Dodaj do ulubionych

Owoc żywota

18.11.06, 19:44
Kiedyśmy tak naprawdę przeszli na "brzuch" i skąd ten pomysł? Sąsiedzi zdaje
się zostali przy żywotach. Co nam mogło strzelić do głów i na co nam to było?
Objaśnicie, bracia, znajdzie się kto obeznany w temacie?

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
Obserwuj wątek
    • flyap Re: Owoc żywota 19.11.06, 15:43
      lajkonik521 napisał:
      > Kiedyśmy tak naprawdę przeszli na "brzuch" i skąd ten pomysł? Sąsiedzi zdaje
      > się zostali przy żywotach. Co nam mogło strzelić do głów i na co nam to było?
      Lajkonik! Ty powiedz o co Ciebie chodzi? Kto kiedy przechodził z czego i na co?
      To żywoty zostały przy sąsiadach lubiących staropolszczyznę.
      • lajkonik521 Re: Owoc żywota 19.11.06, 16:30
        flyap napisała:

        > lajkonik521 napisał:
        > > Kiedyśmy tak naprawdę przeszli na "brzuch" i skąd ten pomysł? Sąsiedzi zd
        > aje
        > > się zostali przy żywotach. Co nam mogło strzelić do głów i na co nam to b
        > yło?
        > Lajkonik! Ty powiedz o co Ciebie chodzi? Kto kiedy przechodził z czego i na co?
        >
        > To żywoty zostały przy sąsiadach lubiących staropolszczyznę.

        No rzeczywiście. Jak to jeszcze raz przeczytałem, to też stwierdziłem, ze
        niezbyt jasno.

        Otóż, mamy "brzuch". Sąsiedzi ze wschodu "żywot". Nie wiem jak sąsiedzi z
        południa. Ale w naszej staropolszczyźnie (przynajmniej w Zdrowaś Maryja), ten
        żywot = brzuch jeszcze pobrzękuje - sam zobacz: "...owoc żywota Twojego, ament",
        nie? By to zatem znaczyło, ze kiedyś też w polskim funkcjonował "żywot" jako
        dzisiejszy "brzuch", tak?

        No więc teraz ja się pytam, brat, kiedy na to Polacy wpadli, zeby se podmienić
        no i po co nam to było?

        Kurcze, myślę, ze teraz to już jasno...

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • flyap Re: Owoc żywota 19.11.06, 19:32
          Teraz sie wyjasniło - jesteś za żywotewm w znaczeniu anatomicznym.Pewnie
          wycofano sie z "zywota" w tym znaczeniu, kiedy zaczęto pisać o "Żywotach Świętych"
          Brzuch pochodzi od prasłowiańskiego brzucho 'wszelka wypuklość, palca, dłoni,
          miecza'. w niemieckim Brust, Brusche i Brausche o 'nabrzmieniu'. Pokrewne od
          "brzucho" to brzusiec, brzychaty, brzuszcze.
          • lajkonik521 Re: Owoc żywota 19.11.06, 21:19
            flyap napisała:

            > Teraz sie wyjasniło - jesteś za żywotewm w znaczeniu anatomicznym.Pewnie
            > wycofano sie z "zywota" w tym znaczeniu, kiedy zaczęto pisać o "Żywotach Święty
            > ch"
            > Brzuch pochodzi od prasłowiańskiego brzucho 'wszelka wypuklość, palca, dłoni,
            > miecza'. w niemieckim Brust, Brusche i Brausche o 'nabrzmieniu'. Pokrewne od
            > "brzucho" to brzusiec, brzychaty, brzuszcze.

            Dzięks, brat. Te zywoty świętych jakby mnie trochę przekonały. Ale to autorzy
            tych Żywotów nie wiedzieli, ze ich dzieła bedą z brzuchami kojarzone, czy jak?
            Nie chcieli pisać "Życia Świętych"? No nie, kurcze, jak sam pomyślałem, to takie
            rozwiązanie z "Życiami" by się w tamtych czasach jeszcze gorzej kojarzyło, nie?

            Dzięks, za cierpliwość, brat.

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • stefan4 Re: Owoc żywota 20.11.06, 09:55
              lajkonik521:
              > No nie, kurcze, jak sam pomyślałem, to takie rozwiązanie z "Życiami" by się w
              > tamtych czasach jeszcze gorzej kojarzyło, nie?

              Nie, brat. Tamto się pisze ,,rzyć'', przez ,,rz'' i mogło się kojarzyć raczej z
              ryciem niż z życiem.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • lajkonik521 Re: Owoc żywota 20.11.06, 19:37
                stefan4 napisał:

                > lajkonik521:
                > > No nie, kurcze, jak sam pomyślałem, to takie rozwiązanie z "Życiami" by s
                > ię w
                > > tamtych czasach jeszcze gorzej kojarzyło, nie?
                >
                > Nie, brat. Tamto się pisze ,,rzyć'', przez ,,rz'' i mogło się kojarzyć raczej
                > z
                > ryciem niż z życiem.
                >
                > - Stefan

                Tę lekcję przerobiłem brat raczej dokładnie. Tylko mam wątpliwość, czy w słowie
                mowionym też się tak odróżniało jak w pisanym. No i czy by sobie motłoch zaraz
                nie robił yay w gry półsłówek, nie? Moze autorzy chcieli uniknaĆ tych konotacji, co?

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • meduza7 Re: Owoc żywota 22.11.06, 10:59
                  Się odróżniało. "RZ" pochodzi od miękkiego "R" i kiedyś te różnice w wymowie
                  były wyraźnie słyszalne, zacierać zaczęły się chyba dopiero ok. XVIII
                  wieku. "Rz" prawdopodobnie wymawiano kiedyś bardziej jak "r-ż" (jak w słowie
                  rżeć), a "ż" tak jak teraz.
                  • lajkonik521 Re: Owoc żywota 22.11.06, 19:16
                    meduza7 napisała:

                    > Się odróżniało. "RZ" pochodzi od miękkiego "R" i kiedyś te różnice w wymowie
                    > były wyraźnie słyszalne, zacierać zaczęły się chyba dopiero ok. XVIII
                    > wieku. "Rz" prawdopodobnie wymawiano kiedyś bardziej jak "r-ż" (jak w słowie
                    > rżeć), a "ż" tak jak teraz.

                    No nie wiem, siostra, nie wiem.... Przynajmniej nie byłbym tak pewien. Bo sobie
                    wyobrażam stan uzębienia mieszkańców średniowiecznej Polski. A moze spróbuj tak
                    bez górnych jedynek wypowiedzieć r-ż i ż. No nie wiem...
                    Ciagle bym się jednak obawiał profanowania, swiadomego lub nieświadomego, tych
                    Żytowów Świętych. I pozostanę przy hipotezie, że tego autorzy chcieli uniknać i
                    wprowadzili te żywoty, blokujac niejako uzycie tego rzeczownika w odniesieniu do
                    naszego normalnego brzucha.

                    Pozdry, siora

                    Lajkonix
                    Panta rei - wszystko w płynie
                    • meduza7 Re: Owoc żywota 23.11.06, 13:17
                      Spróbowałam wymówić. Stwierdzam, że język opiera mi się raczej na dziąśle,
                      zębów nie dotyka. Podejrzewam, że bez górnych jedynek też bym dała radę smile
        • amazon500 Re: Owoc żywota 19.11.06, 20:25
          lajkonik521 napisał:

          "...owoc żywota Twojego, ament"
          > ,
          Ament?... ?! Chyba amen...
          • zettrzy Re: Owoc żywota 19.11.06, 20:37
            > Ament?... ?! Chyba amen...

            jemu chodzilo o rym do "atrament"
          • lajkonik521 Re: Owoc żywota 19.11.06, 21:23
            amazon500 napisała:

            > lajkonik521 napisał:
            >
            > "...owoc żywota Twojego, ament"
            > > ,
            > Ament?... ?! Chyba amen...

            Dobre, słuszne i poprawne spostrzeżenie, brat. Poznać znawcę. I już cię brat
            polubiłem. Swoja drogą to tak zeby wiadomo było z czego się nasze "doimentnie"
            wzięło, he, he.

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie

            PS. Z tym atramentem to baaardzo dalekie skojarzenia.
    • stefan4 Re: Owoc żywota 20.11.06, 10:25
      lajkonik521:
      > Sąsiedzi zdaje się zostali przy żywotach.

      No, o tyle o ile. Po rosyjsku ,,żiWOT'' (duże litery oznaczają sylabę
      akcentowaną) też ma dwa znaczenia: życie i brzuch. Choć istotnie, pierwszy jest
      brzuch. Co do innych sąsiadów, to brzuch jest:
      o- po ukraińsku: ,,CZErewo'' lub ,,żyWIT'',
      o- po słowacku: ,,brucho'' lub ,,bachor'',
      o- po czesku : ,,břicho'',
      o- po bułgarsku: ,,koREM''.
      Więc jednak nie jesteśmy takie niespotykane rarogi wśród Słowian.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • lajkonik521 Re: Owoc żywota 20.11.06, 19:34
        stefan4 napisał:

        > lajkonik521:
        > > Sąsiedzi zdaje się zostali przy żywotach.
        >
        > No, o tyle o ile. Po rosyjsku ,,żiWOT'' (duże litery oznaczają sylabę
        > akcentowaną) też ma dwa znaczenia: życie i brzuch. Choć istotnie, pierwszy jes
        > t
        > brzuch. Co do innych sąsiadów, to brzuch jest:
        > o- po ukraińsku: ,,CZErewo'' lub ,,żyWIT'',
        > o- po słowacku: ,,brucho'' lub ,,bachor'',
        > o- po czesku : ,,břicho'',
        > o- po bułgarsku: ,,koREM''.
        > Więc jednak nie jesteśmy takie niespotykane rarogi wśród Słowian.
        >
        > - Stefan

        Dzięks brat za szczere objaśnienia. Widzę już że nie jesteśmy sami z tym
        brzuchem. Nie bedzie człowiekowi tak głupio, nie?

        Lajkonix
        panta rei wszystko w płynie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka