mama_yasminum
29.04.10, 09:30
Moja Tosia ma 10 miesiecy i odkad sie urodzila, nie lubila jak sie
ja łapało za raczki. Poprostu odrzucala je do tylu. Myslalam ze to
taki typ ksiezniczki. Ale na ostatniej wizycie u pediatry jak
pokazałam o co chodzi i ze w ogole nie wstaje, nie próbuje sie
przemieszczac (raczkowac), nawet nie sprezynuje nogami (gdy próbuje
ja postawic do pionu, to unosi nozki do pozycji sidzenia) to Pani
doktor troche sie zaniepokoila...
A ja juz w ogole nie wiem co o tym myslec :( caly czas mnie wszyscy
uspokajali, ze młoda idzie swoim tempem,a tu nagle neurolog??
Panie Piotrze, co to moze byc??
Z góry dziekuje za odpowiedz.