Mam go już kilka dni. Wózek bardzo mi się podoba.I mojej córci również-po rozpakowaniu kazała się wozić po mieszkaniu. Jesteśmy po kilku spacerach i Laura siedzi sobie w nim wygodnie i nawet nie woła żeby ją wysadzić. I tak-naczytałam się tu o stukaniu,pukaniu i innych dźwiękach wydawanych przez ten wózek i bardzo się tego bałam. Ale według mnie tragedii nie ma (jeśli chodzi o stukanie).Owszem stuka, na nierównych chodnikach albo na czymś w rodzaju kostki brukowej( główną ulicę w Kielcach-deptak mamy wyłożoną taka dużą kostką i tam rzeczywiście stuka ).Ale czy to stukanie rożni się aż tak drastycznie od stukania w innych parasolkach-chyba nie. Ale pojawił się inny problem - moje mini piszczy,skrzypi, a konkretnie piszczą mu koła z tyłu. To skrzypienie ujawniło się na naszym drugim spacerze. Czy jest coś z nim nie tak czy po prostu mini tak ma?Powiedzcie,proszę. Bo jak to stukanie jestem w stanie przełknąć , tak tego pisku kół za cholerę nie zniosę. Słychać go na odległość. Ludzie się na mnie patrzą jak jadę (ale ma wózek-pewnie takie myśli im chodzą po głowach),aż mi wstyd. Jak jechałam tylko na przednich albo tylnich kołach -była cisza.Ale dzisiaj podniosłam przód do góry,bo już nie wytrzymałam tego dźwięku a tu koła dalej piszczą. Teraz sobie myślę czy się tam nie dostał jakiś piasek,ale ja nie jeżdżę po takich terenach. No fakt, na chodniku też jest pełno piachu.
Ja mam nadzieję,że da się zlikwidować to piszczenie,bo naprawdę wózek bardzo mi podszedł. Wysokość rączek ok.,składanie super (nienawidzę składać parasolek w sposób w jaki składa się większość z nich),fajnie się prowadzi, w podbijaniu też nie ma tragedii.
Czy Wasze też skrzypią? Czy mnie się trafił taki egzemplarz? Dziewczyny naprawdę nie chce mi się wierzyć,że wózek aż tak może skrzypieć.
A to zdjęcia mojego mini,które już kiedyś oglądałyście )))))))))))
Wkładka trochę nie pasuję,ale na razie taką mam.

[/img]

[/img]

[/img]

[/img]