Dodaj do ulubionych

Jaki kurs dla dotychczasowego samouka?

30.09.03, 14:28
Od 2 lat ucze sie sam francuskiego. Udalo mi sie opanowac ten jezyk biernie w
stopniu umozliwiajacym dosc swobodne korzystanie z roznych zrodel -
pisanych, mowionych, elektronicznych. Poznalem niezle struktore i budowe
jezyka. Nestety, jak to dla samouka, najwiekszy problem sprawia mi mowienie,
o czym przekonalem sie podczas ostatniego pobytu we Francji. Niby nie robie
bledow, wypowiem sie na wiele tematow, ale.. temu wszystkiemu brak plynnosci,
wytrenowanych struktur itp. Do czego zmierzam? Otoz pojawily sie u mnie
(niewiarygodne ale jednak...) jakies pieniadze i moge zapisac sie na
wymarzony kurs francuskiego. Jednak nie wiem jaki poziom wybrac. Podstawowy?
Intermediate? zaawansowany? Sklaniam sie ku podstawowemu, bo wyrobi we mnie
pozadane nawyki jezykowe. Jednak czas bedzie stracony np. dla dalszego
poznawania struktur i slownictwa Na zaawansowanym moge po prostu byc w tyle
za innymi i nie poradzic sobie - znow strata czasu i $. Na co sie zdecydowac?
Jestem juz dosc stary, mam rowne 39 lat. Co mi radzicie?
Obserwuj wątek
    • baloo1 Re: Jaki kurs dla dotychczasowego samouka? 30.09.03, 15:03
      To zalezy od kasy. Jesli juz poznales sporo gramatyki i slownictwa (a na to
      wyglada) to najlepsze bylyby konwersacje tête-à-tête, choc sa pewnie nieco
      drozsze od zwyklego kursu. Z tym, ze nie jakies luzne pitolenie, ale na
      konkretne tematy, z jakims podkladem pisanym (artykul w prasie, albo fragment
      ksiazki) i z tlumaczeniem wybranych problemow gramatycznych,jesli takie sie
      pojawia (a pojawia sie napewno). Kiedys takimi rzeczami sie bawilem, to na
      pewno jest skuteczniejsze od kursu. Poziom podstawowy, sadzac po tym, co
      piszesz na forum, bylby w Twoim przypadku grubym nieporozumieniem.
      • kicior99 Re: Jaki kurs dla dotychczasowego samouka? 01.10.03, 15:28
        baloo1 napisał:

        > to najlepsze bylyby konwersacje tête-à-tête, choc s
        > a pewnie nieco > drozsze od zwyklego kursu.

        wlasnie na to mnie nie stac =(((


        Z tym, ze nie jakies luzne pitolenie, ale na
        > konkretne tematy, z jakims podkladem pisanym (artykul w prasie, albo fragment
        > ksiazki)

        to tak jak ja prowadze konwersacje z angielskiego. #Wlasnie tak to sobie
        wyobrazam...

        i z tlumaczeniem wybranych problemow gramatycznych,jesli takie sie
        > pojawia (a pojawia sie napewno).

        to jeszcze nie jest problem, jestem oblozony literatura, poza tym znam sporo
        Francuzow - lingwistow IRC, ktorzy zawsze sluza pomoca.
        Poziom podstawowy, sadzac po tym, co

        > piszesz na forum, bylby w Twoim przypadku grubym nieporozumieniem.

        z jednej strony na pewno - z drugiej to onutrwala nawyki jezykowe. Czesto,
        prowadzac "korki" z niemieckiego i angielskiego, zaczynam lekcje od wprawek,
        nawet najprostszych, np. zamiane osob, np. I go to the church - he goes to the
        church. Widzisz, ja ten etap pominalem, wiedzac jak sie uczyc gramatyki (a jest
        to moj 5. jezyk) podszedlem do sprawy "ksiazkowo" - i za to ponosze
        konsekwencje =(((
        • baloo1 Re: Jaki kurs dla dotychczasowego samouka? 01.10.03, 16:34
          Moze sprobuj dac ogloszenie (albo w gazecie albo na twoim lokalnym forum), ze
          udzielisz korek/konwersacji z angielskiego lub niemieckiego w zamian za
          konwersacje z francuskiego. Na taka bezgotowkowa transakcje moze znalezc sie
          jakis chetny, znajacy dobrze francuski a nie smierdzacy groszem.

          B.
          • kicior99 Re: Jaki kurs dla dotychczasowego samouka? 02.10.03, 11:22
            dobra mysl. Jeszcze z czasow pracy w gazecie mam prawo do bezplatnych ogloszen.
    • stefan4 Re: Jaki kurs dla dotychczasowego samouka? 30.09.03, 15:50
      kicior99:
      > Jednak nie wiem jaki poziom wybrac. Podstawowy? Intermediate? zaawansowany?
      > Sklaniam sie ku podstawowemu, bo wyrobi we mnie pozadane nawyki jezykowe.

      Kiedyś dosyć dawno postanowiłem sobie, że nigdy już nie zauczestniczę w żadnym
      kursie językowym na poziomie podstawowym. Czysta strata czasu. Jeśli coś
      umiesz
    • kicior99 o zgrozo 01.10.03, 15:30
      kicior99 napisał:
      > Poznalem niezle struktore

      Ja TAK NAPISALEM? aZ MI SIE WIERZYC NIE CHCE =) To zwykla literowka -
      przepraszam.
      • yoric Re: o zgrozo 01.10.03, 16:17
        Mam ten sam problem.

        Angielskiego uczę się od... 10? lat dłużej? Skończyłem anglistykę i, jak by tu
        rzecz, błędów nie robię, porozumiewam się niby swobodnie, ale płynność oraz
        rozumienie ze słuchu ZNACZNIE poniżej tego, co powinno być. W zasadzie jestem
        pewien, że jedynie wyjazd do środowiska anglojęzycznego może to zmienić.
        Puenta: konwersacje z Francuzem. Słownictwa sam się nauczysz, a żywy język jest
        absolutnie nie do zastapienia!
        pzdrv
        • millefiori Re: o zgrozo 01.10.03, 18:37
          Zgadzam sie z Przedmowcami. Parluj, Kicior, parluj, a poza tym nastaw sobie arte, TV 5 lub cokolwiek frankofonskiego w telewizorze, zeby do Ciebie gadalo gdyz,
          jak mawiai moja frankofonska Matka (bez podtekstow) - jezyk wchodzi przez ucho. I niech Cie reka Boska broni przed kursem dla mniej lub bardziej
          zaawansowanych, strata czasu i pieniedzy.

          Powodzenia,
          Millefiori
          • kicior99 Re: o zgrozo 02.10.03, 11:25
            millefiori napisała:

            >arte,

            niestety kablowka daje tylko niemiecka wersje

            TV 5

            to nawet zabrala

            lub cokolwiek frankofonskiego w telewizorze,

            slucham RTBF i RFI na krotkich

            > . I niech Cie reka Boska broni przed kursem dla mniej lub bardziej
            > zaawansowanych, strata czasu i pieniedzy.

            jest jedna cenna rzecz w kursie: partner do konwersacji (cwiczen). Nawet
            niewymagajacy, ale zawsze nie mowie do sciany. Owszem, wykonyje mase cwiczen
            ustnych dziennnie, ale co z tego jak do sciany? Nie pomagaja w takim stopniu
            jak powinny.
            • viking73 Kup antenę sateltarną... 03.10.03, 13:08
              ... i zrezygnuj z kablówki. Poniżej masz spis dostępnych stacji na wszystkich
              satelitach. Kup jakiś podstawowy zestaw do odbioru niekodowanych kanałów
              cyfrowych przynajmniej z Astry (19.2 st E) i Hot Birda (13 st. E). albo do tego
              pozycjoner z obrotnicą i wtedy możesz odbierać programy niemal z dowolnej
              ilości satelit.

              www.lyngsat.com/europe.shtml
              • kicior99 Re: Kup antenę sateltarną... 03.10.03, 13:10
                Dzieki za URL ale mieszkam na sublokatorce i nie moge. Gdy wyn bajme sobie nowy
                pokoj, moze zainstaluje satelite.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka