Dodaj do ulubionych

Wlasnie wrociłem z Birmy

03.01.03, 16:38
Jesli macie jakies pytania to walcie.
Obserwuj wątek
      • warmm Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 05.01.03, 08:36
        Do Birmy wybieram się za 2 tygodnie. Jaką trasę zrobiłeś? Co szczególnie
        polecasz? Ile czasu byłeś w Birmie? Czy można załatwic wizę do Birmy w Bangkoku
        w ciągu jednego dnia? Jakimi liniami leciałeś do Rangunu?
        Marek
    • chrupo Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 03.01.03, 18:51
      Coz ciezko opowiadac bo tyle wrazen sie jeszcze kolacze. Kapitalny kraj, tyle
      ze nie da sie go zrobic bardzo tanio. Wszystkie wejscowki sa platne w dolarach
      i to nie malo. Cały czas to jeszcze drożeje. Oni nie chca podroznikow tylko
      bezpiecznych, bogatych turystow. Najwspanialsze jest to, ze na szczescie nie
      dociera tam jeszcze globalna turystyka, ktora zabija wszystko co dobre w tych
      ludziach. Mialem okazje doswiadczyc tego w Kambodzy,po Birmie to byla makabra.
      Najcudowniejsi sa ludzie na wsiach . Mili uczynni i bezinteresowni. Ani razu
      nie spotkalem sie z odmowa, kiedy chcialem zrobic komos zdjacie a czesto mnie o
      to proszono. Wiele razy bylem miejscowa atrakcja i cale wycieczki robily sobie
      ze mna fotki. Zabytki sa czasem troche przereklamowane, ale moze za duzo
      oczekiwalem, albo mialem przesyt wszelkich swiatyn. I znowu najbardziej
      podobało mi sie tam gdzie nie bylo duzo ludzi (turystow). Niestety wiaze sie to
      zwykle z ciezka droga. Pociagi w Birmie jada z szybkoscia ok 20 km/h wagony
      czasem przypominaja "bydlece" tyle ,ze metalowe, i nie miłosiernie trzesa.
      Drogi sa jescze gorsze, ogromne dziury. Zreszta tam wszystko robi sie recznie.
      Drogi naprawiaja male dzieci kruszac kamienie młotkami , i nastepnie
      rozpuszczaja smole ktora je polewaja. Zreszta jesli uda sie wam pojechac jako
      globtrotter a nie tutysta, to czesto bedziecie widzieć pracujace dzieci.Z
      drugiej strony moze to kwestia religii ale przy tym wszystkim oni sa
      niesamowitymi optymistami.
      W 1996 roku zakazano importu do Birmy samochodow wiec jesli jedzie cos nowszego
      to rzadowa fura. Za to mozna podziwiac imponujaca kolekcje zlomow, np samo
      podwozie z silnikiem. Najpopularniejszym środkiem lokomocji jest dwukółka
      zaprzeżona w woły, ew w miastach role taxi spełniaja koniki i dorożki. Klimaty
      naprawde niesamowite, i to szczera prawda a nie cyrk robiony dla turystow.Tu
      jeszcze nikt sie nie narzuca chcac sprzedac jakąś cepelie, a ta czasami to
      naprawde dziela sztuki za nie duże pieniadze. Jednak jesli chcecie cos kupowac
      to tez trzeba wiedziec gdzie sa prawdziwi artysci, bo w miastach bardziej
      turystycznych jest juz duzo kiczu ( wcale nie taniego).
      Generalnie polecam wszystkim , jak najszybciej tam jedzcie bo to sa ostatnie
      chwile nim zniszcza wszystko lamusy z zorganizowanych grup, szastajacy kasa i
      zachowujacy sie jak w zoo.
      Sorry ale po tym wyjezdzie mam duzo goryczy na zaorganizowana turystyke. To sa
      naprawde nie odpowiedzialni ludzie, niszczacy wszystko co fajne w tych krajach.
      pzdr.
    • chrupo Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 06.01.03, 18:52
      Sorry ze nie odpowiadam ale mam duzo pracy po powrocie, obiecuje ze jak tylko
      troszke sie obrobie to wszysto postaram sie opisac. W Birmie nie da sie robic
      trasy nie tradycyjnej bo to jest zbyt ryzykowne i raczej odradzam takie plany,
      bo mozna byc deportowanym z wielkim hukiem. To naprawde kraj dyktatury. Jedyne
      co to trzeba wycisnac max z tego co jest dostepne i w miare mozliwosci
      zrezygnowac z samolotu.
      Pozdrawiam
      • waldek1955 Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 07.03.03, 12:28
        Kochani !

        Jak to jest z ta obowiazkowa wymiana okreslonej sumy dolarow amerykanskich po
        zawyzonym kursie na ichnia walute? Czy takie cos istnieje, czy to juz minelo ?
        Jak to wyglada w praktyce ? Czytam, ze to jednak troche drogi kraj, czyzby
        wlasnie przez ta wymiane ?
        Ile trzeba liczyc w przyblizeniu na jedna osobe na dzien pobytu w Birmie ?

        Serdecznie pozdrawiam,

        Waldek. waldek@powerup.com.au

        Zajrzyj: tramp.travel.pl/4/4.htm
        tramp.travel.pl/19/19.htmhttp://tramp.travel.pl/20/20.htm
        tramp.travel.pl/101/101.htm
        • warmm Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 08.03.03, 14:39
          Każdy turysta przybywający do Birmy ma obowiązek wymiany 200 USD na miejscowe
          bony , które nazywają sie FEC. Kurs wymiany jest 1 USD = 1 FEC. Z obowiązku
          wymiany są zwolnione jedynie te osoby, które przedstawią zaświadczenie o
          wykupieniu świadczeń w birmańskim biurze podróży. Przy "wręczeniu" w okienku
          wymiany łapówki w wysokości 5 USD , kwotę powyższą można zmniejszyć o połowę.
          FEC-ami płaci się za hotele, niektóre przejazdy, wstępy do zabytków , tak więc
          nie ma problemu z ich wydaniem. Można je również wymienić na miejscową walutę -
          kyaty, po czarnorynkowym kursie 1 FEC = ok. 900 kyatów. Czarnorynkowy kurs
          dolara wynosi 1 USD = ok. 1050 kyatów. Kyatami płaci się za jedzenie, niektóre
          przejazdy, pamiątki itp.
          Czy Birma jest droga ? Na dwutygodniowy pobyt trzeba przeznaczyć około 200 -
          250 USD (łącznie z obowiązkową wymianą części z nich na FEC). Dochodzi do tego
          oczywiście koszt przelotu do Yangonu. Podaję przykładowe ceny : hotel - 3-6
          USD/osobę, autobus nocny Yangon - Mandalay : 12000 kyat (taką cenę zapłaciliśmy
          w hotelu,ile kosztuje naprawdę bilet tego nie wiem), wjazd do strefy
          turystycznej Pagan - 10 FEC, wynajęcie bryczki na zwiedzanie Paganu - 4500
          kyat/dzień, wynajęcie minibusa z Paganu do Mount Popa i dalej do Kalaw - 70
          USD, wynajęcie przewodnika na całodniowy treking w Kalaw - 20 USD (w tym lunch
          dla 5 osób), przejazdy z Nyaungshwe (jezioro Inle)do : Yangonu (ekspres bus) -
          5500 kyat, Mandalay (ekspres bus) - 4000 kyat, Yangonu (samolot) - 93 USD,
          Mandalay (samolot) - 47 USD, Bagan (samolot) - 68 USD, Mandalay (minibus) -
          3000 kyat, Bagan (minibus) - 4000 kyat. Wynajęcie roweru - 500 kyat/dzień.
          Statek z Mandalay do Paganu - 16 FEC.
          Marek
            • chrupo Re: Wlasnie wrociłem z Birmy 02.03.04, 09:41
              Ewidentnie jest to nasza zima, drogi sa przejezdne i widoki super, jesli
              planujesz Birme to raczej zapomnij o porze deszczowej, takich drog nie ma nawet
              w Polsce. Najlepiej leciec do Bangkoku bilet rezerwuj z duzym wyprzedzeniem,
              tam musisz zalatwic sobie wize Birmanska jakies dwa dni, zdaje sie ze jeszcze
              mozesz to zrobic w Moskwie ale ten pierwszy wariant jest lepszy. Potem
              najlepiej samolotem do Rangunu to ok 100 usd ale tez sie orientuj bo ceny sa
              rozne. Jest juz bezposrednie polaczenie przez niemcy lufthansa ok 800 usd ale
              musisz miec wize. Jak masz jeszcze jakies pytania to wal.
              Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka