Kilka słów ode mnie.
Zanim nabyłam Questa drogą kupna nagłego i dla mnie samej nieprzewidywalnego, trochę kpiłam w duchu z fanek Maclarenów. No i właściwie to nawet dziś nie wiem, co jest w tych wózkach takiego, że można je tak uwielbiać (lub nienawidzić - to też możliwe). Ja w każdym razie jestem w tej pierwsze grupie.
XT robi na mnie ogromne wrażenie. Spędziłam wiele godzin na blogu Marty, Eweliny i pzeszukałam całe forum, ale zdjecia i opisy jakoś nie oddają uroku tego wózka. No coś w sobie ma

Stoi sobie teraz i pod pretekstem dosychania tapicerki pyszni się na jednym pozostałym skrawku podłogi, jaki mi został w mieszkaniu. Jutro powędruje do szafy, ale dziś niech sobie postoi.
O właściwościach jezdnych nie będę się rozpisywać, bo po pierwsze, jeszcze nie byliśmy razem na dworze, a poza tym sporo tu już było na ten temat. Ciekawi mnie, jak będzie z odgłosami kół, bo opinie są różne.
Budka jest przerewelacyjna - wiem, wiem, to też banał, ale ja dopiero teraz tego doświadczam. Quest praktycznie wcale nie miał budy. W ogóle ten Quest to jakby zupełnie inny wózek - miałam rocznik 2011, więc nie jakoś lata świetlne odstępu czasu.XT jest taki, hm...dopracowany, bardziej luksusowy. A Quest zwyczajny. Bardzo podoba mi się to, że elementy odblaskowe są inaczej zrobione i nie schodzą w praniu tak jak w Queście. Podnóżek trochę mniej wygodnie regulowany, za to oparcie o niebo fajniej no i prawie na płasko. Mocowanie pasów równie upierdliwe, nawet bardziej - od rana bolą mnie koniuszki palców od próby wyjęcia pasów z tych ramek. Fakt, ze pewnie poprzednia właścicielka nigdy tego nie robiła, więc się jeszcze nie wyrobiły - wózek nie był używany z wkładką no i jest dość nowy.
Kolorek Champagne jest niezwykły. Dokładnie w takim samym kolorze mam śpiworek od Magdy

Taki beż podbarwiony różem. Do tego wszystkie elementy plastikowe są srebrno-siwe, a kosz ciemnoszary. Razem wygląda bardzo elegancko i świeżo. Myślałam, że nie będzie mi pasować wkładka od Forumki, bo jest brązowo - seledynowa, ale okazało się, że z drugiej strony jest właśnie taka srebrono-siwa jak te elementy od tapicerki i wydaje mi się, że razem jest miodzio.
Zobaczcie zresztą same:
bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/92/15/09/01c0111b4d.jpg