ten temat nocie.

      Słowem, ów politykujący obieżyświat udający dziennikarza i reportażystę połączył polskojęzyczną treść swych książek z interpunkcją niepolską. W twarde oprawy połączył. W okładki nawet zdobne.
      A jako że świetnie zna z praktyki [latynoską] hiszpańszczyznę, to zapewne i ją zapisuje, chyba też demontując w niej starodawną cytatologię.
      Może nie do końca ona powinna być dla Wątkozakładźcy wzorem...

      Mimo wszystko ja w intonacji hiszpańskiej i latynoskiej nie słyszę startowego intencjonalnego i intonacyjnego okrzyku, widocznego w zapisie.
      • dar61 O cudnych wtrętach 10.07.25, 10:15
        Auć:
        '...jakie mie mają...'

        >>> ...jakie nie mają...

        Auć-auć:
        '...anglosaską p kropa u niego...'

        >>> ...anglosaską - kropa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka