b.bujak
05.07.11, 12:27
wielką miłością mojego syna jest ostatnio rower :) jesteśmy z niego dumni, że swobodnie przejeżdża nawet do 30km; spotkałam się jednak z zarzutem, że robimy dziecku krzywdę, że to za dużo, że grozi to przerostami komór serca i nie wiadomo czym jeszcze...
mieszkamy pod górami, więc trasy nie są łatwe; nie forsujemy jednak syna ponad jego możliwości, zawsze są odpowiednie postoje, odpoczynek, nigdy po powrocie syn nie skarżył się na zbytnie zmęczenie, przeciwnie - zazwyczaj ma niedosyt jazdy :) takie dalsze wycieczki robimy zazwyczaj w sobotę/ niedzielę;
moim zdaniem taka aktywność, która nie wykracza poza chęci i możliwości fizyczne dziecka to samo zdrowie i radość, ale jednak zasiano mi ziarnko niepewności...
czy i kiedy należy ograniczać aktywność fizyczną dziecka?