Dodaj do ulubionych

Cukierek albo psikus

31.10.25, 21:00
Przed chwilą nawiedziły mnie dzieciaczki-straszydełka. Pewnikiem by mi zaserwowały wielką porcję przerażenia, gdybym nie znalazł jakichś słodyczy (były nawet wykwintne). Tak więc obyło się bez stresu. Pozwolę sobie na przypomnienie mojej propozycji przemienienia obcej nazwy Halloween na rodzimą Dyniasy.


Dyniasy

Już nawet Francuzi mają
co "Halloween" nazywają
tylko "h" im trudność rodzi
bo przez gardła nie przechodzi

Święto to do nas trafiło
Dobrze się zakorzeniło
Choć niektórzy się buntują
I wyrywać go próbują

Ono chyba nie przeminie
Bo wyrywać łatwiej dynie
A jedzenie też z nich zdrowe
Bardzo szybko jest gotowe

Tylko z nazwą jest ambaras
Który może zniknąć zaraz
Więc spolszczenie niżej leci
Łatwej to wymówią dzieci

Nadchodzą więc nowe czasy
Nie "Halloween" lecz "Dyniasy"
Trudne do wykorzenienia
Lecz łatwe do wymówienia

Obserwuj wątek
    • al.1 Re: Cukierek albo psikus 31.10.25, 21:15
      I jeszcze smile

      Soon comes Halloween
      Question: are you in?
      Hollow in pumpkin
      put your head therein

      Na halloween w dyni głowa
      Będzie teraz najmodniejsza
      Niech więc każdy ją w niej schowa
      Sprawa to nie najłatwiejsza

    • arana Re: Cukierek albo psikus 01.11.25, 06:23
      al.1 napisał:

      Pozwolę sobie na przypomnienie mojej propozycji przemienienia obcej nazwy Halloween na rodzimą Dyniasy



      Mnie się podoba. Uważam, że jest bardzo udany i warto go przytulić. Wyczuwam w tym słowie pewną łagodność (wskutek ń) i swojskość (zakończenie -asy jak wyrazach majtasy, grymasy, głuptasy...). Non nova, sed nove czyli nie nowa rzecz, ale w nowy sposób przedstawiona.
      Wiwat, Dyniasy! Wesołych Dyniasów!
      • stefan4 Re: Cukierek albo psikus 01.11.25, 19:15
        al.1:
        > Pozwolę sobie na przypomnienie mojej propozycji przemienienia obcej nazwy
        > Halloween na rodzimą Dyniasy

        arana:
        > Wyczuwam w tym słowie pewną łagodność (wskutek ń)

        A czy wyczuwasz podobną łagodność w skutek tej samej spółgłoski w słowach taniocha, zaniedbanie, lanie, skazaniec, poronienie?

        arana:
        > i swojskość (zakończenie -asy jak wyrazach majtasy, grymasy, głuptasy...)

        Mnie to się kojarzy z Dynasami — zdaje się, że jest takie coś w okolicach Warszawy i tam się ścigają ,,automobilami'', przynajmniej wg tej piosenki, ok. 1:50 :



        - Stefan
        • zbyfauch Re: Cukierek albo psikus 01.11.25, 23:33
          Mnie się to identycznie skojarzyło.
          Na tak zwanym "bajdełeju" muszę zapytać o film, w kórym jeden z bohaterów chwalił się znajomością z powyższą piosenkarką mówiąc o niej "Sipa". Damięcki chyba. Byłbym wdzięczny.
        • arana Re: Cukierek albo psikus 02.11.25, 08:10
          stefan4 napisał:


          > A czy wyczuwasz podobną łagodność w skutek tej samej spółgłoski w słowach taniocha, (...)

          Świetny przykład, Stefanie. Przypomniałeś mi moment, w którym wypowiedziałam to słowo łagodnie, z rozrzewnieniem, wręcz czule. Było to w siedemdziesiątych latach w Bułgarii. Skorzystałam wtedy z furtki uchylonej przez Gierka na świat i wylądowałam w Słonecznych Piaskach. W drodze do hotelu zobaczyłam stragan z pięknymi brzoskwiniami. Spojrzałam na cenę. - Ależ taniocha! - zawołałam z radością polskiej turystki nie rozpieszczanej brzoskwiniami w kraju i nie obarczonej nadmierną walutą.

          Więc wydźwięk słowa zależy chyba od narratora. Widziałeś "Pluskwę" Majakowskiego? Bohater zostaje przeniesiony do obcego mu świata. Rozpoznaje w nim jedno tylko swojskie stworzenie: pluskwę. Do dziś pamiętam, jak czule wymawia tę nazwę. Termin 'czuły narrator' Olgi Tokarczuk ma sens!

          A jeśli podane przykłady Cię nie przekonują, to podeprę się uczonym cytatem:

          "…w procesie przekształcenia systemu społecznego od stratyfikacyjnego do funkcjonalnie zróżnicowanego zachodzą głębokie zmiany w ideowych zasobach semantyki, która umożliwia społeczeństwu reprodukcję, dołączanie do istniejących już działań - działań nowego typu. Przy takiej ewolucyjnej transformacji różne zwroty, frazesy, porzekadła i maksymy mogą być przejmowane i zachowywane, ale zmieniają przy tym swą treść, selektywność, zdolność skrótowego wyrażania doświadczeń i otwierania nowych perspektyw."
          Howgh! 🙂
          [Cytat: Niklas Luhmann, 1982 przedmowa do "Semantyki miłości", Warszawa 2003]
          • stefan4 Re: Cukierek albo psikus 03.11.25, 12:11
            arana:
            > - Ależ taniocha! - zawołałam z radością polskiej turystki nie rozpieszczanej brzoskwiniami
            > w kraju i nie obarczonej nadmierną walutą.

            ,,Tanie brzoskwinie w słońcu'' — istotnie brzmią łagodnie i zachęcająco. Ale nie jestem pewien, czy przez nagromadzenie głosek ń, czy raczej przez znaczenie semantyczne. Co powiesz na takie na przykład nagromadzenie ń-ów?
                ,,w wyniku polowań na nieistniejące czarownice niezliczonym
                niewinnym panienkom stopniowo niszczono kończyny ogniem''
            Dla mnie ono nie tchnie łagodnością, tylko raczej wyrachowanym sadyzmem.

            Być może masz na myśli takie nagromadzenie ń-ów jak w ,,niania''? Ale w takim razie dla złagodzenia dnia śmierci należałoby również w nim tą spółgłoskę podwoić. ,,Dynianiasy'' brzmią łagodniej niż proste ,,Dyniasy'', prawda?

            - Stefan
            • arana Re: Cukierek albo psikus 04.11.25, 07:40
              stefan4 napisał:

              > ,,Tanie brzoskwinie w słońcu'' — istotnie brzmią łagodnie i zachęcająco. Ale nie jestem pewien, czy przez nagromadzenie głosek ń, czy raczej przez znaczenie semantyczne. Co powiesz na takie na przykład
              > nagromadzenie ń-ów?  ,,w wyniku polowań na nieistniejące czarownice niezliczonym niewinnym panienkom stopniowo niszczono kończyny ogniem''


              Hej, przecież uzupełniłam* swoją hipotezę o znaczący udział narratora, pisząc:

              Więc wydźwięk słowa zależy chyba od narratora. Widziałeś "Pluskwę" Majakowskiego? Bohater zostaje przeniesiony do obcego mu świata. Rozpoznaje w nim jedno tylko swojskie stworzenie: pluskwę. Do dziś pamiętam, jak czule wymawia tę nazwę. Termin 'czuły narrator' Olgi Tokarczuk ma sens!


              Twój nowy przykład ,,w wyniku polowań na nieistniejące czarownice niezliczonym niewinnym panienkom stopniowo niszczono kończyny ogniem'' wywołał efekt przeciwny od założonego przez Ciebie, bo rozśmieszył mnie. Specjalnie dobrane przykłady (wytłuszczenie jeszcze je uwypukla) tworzą stylistyczną hiperbolę, która oswaja każdy temat, choćby najbardziej upiorny. Jak u Rolanda Topora, który stosuje konwencję śmiechu do obłaskawienia tematów przerażających człowieka.

              * Uzupełniłam, ale jeszcze nie zrezygnowałam z roli miękkości w kształtowaniu semantyki. To chyba przez jej znaczący udział w zdrobnieniach. Muszę to przemyśleć.
              • stefan4 Re: Cukierek albo psikus 04.11.25, 10:08
                arana:
                > * Uzupełniłam, ale jeszcze nie zrezygnowałam z roli miękkości w kształtowaniu
                > semantyki. To chyba przez jej znaczący udział w zdrobnieniach. Muszę to przemyśleć.

                A czy w zdrobnieniach ,,k'' nie gra znaczniejszej roli, Aranko? Natomiast miękkość prowadzi do niewierności, złości, wściekłości, szaleństwa, zbrodni, śmierci, itd.

                Chociaż przyznaję, że język wczesnomamusiny jest bardzo rozmiękły:
                    ,,— Ciuciuciu, dzidziusiu, telaśńdziemy mamuńci na ląsi.''

                - Stefan
        • arana Re: Cukierek albo psikus 02.11.25, 08:19
          stefan4 napisał:

          > Mnie to się kojarzy z Dynasami — zdaje się, że jest takie coś w okolicach Warszawy i tam się ścigają,,automobilami'', przynajmniej wg tej piosenki, ok. > 1:50 :


          Dziś to już nie okolice, lecz Śródmieście, a jeśli masz takie skojarzenia, to powinny Cię zaprowadzić do "Pana Tadeusza". smile (Pamiętam Twoje odium, więc dla złagodzenia dałam uśmiechniętą emotkę).
          • arana Re: Cukierek albo psikus 02.11.25, 08:21
            arana napisała:

            Śródmieście

            Powiśle, oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka