OK, pisałam o tym wielokrotnie na starym forum (również w Twoim wątku), niestety nie da rady zalinkować
Pliko P3 to bardzo fajny i wygodny powóz, ale nie jest najlepszym wyborem dla starszego dziecka bo fatalnie się podbija i słabo prowadzi. NAPRAWDĘ.
Maclaren zdecydowanie nie podbił mojego serca (córki też nie), bardzo szybko go sprzedałam. Ja bym proponowała Si. Napiszę Ci moje spostrzeżenia, sama uznasz co dla Ciebie będzie lepsze.
Maclaren ma płytkie siedzisko. Ja kupiłam go dla dwulatki, bardzo przeciętnej i ona siedziała samą pupą, nogi od pupy do kolan wisiały w powietrzu, były mocno zgięte w kolanach, żeby wogóle stopy trafiły na ten dolny podnóżek. Córka wcześniej jeździła na głębszych siedziskach i jej to maclarenowe nie pasowało. Jak do wózka włożyłam jeszcze śpiwór to było jeszcze słabiej. W zimowej kurtce i ze śpiworem było też ciężko zapiąć pasy naramienne, było za ciasno, a nie da się tych pasów zdjąć. Na wózek można powiesić coś lekkiego i wtedy jest ok, ale już z cięższą torbą się wywraca jak dziecko wstanie (no a taki starszak lubi też pospacerować).
Mały kosz na zakupy z kiepskim dostępem. Folia przeciwdeszczowa przypinana na dole do stelaża, więc jest problem ze starszym dzieckiem w śpiworze i podniesionym podnóżkiem - folii nie sa się zapiąć.
Siedzisko mało osłonięte, dziecko siedzi wysunięte do przodku , więc powiększoną budkę ma przed nosem (no prawie) - mojej córce to przeszkadzało.
Podbijanie ok, ale ja po wszystkich achach i ochach spodziewałam się lepszego.
Dość duży po złożeniu, niby ma blokadę, ale jest bardzo rozlazły, niewygodny do przenoszenia. Ciężko się składa i rozkłada, ale mój mógł być niewyrobiony.
Prowadzi się łatwo, ale gorzej niż Si.
Na plus to ma ciut przyjemniejszy system rozkładania oparcia i większą budkę od Si.
Si lekko się prowadzi, jest bardziej zwrotny, lżej skręca prowadzony jedną ręką. Ma głębsze i wyżej osadzone siedzisko i bardziej osłonięte. Budka jest mniejsza , ale mimo wszystko jakoś mi bardziej pasowała, bo dziecko nie miało jej na nosie. Duży kosz na zakupy. Podbijanie ok przy ustawieniu rączek na najwyższym poziomie, przy niskim fatalne. Bardzo łatwo się składa (nie trzeba się schylać), jest mały (duzo mniejszy niż XT) po złożeniu i wygodny do przenoszenia.
Z minusów to przednie kółka wpadają w wibracje przy próbie biegania (np. podbiegnięcie do autobusu). Jest to wkurzające, bo się ciągle o tym zapomina. Kosz jest dość nisko podwieszony, więc może się obcierać o krawężniki, ja tego problemu nie miałam.
Co do amortyzacji to ja nie odczułam różnicy między tymi wózkami. Odczułam różnicę w stelażu. Maclaren ma stelaż sztywny, więc, moim zdaniem gorzej sobie radzi na nierównościach. Pegi są rozklekotane i cały stelaż pracuje , ja odczuwałam nierówności mniej w Pegu. Warto też napisać, że jak kupiłam sobie pierwszego Pega (x-lite) to na początku myślałam, że mi się rozpadnie na pierwszej nierówności, przez to rozklekotanie, potem już nie zauważałam.
No to tak z grubsza, pewnie o czymś zapomniałam. jakbyś miała jakieś pytania to pytaj.
A.