dialery

28.07.03, 20:59

Kiedy pani dziennikarka radiowa rozmawiała z panią rzeczniczką Tepsy o tych
programach, które przyczepiają się do źle skonstruowanych systemów operacyjnych
i potem telefonują w imieniu właściciela pod numery siedemset-coś-tam, to pani
dziennikarka radiowa mówiła o ,,DJALERACH'' a panią rzeczniczką Tepsy o
,,DAJLERACH''.

Ja dotąd myślałem, że to są ,,DAJALERY''. Ale zapewne to były
,,DAJ[jer]L[jer]RY i u tych dwóch pań zaszły nierówne wokalizacje jerów. A
która z tych wokalizacji jest bardziej zgodna z polską normą?

- Stefan
    • irre Re: dialery 29.07.03, 20:55
      a coż to właściwie za cholerstwo, we wszystkich słownikach przeszukałem i nie
      znalazłem nawet coż to za cudo! możesz mnie oświecić?
      • stefan4 Re: dialery 01.08.03, 11:08
        irre:
        > a coż to właściwie za cholerstwo, we wszystkich słownikach przeszukałem i nie
        > znalazłem nawet coż to za cudo! możesz mnie oświecić?

        W słownikach to cholerstwo znajdzie się za 20 lat. To takie programiki napisane
        przez przedstawicieli biznesu w zmowie z Tepsą (jej chyba też nie ma w
        słowniku), które instalują się na Twoim kompie (może znajdziesz ,,kąpiel'',
        ,,kąpać'' i ,,kombinować'') i w kółko telefonują w Twoim imieniu i na Twój
        rachunek do tych firm na ciężko płatny numer zero-siedemset-itd. Potem
        dostajesz rachunek telefoniczny na kilkadziesiąt tysięcy. Słowo pochodzi od
        anglosaskiego ,,to dial''
    • szarykot Re: dialery 30.07.03, 15:26
      IMHO słowo "dialer" jest zbyt nowe, żeby mieć cokolwiek
      wspólnego z jerami, które wyginęły paręset lat temu jeśli
      nie wcześniej.
      • stefan4 Re: dialery 01.08.03, 10:44
        szarykot:
        > IMHO słowo "dialer" jest zbyt nowe, żeby mieć cokolwiek wspólnego z jerami,
        > które wyginęły paręset lat temu jeśli nie wcześniej.

        To nie moja para gumowego obuwia ochronnego, ale czy Ty mnie nie robisz w
        bambuko? Czy we współczesnym bułgarskim ten znak podobny do rosyjskiego
        twardego znaku to nie jest jer? A czy w słowackiej nazwie Štrbské Pleso nie ma
        żadnego jera między ,,t'' i ,,r''? One wyginęły tylko gdzieniegdzie, np. w
        polskim, ale w każdej chwili mogą wrócić z któregoś z bratnich języków.

        W inkryminowanej wypowiedzi słowo ,,dialer'' nadeszło z angielskiego a na
        ponieważ u nas jery są zakazane, więc na granicy polskiego obszaru celnego
        nakazano tym paniom jakoś je zwokalizować. Jedna zwokalizowała do ,,djalera'' a
        druga do ,,dajlera''.

        To taka moja letnia teoria...

        - Stefan
        • szarykot Re: dialery 01.08.03, 21:35
          > ale czy Ty mnie nie robisz w
          > bambuko?

          eee... a niby po co?

          > Czy we współczesnym bułgarskim ten znak podobny do rosyjskiego
          > twardego znaku to nie jest jer?

          nie wiem. być może...

          > A czy w słowackiej nazwie Štrbské Pleso nie ma
          > żadnego jera między ,,t'' i ,,r''?

          nie ma. w słowackiej (ale też m.in. czeskiej i serbsko-chorwackiej) mowie
          występują tzw. spółgłoski zgłoskotwórcze czyli sonanty. być może wywodzą się z
          jerów ale jery to nie są.

          > W inkryminowanej wypowiedzi słowo ,,dialer'' nadeszło z angielskiego a na
          > ponieważ u nas jery są zakazane, więc na granicy polskiego obszaru celnego
          > nakazano tym paniom jakoś je zwokalizować. Jedna zwokalizowała
          > do ,,djalera'' a druga do ,,dajlera''.

          dialer jest niewątpliwie słowem angielskim. w tymże języku jerów nie było, więc
          umieszczanie ich tam to grube nieporozumienie. nie wiem jak poprawnie wymawiać
          po angielsku "dialer" więc czytam je po prostu tak jak widzę i IMHO jest to
          wyjście najrozsądniejsze, a jeśli te panie chciały wymawiać je prawidłowo in
          Inglisz to znaczy że co najmniej jedna z nich nie umiała tego zrobić.

          howgh.
    • ahven Re: dialery 01.08.03, 15:58
      A moja teoria jest taka, że jedna pani czytająca `djaler':
      1. po raz pierwszy spotkała się z tym wyrazem czytając go
      2. nie jest biegła w angielskim

      Natomiast pani czytająca `dajler'
      1. po raz pierwszy spotkała się z tym wyrazem słysząc go
      2. lub choć trochę zna się na angielskim

      Coś mi ta teoria jerowa jest zbyt naciągana. Potwierdzam,
      że w wyrazie `dial' pojawia się szła (tak ten dzwięk
      nazywają angole (schwa)) pomiędzy `j', a 'l': /'dajƏl/.
      Ale w wyrazie `dialer', już jej (tej szły) tam nie ma:
      /'dajlƏcryingr)/, a przecież polskie `dialery' pochodzą od
      angielskiego `dialer', a nie do `dial'.

      Tak mi się przynajmniej wydaje.

      Szkoda tylko, że mamy dajlery, a nie dajlersy (jak np.
      dropsy, czipsy, itp.) smile))

      --
      Ciekawę, jak ta szła (odwrócone e) wyjdzie, bo ja mam
      unikod i u mnie wszystko pięknie widać, ale na forum(ie)
      tak być nie musi...
      • szarykot Re: dialery 02.08.03, 15:25
        > że w wyrazie `dial' pojawia się szła
        mnie na rosyjskim uczyli, że jest to "szwa".

        > Ciekawę, jak ta szła (odwrócone e) wyjdzie, bo ja mam
        > unikod i u mnie wszystko pięknie widać, ale na forum(ie)
        > tak być nie musi...
        Тут на форумcryingіwink також унікод і все виглядає знаменито smile
        • yoric Schwa 02.08.03, 21:35
          W słowie 'dialer'

          nie ma? Nie mogę tego zweryfikować, bo nieszczęśliwie Wells nie podaje akurat
          tej formy, ale wszystkie inne (dialling, dialled) nadal mają schwa,
          przynajmniej w standardzie (bo są warianty bez).
          pzdrv
      • jacklosi Re: nie na temat 04.08.03, 09:44
        Dlaczego szła pisze się z niemiecka schwa i dlaczego czyta się szła a nie skła?
        • stefan4 Re: nie na temat 04.08.03, 11:00
          jacklosi:
          > Dlaczego szła pisze się z niemiecka schwa i dlaczego czyta się szła a nie
          > skła?

          Po polsku pisze się ,,szwa''
          • gree Re: nie na temat 04.08.03, 11:33
            Szwa to nie kreseczka, tylko dwie kropeczki umieszczone jedna pod druga. I nie
            maja duzo wspolenego z -sz-, chyba, ze sie pod -sz- znajduja. We wspolczesnym
            hebrajskim szwa jest calkem nieme albo wymawiane jako -e-. Przy czym to nieme
            moze sie przeobrazic w -e-, jesli do wyrazu przyczepi sie, nazwijmy to tak (
            zeby nie komplikowac) jakis sufiks etc. Kiedys szwa wymawialo sie jak wywrocone
            esmile Do dzis w wokalizowanych hebrajskich tekstach rozroznia sie piec roznych
            zapisow -e-, ale to tylko ortografia. Wszedzie wymawia sie -e-, no chyba ze, to
            nieme szwa. Aha, nazwe szwa po hebrajsku wymawia sie, jak po polsku.
            • gree Re: nie na temat 04.08.03, 11:36
              Przesadzilem, -e- rzoroznia sie na cztery sposoby.
      • sze Re: dialery 09.08.03, 22:40
        > A moja teoria jest taka, że jedna pani czytająca `djaler':
        > 1. po raz pierwszy spotkała się z tym wyrazem czytając go
        > 2. nie jest biegła w angielskim

        A moja taka, że pani od 'dialera' albo jest totalnie indyferentna językowo
        (tzn. ma słoniowe ucho do języków, nic nie wie i jej wisi), albo jest całkiem
        mądra i wymawia to normalnie, z polska, tak jak się pisze.

        > Natomiast pani czytająca `dajler'
        > 1. po raz pierwszy spotkała się z tym wyrazem słysząc go
        > 2. lub choć trochę zna się na angielskim

        Tak, z podkreśleniem 'trochę'. Ale najbardziej to chce udawać, że się zna.

        'Dajaler' brzmi trochę jak 'kompiuter' - faktycznie używane jakieś 15 lat temu
        przez niektórych!
Pełna wersja