Jak już pisałam, słowo LANS doprowadza mnie do szału. Wszędzie, wszystko jest
lanserskie, lansacja ogarnia lansujące się towarzystwo, LANS jest tu, LANS
jest tam, nawet boję się otworzyć lodówkę, żeby nie zobaczyć LANSUJĄCEGO się
maSła (chociaż to juz chyba było...)
Jeszcze jakiś czas temu słówko owo miało pozytywny wydźwięk, ale skoro Pan
Chaciński powołuje się na clubbing.waw.pl, to niech zauważy, iż słowo LANS
jest uzywane niemalże jak obelga
Każdemu kto chciałby się wylansować dam dobrą radę- niech tego nie robi!
...bo potem żałować może tego okrutnie...

))
herka_lanserka