sześciolatek na rowerze

05.07.11, 12:27
wielką miłością mojego syna jest ostatnio rower :) jesteśmy z niego dumni, że swobodnie przejeżdża nawet do 30km; spotkałam się jednak z zarzutem, że robimy dziecku krzywdę, że to za dużo, że grozi to przerostami komór serca i nie wiadomo czym jeszcze...
mieszkamy pod górami, więc trasy nie są łatwe; nie forsujemy jednak syna ponad jego możliwości, zawsze są odpowiednie postoje, odpoczynek, nigdy po powrocie syn nie skarżył się na zbytnie zmęczenie, przeciwnie - zazwyczaj ma niedosyt jazdy :) takie dalsze wycieczki robimy zazwyczaj w sobotę/ niedzielę;

moim zdaniem taka aktywność, która nie wykracza poza chęci i możliwości fizyczne dziecka to samo zdrowie i radość, ale jednak zasiano mi ziarnko niepewności...

czy i kiedy należy ograniczać aktywność fizyczną dziecka?
    • pawel.zawitkowski Re: sześciolatek na rowerze 08.07.11, 14:05
      Witam,
      wydaje się, że regularne 30. kilometrowe wycieczki dla 6. latka to za dużo. Nawet mi...
      Wiele jednak zależy od jego wydolności i cech motorycznych. To jest jak najbardziej możliwe do oceny, ale tylko w bezpośrednim kontakcie. Może to na przykład zrobić pediatra, który znał młodego wcześniej...
      Nie chodzi tylko o to co teraz jest dla niego do zniesienia. Chodzi głównie o konsekwencje odległe.
      Jak najbardziej ma Pani racje, że to co zniesie dziecko jest ok. ale warto wziąć jeszcze pod uwagę, że sześciolatki nie mają zdolności racjonalnej oceny swoich możliwości, a organizm często pozwala na graniczne przeciążenia, do tego to facet i pewnie wie Pani jak to jest z facetami kiedy się na coś napalą. Dojechałby pewnie do Szczecina, gdyby mu na to pozwolić... problem tylko co potem...
      Jeszcze jedno: "...mieszkamy pod górami, więc trasy nie są łatwe..." No właśnie...!

      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja