Dodaj do ulubionych

etymologia słowa "miał", czy od kota ?

21.12.05, 12:07
Skąd się wzięło słowo "miał" ?
Czy stąd, że coś (np. mleko) było, przyszedł kot, i teraz jest "miał"? smile

Czy ktoś w jaskini, gdy zauważył że było a nie ma, i właśnie zwiał kot,
nie powiedział "miał", chcąc wskazać na kota, przez naśladownictwo wydawanego
przez koty dźwięku, i w ten sposób powstało okeślenie na sytuację gdy było i
nie ma, znaczy gdy "miał" jaskiniowiec mleko? smile

Czy jasno piszę ?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 13:17
      szkola.be:
      > Skąd się wzięło słowo "miał" ?
      > Czy stąd, że coś (np. mleko) było, przyszedł kot, i teraz jest "miał"? smile

      Kot mówi ,,miał'' tylko po polsku; a i tak niektórzy uważają, że nie ,,miał''
      tylko ,,miau''. To by sugerowało, że przed ukształtowaniem się języka polskiego
      (szczególnie w zakresie mowy kociej) Słowianie niczego nie mieli albo
      przynajmniej o tym nie mówili.

      szkola.be:
      > Czy ktoś w jaskini, gdy zauważył że było a nie ma, i właśnie zwiał kot,
      > nie powiedział "miał", chcąc wskazać na kota, przez naśladownictwo wydawanego
      > przez koty dźwięku, i w ten sposób powstało okeślenie na sytuację gdy było i
      > nie ma, znaczy gdy "miał" jaskiniowiec mleko? smile

      Widać koty germańskie mówiły ,,es gibt'' a hiszpańskie ,,tiene''. Zresztą żeby
      w jaskini było mleko, to przed jaskinią musi być krowa a obok jaskini garncarz
      wyrabiający naczynia na to mleko. Czy myślisz, że te wszystkie udogodnienia
      cywilizacyjne przyszły jeszcze przed czasem przeszłym czasownika ,,mieć''?

      Przypuszczam, że dawne słowo brzmiało jakoś ,,imieć'' albo ,,imać''. On teraz
      ,,imie'' a dawniej ,,imiał''. Po rosyjsku do dzisiaj on teraz ,,imiejet'' a
      dawniej ,,imieł''. W języku polskim początkowe ,,i-'' poszło na grzyby i dotąd
      nie wróciło (może się otruło muchomorem?).

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • szkola.be Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 13:34
        > Kot mówi ,,miał'' tylko po polsku; a i tak niektórzy uważają, że nie ,,miał''
        > tylko ,,miau''. To by sugerowało, że przed ukształtowaniem się języka polskieg
        > o
        > (szczególnie w zakresie mowy kociej) Słowianie niczego nie mieli albo
        > przynajmniej o tym nie mówili.
        Uważam takie wnioskowanie za niepoprawne.
        Nawet mój pies może coś mieć i tego nie nazywać, bo nie artykułuje dźwięków
        podobnych do mowy. Określenie posiadania czagoś jest bardziej potrzebne, niż
        określenie dźwięków naśladujących kota, dlatego przedstawiony przez ciebie
        argument jest błędny.

        > Widać koty germańskie mówiły ,,es gibt'' a hiszpańskie ,,tiene''.
        Ten argument jest również niepoprawny, bo wynalazek - słowo "miał" - jednego
        plemienia, nie musi być wynalazkiem innego plemienia.

        > Przypuszczam, że dawne słowo brzmiało jakoś ,,imieć'' albo ,,imać''. On teraz
        > ,,imie'' a dawniej ,,imiał''. Po rosyjsku do dzisiaj on teraz ,,imiejet'' a
        > dawniej ,,imieł''. W języku polskim początkowe ,,i-'' poszło na grzyby i dotąd
        > nie wróciło (może się otruło muchomorem?).
        To uzasadnienie wydaje się bardziej logiczne, ale czy prawdziwe ?
        Jednak mi nie pasuje. Imać ma inne znaczenie niż mieć, a jego znaczenie jest
        jakby rozbudowaniem znaczenia słowa "mieć". Słowo to znaczy , ze coś się kogoś
        trzyma, nawet coś do czegos pasuje.
        Wydaje mi się, że słowo mięć, jest pierwotne, a imać wtórne.

        A swoją drogą ciekawe który czas w mowie był pierwszy : przeszły, teraźniejszy
        czy przyszły ?
        Zdrowy rozsądek nakazuje przypuszczać, że na pewno nie teraźniejszy, jest on
        bowiem najmniej potrzebny, sytuację bieżącą bowiem słychać i widać, co innego z
        przeszłością i przyszłością.
        Wydaje się że czas przyszły był jeszcze bardziej potrzebny niż przeszły, z
        drugiej jednak strony czas przeszły mógł być częściej używany.
      • ardjuna Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 16:54
        stefan4 napisał:

        > Kot mówi ,,miał'' tylko po polsku; a i tak niektórzy uważają, że nie ,,miał''
        > tylko ,,miau''.

        Przepraszam bardzo, ale kot niemiecki też mówi 'miau'.
        Konsekwencje tego faktu lekko wstrzasają teorią Szkoly.be, ale i tak mi się ona
        podoba.
        Ona, czyli teoria, albowiem zamienia się teraz w rewolucyjna tezę o słowiańskim
        pochodzeniu Germanów (albo na odwrót).
        Ona, czyli Szkola.be, albowiem się wreszcie uśmiechnęła.
        • stefan4 Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 20:07
          ardjuna:
          > Ona, czyli Szkola.be, albowiem się wreszcie uśmiechnęła.

          Tak, to jest nowość. Ja chyba spedzę resztę wieczoru na mruczeniu, tylko
          jeszcze nie wiem, w jakim języku.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • kuala_lumpur Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 13:59
      Właściwy tytuł tego wątku to etymolodżik-fikszyn.
      • viki2lav Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 14:15
        bo gdyby bylo o dupie maryni i krzesle to zaraz powiedzielibysmy: posiadal
    • kicior99 Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 21.12.05, 18:29
      czy chodzi o odmiane stanu skupienia wegla? (to drugie mial)
      • pyckal Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 22.12.05, 03:27
        kicior99 napisał:
        > czy chodzi o odmiane stanu skupienia wegla? (to drugie mial)

        Jak możesz takie głupoty pisać?
        Przecież bezokolicznik jest miedź a nie węgiel.
        Zupełnie chemii nie znasz.
        Mieć, cuprum, kuper.
        Czyli, jak już ktoś słsznie zauważył, rzecz znowu jest o dupie, choć
        niekoniecznie Maryni. Ta odznaczała się raczej miedzianym czołem.
        • plazzek Re: etymologia słowa "miał", czy od kota ? 22.12.05, 09:10
          Kurna, wczoraj miedziane czoło i dzisiaj miedziane czoło. To mnie skłania do
          pytania. Co oznacza ono?

          Pytający Plazzek
          • ardjuna Powiada prorok Izajasz: 22.12.05, 13:59
            Ponieważ wiedziałem, że jesteś uparty i kark twój jest drągiem z żelaza, a twoje
            czoło miedziane, przeto zapowiedziałem ci naprzód, ogłosiłem ci przyszłość,
            zanim nadeszła, żebyś nie mówił: "Mój bożek to sprawił, moja rzeźba, mój posąg
            zarządził".
            Iz 48,4-5
          • arana Nie tylko 22.12.05, 16:27
            czoło. Jest cały jeździec, też miedziany - Miedziany Jeździec.
            • stefan4 Re: Nie tylko 22.12.05, 18:41
              arana:
              > czoło. Jest cały jeździec, też miedziany - Miedziany Jeździec.

              Ty imiejesz w widu Mednogo Wsadnika iz Pitiera?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • ardjuna A co on 22.12.05, 19:03
                wsadził, ten Wsadnik?
                I komu?
                (Przez uprzejmość nie zapytam już: gdzie?).
              • arana Owszem 22.12.05, 19:24
                i wracając do miedzianego czoła, cytuję wieszcza:

                Amelia
                Już mi widne czoło królewskie, zimne...
                Król
                Dokończ!
                Amelia
                I bezwstydne!
            • ardjuna Ten jeździec 22.12.05, 19:02
              jest zapewne z miedzi brzęczącej. Czy jest też cymbałem? Albowiem powiada Paweł
              Apostoł do Koryntian:

              Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak
              miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
              (1 Kor 13,1)
    • babcia.vveatherwax absolutnie nie od kota 23.12.05, 18:42
      słowo "kot" posiada przecież zupełnie inny rdzeń niż miał i nawet dla
      kompletnego laika jest to widoczne na 1. rzut oka...
      • stefan4 Re: absolutnie nie od kota 23.12.05, 18:51
        babcia.vveatherwax:
        > słowo "kot" posiada przecież zupełnie inny rdzeń niż miał i nawet dla
        > kompletnego laika jest to widoczne na 1. rzut oka...

        Ja jestem widać laik niekompletny, bo mi się tak wydaje, że jak kot miauczał,
        czyli wydawał z siebie miaukot, to to, co on wydawał, mogło się potem skrócić...

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • arana Absolutnie nie od kota? 23.12.05, 21:41
          Stefan:
          [...]bo mi się tak wydaje, że jak kot miauczał, czyli wydawał z siebie miaukot,
          to to, co on wydawał, mogło się potem skrócić..


          Skrócić? A może rozdzielić, bo miaukot wydaje mi się to typowym zrostem,
          rozdzielonym na miau(ł)i kota celnym rzutem oka Babci W., której należy
          pogratulować ostrości wzroku.
    • pyckal miał - i nie ma 31.12.05, 01:11
      szkola.be napisał:
      > w ten sposób powstało okeślenie na sytuację gdy było i
      > nie ma, znaczy gdy "miał" jaskiniowiec mleko? smile

      to i współcześni czują;
      w znanej "Jamaica-ska" (taki styl poprzedzający raegge) artysta śpiewał:
      "oj dana, da-dana, zjedli mi banana,
      oj dana, da-dana, ni ma banana"
      itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka