kicior99 12.11.03, 16:42 To chyba juz plaga... po Monice Luinski slucham w radio o braciech Łoczałskich... Nie rozumiem, komu przeszkadza nazwisko Wachowski. A moze tak trzeba Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: Łoczałscy, Lujinski i inni 12.11.03, 17:43 no bo oni sobie życzą, żeby ich nazwisko tak wymawiać, gdyż tak sie od dziecka nazywają możemy szlochać nad upadkiem filologicznym odległych rodaków, ale uprzejmość zobowiązuje chciałbyś zresztą, żeby ciebie korespondent bbc nazwał 'ałer dijer kajecajor'? Odpowiedz Link
kicior99 Re: Łoczałscy, Lujinski i inni 12.11.03, 19:30 nie wiem, czy ich zyczenia docieraja do Polski. Swoja droga, chyba to lepiej ze sa wymawiani u nas z polska... Odpowiedz Link
jottka Re: Łoczałscy, Lujinski i inni 12.11.03, 19:41 był artykuł w piśmie fachowem popularnonaukowem 'kino', gdzie autor ubolewał nad odszczepieństwem braci wu od domniemanej macierzy i m.in. nad tym właśnie, że znani są od zawsze w wersji anglojęzycznej i nawet im do łba nie przyjdzie inna artykulacja sie mi jeszcze przypomniała pani alina dragan z trójki, która kiedyś rżała radośnie w mikrofon, że jakaś tam znana gwiazda wywiadowana przez nią zwracała się do niej wdzięcznie 'ju noł, elajna..' Odpowiedz Link
emka_1 no to cytat 12.11.03, 20:08 z ukochanej we wczesnej młodości książki - " ...Bujak, nasz przedni strzelec, powąpiewa, czy sir B. zgodziłby się na mezalians córki - i to z człowiekiem o takim nazwisku, którego w żaden sposób nie można wymówić; ale Zygmunt zapewnia, że tylko wiek podeszły przeszkadza mu w zawarciu tego małżeństwa (...)A co do nazwiska Wasilewski, to ostatecznie "Łozajljiuki", jak je wymawiają Anglicy, brzmi bardzo pięknie i jakby z turecka. Można by dodać "bey" na końcu... " Odpowiedz Link
baloo1 Re: no to cytat 12.11.03, 23:42 Ladnie ;o) Kicior, chyba nie ma o co sie oburzac - we wszytskich krajach dzieje sie to samo , nie tylko z polskimi nazwiskami. Alternatywa bywa zmiana pisowni, aby zgadzala sie wymowa (Varshavsky), a pozniej (?)- calkowite znieksztalcenie. Przypomne klasyczny juz przyklad Kosciuszki : W encyklopediach , przy nazwisku Naszego Wielkiego Rodaka , jesli jest podawana wymowa , to podaje sie ja w brzmieniu polskim. Natomiast Gora Kosciuszki w Australii jest juz wymawiana z angielska (Mount Koscshtchszczschtch ufffff....) ;o) Odpowiedz Link
kicior99 Re: no to cytat 13.11.03, 13:44 ale jednak nie ymawiamy /schmit/ ani /schulz/ mimo ze nazwiska sa czescie naszej rzeczywistosci. Mnie jest wszystko jedno jak amerykanie wymawianja nazwisko Wachowski (o ile rzecz jasn nie rozmawiam wlasnie z jankesami) mnie interesuje jak mowia tow naszych mediach :-0 Odpowiedz Link
emka_1 przypomnę 13.11.03, 14:41 historyjkę z nazwiskiem innego reżysera - do czasu realizacji 'listy schindlera' reżyser nazywany był stiwenem szpilbergiem. agent pana reżysera pouczył polskich dziennikarzy, że należy mówić: stiwen spilberg, ponieważ właściciel nazwiska tak je wymawia i życzy sobie, aby inni szanowali jego wolę. tak już jest, że w krajach anglosaskich o poprawności wymowy nazwisk decyduje właściciel nazwiska, pochodzenie nazwiska nie ma znaczenia. Odpowiedz Link
pierans Re: Łoczałscy, Lujinski i inni 17.11.03, 13:27 O ile wiem, wg zasad dot. poprawnosci uzycia jezyka polskiego, to wlasciciel nazwiska dyktuje sposob jego uzycia, lacznie z wymowa. Bracia Wachowscy sa amerykanami, tam sie urodzili, mowia tylko po angielsku i nie traktuja swego nazwiska jako polskie. W ogole pewnie nie wiedza, ze jest polskie, hyhy Skoro oni tak je wymawiaja, to inni tez tak powinni. Tyle sucha regula. Tyle ze latwiej wypowiedziec Wachowscy a nie Loczalscy ... Pamietacie casus Tiny Turnerovej czy Whitney Houstonovej w czeszczyznie? Odpowiedz Link