No juz juz myslalam,ze sie skutecznie wyleczylam!A tu wzielo mnie i naszlo.Moze zaczne od mojej floty,z ktorej jeden pojazd musi "wyjechać" i zrobic miejsce drugiemu.Od narodzin córki jest z nami bboo cam 3 i pozostanie,bo zaczeka na nasze kolejne dziecko,poza tym uzytkuje u rodzicow.Numer dwa to micralite,tez bym zostawila,bo super na wyjazdy.No i trzeci to bee.Szczerze mówiąc przestał mnie zachwycać

Wkurza mnie podbijanie ii te małe kółka,które stają dęba na najmniejszej przeszkodzie.Słaby teraz sezon na sprzedaz takiego wozka,ale moze sąsiadka się skusi z myślą o wiośnie.
No i teraz czego mi trza...młoda ma 2 lata,mysle,ze góra pół roku jeszcze pojezdzi,bo woli na nogach (w przeciwienstwie do brata,prawie 7 latka,ktory z checia by zadek przewiózł).Przed nami zima,wiec 4 koła i dobra buda.Rozmyslam na bj versa gt.Obecnie na tydzien mam zwyklego gt,ale 3 kola nigdy mnie nie zachwycaly i zachwycac nie beda
choc o wiele łatwiej sie takim wozkiem manewruje.
Nadmienie moze jeszcze,ze przez pol roku mialam mb swifta i ten mnie kompletnie rozczarował.
Helpunku mi trzeba,bede zadowolona z tej versy?Córka raczej z tych srednich,wazy teraz ok.12kg.