dzianyr
05.05.09, 20:33
Zaczynam mieć tego dość
Zaraz zrobię coś
Czego nie pojmie nikt
Raz na zawsze skończę z tym
Może przywitam się z Bogiem
A może przed nim za grzechy odpowiem
Wiec jeżeli wkrótce Bóg
Nie zabierze mi życia
Mój grób
Będzie za murami cmentarza
W jakimś dziwnym stanie jestem
Nie chcę już żyć - na śmierć za wcześnie
Kto jest winien za ten stan?
Winnych zawsze brak
Wszyscy są niewinni
Wszyscy recę już umyli
Wiec jeżeli wkrótce Bóg
Nie zabierze mi życia
Mój grób
Będzie za murami cmentarza
Zamykam się w sobie
I upijam w luster ozdobie
Dobijam do głowy
Że gdy się oczu nie otworzy
Odetchnę ja
Odetchnie świat
Czy to już jest nałóg
Czy jeszcze nie?
Czy przyjmiesz mnie znów
Jak z tego nie wyjdę?
Potrzeba odwagi i siły by żyć
Wiara że wygram prostuje mi sny
Najlepiej smakuje zakazany owoc
Dozwolony traci swój smak
Pozwólcie mi czynić zło
A odwrócę od niego twarz