.. i sama nie wiem
Na stanie Jedo Fyn i Armadillo. Syn (14 miesięcy) jest w żłobku, ja w pracy, więc póki co rzadko używamy wózków, przeważnie na weekendzie. Jeśli już to Jedo, bo okolica bardzo nierówna, Armadillo głównie jeździ w bagażniku. W sensie w okolicy bloku jest bardzo kiepsko, kawałek dalej w stronę żłobka już jest lepiej, ale mimo wszystko w poprzedniej lokalizacji Armadillo sprawdzało się dużo lepiej.
Myślę o jakiejś zmianie na wiosnę, żeby odbierać małego wózkiem ze żłobka. Szukam połączenia Jedo i Armadillo, czyli dobra amortyzacja oraz wygoda i kompaktowość. Sama nie wiem też co zrobić ze wspomnianymi wózkami. Jedo chyba zostawię sobie dla drugiego dziecka ze względu na gondolę (to jeszcze trochę), Armadillo uwielbiamy z synkiem, ale jednak chyba za bardzo go telepie.
Warunek konieczny - jak najmniejszy po złożeniu, drugi warunek konieczny - amortyzacja.
Rozmyślam nad : BI, BJCE, BJCM Gt, Britax B-Motion. Co jeszcze Wam przychodzi do głowy ? Prędzej interesuje mnie używka, ale rozważę też nowy. Fajnie było, gdyby wózek był w ostateczności jakąś alternatywą dla niemowlaka.