Dodaj do ulubionych

Cały świat otworem...

08.06.08, 21:18
Witam i na wstepie przepraszam za dosc moze denerwujacy wyjadaczy podroznikow
post.
Czytam Was od dawna, podrozuje dosc umiarkowanie,a kopytka swedza.

Teraz nadarza sie okazja na jakas dalsza i ciekawsza podroz (poslubna).
Problem w tym, ze nie bardzo mozemy zdecydowac dokad. Czasu mamy niewiele
(najlepiej wyjazd we wrzesniu, apzdzierniku 2008) a miejsc do odwiedzenia jest
wiele. Nie interesuja nas kurorty w stylu all-inclusive i lezakowanie pod
palmami. Z drugiej strony boimy sie malarii i jestesmy dosc ograniczeni
szczepionkowo (tzn. w tym mniej wiecej czasie bede w pierwszych miesiacach
ciazy, wiec nie wiem jak to wyglada ze szczepieniami ). Jesli ktos z Wam
mialby na tyle cierpliwosci by mi zasugerowac to i owo to bede niezmiernie
wdzieczna. Miedzy innymi dzieki lekturze waszych postow sklaniam sie ku
Ameryce Poludniowej (Peru, Boliwia) lub Indonezji (ah Borneo, ale ta
malaria!). Europa, Nowa Zelandia i Australia z roznych powodow odpadaja.

Koszty wyprawy lepiej jakby nie byly za wysokie,ale poki co nie jest to
decydujacy element. Gdybyscie jednak byli tak mili i przy swoich propozycjach
pisali orientacyjny koszt calej imprezy to z pewnoscia ulatwi mi to sprawe.

Z gory wielkie dzieki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • prado5 Gdzie leciec? Gdzie leciec? Gdzie leciec... 09.06.08, 05:55
      testardo napisała:

      "... nie bardzo mozemy zdecydowac dokad....sklaniam sie ku
      Ameryce Poludniowej (Peru, Boliwia) lub Indonezji (ah Borneo...
      Europa, Nowa Zelandia i Australia z roznych powodow odpadaja."

      Pomoge Wam zadecydowac. Leccie do Meksyku.

      • testardo Re: Gdzie leciec? Gdzie leciec? Gdzie leciec... 09.06.08, 08:14
        Juz bylismy smile
    • krafla Re: Cały świat otworem... 09.06.08, 17:24
      z ta ciaza to problem bo w pierwszych miesiecy nie powinnas jechac
      do rejonow z nawet niwielkim ryzykiem malari. W niektorych rejonach
      Peru malaria wystepuje niestety wiec jesli malaria to problem to
      jednak bym zrezygnowala z Peru. Ale zupelnie bezpiecznymi miejscami
      dla Was a ofwerujacymi naprawde niezapomniane wrazenia sa i Chile i
      Argentyna. Zdecydowanie tansza a niemniej ciekawa moze byc podroz
      wynajetym samochodem po zachodnich stanach USA. Kalifornia,
      Arizona, Nevada, Utah. Tamtejsze parki narodowe sa naprawde
      niezapomniane. Ze wzgledu na choroby raczej zapomnijcie i
      wiekszosci ciekawych miejsc w Afryce ale w Azji np. Japonia? W duzej
      czesci Tajlandii tez nie ma malarii. Co do ksoztow to napisz jaki
      styl preferujecie, czy akceptujecie lokalny transport czy raczej
      nie, czy hotele musza byc na pewnym poziomie czy wszystko wam jedno
      etc. No i ile czasu tam spedzicie. Wtedy moze uda mi sie cos
      doradzic w sprawie kosztow.
      • testardo Re: Cały świat otworem... 09.06.08, 23:58
        Eh, tak wlasnie myslalam z ta malaria, w okresie poprzedzajacym ciaze tez
        powinnam sie odtoksyczniac raczej niz szczepionkowac. Zostawimy sobie te
        zagrozone rejony na pozniejsze wojaze.
        Stany jakos zupelnie mnie nie ciagna, za to Chile i Argentyna wydaja mi sie
        kuszaca alternatywa. Myslimy o dosc krotkim wyjezdzie- na 2-3 tygodnie. Nie
        jestesmy wygodniccy, wiec warunki nie musza byc tip-top, chociaz spanie w
        stechlym pokoju z karaluchami jakos tez nas specjalnie nie pociaga. Ale swojsko
        moze byc, chodzi o to by wczuc sie chociaz troche w lokalny klimat, poczuc sie
        jak tubylcy (wiadomo,ze na ile to mozliwe), a nie zwiedzic tylko najladniejsze
        miejsca przeznaczone dla turystow - chcialabym pozapuszczac sie tu i owdzie,w
        miejsca o ktorych przewodniki nie pisza. Moze byc caly czas z plecakiem na
        plecach albo z jakas baza wypadowa, albo w auto-przyczepie. Nie bardzo rozumiem
        o co chodzi z lokalnym transportem - masz na mysli miejscowe rozklekotane busy
        itp? Jaka bylaby alternatywa?
        Z gory wielkie dzieki za odzew!
        • krafla Re: Cały świat otworem... 10.06.08, 12:21
          Z jednej strony rozsumie, ze Stany jako USA Cie nie ciagna. Mnei
          tez nie. Ale z drugiej strony to na 2-3 tyg objechanie parkow
          narodowych zachodnich stanow moze byc fantastycznym doswiadczeniem.
          na pewno tez bedzie tansze niz podroz po Chile czy Argentynie. Plus
          Wielki Kanion na dokladke. Sama nie bedac admiratorka USA i
          generalnie uwazajac, ze dzieje mi sie wielka krzywda ilekroc musze
          wyladowac w Miami w drodze do Am pld, uwazam, zer tamta podroz,
          samochodem z Los Angeles przez doline smierci i dalej do Nevady,
          Arizony i Utah, byla absolutnie fantastyczna. Tyle, ze ja
          najbardziej cenie sobie wspanial przyrode.

          W Chile i Argentynie nie ma rozklekotanych autbosuow (tzn. jakies
          tam sa ale te turystyczne, kursujace na dlugich trasach sa chyba
          najwspanialszymi jakimi jezdzilam). We wrzesniu bedzie raczej za
          zimno an patagonie wiec moglibyscie sie skupic na Buenos lub
          Santiago plus na polnoc. W Chile to bedzie Atacama, w Argentynie
          wodospady Iguazu. jedno i drugi wspaniale. Obydwa te kraje oferuja
          dobra baze hotelowa za stosunkow niewielkie pieniadze, nie
          znajdziesz tam czystego noclegu za 5 usd jak to ma czasami miejsce w
          Azji ale za 20 usd to juz spalam w super hostelikach, czystych,
          milych etc. Nie pamietam juz jakie sa koszty przejazdow ale jesli
          chcielibyscie ambitnie zachaczyc tez chocby o Patagonie to trzeba
          sie nastawic na przeloty co znacznie podraza cala podroz. Nie wiem
          co Ci poradzic bo nie wiem co Cie interesuej, poczytaj moze w sieci
          troche o obydwu krajach. W ciagu 3 tyg mozesz w sumei nawet
          przejechac tez z Buenos do Santiagu (lub w droga storne) choc nei
          wiem czy we wrzesniu ta trasa jest przejzdna. W kazdym razie obydwa
          kraje sa ciekawe, dosyc "europejskie" ale tez oferujace troche
          egzotyki. Sa tez bezpieczne i pozbawione chorob co jak rozumiem
          jest dla Ciebie istotne. Bilety do zadnego z nich nei sa niestety
          tanie, ale w pazdzierniku moze byc tak torche poza sezonem i moga
          sie pojawic jakie spromocje.

          Nie pamietam czy o tym pisalam, ale na pewno nei tanio, ale
          egzotycznie i mega bezpiecznie (pod kazdym wzgledem, w tym
          ewentualnych chorob) - Japonia. 2-3 tyg wystarcza na najciekawsze
          miejsca.
          Pozdrawiam
          • tiffany7 Re: Cały świat otworem... 11.06.08, 15:19
            Za Krafla polecam Chile/Argentyne, ale jednak porzucilabym wyprawe
            do Patagonii, nie tylko ze wzgledu na pogode. Drogi sa tam czesto w
            nienajlepszym stanie, brak asfaltu, co sprawia, ze podroz moze byc
            duzym wysilkiem i uciazeniem biorac pod uwage stan ciazy (spotkalam
            dziewczyne w 5-mies., ktora po takiej kilkinastogodzinnej podrozy
            poronila).
            Jednak polnocna czesc kraju ma swietna infrastrukture i nawet do
            rejony Bariloche jedzie sie gladko w autobusach majacych opinie
            najlepszych na swiecie. Cudne kraje, polecam.
            • malawi3 Re: Cały świat otworem... 16.06.08, 23:10
              Tez sie przychylam do Chile/Argentyny - ale raczej polnoc, bo bylam
              w listopadzie na poludniu i niezle wymrazlam.
              O malarycznych regionach zapomnij, przy np lariamie zaleca sie
              niezachodzenie w ciaze jeszcze 3 miesiace po zaprzestaniu. O
              szepionkach nie wspomne....
              Polecam opcje z camperem - dosc droga, ale za to mozna wszedzie
              stanac, a miejsc o ogromnej urodzie tam pelno smile
              • anula36 Re: Cały świat otworem... 19.06.08, 21:39
                w poczatkach ciazy tak samo jak malarii lepiej unikac naglych zmian cisnienia i dluzszych podrozy lotniczych.Poczytaj o tym przed wyjazdem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka