kotulina 20.04.09, 20:57 Skrzydło - Kriło, Modlić - Moliti, Vistula - Wisła Czy nazwa naszej rzeki nie powinna brzmieć Wistła? A może przyjęliśmy jej nazwę w formie południowo/wschodniosłowiańskiej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_p Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 21.04.09, 00:05 E, pewnie za ciężko sie wymawiało Wistła i T zanikło (jesli było). Odpowiedz Link
zuq1 no, ciekawe 21.04.09, 12:03 Niedawno czytałem (Focus Historia), że nazwy rzek: Wisła, Narew, Ner w ogóle nie są słowiańskie (niestety autor nie napisał, jakiego są więc pochodzenia). Ale faktycznie, czemu w łacinie Vistula a nie "Visula"? Odpowiedz Link
randybvain Re: no, ciekawe 21.04.09, 20:04 Żeby były słowiańskie, musiałyby być nadane przez Słowian i zbudowane na podstawie rdzeni obecnych w języku słowiańskim oraz formantów talże wykorzystywanych przez Słowian w normalnym języku. Na przykład nazwa rzeki Bystrzyca wywodzi się z języka słowiańskiego, gdyż istnieje w nim wyraz bystry i używa się przyrostka -ica. Nasi powojenni językoznawcy łamiąc tę zasadę, ukuli dla nazw rzek pomiędzy Łabą a Bugiem kilkadziesiąt rdzeni o insynuowanych znaczeniach 'woda, wilgoć, bagno, biały' i tak dalej, w razie potrzeby podpierając się tocharskim, hetyckim albo irańskim, a wszystko w celu udowodnienia odwiecznej (pra)słowiańskości tych ziem (z powodów nacjonalistycznych ale także na wypadek, gdyby RFN przypomniało sobie, że te tereny są jedynie pod administracją polską i zażądało zwrotu). Jak się czyta taki słownik pana Stanisława Rosponda, można dojść do wniosku, że Słowianie to był jeden wielki naród Deszczowców, Wodników i Utopców. Oczywiście po pozbyciu się uprzedzeń w stosunku do obecności plemion germańskich, celtyckich i staroeuropejskich na tych ziemiach, można dokładnie zrewidować te pseudoteorie językoznawcze. Taka Wisła na przykład, w najstarszym zapisie to Vistula, wypisz wymaluj łacińskie słowo. W polskim jest co prawda sufiks -ła pochodzący od -ula, ale nie służy on do nazywania rzeczy jak igła, miotła, jagła, kukła. Igła ma nawet dokładny odpowiednik w łacińskim iugula, jagła podobno to to samo co uvula. Wydaje mi się, że skoro Rzymianie podróżowali nad Wisłę po bursztyn bałtycki, mogli tu zostawić parę słów i zwyczajów językowych, które głuchym telefonem zostały przekazane Słowianom, którzy przyszli tutaj uciekając przed Hunami. Odpowiedz Link
zuq1 Re: no, ciekawe 22.04.09, 08:22 Dzięki za odpowiedź. No to o Wiśle już wiem nieco więcej, a co z Nerem i Narwią? Dla zainteresowanych tematem: na forum "Język czeski" ktoś zadał pytanie o "Morawę" i też wychodzi na to, że rdzeń germański jest. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10879&w=89457966 A co do owej "politpoprawności" naszych językownawców w czasach PRL jest i druga strona medalu, mianowicie taka, że goebbelsowska propaganda głosiła, jakoby słowo "Słowianin" ("Slawe") wywodziło się z łac. scalvinus, co rzecz jasna jest bzdurą, bo nazwy miejscowe: Słowenia, Słowacja, Slawonia, Sławno zostały nadane przez wolnych ludzi a nie ewentualnych wyzwoleńców, którzy wrócili z Imperium Romanum. Odpowiedz Link
stefan4 Re: no, ciekawe 22.04.09, 08:56 zuq1: > jest i druga strona medalu, mianowicie taka, że goebbelsowska > propaganda głosiła, jakoby słowo "Słowianin" ("Slawe") wywodziło się > z łac. scalvinus Niewolnik w klasycznej łacinie to ,,servus''. W średniowiecznej łacinie jeszcze ,,sclavus'' albo ,,slavus'' Odpowiedz Link
zuq1 Re: no, ciekawe 22.04.09, 12:26 "Niewolnik w klasycznej łacinie to ,,servus''. W średniowiecznej łacinie jeszcze ,,sclavus'' albo ,,slavus'' Odpowiedz Link
randybvain Re: no, ciekawe 22.04.09, 20:15 Ner to dawniejszy Nyr, jednak nie ma nic wspólnego z nurzaniem, jak to się sugerowano kiedyś na podstawie błędnego zapisu słowa norzać/nórzać (od nora). Narew to Nary, biernik Narew (jak krew). Oba nie mają jasnej etymologii słowiańskiej i naciąganą indoeuropejską, więc przypuszczalnie należą do warstwy staroeuropejskiej. Odpowiedz Link
ja22ek Re: no, ciekawe 22.04.09, 08:46 Czy Ślęża (z rdzeniem *ślęg oznaczającym miejsca podmokłe) też należy do tych kilkudziesięciu wymysłów? Zawsze mi się to uzasadnienie wydawało podejrzane, szczególnie że wyglądało to na danie odporu niemieckiej teorii łączącej nazwę Śląsk z plemieniem Sillingów. Ale do końca nie jestem pewny. Twój opis sufiksu -ła nie jest jasny. Najpierw piszesz, że nie służy do nazywania rzeczy, a potem podajesz nazwy kilku rzeczy. Odpowiedz Link
randybvain Re: no, ciekawe 22.04.09, 20:19 Chyba tak, bo zwykle cytuje się wyraz gwarowy ślągwa "mokre powietrze", który też nie ma jasnej etymologii. Jednak i sami Silingowie mogą być nazwą wtórną, pochodzącą od góry Siling(j)a. A w kontekście tych wszystkich migracji to Silingowie mogli być genetycznie bardziej Celtami używającymi germańskich narzędzi i mówiącymi po słowiańsku. (Np. badania genatyczne mówią, że Słoweńcy to w większości potomkowie Wenecjan!) Odpowiedz Link
randybvain Re: no, ciekawe 22.04.09, 20:20 Aha, tak, tam nie mi się wpisało niepotrzebnie, w tym opisie rzeczy z -la Odpowiedz Link
stefan4 Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 21.04.09, 14:08 kotulina: > Skrzydło - Kriło, Modlić - Moliti, Vistula - Wisła > > Czy nazwa naszej rzeki nie powinna brzmieć Wistła? Teraz powinna brzmieć, jak brzmi, ale dawniej mogła brzmieć tak, jak mówisz. Albo np. ,,Wist[jer]ła'' a zdrobniale ,,Wist[jer]ł[jer]ka'', czego powstały ,,Wistła'' i ,,Wistełka''; a potem ,,t'' wypadło. kotulina: > A może przyjęliśmy jej nazwę w formie południowo/wschodniosłowiańskiej? Skoro takie wypadanie ,,t'' zachodzi wszędzie od Rosji do Chorwacji, to prościej jest powiedzieć ,,w formie słowiańskiej'' bez szargania kierunków geograficznych nadaremno... - Stefan Odpowiedz Link
kotulina Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 22.04.09, 10:08 No właśnie chodzi o to, że zdawało mi się, że zmiana tl/dl w l nie zaszła na Słowiańszczyźnie Zachodniej, co miałoby być poszlaką wskazującą na szerszy zasięg Słowiańszczyzny Wschodniej a może i Południowej, wszak ponoć spod Wawelu Chorwaci (wówczas Biali jeszcze) wyruszali na południe, do swej dzisiejszej ojczyzny. Do zaników t,d jednak dochodziło, co wykazał randybvain. Odpowiedz Link
randybvain Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 21.04.09, 19:50 Zbitka stl pochodząca z dawnych stъl oraz stьl regularnie upraszcza się do sl: słać < stьlati, słup < stḷpъ. Zmiana zaszła po dziewiątym wieku: staroangielski wiersz Widsith wspomina: ...ful oft þær wig ne alæg, þonne Hræda here heardum sweordum ymb Wistlawudu wergan sceoldon ealdne eþelstol ætlan leodum. ... Co jest przetłumaczone mniej więcej na: Często tam bitwy się odbywały zażarte, gdy Goci musieli bronić ostrymi mieczami swej starożytnej siedziby w lasach nad Wisłą przed hufcami Attyli. Odpowiedz Link
deerzet Wiskla 22.04.09, 04:49 Gdzie to ja w naukowych cytatach spotkałem przykład Wisełki z zapisem "Wiskla"?... [z owym K] Na marginesie - do czego Gotom mogły służyć nieostre miecze? Do płazowania? Odpowiedz Link
ja22ek Re: Wiskla 22.04.09, 08:49 A kto mówi o nieostrych mieczach? Istnienie ostrych mieczy nie dowodzi istnienia nieostrych Jak mówimy "miecz", to automatycznie idzie określenie "ostry". Jak akwen, to wodny. Jak okręt, to wojenny. Odpowiedz Link
kotulina Re: Wiskla 22.04.09, 09:43 > Jak mówimy "miecz", to automatycznie idzie określenie "ostry". Jak > akwen, to wodny. Jak okręt, to wojenny. > Akwen rozumiem, miecz niech będzie, ale okręt? Okręt to czynność: "okręciła go w okół palca" = "dokonała okrętu w okół palca". Okręt to rzeczownik, to coś, czego charakterystyczną cechą jest o- kręcenie. To słowo daje mnóstwo możliwości. Po co je zubożać? Po co ograniczać jego znaczenie tylko i wyłącznie do statku wojennego? Odpowiedz Link
deerzet Re: okręcany okręt 22.04.09, 15:05 Jeden z polskich częstochowskich etymologów wykluczył związek słowa okręcana [skrzynia] z okrętem. Powiązał nazwę tego wysokoburtowego statku z OKRĘCanym jego kołem sterowym. Taki jego semantyczny wyKRĘT i zaKRĘTas? {Kotuliny} słowa: [... Po co je zubAżać ...]. Odpowiedz Link
kotulina Re: okręcany okręt 22.04.09, 15:38 > {Kotuliny} słowa: > [... Po co je zubAżać ...]. No właśnie... czemu zubażać? Czy w takiej odmianie, w tej pozycji wszystkie "o" przechodzą w "a"? Ja przyjmuję, że "a" występuje w słowach po przestawce, dlatego "marznąć - moroz, mróz, mraz i wymrAżać" dlatego "bóg, ubogi - zubożać". Przyjmuję tak... bo nie znam reguły Odpowiedz Link
deerzet Re: Re: Re: reguła okrętna 23.04.09, 10:46 Czy w szystkie? Chyba nie*. Tu chodziłoby o powtarzalność czynności krętu czynienia. --> [... Po co je zubożYć ...]. Jeśli tylko raz chciała {Kotulina} bronić niepowtarzalności aktu skręcania krętu - ma Deerzeta zezwolenie na użycie obiecanego "o" [plus "y"]. O ile oto obiektywnie obieca okręcania o ... ... nie powtarzać. --- */ Włączał caps-lock, włączał - aż ten przycisk poczuł się włanczany. Odpowiedz Link
kotulina Re: Re: Re: reguła okrętna 23.04.09, 20:20 Ślicznie napisane Czy w takim razie pisze/mówi się "spolszczyć" i "spalszczać"??? Wygląda na to, że tak, chociaż moim zdaniem "spalszczać" brzmi ohydnie. Odpowiedz Link
deerzet Okrętowa reguła okrętna 24.04.09, 09:59 Jeśli można zgłAśniać głOśność głOśników - to owe 'spAlszczanie' jest w pełni normę wzorcową spełniające, Nadobna {Kotulino}. NiepodObna, by rzadko używane schematy nazwowe nas zaskakiwały - upAdabniają się, przeć, do normy: - SkłAniam się do zwAlniania "spAwalniającą" pracę naszą pierwszą zmianę - orzekł twardo nasz Superwajzor. I ukłonił się pięknie, z japońska, z tym swoim niepowtArzalnie dwuznacznym nippońskim uśmieszkiem. - Ależ to są spawacze! Z brygady imienia Wałęsy! - Odrzekł Kierownik. - No to co? "SpOwają" spAwalniająco! Kierownik postanowił dobrym słownikiem polskiej gramatyki udobruchać Superwajzora - i poszedł precz. --- Katulał się ze stoku, katulał - aż mu samo skotulanie się spodobało... Odpowiedz Link
randybvain Re: Wiskla 22.04.09, 23:28 Też gdzieś widziałem. Ale jedynie niemiecka Weichsel i fińska Weiksel sugerują tam *Wiksłę. Odpowiedz Link
kotulina Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 22.04.09, 09:58 Czyli zanik "t"/"d" przed "ł/l" jest zjawiskiem występującym również w Słowiańszczyźnie Zachodniej... no tak... "Słupsk (niem. Stolp, kasz. Stôłpsk lub Słëpsk, szw. Stölpe, łac. Stolpe)" - wikipedia To tłumaczy "Wisłę". Dzięki, skutecznie obaliłeś podwaliny mojej świeżutkiej, właściwie tworzącej się dopiero teorii o zasięgu Słowiańszczyzny Wschodniej. Mam nadzieję, że jesteś z siebie zadowolony. Odpowiedz Link
kotulina Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 22.04.09, 14:24 >Mam nadzieję, że jesteś z siebie > zadowolony. Tutaj wygłupiam się. Bez urazy. Odpowiedz Link
randybvain Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 22.04.09, 20:06 Ta wschodniość, zachodniość i południowość Słowiańszczyzny z dziesiątego wieku najwyraźniej nijak się ma do starszego układu. Na Kaszubach występują nazwy bliższe rosyjskiemu niż polskiemu. A przecież żadni Rusowie tutaj nie dotarli. A. Bańkowski twierdzi, że język staroruski (przodek wschodniosłowiańskich) i pomorskie oraz połabskie były bliżej spokrewnione i nazywa je północnosłowiańskimi. W tym kontekście można przypuszczać, że migracje Słowian w średniowieczu były bardziej skomplikowane. Ja myślę, że to wina Hunów, którzy wypłoszyli część Słowian z Ukrainy, gdzie sobie żyli, i ci Słowianie uciekli na północ (Rosjanie) oraz zachód (Lechici). Następnie Hunowie podbili resztę i część przez Węgry dotarła nad Dunaj, skąd prowadziła ataki na Imperium Rzymskie i Bizancjum, a część dotarła na tereny Polski. Czy ci w Polsce to byli Hunowie ze Słowianami, czy też sami Słowianie uciekający przed Hunami - nie wiem. Wydaje się, to drugie, chociaż wspomniany przeze mnie wiersz mówi o Hunach nad Wisłą. Jednak owi nadwiślańscy Słowianie to nie byli Polacy - w Wielkopolsce zamieszkali Serbowie, a w Małopolsce Chorwaci. Póżniej te plemiona zostały ściągnięte do walki z Awarami nad Dunajem, ale im nie wyszło. Znad Dunaju wyszła następna migracja - powrót Polan do okolic Kijowa oraz nad Wisłę. Jest to jednak wyłącznie moja hipoteza i jak było naprawdę to nie wiem. Odpowiedz Link
kotulina Re: Wisła? Czemu nie "Wistła"? 22.04.09, 22:35 Nie mam tej książeczki od dawna, gdzieś się straciła... napisana była ona w latach 50 czy 60. Tłumaczono w niej, że Serb i Chorwat, to ta sama nazwa. Przejście ch-s miało zajść (czemu nie zaiść?) pod wpływem celtyckim, chociaż i bez Celtów takie przejście nie wydaje się nieprawdopodobne. Przejście w-b też jest często spotykane. Serbowie w Wielkopolsce... jak Serbinów z Nocy i Dni Ciekawe, skąd ta biel w nazwach ojczyzn? (Biała Serbia, Biała Chorwacja... Białoruś ) Ojczyznę Białych Serbów nazywano ponoć "Bojka", co tłumaczy się nazwą celtyckiego plemienia Bojów. Tak samo niekiedy tłumaczy się nazwę karpackich Bojków, którzy wraz z innymi karpackimi Rusinami tworzą grupę etniczną, która zamieszkuje również w Serbii. Od Bojków pochodzi nazwa Czech - "Bohemia". Według teorii randybvaina Słowianie w swojej grupie przechodzili poważny wir etniczny. Dziś Serbowie Łużccy szeleszczą właściwie tak, jak Polacy. Czy są w języku ślady jakiejś wyjątkowej ich wspólnoty z Serbami bałkańskimi? Ja Ich prędzej z Kaszubami łączę. Odpowiedz Link