Oj wiem, bredze. Ale serio mi przeszlo, serio wózka uzywamy jak juz musimy (aczkolwiek z przyjemnoscią) zatem zeby juz nie zasmiecac watku sprzedazowego dyskusją tutaj napisze i zapytowywuję...
MBUJ i BEE ida w swiat, a ja w ich miejsce wymysliłam maca xt. Uwielbiałam ten wózek i z chęcią do niego wróce.
Czemu maclaren? Raz ze mam ochote do niego wrócić, dwa ze zachciało mi sie parasolki, a trzy ze chce wózek lekki, dobrze prowadzący się i waski, mały.
Myslałam o snapie, owszem, jest lekki, składa sie genialnie, ale to jednak pełnowymiarowy wózek, wolałabym cos węższego.
Wiem, bee jest wąski i lekki, ale mrozi mi mnóstwo kasy, a ja jeżdze wózkiem na tyle rzadko, ze jednak wole cos tanszego.
Przygrzało mi?
A jesli nie... moze macie jakies propozycje co zamiast maclarena?
PS. Moja córa lubi jeździc w wózkach, nie protestuje, jest spelnieniem marzen wózkomaniaczki

ale lubi tez nóżki, kroczy wtedy dumnie, a ja lubie na to patrzec.

i dlatego czesto na bliższe trasy idziemy bez wózka.