Bezprym

15.10.06, 20:49
Kiedyś na grupie pl.hum.polszczyzna podałem w wątpliwość obowiązującą
interpretację imienia Bezprym, bo nie pasuje mi, żeby polskie imię było
stworzone z użyciem obcego pnia. Wynik dyskusji nie rozwiał moich
wątpliwości, więc próbuję ponownie tutaj.

Po pierwsze, jak wyżej.

Po drugie, Bezprim wykazuje podobieństwo w budowie do "skróconych" imion
polskich w rodzaju Radzim (Gaudenty, pierwszy polski biskup) czy Myślim (od
niego Myślenice).

Po trzecie, imię znaczące to, co wiemy, nie może być nadane synowi
pierworodnemu, gdy nie ma jeszcze "drugorodnych"

Proszę o uwagi.

J.
    • zettrzy Re: Bezprym 15.10.06, 21:22
      matka Bezpryma byla Wegierka, lacina stanowila najmodniejszy jezyk tego okresu,
      Chrobry nie myslal zasciankowo, niby dlaczego nie mialby uzyc obcego pnia w
      imieniu syna podejrzanego o nieprawe pochodzenie? zreszta, czy na dworze
      krolewskim, pelnym dostojnikow koscielnych, odczuwano lacine jako az tak obca?

      imie zas, wedlug oficjalnych interpretacji, znaczy albo "bez prawa
      dziedziczenia", co byloby logiczne jesli Chrobry podejrzewal zone o zdrade (wiec
      nie wierzyl ze to tak naprawde jego wlasny syn), albo stanowi przekrecenie nazwy
      Veszprem, gdzie Bezprym na krotko panowal
      zreszta, czy ojciec by go wysylal do pustelni, gdyby mial zamiar przekazac mu
      tron? tak ze argument o uzyciu obcego pnia nie wydaje mi sie zbyt mocny
      • ja22ek Re: Bezprym 29.10.06, 20:44
        Nie tyle nie podoba mi się koncepcja mieszania w imieniu elementów pochodzących
        z różnych języków, ile nielogiczność imienia, które podobno ma wyrażać brak
        prawa dziedziczenia (jak jest po łacinie prawo dziedziczenia?). Gdybym chciał
        takie imię składać, wymyśliłbym Nieprym (czyli "nie mój pierwszy syn"). Lepszy
        byłby jednak Bezdziedz - bez dziedziczenia.

        Ponadto niepokoi mnie cząstka prim. Występuje ona w imieniu pewnego
        księcia "Primislaus" - a nie interpretujemy go jako "sławiący swój prymat",
        tylko jako "Przemysław" (może niesłuszne). Z takiej oboczności pewnie bierze
        się wzmiankowane przez Bruecknera imię Bezprzem. Co więcej, "prim" można
        interpretować jako pochodną rozkaźnika od "przyjąć" (w owym czasie "primi").
        Można by więc interpretować Bezpryma jako nie przyjętego przez ojca (lecz i w
        tym przypadku Nieprzym byłby moim zdaniem lepszy).

        Poza tym intryguje mnie, czy są jakiekolwiek dowody na piśmie, że Bezprim to
        było imię, a nie późniejszy przydomek?

        Co do pomysłu z Veszprem, grupa uczonych polskich twierdzi, że imię Bezprim na
        pewno nie jest słowiańskie, a jest być może węgierskie (i tu wspomniana
        miejscowość miałaby wspomagać taką tezę). Na to uczeni węgierscy odpowiadają,
        że wręcz przeciwnie.

        Generalnie sprawa nie jest jasna. Być może najlepiej byłoby nie interpretować
        tego imienia wcale.

        Pozdrawiam,
        Jacek
        • stefan4 Re: Bezprym 30.10.06, 00:02
          ja22ek:
          > (jak jest po łacinie prawo dziedziczenia?)

          Mój słowniczek podaje, że krótko ,,hereditas''. Ja myślę, że tak może być,
          jesli mamy na myśli prawo w sensie ,,mam prawo tak robić'' a nie w sensie reguły
          czy przepisu prawnego. Bo wtedy powinno być chyba coś w rodzaju ,,ius
          hereditatis''.

          Trzysieści lat temu to na pewno było na odwrót.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • purple_haze Re: Bezprym 15.10.06, 21:57
      1/ 'bezprym' może być formą imienia 'przezprzem' [biezprzem(?), biezprzym(?)]

      2/ są inne imiona utworzone z użyciem obcego pnia: 'janisław' [np. arcybiskup
      gnieźnieński (1317 - 1341)]

      3/ istniały też imiona na pierwszy rzut oka wayglądające jak hybrydy
      ('himisław') lub wyrazy całkiem obce ('lederg')

      4/ 'bezprym' [w interpretacji 'pozbawiony dziedziczenia] mogło być imieniem
      odstraszającym złe moce (jak np. 'nienasz') - nie wiemy, czy chrobry nie miał
      wcześniej dzieci, które zmarły w niemowlęcwie
Pełna wersja