Maclaren Triumph czy Maxi Cosi Noa ?
doszłam do wniosku, że wózek parasolka o wadze 9kg nie jest mi potrzebny i w tej chwili jest bez sensu, bo mam teraz techno xt, które waży 8kg i byłam nim na dworze dwa razy, bo po prostu nie chce mi się z nim wychodzić, zawsze gdy mam wyjść, to wolę bookleta, a to ze względu na jego wagę/kosz na zakupy/wygodne siedzisko/pełną rączkę, więc... muszę kupić coś, co będzie konkurencją dla bookleta, czyli np będzie lżejsze
jak będzie mi potrzebna cięższa parasolka, to sprzedam techno i sobie kupię

a tymczasem szukam czegoś lekkiego z odchylanym oparciem
ponieważ na rynku nie ma lekkiej parasolki, która jednocześnie byłaby dla mnie wysoka, miała wysokie oparcie i głębokie siedzisko, to muszę z czegoś zrezygnować, mac Triumph ma rączki na tej wysokości co Noa (około 103cm), Triumph oparcie 46+23 siedzisko, a Noa oparcie 51/52+19,5 siedzisko
co radzicie? Triumph lżejszy, Noa fajniejsza (wizualnie) albo poprostu trochę inna

bo triumpha już kiedyś mialam
fajne głebokie siedziska mają wózki peg perego, szkoda że Si jest ciężki, a pliko mini zdecydowanie za niski (niższy od w/w)