Dziewczyny, pare dni temu pisalam na tym forum o moim dylemacie w wyborze pomiedzy Inglesina Balestrino a Quinny Moodd. Ostatecznie doszlam do wniosku, ze musze miec Balestrino (zawsze planowalam, ze jesli bede miec corke, to kupie te gondole). No a poniewaz sama gondola balestrino to wydatek ponad 3000 zl, musze wydac troche mniej na stelaz pod fotelik samochodowy+ spacerowke. No i wczoraj olsnilo mnie, bo moj kolor wybrany dla Moodda jest tez dostepny ze stelazem Buzza, a kosztuje 1000 zl mniej. Bylam cala szczesliwa, ze tak super sobie to wykombinowalam, do czasu az nie zaczelam czytac niektorych opinii nt. Buzza... No wlasnie: ze przednie kolko to katastrofa, bo nie da sie nim manewrowac wlasciwie w zadnych warunkach; ze siedzisko kubelkowe male, nieergonomiczne; ze daszek maly; ze skrzypi, ze rysze sie niemilosiernie, itd. itp. Oczywiscie pozytywne recenzje tez znalazlam ale wiadomo, jesli ktos pisze takie negatywy, to czlowiekowi zapala sie czerwona lamkpa.
Bardzo wiec prosze wszystkie dziewczyny, ktore testowaly Buzza o wszelkie komentarze- jaki Waszym zdaniem on jest. Dodam tylko, ze mieszkam w domu jednorodzinnym w glebokiej wsi

(zero chodnikow, zero utwardzenia).