Dodaj do ulubionych

no i mamy skierowanie do neurologa :(

29.04.10, 09:30
Moja Tosia ma 10 miesiecy i odkad sie urodzila, nie lubila jak sie
ja łapało za raczki. Poprostu odrzucala je do tylu. Myslalam ze to
taki typ ksiezniczki. Ale na ostatniej wizycie u pediatry jak
pokazałam o co chodzi i ze w ogole nie wstaje, nie próbuje sie
przemieszczac (raczkowac), nawet nie sprezynuje nogami (gdy próbuje
ja postawic do pionu, to unosi nozki do pozycji sidzenia) to Pani
doktor troche sie zaniepokoila...
A ja juz w ogole nie wiem co o tym myslec :( caly czas mnie wszyscy
uspokajali, ze młoda idzie swoim tempem,a tu nagle neurolog??

Panie Piotrze, co to moze byc??

Z góry dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • mama_yasminum Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 29.04.10, 09:38
      przepraszam najmocniej Panie Pawle ;) oczywiscie... Jakis Piotr
      chodzi mi po glowie chyba.
    • mama-008 Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 29.04.10, 15:18
      a ja sie Twoja mała przemieszcza?
      pełza?
      siada sama z pozycji leżacej?
      jezdzi na pupie?
    • kj-78 Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 29.04.10, 20:42
      U nas podobnie, to ciekawe, co piszesz. Moja tez nie lubi, jak sie
      ja bierze za raczki, w zadnej sytuacji. A jak ja nosze, to zazwyczaj
      ma rece w pozycji "samolot". Nie przeszkadza jej to jednak w
      bawieniu sie malymi przedmiotami, obracaniu ich, przekladaniu z
      raczki do raczki, wiec sie nie martwilam. Pediatra tez nic nie
      powiedzial. Teraz sie niepokoje, bo corcia jeszcze nie zaczela
      pelzac, podnosi sie tylko na raczkach i odjezdza do tylu, co ja
      bardzo denerwuje. Tez mi lekarz mowil (2 miesiace temu), ze ten typ
      tak ma, ze trzeba poczekac. Tu gdzie mieszkam nie dostaje sie
      skierowania do neurologa z takich powodow, ale na wlasne zyczenie
      (zeby sie mama nie martwila) dostalam skierowanie do fizjoterapeuty.
      Po 2 miesiacach czekania idziemy za 5 dni. Ciekawe, co powie...
    • ezaremba Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 30.04.10, 12:20
      Nie martwiłabym się na zapas wizytą u neurologa. Neurolog sprawdzi
      odruchy dziecka i jeżeli stwierdzi, że warto dziecko postymulować da
      poprostu skierowanie na rehabilitacje (rehabilitant pokaże Ci jak
      ćwicyć w domu, żeby pomóc dziecku) albo sam pokaże Ci jakieś ćwiczenia.
      U nas w każdym razie właśnie tak było. Po kilku dniach ćwiczeń córka
      zaczęła się obracać na wszystkie strony, czego właśnie nie robiła.
    • mama_yasminum Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 30.04.10, 13:52
      Witajcie,

      Bardzo dziekuje za wsparcie :) Neurologiem sie nie martwie, sadze ze
      tylko pomoze, nie - zaszkodzi. Martwie sie raczej tym, ze mala nie
      ma potrzeby przemieszczania sie. Nie raczkuje, nie pełza, nic a nic.
      Obracac sie obraca z plecków na brzuszek i odwrotnie, a raczki ma
      sprawne, łapie paluszkami okruszki, przeklada zabawki z jedenj
      raczki do drugie, czyli chyba wszytsko ok. Bawi sie w kosi-kosi,
      tylko nie lubi ja sie ja dotyka za te łapki malutkie...
    • archeopteryx Re: no i mamy skierowanie do neurologa :( 30.04.10, 15:07
      Moja córeczka też nie lubiła być chwytana za rączki. Nie
      sprężynowała na nóżkach, nie lubiła się turlać, z brzuszka na plecy
      odwracała się bardzo sporadycznie, nie pełzała. Trochę się
      martwiłam, że nie wykazuje chęci do przemieszczania się. Też
      dostaliśmy skierowanie do neurologa, ale to akurat z powodu kręcenia
      rączkami. Neurolog nie miała zastrzeżeń do jakości rozwoju. Moja
      córeczka zaczęła raczkować gdy miała 9 miesięcy i od tej pory
      przemieszcza się z prędkością błyskawicy.
      • thunder_storm archeopteryx 30.04.10, 17:00
        archeopteryx napisała:
        Też dostaliśmy skierowanie do neurologa, ale to akurat z powodu kręcenia
        > rączkami.

        jak możesz napisz co neurolog powiedział o tym kręceniu rączkami? Mój syn też
        tak robi i nie wiem czy mam się martwić, bo mój pediatra zbagatelizował sprawę,
        więc nic dalej nie robiliśmy z tym, a może powinniśmy to skonsultować z neurologiem.
        • aga.n.f Re: archeopteryx 30.04.10, 23:36
          Wiecie jak strasznie trudno jest odpowiedzieć na Wasze pytania bez zbadania
          dziecka? To byłoby bardziej wróżenie z fusów niż rzeczowa odpowiedź.. Neurolog
          musi zbadać dziecko, sprawdzić odruchy itd. Udzielając odpowiedzi tutaj możnaby
          jedynie przyprawić mame o zawał lub zbagatelizować poważne objawy (bo nie widzi
          się dziecka).
          Jedynym objawem jest wizyta u dobrego neurologa.

          Ps. O co chodzi z tym kręceniem rączkami? O rotację dłoni przy sięganiu po
          zabawkę (tak ma np mój synek)?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka