zettrzy 03.12.06, 00:43 nie ma go w polskim, gdzie zamiast funkcjonuje angielski tejkałt; proponuje niniejszym wprowadzic nawynos do slownika jako prawomocne okreslenie konkretnego rodzaju zywnosci Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kicior99 Re: nawynos 03.12.06, 03:31 tskeaway u nas =)Takeout jest w Szkocji. Kiedys na tym forum byla dyskusja o wynosach, mozna zawsze do miej wrocic. Odpowiedz Link
stefan4 napoczekań 03.12.06, 18:11 zettrzy: > proponuje niniejszym wprowadzic nawynos do slownika jako prawomocne okreslenie > konkretnego rodzaju zywnosci To ja proponuję ,,napoczekań'' jako praworządne i dostojne określenie konkretnej usługi. Kiedyś w Edynburgu widziałem ogłoszenie ,,Dental repairs while you wait!''. Czyli że jest w Szkocji miejsce, gdzie zaplombują ci zęba od razu, bez konieczności zostawienia go i przyjścia za tydzień... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link
zettrzy Re: napoczekań 03.12.06, 18:22 ale "napoczekań" nie bardzo pasuje, bo okresla tryb zalatwiania uslugi, podczas gdy nawynos okresla rodzaj zywnosci, mimo ze odwoluje sie do trybu sprzedazy tejze zywnosci > Czyli że jest w Szkocji miejsce, gdzie zaplombują ci zęba od razu, bez > konieczności zostawienia go i przyjścia za tydzień... zaloze sie ze takich miejsc jest wiecej, i nie tylko w Szkocji, chociaz juz moj dentysta (byc moze dlatego ze nie w Szkocji) upiera sie na umawianie na pare dni naprzod i za nic nie przyjmie nikogo poza terminem Odpowiedz Link
stefan4 Re: napoczekań 03.12.06, 20:09 zettrzy: > nawynos okresla rodzaj zywnosci, mimo ze odwoluje sie do trybu sprzedazy > tejze zywnosci Jakoś nie widzę potrzeby wprowadzania do języka polskiego określenia, dla którego najbliższy desygnat znajduje się na egzotycznej wyspie pokrytej trawnikami. U nas na wynos dają na ogół te same plastykowe śmieci co namiejscu. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link
lajkonik521 Re: napoczekań 03.12.06, 20:42 stefan4 napisał: > Jakoś nie widzę potrzeby wprowadzania do języka polskiego określenia, dla > którego najbliższy desygnat znajduje się na egzotycznej wyspie pokrytej trawnik > ami. > > U nas na wynos dają na ogół te same plastykowe śmieci co namiejscu. > > - Stefan Popieram, brat. No bo kurcze, forsę trzeba byłoby przemianować na "nawnos", a po kiego grzyba, nie? Lajkonix panta rei - wszystko w płynie Odpowiedz Link
zettrzy Re: napoczekań 04.12.06, 03:23 > U nas na wynos dają na ogół te same plastykowe śmieci co namiejscu. a u nas nie - jedyny wyjatek jak sie bierze cos na wynos z prawdziwej restauracji, ale nie chodzi mi o to; chodzi mi o taki nawynos ktory nie funkcjonuje w wersji namiejscowej bo nawet jak sie zazyczy w wersji namiejscu, to i tak zapakuja to jak nawynosa Odpowiedz Link
kicior99 Re: napoczekań 04.12.06, 10:45 nie wiem gdzie mieszkasz, ale u nas sa specjalne lokale ktore sprzedaja tylko na wynos - food to go, jak nazywaja to z amerykanska. To niezly biznes, majacy cala mase - glownie pozajezykowych - nastepstw. Odpowiedz Link
zettrzy Re: napoczekań 04.12.06, 23:39 u nas odwrotnie, kafejki zaczynaja sie pojawiac takze w supermarkietach, podejrzewam ze ma to jakis zwiazek z kurczeniem sie nowo budowanych mieszkan Odpowiedz Link
kicior99 Re: napoczekań 05.12.06, 03:43 W Anglii tez masz kafejki w marketach, ale ona funkcjomuja do ok. 5.00 pm - pozniej zjesc mozesz glownie wynoszac. Odpowiedz Link
zettrzy Re: napoczekań 05.12.06, 21:42 do 5 - troche na odwrot, bo masy spadaja na markety po poludniu i wieczorem nie, nasze kafejki sa otwarte tak dlugo jak dlugo otwarty jest interes, tyle ze bardzo wczesnie i bardzo pozno nie bardzo jest w ich co jesc Odpowiedz Link
kicior99 Re: napoczekań 04.12.06, 10:42 stefan Wlasnie tak jest, tu wszyscy sie zywia wynosami (nawynosami???) Odpowiedz Link