Interpunkcja egzotyczna

15.08.03, 13:04
Czy lubicie rzadziej uzywane znaki interpunkcyjne - np. srednik, myslnik,
wykrzyknik (poza dialogami), wielokropek, nawiasy ?.... Ja uwielbiam ! Bardzo
ozywiaja pisany tekst, szczegolnie kiedy temat powazny lub dretwy. Ale wiem,
ze moga irytowac. Ja np. nie cierpie wielokropka w srodku zdania, typu "za
rogiem ulicy ujrzal... dorozke !"
    • reptar Re: Interpunkcja egzotyczna 15.08.03, 14:37
      Lubię, byle nie przesadzano.

      Nie lubię natomiast zdań, w których ma się do czynienia z całą feerią
      przecinków, z których jedne wynikają z wtrąceń oraz z wtrąceń wewnątrz wtrąceń,
      a inne np. z podrzędności zdań. Nieraz ciężko rozsupłać takie zdanie. Czasem
      dochodzi do sytuacji, gdy w zdaniu na dziesięć słów mamy sześć przecinków.
      Bardzo dobry przykład ilustrujący ten problem przedstawił mi kiedyś jeden mądry
      człowiek. Było to: "Słyszę, jak, idąc, podśpiewuje". W takich sytuacjach aż się
      prosi, by wtrącenia zaznaczać myślnikami lub nawiasami, albo wręcz rezygnować z
      przecinków, choćby nawet były obligatoryjne ("Słyszę, jak idąc podśpiewuje").

      Rezygnacja z obligatoryjnego znaku interpunkcyjnego nieraz skutkuje większą
      czytelnością, tak! Na przykład w zdaniu "Powiedział, kiedy przyszła" przecinek
      jest obowiązkowy. Ale wtedy nie wiadomo, czy [poinformował o momencie jej
      przyjścia], czy [wtedy, kiedy przyszła, wykonał czynność powiedzenia, np.
      czegoś, o czym mowa była wcześniej]. Zapis "Powiedział kiedy przyszła" jest
      czytelniejszy, choć niepoprawny z dogmatycznego punktu widzenia. Za to
      analogiczny do "powiedział wierszyk" czy "powiedział kilka słów". No bo skoro
      pisze się "powiedział wierszyk" bez przecinka, to "powiedział kiedy przyszła"
      jest w sumie tym samym, tylko zamiast rzeczownika "wierszyk" mamy frazę "kiedy
      przyszła" pełniącą w zdaniu tę samą funkcję co "wierszyk"; przy odrobinie
      dobrej woli można ją potraktować równie rzeczownikowo.



      Lubię też inny ciekawy myk interpunkcyjny, i to całkiem dozwolony. To stosowanie
      wykrzyknika i pytajnika nie kończących zdania; wtedy po takim znaku mamy małą
      literę lub przecinek, bo w szczególności można i przecinek stawiać tuż po
      takich znakach (i to nie tylko przy wyliczeniach). Sekwencja pytajnik-przecinek
      albo wykrzyknik-przecinek wygląda po prostu odlotowo!
      • sullivan1 Re: Interpunkcja egzotyczna 15.08.03, 17:11
        reptar napisał:
        > Lubię też inny ciekawy myk interpunkcyjny, i to całkiem dozwolony. To
        stosowanie
        > wykrzyknika i pytajnika nie kończących zdania; wtedy po takim znaku mamy małą
        > literę lub przecinek, bo w szczególności można i przecinek stawiać tuż po
        > takich znakach (i to nie tylko przy wyliczeniach). Sekwencja pytajnik-
        przecinek
        >
        > albo wykrzyknik-przecinek wygląda po prostu odlotowo!
        >
        >
        Nie wiedzialem, ze jest to oficjalnie dozwolone, choc pamietam zastosowanie
        tego "triku" w pieknym wierszu Norwida : Co? jej powiedziec...
        Nota bene ten wiersz to prawdziwe arcydzielo interpunkcji, wiec pozwole sobie
        zacytowac w calosci jako ilustracje watku
        (wers "I - że - - bicie serca?... - chwilką! " to istna perelka !) :

        1
        Co? Jej powiedzieć... ach! co się podoba,
        Bez rozmawiania sposobu;
        Coś - z prawd ogólnych: na przykład, że doba,
        To - całego obrót globu!
        2
        Że świat... obiega mil mnóstwo ogromne
        Na jedno pulsu zadrżenie -
        Bieguny osi skrzypią wiekopomne
        Czas - niepokoi przestrzenie - -
        3
        Że rok... to - wstrząśnienie przyrody,
        Że pory - roku ... nie tylko
        Są zamarzaniem i tajeniem wody,
        I - że - - bicie serca?... - chwilką!
        4
        To - jej powiedzieć...
        ... i przejść do pogody,
        Gdzie jest zimniej? gdzie gorącej?
        I dodać - jakie? są na ten rok Mody...
        I nic nie powiedzieć więcej.


        Cyprian Kamil Norwid
        1868



        • arana Re: Interpunkcja egzotyczna 15.08.03, 17:26
          sullivan1 napisał:


          >
          > I dodać - jakie? są na ten rok Mody...
          > I nic nie powiedzieć więcej.
          >
          >
          > Cyprian Kamil Norwid
          > 1868


          Ha! jakos umknal mi ten ton w Norwidzie...przyjrze mu sie (a wcale nie mysle o
          interpunkcji!)...

          • sullivan1 Re: Interpunkcja egzotyczna 18.08.03, 10:45
            arana napisała:

            >
            > Ha! jakos umknal mi ten ton w Norwidzie...przyjrze mu sie (a wcale nie mysle
            o interpunkcji!)...

            B. piekny wiersz, jeden z moich "hitow wszechczasow" poezji polskiej.
    • arana Re: Interpunkcja egzotyczna 15.08.03, 17:14
      sullivan1 napisał:

      > Ja np. nie cierpie wielokropka w srodku zdania, typu "za
      > rogiem ulicy ujrzal... dorozke !"

      A co powiesz na taki wielokropek?:

      "Chcialbym przy pani...uchnie
      Byc takim skromnym amantem,
      Co sie go puszcza przez kuchnie,
      Zanim sie pusci go kantem."


      Lubie wielokropek...oczywiscie nie na rogu...to zbyt wytarte i oklepane, ale
      na przyklad tak:
      ...
      Magnificus sie podnosi
      (Przypadkowo ginekolog)
      I znów z innej beczki glosi
      Lapidarny swój nekrolog.

      Mysli watku nie rozprasza,
      Ale skupia w tresc ogólna:
      "Panie...ten...ojczyzna nasza...
      Jest nam wszystkim...matka wspólna...

      Ona poi nas swym mlekiem
      I karmi niby dziecine,
      Zanim stanie sie czlowiekiem...
      Przez swa...panie..pepowine..."

      Wszystkie przyklady z Boya-Zelenskiego. On tez zaproponowal nowy znak
      interpunkcyjny - perskie oko! Dzis to internetowa codziennosc - mamy
      usmieszki, ale Boy byl pierwszy!, bo jeszcze przed wojna...



      • sullivan1 Re: Interpunkcja egzotyczna 18.08.03, 10:18
        arana napisała:
        > Mysli watku nie rozprasza,
        > Ale skupia w tresc ogólna:
        > "Panie...ten...ojczyzna nasza...
        > Jest nam wszystkim...matka wspólna...
        >
        > Ona poi nas swym mlekiem
        > I karmi niby dziecine,
        > Zanim stanie sie czlowiekiem...
        > Przez swa...panie..pepowine..."

        O, takie wielokropki bardzo bardzo lubie. Ale to troszke inny temat - imitacja
        jezyka mowionego. Mnie najbardziej interesowala interpunkcja w tekscie czysto
        pisanym, a w szczegolnosci w tekscie nienarracyjnym. Czy piszac o "powaznych"
        tematach, "pozwalasz" sobie na cos innego niz kropka i przecinek ?
        • arana Re: Interpunkcja egzotyczna 19.08.03, 10:55
          sullivan1 napisał:

          > Mnie najbardziej interesowala interpunkcja w tekscie czysto
          > pisanym, a w szczegolnosci w tekscie nienarracyjnym. Czy piszac
          o "powaznych" tematach, "pozwalasz" sobie na cos innego niz kropka i
          przecinek ?


          Niektórzy ozdabiaja dzinsowe ubrania...koronkami. Mysle jednak, ze reka
          mistrza stwarza dzielo! Daj przyklad.
Pełna wersja