Dodaj do ulubionych

Pora na budyn

20.06.05, 11:44
Po zrazach i nalesnikach pora na deser. Poniewaz nie mam dostepu do zadnego
slownika - skad sie wzielo slowo budyn ?
pozdrawiam
dutchman
Obserwuj wątek
    • jacklosi Re: Pora na budyn 20.06.05, 12:02
      Czy może być inaczej, niż że budyń jest puddingiem importowanym i nieco
      udoskonalonym? W książce kucharskiej jeszcze z 1959 r. są przepisy na budyń z
      kapusty, marchewki i wiele wiele innych pyszności.
    • ardjuna Re: Pora na budyn 20.06.05, 12:11
      dutchman napisał:

      > skad sie wzielo slowo budyn ?

      Nie dysponując Brücknerem (swoją drogą, co za piękne polskie nazwisko), mogę Ci
      tylko powiedzieć, że w słownku polsko-niemieckim z końca XIX wieku nie występuje
      słowo 'budyń'. Nie dysponując Brücknerem (że się powtórzę), mogę tylko
      przypuszczać, iż słowo 'budyń' jest być może zniekształconym słowem 'pudding'.
      Ale pewności nie mam. A dlaczego? A dlatego, że prócz Brücknera (swoją drogą -
      że się powtórzę - co za piękne polskie nazwisko) nikt się nie raczył pofatygować.
      Powiedz mi dowolne niemieckie (angielskie) słowo, a dam Ci pełną etymologię... Z
      polskimi będzie juz trudniej. Bo (że się powtórzę) nikt się nie raczył
      pofatygować.
      • beatanu Re: Pora na budyn 20.06.05, 12:32
        A ja Brücknerem dysponuję i:
        " z angielskiego (plum)pudding, nie z franc. boudin, kiełbasa." (s.47)
        Ta nie-kiełbasa mnie rozrbroiła smile))
        Pozdrawiam!
        • vaud Re: Pora na budyn 20.06.05, 23:10
          boudin - to jest kielbasa z krwi. Taka kaszanka bez kaszy. W srodku masa
          bardzo "budyniowata", a malo kielbasiana.
          • viki2lav Re: Pora na budyn 21.06.05, 09:51
            mnie bardziej kisiel interesuje!
            • zakkahletz No to teraz pora na kisiel - mniammm 18.07.05, 22:38
              Nie sprawdzałem, ale moja demoniczna intuicja lingwistyczna podpowiada mi, że
              to jakiś lekko podrasowany rusycyzm, tzn. substancja skisła, czyli nie tyle
              zepsuta, bo Słowianie (w odróżnieniu od np. narodów germańskich) nie uważają
              kiszonek wszelakich za coś wstrętnego i niejadalnego, co stężąła.

              Tako rzekę ja.



              viki2lav napisała:

              > mnie bardziej kisiel interesuje!
          • randybvain Re: Pora na budyn 19.07.05, 18:37
            A ja zastanawialem sie, dlaczego pudding w Tesco wyglada jak kaszanka:^/
            • ireo Re: Pora na budyn 21.07.05, 10:52
              randybvain napisał:

              > A ja zastanawialem sie, dlaczego pudding w Tesco wyglada jak kaszanka:^/

              bo kaszanka nazywa się po angielsku "black pudding".
              wszak Tesco brytyjską firmą jest.
              • viki2lav Re: Pora na budyn 21.07.05, 12:23
                ja wam tylko powiem ze do wloskiej Pseudo-kaszanki dodaje sie czekolady....
                • viki2lav Re: Pora na budyn 21.07.05, 12:27
                  blink!
                  www.cabellasalumi.com/sanguinaccio.htm
      • randybvain Re: Pora na budyn 19.07.05, 18:41
        A dlatego, że prócz Brücknera (swoją drogą -
        > że się powtórzę - co za piękne polskie nazwisko) nikt się nie raczył
        pofatygować.


        No moze i raczyl, ale nigdy po nim nie dotarto dalej niz do konca litery P
        (Bankowski) bo zaraz Rada J.Polskiego i jacys recenzenci rozszarpywali goscia
        na strzepy za nieprawomyslnosc i pisali paszkwile w branzowych pismach.

        To naprawde zadziwiajace, ze w kraju, gdzie na polonistyke idzie tyle ludzi,
        etymologow raptem bylo trzech (Bruckner, Slawski, Bankowski) a reszta powtarza
        Vasmera z Pokornym albo inne zagraniczne inwencje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka