Moja córka na dobre wypięła się na wózek

Wiadomo, że na siłę jej nie będę wkładać, ale chciałabym żeby jeszcze z pół roku pojeździła

Od poniedziałku chodzi do p-la, więc wózek na poranny bieg nam nie potrzebny bo mamy bardzo blisko. Ale dłuższe trasy to już dla niej też nie problem

W drodze po starszaka na basen łaskawie wsiadła do wózka, bo było błoto i ją przekupiłam mambą
Dzisiaj 2 godzinny spacer też nie był dla niej żadnym wyzwaniem, szła i tyle

(wózka nie zabrałam)
No i stoi ten wyszorowany GT i bee+ w szafie i się grzeją

I tak dumam...sprzedać GT i bee+? Kupić coś taniego, awaryjnego?
Na pewno wózek bym chciała mieć na wakacje, bo łatwiej mi będzie się poruszać z tobołami

Ale problem mam jaki? bee+ da radę na wakacjach? (jedziemy do Włoch) a może GT zostawić a ukochane bee+ sprzedać??
Nie wiem co robić. Trzymać dwa wózki w szafie, bo je lubię? to chyba przesada, co??
Ech smutno mi troszkę, że to już koniec


ps na trzecie dziecko nie ma szans