Dodaj do ulubionych

Pierwszy wózek i prośba o poradę

17.10.11, 04:51
Zaczynam się powoli rozglądać za wózkiem. Pierwszym, więc jestem totalnie w tej tematyce zielona i bardzo potrzebuję porady smile.

I tak:

Dziecko urodzi się w marcu.
Wózek ma mieć cztery koła.
Głównie do jeżdżenia po asfalcie/chodnikach, ale parkowe alejki i cięższe tereny też się mogą trafić.
Waga niespecjalnie gra rolę, aczkolwiek co za ciężko, to niezdrowo wink.
Nie mam pojęcia, co jest jeszcze istotne, bo z wózkami nie miałam do czynienia, więc żadnych preferencji nie mam.
Wózek musi być dostępny w sprzedaży w USA.

Poczytałam sobie Wasze forum, poprzeglądałam różne strony i na razie wpadły mi w oko:
Bugaboo Cameleon
Stokke
Mutsy 4Rider
Mutsy Transporter

Żadnego z nich jeszcze nie widziałam na żywo wink.
Moje pytania są następujące:
1) Czy któryś z powyższych bardzo odradzacie/polecacie?
2) Czy jakiś powinnam do listy dopisać?
3) Na co ewentualnie powinnam zwrócić uwagę?

Każda rada mile widziana wink.
Obserwuj wątek
    • lucyna_1980 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 08:09
      Stokke - zdecydowanie.
      W drugiej kolejności Cameleon.
      Sama żałuję, że nie było mi dane korzysztać z gondoli w Stokke bo kupilam go jak córka miała 19 miesięcy ale spacerówka spisuje się znakomicie i jestem bardzo zadowolona. Zresztą nie ja sama - poczytaj forum to sie przekonasz..
    • chubus Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 08:33
      Bierz stokke. W stanach latwo trafic na fajne okazje.ja co prawda tez nie uzywalam gondoli bo zakupilam jak mlody mial 5 mcy ale wozek jest cudowny. No w sumie poza tym co napisalas zostaly ci glownie 3- kolowcesmile
      • saras-wati Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 09:27
        a ja mam alternatywę dla xplorywink mamas&papas mylosmile wózek jest rewelacyjny, amortyzacja fajnie rozwiązana, bo buja się na nierównościach dodatkowo siedzisko; świetnie wyprofilowana spacerówka - nie jest kubełkowa, jak w xplory czy bboo; budka bardzo osłania - można tworzyć własne zestawy kolorystyczne i jest sporo, ciekawych dodatkówsmile
      • shinee5 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 09:40
        W Stanach można jeździć stokke, chodniki są proste (jeśli w ogóle są wink,
        ale w Polsce? Dziewczyny, naprawdę dajecie radę jeździć tym wózkiem u nas? Przyznam, że po jakoś rocznej nieobecności na forum (na tym to w ogóle, wcześniej na wózkach dziecięcych) trochę mnie ta moda na stokke zszokowała.
        • chubus Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 10:03
          Wiesz co ja stokke jeżdżę głownie po polach, łąkach i lesiewink problem jest na kilkunastu metrach gdzie jest wysyłany gruz, kamienie. Da radę ale cieżko. Ale przyznaje się bez bicia, ze zakupilam wozek specjalnie na wyjazdy do stanów i do restauracjismile w tym tygodniu mamy zamiar się przesiasc do MB i zobaczymy co lepsze.
          • saras-wati chubus 17.10.11, 10:25
            no jak to co? oczywiście MB!!
            • chubus Re: chubus 17.10.11, 10:29
              No tego się spoziewamwink na razie tylko jeździłam urbanem duo i był zajebisty ale niestety wtedy zbyt wielki na nasze potrzeby( czyt. pobyt na końcu swiata)
              • saras-wati Re: chubus 17.10.11, 10:36
                no i fotki ze spaceru koniecznie proszę wkleićsmile
                • pomilak1 Re: chubus 17.10.11, 19:41
                  Liczę że zakochasz się w MB i sprzedasz mi ten róż tongue_out ależ Wy mnie nakręcacie na ten wózek tongue_out big_grinbig_grinbig_grin
          • shinee5 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 10:50
            MB na pewno dasz radę po polach, łąkach, lesie i kamieniach wink Mam swifta, jest niezniszczalny.
            A jak on (stokke) się składa? Raczej lekko czy raczej trudno? Pytam, bo rozmyślam nad wózkiem właśnie do galerii i do lekarza i chciałabym, aby fotelik łatwo się wczepiał (a ktoś pisał w którymś z wątków o stokke), że ma fajny fotelik i poleca to rozwiązanie. Tylko trochę odstraszyło mnie zdjęcie, na którym ktoś pokazał jak przenosi wózek w samochodzie - w całości, nie złożony.
            • chubus Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 10:54
              Składa się rewelacyjnie. Ja go przewozem w 307, mieści się bez problemu i zakupy tez jeszcze wejdą. Ja akurat ma fotelik Maxie cosi i adaptery i montuje się bez problemu.
              • didis Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 14:19
                To nasza sylki kochana tak go wozi, dziś z nią nawet o tym rozmawiałamD:
                • le_cardice Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 22:32
                  Czyli Stokke mówicie... Podoba mi się ten purple big_grin. Mylo obejrzałam w necie, ale jakiś taki dziwny mi się wydaje. Muszę je wszystkie na żywo jeszcze obejrzeć.
                  Dzięki!
                  • saras-wati Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 22:59
                    zobacz mylo na moich zdjęciach, tu na forum w wtku o nimwink w necie wygląda zupełnie inaczejsmile mnie cieszy jego oryginalnośćwink i to bujaniesmile no i budka, i jeszcze cudna spacerówka, i...wciąż euforia trwa, więc jestem nim maksymalnie zafascynowana, ale namawiać nie będęwink
            • sylki To ja to ja wożę bez składania :D 17.10.11, 23:12
              ale na mnie nie patrz, bo ja w moim vanie tak przewoże każdy wózek big_grin i bardzo mnie to cieszy, bo nie muszę się bawić w składanie, nawet to najprostrze big_grin

              Ogólnie składa się go w 2 części, ale jest to bardzo proste i mniej skomplikowane niż przy bugaboo. Mylo też fajna opcja, wiem że w stanach jest też teutonia, polecam ją również big_grin
              • sylki Re: To ja to ja wożę bez składania :D 17.10.11, 23:13
                ups najprostsze oczywiście wink
    • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 23:27
      Może ja jestem jakaś dziwna, ale nie mogę pojąć, jak Wy tymi malutkimi kółeczkami typu bugaboo czy mylo (o stokke nie wspominając) dajecie radę po nierównościach. Normalnie nie mogę tego od dawna pojąć. Kto mnie oświeci? smile
      Ja rozumiem, jechać takim wózkiem do centrum handlowego, ale np. do parku na żwirową alejkę to katorga.
      Mój wniosek: jedynie duże koła dają radę.
      • didis Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 23:48
        Stokke wcale nie ma takich malych kól, a na żwirowej drodze każdy wózek ma ciężko, ale i tu można go odpowiednio przystosować - składane koła. Mnie zastanawia coś innego jak wy tymi emmami jeżdzicie po CH? Szczególnie tymi z nieskrętnymi kołami?
        Sama mam MB i nigdy nie miałam lepszego wózka, ale jadąc na spacer do miasta nigdy go nie zabieram - on jakoś pasuje mi lepiej na off road. Natomiast stokke po lesie, ścieżkami spokojnie pojadę.
        • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:14
          didis napisała:

          Mnie zastanawi
          > a coś innego jak wy tymi emmami jeżdzicie po CH? Szczególnie tymi z nieskrętnym
          > i kołami?

          Nie jest za łatwo, fakt, przy kasie najgorzej, bo wózek utyka, ale do CH jeżdżę raz na miesiąc w porywach, a po wybojach codziennie parę godzin, więc dla mnie wybór oczywisty. Do CH biorę volo albo questa, którym na miasto nie wyjadę, bo nienawidzę męczyć się w pocie czoła z chybotliwą parasolką po wybojach, jak mogę pchać mój czołg jedną ręką i nie martwić się o tory itd.
      • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 17.10.11, 23:48
        To musiałabyś zmienić swój wniosek.
        Stokke mawiększe koła od bugaboo, nie wiem jak z Mylo.

        Stokke ma amortyzacje, więc niby czemu miałby nie dawać rady po mieście i dziurawych chodnikach, alejkach parkowych big_grin

        Niestety by mieć pojęcie trzeba nim i innymi wózkami, które skreśliłaś pojeździć big_grin
        ale rozgrzeszam cię tongue_out bo nie wiesz co piszesz, ale ja miałam podobne pojęcie...do czasu oczywiście big_grin
        • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:01
          Dzięki za rozgrzeszenie, ja mam pewnie, jak mi kiedyś wytkłaś, małe doświadczenie z wózkami. Ale wydaje mi się, że nawet najlepszy wózek z małymi kółkami nie daje rady.
          Np. ta cała teutonia fun cs (stelaż jak od fun system). No po prostu nie daje rady w ogóle, ledwo dziura w chodniku, a cała się trzęsie, w parku na kamieniu podskakuje, ja nie mam cierpliwości do takiej trzęsawki! Sprzedaję rychło, tylko muszę obfotografować korzystnie i wracam do mojego zajechanego, zagrzybionego Mistrala, którego wreszcie doceniłam smile

          Kurczę, chciałabym się przejechać kiedyś tym słynnym stokkem, żeby choć móc powiedzieć: "Miałam rację!" wink
          • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:06
            Moją teutonią nie trzęsło big_grin
            no ale moja nie miała 10 lat wink

            Znając twoje podejście, to nawet jakbyś nie miała racji odnośnie stokke, bugaboo czy też mylo, nie przyznałabyś się do tego big_grin

            Każdym wózkiem trzęsie, mniej czy więcej ale trzęsie, jedyny wózek w którym dziecko się buja, to wózek na paskach o krzyżakowym stelażu.
            • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:18
              sylki napisała:

              > Moją teutonią nie trzęsło big_grin
              > no ale moja nie miała 10 lat wink

              Moja ma zaledwie 4 i jest w dobrym stanie wink
              Sylki, a może Ty nigdy nie jechałaś prawdziwym 4-kołowcem i Tobie się wydaje, że każdy wózek musi trząść? Bo nie wierzę, że Twoją teutonią nie trzęsło, cudów nie ma. Jechałam też cosmo niedawno - trzęsło jak cholera i to w centrum miasta. Po prostu ci, którzy nie mieli prawdziwego wózka wink, nie wiedzą, że może nie trzęść, ot co smile

              > Każdym wózkiem trzęsie, mniej czy więcej ale trzęsie, jedyny wózek w którym dzi
              > ecko się buja, to wózek na paskach o krzyżakowym stelażu.

              Emmaljunga duo smart prawie nie trzęsie, płynie. Mistral P trzęsie ciut, szczególnie gondola, ale o niebo mniej niż ta jeżdżąca trzęsawka fun.

              Dlaczego na forum nie ma nic o I-Coo? Oczarował mnie ten wózek przed laty w sklepie, z tym systemem skrętności. Nie znacie? Nie widziałyście?
              • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:23
                aleksandra1357 napisała:
                > Sylki, a może Ty nigdy nie jechałaś prawdziwym 4-kołowcem i Tobie się wydaje, ż
                > e każdy wózek musi trząść?

                Nieee no ja nigdy PRAWDZIWYM wózkiem nie jechałam, no nigdy, te co mam to zabawki big_grin

                Bo nie wierzę, że Twoją teutonią nie trzęsło,

                - widzisz nie trzęsło bo jest miękka, wierzyć nie musisz suspicious

                >
                > Emmaljunga duo smart prawie nie trzęsie, płynie. Mistral P trzęsie ciut, szczeg
                > ólnie gondola, ale o niebo mniej niż ta jeżdżąca trzęsawka fun.

                Mnie emma nie powala, ani prowadzeniem ani urodą, dla mnie jest wielką nieporęczną krową.
                Jeżeli miałabym kupować wózek na bezdroża, kupiłabym pewnie MB
                >
                > Dlaczego na forum nie ma nic o I-Coo? Oczarował mnie ten wózek przed laty w skl
                > epie, z tym systemem skrętności. Nie znacie? Nie widziałyście?

                Znamy widziałyśmy, nie powalił mnie big_grin
                ale tez nie zamierzam o nim pisać jaki to jest zły skoro nie jeździłam nim.
                • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:28
                  sylki napisała:

                  > Nieee no ja nigdy PRAWDZIWYM wózkiem nie jechałam, no nigdy, te co mam to zabaw
                  > ki big_grin

                  To taki żarcik był, mający ułatwić mi zrozumienie Twojego punktu widzenia smile


                  > Mnie emma nie powala, ani prowadzeniem ani urodą, dla mnie jest wielką nieporęc
                  > zną krową.
                  > Jeżeli miałabym kupować wózek na bezdroża, kupiłabym pewnie MB

                  Ja też nie jestem fanką emmy, wolę zdecydowanie teutonię, ale nie pisz, że żaden wózek nie trzęsie, bo emma praktycznie nie trzęsie, co nie zmienia faktu, że jest krową.
                  Ale czy nie lepsza nietrzęsąca krowa od trzęsocego wypasu?

                  Czy ten słynny MB to jest to mniej więcej?
                  www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1426
                  Wygląda bardzo trzęsąco, parasolkowato wręcz, ale to może moje laickie oko nie docenia tego cuda.
                  • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:36
                    Chyba popełniłam jakąś gafę z tym MB, bo może tu chodzi o Mountain Buggy swift, tak?
                    • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:38
                      A nie wiem co wklejałaś, nie patrzałam na link tongue_out
                      Ale mi bardziej chodzi o Urban Jungel niż swift, ale aż z ciekawości odpalę ten link i zobacze co też za gafę strzeliłaś suspicious

                      I naspiszę raz jeszcze, nasze oczekiwania co do wózków się mijają, więc ja zwracam uwagę na zupełnie inne rzeczy niż ty.
                    • sylki ło cholera :D 18.10.11, 00:40
                      wózek na bezdroża jak nic big_grin
                      Dobrze, ze się zreflektowałaś big_grin
                  • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 00:36
                    Powiedz mi co chcesz udowodnić?
                    Ze masz rację, otóż nie masz big_grin

                    Moją teutonią nie trzęsło, więc nie mam pojęcia o czym ty mówisz big_grin
                    W każdym wózku są drgania i nie wmawiaj mi, że w tych twoich cudach nie ma, bo są.

                    Co do PRAWDZIWEGO wózka doskonale cię zrozumiałam, no ale idąc twoim tokiem rozumowania odpowiedziałam ci tak a nie inaczej.

                    Nie chce mi się z tobą dyskutować o wyższości moich wózków nad twoimi i odwrotnie, bo ty masz inne oczekiwania od wózka i ja inne.

                    Tak więc mam w duszy co sobie myślisz o stokke, bugaboo, teutoni i innych modelach big_grin
                    Bo ty wiesz i już big_grin
                    • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 22:09
                      sylki napisała:

                      > Nie chce mi się z tobą dyskutować o wyższości moich wózków nad twoimi i odwrotn
                      > ie, bo ty masz inne oczekiwania od wózka i ja inne.

                      Tak, dokładnie tak, mamy inne oczekiwania i żadna drugiej nie przekona, ale nie lubię zaprzeczania faktom (że niby teutonia fun nie trzęsie i dobrze się prowadzi). Ja się o stokke nie wypowiadam, bo go nigdy nie prowadziłam, ale mogę się wypowiadać o tym, co znam.
                      Dla mnie najważniejsza jest łatwość prowadzenia. Mojego Mistrala przez torowisko i dziury pcham jednym palcem - sam jedzie, teutonię fun przepycham siłą i podbijam na każdym torze.

                      I teren jest dla mnie ważny. Poszłam raz do lasu z koleżanką z Mutsy, ona pół drogi ciągnęła swój wózek za sobą, mimo dużych, pompowanych kół, wróciła cała czerwona i zlana potem i stwierdziła, że więcej wózka do lasu nie weźmie. Moja teutonia jechała popychana jedną ręką.

                      Na początku nie lubiłam mojego Mistrala i nie mogłam się doczekać lżejszego wózka. Kupiłam techno xt i po kilku tygodniach sprzedałam. Naprawdę próbowałam się przekonać, ale nie dało się: musiałam ten wózek cały czas mieć w dwóch rękach, walczyć z nim, popychać, dziecko skakało (a chodziłam po centrum miasta). Widzę na ulicach codziennie dziesiątki Maclarenów i zachodzę w głowę: po co ci ludzie tak się męczą i szarpią z tymi parasolkami, zamiast mieć wygodny wózek. Może mają schody? Ja mam niestety, ale nawet to nie przekonało mnie do lekkiego wózka.
                      • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 22:18
                        No to w jednym się zgadzamy big_grin, a mianowicie, że się nie zgadzamy big_grin

                        Tylko moje cosmo po torowisku, lesie jeździło super, nigdy nie wróciłam zlana potem, czy też nie mówiłam, że never ever go nie wezmę ze sobą do lasu big_grin
                        Dlatego tak zawzięcie bronię teutoni i bronić będę big_grin

                        Może w tych nowych modelach coś pozmieniali i faktycznie się nimi lepiej jeździ smile a może ja "nierozpieszczona" 4 kołowcami o nieskrętnych kołach mam inne podejście i już wink
                        I żeby nie było prowadziłam te twoje prawdziwe wózki, ale dla mnie są nieporęczne i nie ,dziękuję ale woje te co mam/miałam big_grin
                        • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 22:53
                          sylki napisała:

                          > Może w tych nowych modelach coś pozmieniali i faktycznie się nimi lepiej jeździ
                          > smile a może ja "nierozpieszczona" 4 kołowcami o nieskrętnych kołach mam inne pod
                          > ejście i już wink

                          No właśnie to od dawna próbuję Ci wmówić big_grin
                          Że nie wiesz, co dobre, bo jeździłaś samymi trzęsiawkami.
                          Ach, marzy mi się obiektywny jakiś test, wyjeżdżamy normalnie naszymi wózkami na tor przeszkód, ja pcham mojego Mistrala jednym palcem, a Ty się trudzisz ze swoim zgrabnym skrętniakiem big_grin
                          Co rozumiesz przez "nieporęczny"? Wózek nie ma być poręczny, tylko wygodny dla mamy i dziecka. Co z tego, ze techno xt czy teutonia fun są super poręczne, jak są też mega-niewygodne W PORÓWNANIU do krowiastego czołgu?
                          A może ja po prostu więcej chodzę? Pokonuję z konieczności i dla przyjemności całe kilometry codziennie i dlatego może użyteczność wózka jest dla mnie ważniejsza niż jego, szeroko rozumiana, poręczność, uroda, styl.
                          Na Mistralu sadzałam na gondoli starsze dziecko, a na rączce wieszałam rower, na dół wkładałam 10 kg zakupów. Poręczne wózki nijak nie zdały by tego egzaminu, a ja bym się męczyła z rowerkiem i dzieciakiem na ręku.
                          No ale rozumiem, że nie każdy ma tak ekstremalne wymagania smile
                          • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 23:04
                            Kochana (mam nadzieję ze się nie obrazisz)
                            Nie zrouzmiałaś mojego przekazu - trudno
                            Pokonuję dość cięzki teren gdy idę kilka km po dziecko do przedszkola, rzadko kożystam z autobusu, chyba, że spowrotem ze starszą córką.
                            Po drodze mam mega dzirawe chodniki. brak chodników, torowiska, park big_grin kocie łby. Nie będę pisać, że się męczę, bo to by była gówno prawda big_grin
                            Oczywiście na ciężki typowo leśny bezścieżkowy teren stokke się nie nadaje, teutonia mogłaby mieć problem, ale każdy wózek by miał. Możesz sobie pisać co chcesz, ale ja mieszkając w mieście wolę wózek zwrotny, który prowadzę jedną ręką i jedną ręką skręcam, bo to ułatwiają mi skrętne koła big_grin

                            Ojjj najlepsze, że obie wiemy, że każda ma racje (swoją), a i tak piszemy i próbujemy big_grin
                            • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 00:01
                              sylki napisała:

                              > Ojjj najlepsze, że obie wiemy, że każda ma racje (swoją), a i tak piszemy i pr
                              > óbujemy big_grin

                              Ojej, aleś Ty uparta! Mogłabyś już napisać dla świętego spokoju, że jutro sprzedajesz stokka i kupujesz największą emmę, jaka istnieje wink
                              Ale ja się tak łatwo nie poddam, muszę Cię przekonać wink
                              Jedną ręką skrętne koła? Niby jak? Skrętny wózek to trzeba z całych sił trzymać oburącz kurczowo, coby na bok nie zboczył wink
                              O Stokke nie chcę pisać, nie znam, ale dam sobie rękę uciąć, że Cosmo przez nierówne torowisko pchany jedną ręką nie pojedzie, a Mistral P tak.

                              > Po drodze mam mega dzirawe chodniki. brak chodników, torowiska, park big_grin kocie ł
                              > by. Nie będę pisać, że się męczę, bo to by była gówno prawda big_grin

                              Jejku, bo takim terenie takimi kółeczkami i się nie męczysz? Po prostu jesteś wysportowana, zazdroszczę kondycji wink

                              • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 00:08
                                hahahahaha
                                Kurcze szkoda ześ nie ze Szczecina, tobym ci pokazała co Stokke potrafi big_grin
                                Jak bum cyck cyk jedną ręka prowadze wózki, bo drugą mam zajętą przez telefon najczęściej.
                                Dodam, że tą jedną ręką przen najgorszy teren prowadziłam BJCM tongue_out, podbijałam go pod 30 cm krawężniki big_grin
                                Nieee, nie jestem wysportowana (jeszcze) haha

                                Boszzzz ile ja błedów robietongue_out (nie wózkowych, o nie nie ;p)


                                Cholera no nie mogę ci napisać ze sprzedaje Stokke mojego boto by była zbrodnia tongue_out
                                ale nie jest wykluczone ze kupie mistrala ot tak, by móc ci dokpoać wink ze wcale nie jest super hiper ;P
                                Podejrzewam, że mi łatwiej/prędzej będzie kupić mistrala niż tobie stokke czy też cosmo tongue_out
                                • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 00:39
                                  Dobra, Sylki, żarty na bok, kupuj Mistrala P (nie S smile, i się przekonamy smile
                                  A Cosmo prowadzi się prawie identycznie jak fun, kółka z przodu są identyczne i cały stelaż podobny.
                                  I jeszcze mi napisz, że nie blokujesz tych kółek skrętnych! Wtedy chyba zemdleję z wrażenia.
                                  Może i jakimś cudem udaje Ci się szarpać wózek jedną ręką (ale musisz mieć biceps!smile, ale na pewno nie pchasz jednym palcem, a Mistrala można jednym palcem (to na wypadek, jakby reszta palców była zajęta smile.

                                  A tak serio, to myślę, że po prostu wolisz się ciut umęczyć, a za to mieć fajny wózek smile I że tak się przyzwyczaiłaś, że nawet tego nie zauważasz. Są przecież osoby, które na codzień noszą szpilki i zdają się nie odczuwać dyskomfortu, podczas kiedy dla mnie, nieprzyzwyczajonej, jest to katorga. Podejrzewam, że podobnie jest z nami i wózkami smile
                                  • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 01:15
                                    I tu cię zaskoczę
                                    Nie noszę szpilek z rajcji tego ze lubie komfort big_grin
                                    Szpilki owszem na imprezy

                                    Nie umęczyłam się z teutonią nigdytongue_out
                                    Nie mam bicepsu, wrecz rozmawiając i pijac kawę na raz prowadziłam wózek,więc
                                    nie, nie kupię mistrala, bo mija mi się on z celem big_grin

                                    Wózkom nigdy nie blokowałam kół, po to kupuje skrętne by mi ułatwiały jazde tongue_out
                                    Nooo ok raz zablokowałam slalomowi, al z racji jego 3 kół musiałam big_grin

                                    co do modeli teutoni, one nigdy nie są takie same tongue_out
    • chubus Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 01:20
      Napisze tak: przy trójce starszych moim ukochanym woZkiem był bebecar. Dokładnie multipla AT- wozek czołg na wielkich pompowanych kołach, skretny, dawał radę w każdym terenie. Michalak ten wozek wielka miłością. Miałam kilka egzemplarzy multipli, poza tym stylo AT i trackera. Miałam rownież icoo o którym pisałam, kilka rożnych mutsy itp. I mogę z pelnym doświadczeniem napisać, ze stokke łączy wszystkie najlepsze cechy tych wózków poza tym jest lekki, skretny po prostu cudowny. Stokke trzeba po prostu wypróbować a nie pisać ze jest be bo ma małe kółka.
      • saras-wati Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 07:34
        aleksandra, może i ja dorzucę swoje trzy groszewink miałam teutonię fun system(nowiutką), no i trzęsło nią strasznie....zwłaszcza z maleńkim dzieckiem, potem było lepiejwink znajomi to samo mieli wrażenie z trójkołową teutonią...ale ja uwielbiałam ten wózek za skrętność, lekkość prowadzenia i małe rozmiary po złożeniuwink

        co m&p mylo, to on nie trzęsie - tzn. rodzic odczuwa trzęsienie na rączce, bo mimo wszystko dosyć twardy jest, ale siedzisko czy gondola jest w taki sposób montowane, że na nierównościach buja sięsmile

        co do mountain buggy, to miałam swifta i urbana, no i moje zdanie znaciebig_grin
        • shinee5 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 08:56
          To i ja podam mój ranking "trzęsiawek" smile
          Miałam / mam trzy wózki: Emmaljunga smart, MB swift i Baby jogger city mini

          emmaljunga na chodniku nie trzęsie, nawet jak są dziury, ale trochę już trzęsie w lesie

          smart na chodniku nie trzęsie, w lesie w sumie znacznie trzęsie, ale samo siedzisko się delikatnie buja, więc jest ok

          Mini - ten to trzęsie w każdych warunkach, ale pewnie i tak mniej niż niejedna parasolka, ja go trzymam w samochodzie i głównie używam w centrum handlowym;
          • sylki Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 09:24
            Bo to nie do końca o amortyzację chodzi wink, ale o wszystko, budowę stelaża itd.
            Taki bee ma amortyzację na 4 koła, a trzęsie nim, matko niemiłosiernie.
            Ale ja podtrzymuje swoje zdanie odnośnie mojej teutoni, mi dzieckiem nie trzęsło i już.
            Z tym, że by pisać o wózkach trzeba nimi choć pojeździć dzień dwa, a nie podotykać w sklepie uncertain
            Przychodzą tu dziewczyny nie mające pojęcia o jakimś wózku i wypisują bzdury, bo one go dotykały/widziały w sklepie, no śmiech na sali big_grin żeby nie było, to do żadnej z was, ale tak to wygląda bardzo często.

            Mi się nie podoba Fyn, Emma, no ale do cholery nie mogę o tych wózkach złego słowa powiedzieć, za wyjątkiem, że mi się nie podobają, ale to jak wiadomo rzecz gustu smile

            Dodam jeszcze, że moje dzieci lubią trzesawki i to każde big_grin
            A pompowane koła to mit i już big_grin
            • lamciad Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 09:44
              Fakt,pompowane koła to nie klucz do sukcesu,bo np.wspomniana firma - emmaljunga - ma świetny model City Cross,koła piankowe,a wózek jedzie po wszystkim.
              Dla mnie emma to wózek tylko i wyłącznie stacjonarny,do lasu,w trudny teren,na śnieg,na wicher,ulewę i śnieżycę,sprawdza się też na tych naszych dziurawych chodnikach.I zawsze ten wózek polecam,jednak TRZEBA mieć drugi w zapasie,właśnie na wypady,a czy to będzie coś większego typu stokke,bugaboo,MB,czy jednak małe parasolki to juz wynika z codziennych potrzeb albo zboczenia wózkowegowink

              Do autorki wątku - bierz bugaboo albo stokke!To są wózki "kompromisy",wygodne,lekkie,skrętne,średnie gabarytowo,mieszczą sie do większości samochodów.
              • didis Ja miałam i'coo peak 4 18.10.11, 11:17
                Sprzedałam po 7 mcach, był perfekcyjnie dopracowywany, ale miał dziwny system jechania do tyłu, cofałaś jak samochodem. Miał małą gondolę i był cięzki - ale fakt bardzo dopracowany. Mój był z 2007roku. Sprzedałam nie żałowałam zamieniłam na bugaboo frog.
                • chubus Re: Ja miałam i'coo peak 4 18.10.11, 11:22
                  Icoo tez szybko sprzedalam, miałam podobnie w 2007smile na pierwszym wyjeździe się raczka popsula i badziewoe przestało się składać. W świecie dziecka w sumie naprawiali mi to 5 razy.
                  • le_cardice Re: Ja miałam i'coo peak 4 18.10.11, 20:37
                    To jeszcze mi powiedzcie, jak wygląda sprawa stokke i fotelika samochodowego? Da się coś tam wpiąć?
                    • sylki Re: Ja miałam i'coo peak 4 18.10.11, 20:44
                      Tak da się,
                      fotelik stokke BeSafe izisleep ten bez adapterów, cena dość spora, a wrecz zabija bo ponad 1100 zł uncertain
                      www.4kids.com.pl/sklep.php,
                      a jest to ten sam fotelik co ten
                      www.nokaut.pl/foteliki-samochodowe/besafe-izi-sleep.html?gclid=CM-eqenw8qsCFcNJ3god9ALazg#pid=1&cid=205 tylko z tego co się dowiedziałam, to nie zamontuje się go na stelażu sad

                      Zapomocą adapterów maxi cosi i peg perego, byc może jeszcze jakiś, ale nie mam o tym pojęcia
        • aleksandra1357 Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 18.10.11, 22:57
          saras-wati napisała:

          > aleksandra, może i ja dorzucę swoje trzy groszewink miałam teutonię fun system(no
          > wiutką), no i trzęsło nią strasznie....zwłaszcza z maleńkim dzieckiem, potem by
          > ło lepiejwink znajomi to samo mieli wrażenie z trójkołową teutonią...

          Uf, już myślałam, że jestem z kosmosu i tylko mój fun trzęsie smile
          • saras-wati Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 07:22
            no nie, to są małe, piankowe koła i dosyć twarda amortyzacja...bardzo lubiłam ten wózek, dopóki jechałam po równym chodniku, nawet kostce etc., ale przy dziurawych, musiałam z całej siły trzymać rączkę, bo starałam się dodatkowo amortyzować wózek, by młoda nie wyleciała, hehe; To był nowiutki wózek, więc nie może być mowy, że był sfatygowany etc...
            w lesie było znośnie, ale w lesie to maclarenem xt jest znośnie - na ubitych ścieżkachwink

            Miałam też wózek na pompowanych kołach, może nie emmaljungę, ale świetna amortyzacja i nieskrętne koła...i? Sto razy wolę teutonię funwink
          • saras-wati Re: Pierwszy wózek i prośba o poradę 19.10.11, 12:32
            aleksandra, przyszła mi jeszcze jedna rzecz do głowy...podobnie, jak Ty rzadko jeżdżę do CH, bo nie lubię...ale do codziennego funkcjonowania nie potrzebuję kolubrynywink właściwie to taki cieżki wózek, utrudnia mi życia...

            po pierwsze, mieszkam na poddaszu, więc wnoszenie ciężkiego wózka nie jest wskazane...
            po drugie , w ciągu spaceru załatwiam jakieś sprawy - tu wnoszę trzy schodki, tam wnoszę trzy schodki...i niby to nie jest dużo, ale w ciągu spaceru nazbiera się tego trochę i czuję to w kręgosłupie...
            po trzecie, często przemieszczam się samochodem z małym bagażnikiem, więc wielkiego wózka nie zabierałabym ze sobą i pozostałoby mi noszenie dziecka na rękach lub nosidlesad

            a tak mam m&p mylo, który jest niezwykle kompaktowy, prowadzi się bajecznie, mały stelaż, który mieszczę bez najmniejszych problemów, a maluchem nie trzęsie, bo siedzisko spacerówki jest tak montowane, że dodatkowo buja się na nierównościachwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka