Dodaj do ulubionych

Ziemicka Warmi i Mazur

02.01.06, 13:25
Rozpoczynam wątek pełen tajemnic ziemi warmińko-mazurskiej, ziemi tysiąca
jezior, ziemi w której najpiekniejsza jest cisza, a gwar tylko ptaków i
przyrody. To gwara ptaków, lasów i jezior powoduje, że wpadamy w zadumę nad
historią tej ziemi i tych ludzi, którzy tam przed wiekami żyli, jeszcze nawet
przed II wojną światową, a których już ......, albo zmuszeni byli wyjechać
zabierając ze sobą tradycje, folklor i gwarę.
Ku pamieci dla przyszłości , dla ludzi obecnie tam mieszkających, dla
turystów, dla urlopowiczów, by wiedzieli o czym szumią drzewa , spiewają
poranne i wieczorne ptaki i o czym mówi zachodzace słońce w tafle jeziora, a
już o czym gaworzy księżyc kiedy jest w pełni to już sami się domyślcie,
kiedy zauwazycie siedzącego na brzegu samotnego Jadźwinga .
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 03.01.06, 11:22
      "Kiedy Pan Bóg ludziom rozdawał gadki i rozdał już wszystkie - polską ,
      niemiecką, ruską, francuską - to wtedy dopiero przybiegli po pracy zadyszani
      Warmiacy po swoją mowę. Ale, żeby zadowolić spóźnialskich, których wielce
      lubił, rzekł im:
      - No, to godojta cało gambą !
      Od tego czasu tak właśnie Warmiacy mowią."
      I.Newerly
      • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 03.01.06, 11:28
        Anegdotka o pewnym panu Gąsiorowskim co z Garncowa przeniósł się do Torbowa.
        Otóż 'Dziad, jakich wielu, chodził po żebraniu, zbierał szperki i mąkę. Było to
        podczas żniw, gospodyni sama w domu gotowała na obiad gęsie mięso. Kiedy dla
        dziada poszła 'na górę' po mąkę, dziad wyjął mięso z garnka do torby. Gospodyni
        wracając z mąką pyta się: Dziadku, co też tam nowego słychać? - Nic tak, pani,
        jeno Gąsiorowski z Garncowa przeniósł się do Torbowa.
        I poszedł. Za chwilę zajrzała gospodyni, czy gęsie mięso się już uwarzyło i
        zrozumiała dopiero sens nowiny dziadowskiej. Ale dziad już był w mili.'
        Gospodyni pewnie do śmiechu nie było, ale żart o panu Gąsiorowskim rozbawił
        wielu.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=28299478&a=28299994
        • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 03.01.06, 11:33
          FELIX SUM
          Było to w dawnych czasach. Wioska Bartąg, chociaż położona niedaleko Olsztyna,
          niczym się nie róźniła od innych osad, ukrytych wśród lasów i jezior. W wiosce
          był kościół. Nad wejściem do plebanii widniał dziwny i z daleka widoczny napis:
          FELIX SUM
          VIVO SINE CURIS
          Kuba, który służył u proboszca, zaczął sylabizować ten napis – ‘Felix sum’ –
          przecież jegomościowi na imię Walenty, a nie Feliks – rozumował – A do tego
          sum ... zeszłego roku wydobyli rybacy z jeziora dużego suma, ale żeby człowiek
          nazywał się Sum, tom jeszcze nie słyszał.
          -Co tak kręcisz głową? – spytał jegomość.
          - Wiecie, jegomościu, nic z tego nie rozumiem, co tu napisane.
          -Bo to jest po łacinie, mój Kubolku. Po naszemu by było: ‘Jestem szczęśliwy,
          żyję bez kłopotów’.
          -Ojej! – dziwował się Kuba. – Lepiej to pismo umieścić w izbie nad drzwiami.
          Przez głupią zazdrość jeszcze kto narobi jegomościowi biedy.
          -Nie martw się, mój drogi – odpwiedział proboszcz – Jakoś damy sobie we dwóch
          radę.
          Tego samego wieczora Kuba, który lubił gromadzić różne powiedzonka i sam je
          tworzyć, wypisał kredą na drzwiach stodoły:
          FELIKS SUM BEZ GRANIC
          KŁOPOTY MAM ZA NIC.

          Tak zaczyna się bajka spisana przez Władysława Gębika. Oczywiście, wkrótce
          napis ściągnął na głowę jegomościa poważne kłopoty, ale sprytny Kuba potrafił
          im zaradzić, bo, jak to sam napisał, kłopoty miał za nic. Czy napis nadal
          widnieje nad drzwiami bartąskiej parafii? Może warto sprawdzić.

          Tralala
          • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 03.01.06, 11:37
            Pieśń ludowa

            Matczyna kurlantka

            Odżyły Twe pieśni , Matulku,
            Twoje warmińskie kurlantki,
            Coś nam śpiewała wieczorem
            Gdy komin pachniał jałowcem.
            I sypał iskry jak gwiazdy,
            by spleść ci z nich aureolę.
            Spod serca złotego wyrosły
            Zgrzebne kurlantki jak kwiaty,
            Co wsiom malują okienka
            Tyś w pięciolini swych dłoni
            Ukryła urok melodii,
            By nie umilkła piosenka...

            M.Zientara-Malewska

            Wiecie co to są kurlanki ?
            • rita100 Re: Gawędy warmińskie - Edward Cyfus 03.01.06, 11:41
              O Warmio moja...?
              Kedajś po wojnie rzóndzili noma take co jych do noju w torbach z Warszawy
              przyzieźli i łóni noma zakazuwali po naszamu godać, bo mózili co to nie je po
              polskamu. Tero mniało być jenaczy, ale bogać tam. Pewno sia eszcze taki jedan
              łostoł przygupsi abo stare znowój rzóndzić chce. Bez Śwanta am w gazycie
              wycytoł co sia takamu jenamu nimkoziu łuzidziało nasz psiankno warnijsko
              spsiywnio przejenaczyć. Aż ma strzójsło. Sióng am gazyta pod pacha im chućko
              polecioł z nió do szołtysa. Bazyl aż gamba roztworzuł i mózi: ziysz Klyjmens
              jekbyś z tam do mnie psiyrszygo apryla przyszed to bym sia sprowdy łuśnioł, ale
              tero? To ło czam do psioruna morowygo mowam tero spsiywać! Jó mózia, mosz
              prowda Bazyl. Nie ziam tlo co tamu gupkoziu w ty spsiywni nie w smaka. Toc
              muzyka napsisoł człoziek co w Wotamborku na śwat przyszed i je nosz, z Warniji.
              Cołan noród go zno. A to łoczam sia w ty spsiywni spsiywo je tyż psiankne. To
              tero dzieciuki bandu brukowali znowój czygo nowygo sia łuczyć? I ło czam? Mowam
              w tam naszam warnijskam hymnie spsiywać co w Łolstynie jek byś chcioł co zezryć
              to do Mekdónolda, abo byle co kupsić to nolepsi w Ryjalu? Tedy łuradzilim z
              Bazylam co zrobziwam taki kómityt no tych co chcó coby ło dwanosty z rotusza
              łuż zawdy buło słuchać "O Warnijo mojo mniło". I kożdan coby chcioł coby łuż na
              zawdy tak sia łostało, mo do gazyty psisać do Klyjmensa. A jek gwołt takych
              bandzie, to pewno i ta torba nojdziewam esczcze, zapakujewam w nió tego
              zomniona i łodeślewam nazod do Warszawy jek mu Warnijo nie je mniło.

              Edward Cyfus, Po naszamu. Gawędy warmińskie

              • rita100 Re: Niech kapela rozwesela 03.01.06, 11:46
                "Kurlanka"

                Rozlega się pieśń,
                Przez warmińską wieś,
                Co spiewała moja miła,
                Gdy nosiła jeść.

                Nosiła co dnia,
                Ta najmilsza ma,
                Kiedym kosił, kiedym orał,
                Kiedym żyto siał.

                Srebrny miała głos,
                Jak ten w polu kłos,
                A jam słuchał i z nią nusił,
                Szczęśliwy mój los.

                M.Zientara-Malewska

                Skrzypki moje skrzypki do serca zagrajcie,
                A wy też Mazurzy, chętnie posłuchajcie.

                T.Lenartowicz

                Do tańca grała wtedy kapela , złożona najczęściej ze skrzypiec, klarnetu, basu
                i bębenka. Kapela grała dla każdego co zaplacił, a temu co zapłacił kapela
                grała któtka fanfarę na jego cześć czyli "biwat".

                Na zakończenie zabawy kapela grała "Wygnianca", jeden z szybkich tańców,
                powtarzając go wielekroć, często przy tym śpewając:

                Idźta, baby, do domu,
                sobie jo gram, nie komu,
                bo tu nie trza po babach,
                nie siadajta na ławach

                I tak zabawnicy sie rozchodzili po domach padając ze zmęczenia.

                • rita100 Re: Niech kapela rozwesela 03.01.06, 11:51
                  Naprzód rosół z nudlami, potam groch z marchsió, i bratklopsami o dali łuż
                  różniste mniaso z kartoflami. Smakowite zółsty jak ech to som eszcze nie jod.
                  I wszystko to przy występach muzykontów zespołu regionalnego "Warmia" ze
                  przytańcówką i potupajem. Jek am nazo przyśli, na stołach łuż stojeli nowe
                  talyrze i goróńce jydzanie. Kożdan sia dziwował i na kuchy i na torty. A mnie
                  nolepsi do gorzołeczki ryby smakowali.
                  Ed
                  • rita100 Re: Ziemecka warmińska 04.01.06, 22:27
                    Diatektolog, oto są wątki - rodzynki dla Warmiaków i Mazurów
                    Nasz skromny zbiór z Tralalą , oddaje Ci na przechowanie i rozdanie
                    potrzebującym, tym , ktorzy z chęcią będą chcieli poznać korzenie swoich
                    przodków.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=26972910
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=27068189
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=28299478
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=27528410
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=33148805
                    pozdrawiam
                    • rita100 Re: Ziomecka warmińska 04.01.06, 22:31
                      W tytule powinno być Ziomecka, a nie ziemecka.
                      Do błędów jestem stworzona ponoć wink
                      • rita100 Re: Ziomecka warmińska 05.01.06, 22:51
                        Ale znalazłam zródełko wiedzy smile
                        www.olsztyn-pamiatki.pl/
    • 19alex84 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 00:02
      Kiedys spytal sie ktos mnie czym wlasciwie jest dla ciebie rodzinna ziemia, na co ja mu odpowiedzialem cytatem: "Heimat, wie könnte dieser Begriff besser bildlich dargestellt werden, als durch einen See im Ostpreußen in der Abendsonne, über den ein Storch zieht und an dessen Ufer ein Elch still sein Haupt hebt?" Lepszego wytlumaczenia do dzisiaj nie znalazlem i chociaz po warminsku nie mowie (cel: nauczyc sie bezwarunkwo) to wiem ze zyje w jedynym miejscu, gdzie "historie opowiada kazdy kamien", jak spiewa Bernstein...
      Za kilkanascie lat nikt o nas nie bedzie pamietal a wszyscy bede mowili "literackim" polskim albo zaciagali jak na polskich kresach. Przykro, ze wymieramy...
      • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 19:49
        Kiedys spytal sie ktos mnie czym wlasciwie jest dla ciebie rodzinna ziemia, na
        co ja mu odpowiedzialem cytatem: "Heimat, wie
        könnte dieser Begriff besser bildlich dargestellt werden, als durch einen See
        im Ostpreußen in der Abendsonne, über den ein Storch
        zieht und an dessen Ufer ein Elch still sein Haupt hebt?" Lepszego
        wytlumaczenia do dzisiaj nie znalazlem i chociaz po warminsku
        nie mowie (cel: nauczyc sie bezwarunkwo) to wiem ze zyje w jedynym miejscu,
        gdzie "historie opowiada kazdy kamien", jak spiewa
        Bernstein...
        ( nie kojarzę też tej piosenki )

        Alex, proszę , przetłumacz to z niemieckiego, nie znam tego języka, a napewno
        zdanie musi być piękne. Masz całkowitą rację, każde miejsce jest tam symbolem ,
        historią i nie ma drugiego takiego miejsca tak cichego , tak tajemniczego i tak
        z pokorą czekające na szacunek i hołd.
        • 19alex84 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 20:42
          Mam nadzieje ze po polsku nie straci to swojej wymowy, chociaz bedzie ciezko smile
          "Heimat, czyz mozna lepiej zobrazowac co oznacza wlasciwie Heimat jak poprzez jezioro w Ostpreussen zatopione w poswiacie zachodzacego slonca, nad ktorym przelatuje bocian a nad ktorego brzegiem powolnie wznosi swoja glowe los?"
          Specjalnie nie tlumacze Heimat i Ostpreussen. Dla Heimat nie znajduje polskiego odpowiednika, Heimat poprostu ma sie w sobie smile a od Prusy Wschodnie wole "Ostpreussen"
          Probki nagran Bernsteina oraz texty sa na stronie:
          www.bern-stein.info/_downloads_mp3/index.htm
          Moim zdaniem jeden z najlepszych wykonawcow a przy tym bardzo mily i kontaktowy.
          Chociaz pare razy mielismy okazje sie spotkac zawsze czuje jakbym znal go od lat.
          www.liedertafel.business.t-online.de/intro.htm
          A tutaj znajduje sie miedzy innymi Land der dunklen Wälder, czyli nasza obecna Heimathymne, wczesniejsza byla "Sie sagen all du bist nicht schön" - rowniez w probkach Bernsteina dostepna. Osobiscie z jego utworow najbardziej lubie Allenstein-Lied, Traumreise, Masurenlied i Abends treten Elche. Pozdrawiam
    • 19alex84 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 00:12
      Przy okazji pozwole sobie spytac: skad Pani jest i czy ma Pani cos wspolnego z lataniem? smile
      • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 19:53
        Urodziłam się w Olsztynie , spędziłam tam tylko 10 pierwszych lat. Moi rodzice
        przyjechali po wojnie. Niestety szybko zmarli i wróciłam do rodziny w Krakowie ,
        gdzie zamieszkuje do dziś. Przypadek sprawił, że dostałam w prezencie od Forum
        Olsztyn ciekawą ksiązkę o folklorze warmińsko-mazurskie, a jeszcze większe
        szczęście spotkalo mnie gdy znalazłam na internecie starą książkę w gwarze
        bajki i legendy. Zauroczona gwarą staram się ją propagować, pokazując
        mieszkańcom i forumowiczom , że możemy kontynuować tradycję tej własnie ziemi.
        Dodam jeszcze , że wszystko zaczeło się od gwary śląskiej, od Szwagra z Lanand
        czy Ciupazki z Zakopanego, ktorzy wciągneli mnie w pokaz pięknej gwary ślaskiej
        i góralskiej. Wtenczas stwierdziłam , że my Warmiacy mamy swoją piękną gwarę i
        tak wzorując się na Ślązakach i Góralach podziwiam i propaguję gwarę warmińską.
        Ale żeby zrozumieć Warmiaków i Mazurów trzeba poznać ich dzieje. A
        najwazniejsze, że spotkałam na Forum Olsztyn Tralala o wielkiej wiedzy, która
        bardziej mnie prowadzi po tych tajemniczych zakamarkach Warmii i Mazur niż ja
        wink
        pozdrawiam

        Teraz czas na Ciebie , byś się przedstawił smile
        Mów mi Rita, tak prosto
        • 19alex84 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 29.01.06, 20:53
          Urodzilem sie w Olsztynie, od 20 kilku lat jestem z nim i jego okolica zwiazany. Moj tata pochodzi z Oberland (po polsku nie ma na to do dzisiaj sensownego okreslenia, proponuje sie Prusy Gorne a mowiac "Warmia i Mazury" zawsze sie te kraine pomija dlatego nie uzywam powojennego nazewnictwa). Pan Bog stworzyl jeziora zas kanaly sa dzielem naszych ojcow, jak spiewa wspominany wczesniej Bernstein - to wlasnie ta kraina gdzie znajduje sie Kanal Elblaski. Moja mama ma w sobie ukrainska, wegierska i slonska krew. Ja sam identyfikuje sie jedynie ze slonska czescia - najwspanialsi ludzie jakich spotkalem. Kiedys pracowalem w regionalnym radiu dzieki czemu mialem przyjemnosc osobiscie poznac m.in. pana Cyfusa - jedna z osob ktore najbardziej cenie i szanuje...
          • borzymir Re: Ziemicka Warmi i Mazur 02.02.06, 00:03
            Dobry wuntek!
            Teros wim,co u nos małopolsko h'gworo w przewadze(chocioż tyż ciungniewa trochy
            po mozursku)!

            Roudumiio-k'h
            • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 10.02.06, 21:18
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=36533193
              Alex i miłośników gwary warmińskiej zapraszam na ten wątek - piszemy tam
              wszystkie gawędy Cyfusa i wyjaśniamy wiele słówek.
              Może przy nas nie zaniknie gwara, którą propaguje tylko jeden czlowiek- Cyfus.
              No to do potam

              Mam pytanie jak można te gawędy nanieść na serwer by mozna słuchac ich w
              postaci mp3 ?
              • szwager_z_laband Re: Ziemicka Warmi i Mazur 11.02.06, 11:14
                to sie sam chyba niydo, ale sam mogesz se wiyncyj ze okolic Harzu wysznupacsmile

                www.webcams-harz.de/
                • szwager_z_laband Re: Ziemicka Warmi i Mazur 11.02.06, 11:15
                  oprzepraszom - pomylouch forasmile

                  wyboczciesmile)
                  • rita100 Re: Ziemicka Warmi i Mazur 11.02.06, 22:43
                    Nie ma sprawy smile

                    Zaśpiewajmy sobie
                    Na warmińską nutę
                    Jedziemy z piosenką,
                    Koniki podkute.


                    Od wioski do miasta
                    Od miasta do wioski,
                    Niechajże popłyną
                    Te warmińskie piosnki...
                    • rita100 Re: uczymy sięgwary warmińskiej 21.02.06, 10:08
                      Czas na roztrzygnięcie konkursu. Przypomnę pytanie: w jakim dialekcie (języku,
                      gwarze?) zapisano to oto zdanie?
                      A čego tam ńe buuo: kouáče, rožne, čarńina ze śfačkami xto bi tam fćorko
                      viličuu.
                      Niestety, nikomu nie udało się podać prawidłowej odpowiedzi sad Na szczęscie
                      dwie odpowiedzi były 'geograficznie' wystarczająco blisko, by można przyznać
                      pierwsze miejsce ex equo Ricie (za odpowiedź Podlasie) i Gajowemu (za pomysł z
                      Kaszebami). Brawa! W nagrodę podaję link, który prowadzi do poprawnej
                      odpowiedzi - a jednocześnie potwierdza regułe, że najtrudniejsze bywają pytania
                      najprostsze.
                      human.uwm.edu.pl/polonistyka/biolik/articles/wciorko.htm
                      Przy okazji - jest to odpowiedź na pytanie Szwagra - jak widać, bywają też inne
                      sposoby transkrypcji mowy po naszamu, ale dużo trudniejsze do rozszyfrowania
                      niż ten, którego trzyma się w swoich gawędach Edward Cyfus.

                      Uczy nas Tralala smile
                      • rita100 Re: uczymy się gwary warmińskiej 21.02.06, 10:10

                        tralala33 17.02.06, 21:13 + odpowiedz


                        Zobaczymy, czy uda mi się gdzieś z boku doczepić trochę wiedzy na temat
                        warmińskiej gwary?

                        W południowej części Warmii, na obszarze ok. 1500 km kwadratowych dominował
                        język polski. Do jego ugruntowania i utrzymania przyczynili się księża, książki
                        o tematyce religijnej, kalendarze i prasa polska.
                        Dialekt warmiński pod względem zasobu wyrazów był w zasadzie jednolity, różnił
                        się natomiiast bardzo jeśli chodzi o wymowę. Na przykład nazwa ‘gęś’
                        występowała na Warmii w wielu postaciach; geś, genś, ganś, gajś, geś i gaś.
                        Niemal każda większa wieś miała swoje specyficzne naleciałości. Walenty
                        Barczewski wydzielił dwie główne odmiany gwary warmińskiej: dialekt A i dialekt
                        B. Pierwszym posługiwała się ludność okolic Olsztyna (‘będziemy – bandziewa,
                        gęsi – gansi), drugim ludność okolic Biskupca i Barczewa (będziemy – będziewa,
                        gęsi – gensi).

                        • rita100 Re: lekcja pierwsza 21.02.06, 10:12
                          tralala33 17.02.06, 21:15 + odpowiedz


                          Dziś lekcja pierwsza - zmiękczanie - po naszamu mówimy mięciuteńko, o tak:

                          1. Miękkie spółgłoski wargowe pi, bi, fi, wi, mi
                          a. pi, bi – przechodzą w pś, bź, np. psies, wypsić, bziałka, bzieda
                          b. fi, wi – przechodzą w fś, wź, ale przy wymowie wyrazów z tymi
                          spółgłoskami f lub w najczęściej zupełni zanika. Przykłady figiel – sigiel,
                          wiara – ziara, wino – zino, wiedzieć – ziedzieć.
                          c. Miękka spółgłoska mi – przechodzi w mń, np. pomniarkowałem, mniło,
                          mniasto, pamniontki.
                          Taki proces zmiękczania (palatalizacja) należy do najbardziej
                          charakterystycznych wyznaczników gwary warmińskiej. Warmiak miękczy o stopień
                          dalej, niż gramatyka podaje, pisał ksiądz Walenty Barczewski.
                          Ale w niektórych wyrazach spółgłoski wargowe mogą także ulegać depalatalizacji,
                          np. peśń zamiast pieśń, dziewenć zamiast dziewięć, szwanta zamiast święta.
                          No tak- nie ma takiej reguły, żeby od niej wyjątków nie znaleźć.



                          • rita100 Re: lekcja druga 'ł' 21.02.06, 10:16

                            tralala33 20.02.06, 20:03 + odpowiedz


                            Dziś posłuchajmy jak po naszamu należy mówić samogłoski u oraz o. Te dwie
                            samogłoski ulegają labializacji. Łe no, kto to zrozumie, może lepiej
                            powiedzieć 'uwargowieniu'? Fuj, jeszcze gorzej. Mówiąc prosto: przed 'u'
                            lub 'o' pojawi się dodatkowo dźwięk 'ł'. A co z tego wyjdzie? Ano usłyszymy
                            Łolstyn, łuczta, łu noju, łojczulek, łoczy, łobabzić sia (czyli ożenić się).
                            Jak widać dotyczny to najczęściej samoglosek na początku wyrazów, ale nie
                            tylko - o czym świadczy dzisiejsza nałuka! A znający język niemiecki mogą pomóc
                            nam zrozumieć, co miał na myśli Warmiak, gdy mówił (móził):
                            łuszporować, łozorgować, czy też łobsztrafowany?

                            pomozecie ?


                            • szwager_z_laband Re: lekcja druga 'ł' 21.02.06, 17:06
                              zaoszczyndzic

                              te druge to musiou bych w e zdaniu widziec, bo moge byc abo martwic, abo
                              przigotowac(w synsie zalatwic, zapobiegawczo= no albo martwic sie

                              ukarany
                              • szwager_z_laband ps 21.02.06, 17:07
                                te druge nojwiyncyj prawdopodobne bydzie martwic sie
                                • rita100 Re: ps 21.02.06, 20:13
                                  dzięki, pewnie jeszcze nie raz sie zglosze , a tymczasem dziś dowiedziałam
                                  się , że 'bania' to znaczy łazienka.

                                  • rita100 Re: Lekcja 3 jota 23.02.06, 09:22

                                    Autor: tralala33
                                    --------
                                    Można? Zaprszam na trzecią, bardzo krótką lekcję - dziś prejotacja. Otóż krótka
                                    samogłoska 'i' poprzedzana jest wydłużającą ją głoską 'j', czyli jotą, np. ich
                                    wymawiamy jako jich, zamiast idzie - jidzie, a w miejsce ich pojawia się
                                    podówjnie wydłużone jejich!


                                    • rita100 Re: Lekcja 3 jota 23.02.06, 09:24
                                      I przykład maleńki - kto wypatrzy jak po naszamu powiemy 'o niczym innym nie
                                      mówi'
                                      'Tan drugi, Ołgust co z Matyldy siostró je łożanióny, to ło niczam jinkszam nie
                                      godo tlo zawdy ło swoji wsi. A ta zieś je tako psiankno co wróble zawracajó jek
                                      jó z góry łobaczó.'

                                      • rita100 Re:Lekcja 4 - niełatwa 23.02.06, 09:28

                                        Autor: tralala33
                                        --------------------------------------------------------------------------------
                                        Lekcja czwarta - na oko dość trudna, o trzech spółgłoskach środkowojęzykowych,
                                        czyli takich, które wymawiamy przybliżając środek języka do podniebienia. A
                                        mowiąc po prostu - mamy na myśli ś, ź oraz ń. I choć do tej pory wydawało się,
                                        że gwara warmińska jest mięciutka, to tym razem takie miękie spółgłoski
                                        powinniśmy wymawiać bardziej twardo (mówiąc naukowo - ulegają one
                                        depalatalizacji), czyli zamiast ś powiemy sz lub szi, a zamiast ź pojawi się ż
                                        lub żi, na przykład sziano, żiarno. Także ń może ulec stwardnieniu, dlatego nie
                                        dźiwmy się, gdy ułyszymy konski (a nie koński), skonco (zamiast skończą) lub
                                        tansze (czyli tańsze).

                                        A w poezji zobaczymy takie wiersze:

                                        Za stodołó modry kaneń,
                                        Szedży Podolena na nem.
                                        Szedży, szedży, żonki żyje
                                        A ten drugi zażónzuje.


                                        • rita100 Re: Lekcja 5 spółgłowski tylnojęzykowe 23.02.06, 22:20
                                          Lekcja 5 spółgłowski tylnojęzykowe
                                          Autor: tralala33

                                          --------------------------------------------------------------------------------
                                          Spółgłoski tylnojęzykowe, czyli k oraz g. Otóż na Warmii (czy całej?)
                                          powszechna była twarda wymowa tych głosek, na przykład mówiono: łokeć, kedi,
                                          lakerki, takego, drugego.
                                          Bez bicia przyznam się - do tej pory myślałam, że jak ktoś mówi cuker, a nie
                                          cukier, to pewnie z Łomży pochodzi. A tu taka niespodzianka.


                                          • rita100 Re: Lekcja 6 ja-je 26.02.06, 21:46
                                            Lekcja 6 ja-je
                                            Autor: tralala33
                                            --------------------------------------------------------------------------------
                                            Dziś ja-je i nie tylko. Otóz w wielu wyrazach grupa głosek 'ja-' na początku
                                            wyrazu wymawian jest jako 'je-', na przykład: jepko, jegoda, jek, jeskółka.
                                            Także 'ra-' bywa wymawiane jako 're-', co znajduje odbicie w takich przykładach
                                            jak: reno, redzić, redło, remie (ramię).

                                            Ja- zmienia się w je-, i co z tego wychodzi? Może czas na warmińskie
                                            przysłowie - tylko pozornie związane z dzisiejszą lekcją, za to bardzo na
                                            czasie, bo dziś dzień św. Macieja:
                                            Na świetego Macieja
                                            zniesie gajś psiersze jeja.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka